Dzisiaj odpiąłem i wyczyściłem klemy i bieguny z akumulatora. Niestety po podpięciu wszystkiego Mazda nie chce odpalić, kręci dobrze, ale nie zaskakuje. Próbowałem zrobić twardy reset jednak również nie przyniósł żadnych efektów.
Proszę o pomoc.
https://www.youtube.com/watch?v=QNR1aEpen0A
https://www.youtube.com/watch?v=iO_MKUHvtDU
Kręci kręci ale nie odpala
Strona 1 z 1
- Od: 26 wrz 2013, 18:56
- Posty: 69 (2/0)
- Skąd: Gliwice
- Auto: Była:
Mazda 6 GH 2,5l 170KM L5-VD
zapłon Ci się wysypał jak dla mnie – chyba czas na nowy moduł kolego. Sprawdź tylko jeszcze kable zapłonowe czy nie są uszkodzone.
- Od: 25 lip 2013, 21:08
- Posty: 1303 (26/14)
- Skąd: United Kingdom / Piła
- Auto: Jest: Mazda6 GL'17
Była: MAZDA6 GH '08 Była: MAZDA 323F SPORT '03
Można jakoś sprawdzić poprawność działania modułu / cewki zapłonowej? np. przy pomocy miernika?
- Od: 26 wrz 2013, 18:56
- Posty: 69 (2/0)
- Skąd: Gliwice
- Auto: Była:
Mazda 6 GH 2,5l 170KM L5-VD
dejwid92 napisał(a):Można jakoś sprawdzić poprawność działania modułu / cewki zapłonowej? np. przy pomocy miernika?
Pewnie, że można, ale to wcale nie takie proste – pomiar oporności cewki jest zależny od wielu czynników, więc trzeba mieć o tym dobre pojęcie, żeby nie wprowadzić się w błąd wynikiem. Ja kiedyś tak bawiłem się u siebie i

Zebrałem do kupy wszystkie informacje jakie dostałem z różnych źródeł i zabrałem się do pracy.
1. Naładowany aku pojechałem sprawdzić w sklepie motoryzacyjnym z akumulatorami Pan potwierdził dobrą sprawność akumulatora.
2. Wszystkie bezpieczniki – wszystkie ok.
3. Wymiana świec, jako, że nikt nie wie kiedy były wymieniane ostatnio postanowiłem je wymienić żeby mieć spokój. Jak widać na fotkach najlepsze momenty życia miały już za sobą.
4. Pompa paliwa gada po przekręceniu na zapłon – tak gada więc ok.
5. Pierwsza próba odpalenia – bez zmian, Madzia dalej nie odpala.
Wyczytałem w jakimś manualu o awaryjnym uruchomieniu silnika. Zgodnie z procedurą, pedał gazu w podłogę i kręcimy! Jest, zagadał, udało się!
Jak wcześniej próbowałem odpalać to też próbowałem używać pedału gazu ale bardziej pompowałem nim na pewno nie dociskałem pedału do podłogi, a tu proszę rozwiązanie było tak blisko.
Aktualnie jestem już po adaptacji przepustnicy i wszystko wydaje się być ok. Przejechałem około 100km i na razie bez problemów z odpaleniem.
Dziękuję wszystkim za pomoc, pomysły, komentarze.
1. Naładowany aku pojechałem sprawdzić w sklepie motoryzacyjnym z akumulatorami Pan potwierdził dobrą sprawność akumulatora.
2. Wszystkie bezpieczniki – wszystkie ok.
3. Wymiana świec, jako, że nikt nie wie kiedy były wymieniane ostatnio postanowiłem je wymienić żeby mieć spokój. Jak widać na fotkach najlepsze momenty życia miały już za sobą.
4. Pompa paliwa gada po przekręceniu na zapłon – tak gada więc ok.
5. Pierwsza próba odpalenia – bez zmian, Madzia dalej nie odpala.
Wyczytałem w jakimś manualu o awaryjnym uruchomieniu silnika. Zgodnie z procedurą, pedał gazu w podłogę i kręcimy! Jest, zagadał, udało się!
Jak wcześniej próbowałem odpalać to też próbowałem używać pedału gazu ale bardziej pompowałem nim na pewno nie dociskałem pedału do podłogi, a tu proszę rozwiązanie było tak blisko.
Aktualnie jestem już po adaptacji przepustnicy i wszystko wydaje się być ok. Przejechałem około 100km i na razie bez problemów z odpaleniem.
Dziękuję wszystkim za pomoc, pomysły, komentarze.
- Od: 26 wrz 2013, 18:56
- Posty: 69 (2/0)
- Skąd: Gliwice
- Auto: Była:
Mazda 6 GH 2,5l 170KM L5-VD
Witam
u mnie objawy są podobne, samochód taki sam, nawet rocznik się zgadza. Wieczorem wjechałem do garażu, rano nie wyjechałem, kręcił, kręcił i tyle. Mechanik, który po niego przyjechał, po wstępnej analizie stwierdził, że to rozrząd. Przy mnie np. sprawdzał ciśnienie na cylindrach. Nie wiem co o tym myśleć, ekspertem nie jestem i szczerze mówiąc nie wiem czy chce być. Przebieg niecałe 130k km, więc moim zdaniem trochę wcześnie na awarie rozrządu na łańcuchu. Z moich przewin, oleju za dużo nie było – może bez tragedii, ale też nie idealnie....
Co radzicie?
pzdr
u mnie objawy są podobne, samochód taki sam, nawet rocznik się zgadza. Wieczorem wjechałem do garażu, rano nie wyjechałem, kręcił, kręcił i tyle. Mechanik, który po niego przyjechał, po wstępnej analizie stwierdził, że to rozrząd. Przy mnie np. sprawdzał ciśnienie na cylindrach. Nie wiem co o tym myśleć, ekspertem nie jestem i szczerze mówiąc nie wiem czy chce być. Przebieg niecałe 130k km, więc moim zdaniem trochę wcześnie na awarie rozrządu na łańcuchu. Z moich przewin, oleju za dużo nie było – może bez tragedii, ale też nie idealnie....
Co radzicie?
pzdr
-
regore
też mi się tak wydawało, olej wymieniany około 10-11k km temu, na lotosowski u człowieka, u którego wymieniam olej od kilku lat – także w poprzednich samochodach. Co prawda trochę go zniknęło (sprawdzałem co około 3k km), ale do zapalenia się kontrolek jeszcze trochę brakowało. Nic to, zobaczę po dokładniejszej analizie co mi powiedzą.
-
regore
Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 2 gości
Moderator
Moderatorzy 6 / 626 / MX-6 / Xedos 6