przez Gared » 8 cze 2012, 19:02
Po prostu żal, żal, żal, ŻAL. Nie znam się specjalnie na piłce, ale może ktoś z ekspertów mi wyjasni jakim cudem przez tyle lat nie da się wyeliminować podstawowego błędu reprezentacji jakim jest gra do momentu uzyskania przewagi a potem osiadanie na laurach? Przecież to się w pale nie mieści jak mając tak ogromną przewagę (bramki i zawodnika na boisku) można przewalić taki mecz? To cud, serio cud, że udało się żałosny remis dociągnąc do końca, bo powinniśmy zebrać cięzkie lanie. Wisienką na torcie jest brak jakiejkolwiek zmiany w zespole, nieważne czy gra się układała czy nie. Dlaczego? Czy dlatego, że trener nie potrafił podjąc decyzji, czy może dlatego, że nie bardzo miał kogo wstawić, kto by pociągnął drużynę, nadał jej nowego tempa gry?
Żałuję, że uwierzyłem iż ten turniej będzie czymś więcej niż trzy mecze i do domu. Niby jeszcze dwa spotkania, sęk w tym, że Rosję i Czechów oceniam jako zepsoły silniejsze niż Greków, a skoro rady Grekom nie daliśmy... Wnioski nasuwają się same.

Miód jest dla mięczaków. Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu. Prawdziwi mężczyźni żują pszczoły.