Witam wszystkich.
Przepraszam, jeżeli zaczynam kolejny wątek, którego treść istnieje w innym wątku a ja tego nie zauważyłem. Przyznam się, że jestem poirytowany moją gf-ką 1998r. Obroty falują, przy hamowaniu bądź wrzucaniu na luz podczas zimy a na pewno, jak jest deszczowa pogoda obroty spadają prawie do 0 niejednokrotnie samochód gaśnie. Kilkukrotnie była czyszczona przepustnica (problem niby zniknął), jednak po kilkudziesięciu kilometrach powrócił. Nie wiem co się dzieje. Czy mam zainwestować w nową przepustnicę czy są jakieś przewody popękane i dostaje się wilgotne powietrze, czy może wlatuje gdzieś jakieś lewe powietrze i obroty wariują. A może pompa ssąca? Właściwie sytuacja normalizuje się, kiedy silnik się nagrzeje, choć czasem i wtedy wariuje. Proszę o Wasze opinie o podpowiedzi.
Falujące obroty, ksztusi się – mazda 626 gf
Strona 1 z 1
Problemy o których piszesz były omawiane na forum wiele razy. Poczytaj pewnie znajdziesz odpowiedni temat. Przyczyn spadających obrotów może być kilka. Zacznij od sprawdzenia szczelności kolektora dolotowego. Pada uszczelka. Sprawdź kable, świece i odpowietrz układ chłodzenia.
Dziękuję motylek. Wybieram się na dniach do mechanika to zwrócę jemu uwagę na te newralgiczne moduły. Pozdrawiam.
-
1981nilson
PeKa napisał(a):+ krokówka, o krótej kolega zapomniał
Tam niema krokówki.
Zanim zaczniesz się kłócić, komuś dokuczać, wiedz, że nie warto. Przeczytaj:
"Przeminiesz.
Nie było Cię, na chwilę jesteś
I znowu Cię nie będzie.
Przeminiesz."
tadziomaru1
"Przeminiesz.
Nie było Cię, na chwilę jesteś
I znowu Cię nie będzie.
Przeminiesz."
tadziomaru1
Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
Moderator
Moderatorzy 6 / 626 / MX-6 / Xedos 6