u mnie problem powrócił na wiosnę (całą zimę przejeździłem ok, przyp.: jesienią były wymieniane niektóre kable elektryczne + czyszczenie przepływomierza).
od ok. miesiąca gasła sobie tak 1-2 razy/tydzień, wczoraj zgasła 10 razy na 20 km..
(mocno padało – już widziałem związek...ale dzisiaj też padało – nie zgasła ani razu
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
)
przyp.: po zgaśnięciu pali od razu, nawet bez zatrzymywania (tyle, że bez zatrzymania
wspomaganie nie chce ruszyć)
jedyny błąd (w oczekujących): U2023: vehicle communication network fault
pytania (rzućcie pliz łaskawym okiem

1) "efekt dupiatej jakości konektora marki PSA przy FPS" – co to jest FPS ?

2) mechanik proponuje wymianę całej elektryki (do tej pory wymieniał pojedyncze kable, co
trochę/chwilowo pomagało) – co sądzicie ?
3) zanotowałem sobie: czujnik położenia wału, zawór scv, czujnik ciśnienia paliwa na szynie CR – mech. mówi, że to wszystko można wykluczyć (bo nie dzieje się nic z obrotami – po prostu gaśnie tzn. pedał gazu umiera bez innych objawów) – czy ma rację ?
ps: (nie wiem, czy jest związek) czasem zaświeca mi się check silnika i wchodzi w awaryjny, jeśli na średniorozgrzanym (do obwodnicy mam 20 km, więc chyba jednak zdąży się rozgrzać) pojadę dłużej powyżej 3000 obr., ale jak się zatrzymam, to potem mogę sobie już jechać do woli. błędu żadnego nie zapamiętuje.
Pozdr.
G.