przez LEM » 18 sie 2013, 22:56
Jeśli chodzi o wgniotki to naprawy typu smart-repair mają bardzo wąskie zastosowania. A to, że dojście złe, a to, że na zgięciu to już się nie da, albo za blisko przetłoczenia itp. Poza tym są kosmicznie drogie (2-3 wgniotki 1cm na elemencie już przewyższa koszt typowej naprawy blacharsko lakierniczej).
Ja mam wgniota, na klapie bagażnika, lakier nie odpadł, więc za bezsens uznałem wizytę u normalnego blacharza. Objeździłem wszystkie zakłady oferujące smart repair w Poznaniu. Żaden sie nie podjął, bo wgniot zbyt blisko przetłoczenia... No i tak jeżdżę z tym (w sumie nawet zapomniałem, że ten wgiotek tam siedzi), bo nie spieszno mi wydawać kilkaset zł na coś (bo ciężko nazwać to naprawą), co de facto nic nie zmieni w aucie. Z tych samych powodów nie ruszam bąbelków na nadkolu, dopóki rdza nie zeżre całego elementu, bo się to po prostu nie opłaca w 10 letnim aucie.
Matthies – głęboko przetarłeś? Polerka nie załagodzi sprawy?