brak mocy 1.6 disel
Strona 1 z 1
Mazdę 3 zakupiliśmy tydzień temu od handlarza. Ściągnięta prosto z Niemiec. rok 2006 silnik 1.6 disel. Na jeździe próbnej wszystko było dobrze. Po wyjechaniu od handlarza zatankowaliśmy do pełna i po 5 kilometrach samochód stracił moc. Potem następnego dnia zapaliła się kontrolka żółta od silnika. Zlałem całe paliwo i wyczyściłem filtr paliwa. Zatankowałem V power na shellu. Samochód nadal nie ma mocy. Można go maluchem wyprzedzić. Kontrolka nadal się pali od silnika. Kto pomoże?
-
kondziu27
Posłuchaj, czy turbo gwiżdże. Bardzo częstą przyczyną braku mocy w tych silnikach jest zepsuty elektrozawór podciśnienia doładowania, który swoją drogą, bardzo lubi padać. Do tego ta kontrolka. Ja stawiam na ten zawór 
- Od: 22 cze 2008, 16:35
- Posty: 414
- Skąd: Rz-ów
- Auto: Była: 323f BA, m3 Top Sport...
Jest: BMW e90
turbina gwiżdże normalnie. tak jak powinna. Jak w miejscu stoi i mu gazu daje to wszystko ładnie słychać ale jak tylko ruszam to nie ma siły samochód. W końcu tydzień temu nim jeździłem jeszcze przed zakupem i było wszystko ekstra. Po zakupie też aż do momentu zatankowania samochodu i przejechania 5 km.
-
kondziu27
kondziu27 napisał(a):Mazdę 3 zakupiliśmy tydzień temu od handlarza
Ehh, dowiedz się jaki błąd masz, wtedy przynajmniej będziesz wiedział gdzie szukać usterki.
I uzupełnij profil bo może jest ktoś, kto ma okablowanie i laptopa w twoim regionie i mógłby ci pomóc chociaż w minimum.
Madzia Forever :)
- Od: 5 lut 2007, 23:44
- Posty: 930
- Skąd: Zielona Góra
- Auto: BYŁA M3 BK HB 1.6 Benzyna 2005/BYŁA 323 BG 1.3 Teraz nie ma nic :(
O ile dobrze wywgooglełem, zawór vnt to zawór regulacji łopatek turbiny, tak?
To teraz moje spostrzeżenie po jakimś czasie od poprzedniego posta (nie bylem jeszcze na komputerze).
Otóż mam wrażenie, że teraz największe przyśpieszenie osiągam dopiero po przekroczeniu ~2000 obrotów. Wcześniej czułem parcie na fotel już przy około 1700-1800 obrotach. Z czym może mieć to związek?
To teraz moje spostrzeżenie po jakimś czasie od poprzedniego posta (nie bylem jeszcze na komputerze).
Otóż mam wrażenie, że teraz największe przyśpieszenie osiągam dopiero po przekroczeniu ~2000 obrotów. Wcześniej czułem parcie na fotel już przy około 1700-1800 obrotach. Z czym może mieć to związek?
- Od: 5 sie 2010, 13:46
- Posty: 19
- Skąd: Mazowieckie/Warszawa
- Auto: M3 1,6 CiTD 2004
co do zaworu to => viewtopic.php?f=91&t=118955
Witam. Liczę że ktoś mi coś podpowie.
Kupiłam Mazdę w październiku. Dwa razy zdarzyła się że przy 2 tyś obrotów zaczęła tracić moc. W styczniu usłyszałam że coś mi turbina źle chodzi – gwiżdże. Mechanik orzekł że sa w niej luzy. Zawiozłam turbinę do naprawy – okazało się że łożysko jest w niej stopione. Kupiłam nową. Byłoby po bólu ale TURBINA PO MIESIĄCU ZNÓW SIĘ ZEPSUŁA
! i najgorsze jest to że po jej rozebraniu znów to samo- stopione łożysko!!! Facet od turbiny twierdzi że to ewidentnie wina auta – podał trzy rzeczy które miałam sprawdzić – smarowanie oleju, czy jest smog w misce olejowej i czy mam olej syntetyczny. Wszystko jest idealne – tak jak powinno. Sprawdzenia tych rzeczy dokonał inny warsztat niż ten który wkładał mi nową turbinę – a więc wiadomo że drugi warsztat chętnie wyszukał by wady innego warsztatu.
Chłopaki pomóżcie mi. Wiadomo nikt kobiety poważnie nie traktuje a ja jestem zrozpaczona no bo po miesiącu musiałam kupić drugą nową turbinę. Boję się że za miesiąc stanie się to samo – co mam robić? Co sprawdzić?? Mechanik rozkłada ręce – twierdzą że przewody są drożne. MI – prostej kobiecie – przyszło do głowy by wymienić olej.
Może ktoś z was pokusi się i przeczyta ten długi post choć wiem że nie chce się długich czytać a mnie jako klasycznej kobiecie po prostu chce sie płakać z bezsilności!!!
Będę wdzięczna za wasze opinie.
Kupiłam Mazdę w październiku. Dwa razy zdarzyła się że przy 2 tyś obrotów zaczęła tracić moc. W styczniu usłyszałam że coś mi turbina źle chodzi – gwiżdże. Mechanik orzekł że sa w niej luzy. Zawiozłam turbinę do naprawy – okazało się że łożysko jest w niej stopione. Kupiłam nową. Byłoby po bólu ale TURBINA PO MIESIĄCU ZNÓW SIĘ ZEPSUŁA

Chłopaki pomóżcie mi. Wiadomo nikt kobiety poważnie nie traktuje a ja jestem zrozpaczona no bo po miesiącu musiałam kupić drugą nową turbinę. Boję się że za miesiąc stanie się to samo – co mam robić? Co sprawdzić?? Mechanik rozkłada ręce – twierdzą że przewody są drożne. MI – prostej kobiecie – przyszło do głowy by wymienić olej.
Może ktoś z was pokusi się i przeczyta ten długi post choć wiem że nie chce się długich czytać a mnie jako klasycznej kobiecie po prostu chce sie płakać z bezsilności!!!
Będę wdzięczna za wasze opinie.
- Od: 24 lut 2012, 11:32
- Posty: 10
- Auto: Mazda3
1,6 HDI
2006r.
jeśli użytkujesz samochód jak na diesla przystało (czyli nie dajesz mu buta na zimnym, nie gasisz od razu po dynamicznej jeździe itd), to wg mnie wina jest ewidentnie po stronie osoby, która wymieniła turbo nie sprawdzając powodu zatarcia się poprzedniej turbosprężarki. W tym silniku jest słynne sitko w obiegu smarowania turbo, jak się zapcha to można tubo wymieniać co miesiąc, bo każde chodzi na nieprawidłowym smarowaniu. Jest spory temat o tym na forum w dziale Y6 (smarowanie turbosprężarki chyba). Podobne tematy znajdziesz np na forum forda (silnik 1.6 TDCI) – był gościu co wymienił 3 turbosprężarki i dopiero ktoś się pokusił o sprawdzenie smarowania.
Jakiś czas temu była rozmowa na forum odnośnie takiego sitka w przewodzie doprowadzającym olej do turbiny, które może się zatykać. Jak znajdę link to dorzucę.
Swoją drogą, gdy ten silnik (Y6 1,6 od PSA) był opisywany w AUTO ŚWIECIE jedną z głównych wad (silnik dostał ogólnie bardzo dobrą pinię) były właśnie padające turbiny spowodowane właśnie brakiem smarowania przez właśnie to durne sitko. I opisali dokładnie to co ty. Klient kupuje nową, sitka nikt nie rusza i za chwilę pada nowa turbina.
A poza tematem witamy nową forumowiczkę. Jak ogarniesz temat turbiny rozpisz się w dziale NASZE MAZDY :–)
Pzdr 4all
Swoją drogą, gdy ten silnik (Y6 1,6 od PSA) był opisywany w AUTO ŚWIECIE jedną z głównych wad (silnik dostał ogólnie bardzo dobrą pinię) były właśnie padające turbiny spowodowane właśnie brakiem smarowania przez właśnie to durne sitko. I opisali dokładnie to co ty. Klient kupuje nową, sitka nikt nie rusza i za chwilę pada nowa turbina.
A poza tematem witamy nową forumowiczkę. Jak ogarniesz temat turbiny rozpisz się w dziale NASZE MAZDY :–)
Pzdr 4all
Moje dziewczyny: Kasia Agatka Alinka exMazda3 BK i Mazda6 GL
link do tematu => viewtopic.php?f=91&t=108722
ford => http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=87657
co do usuwania sitka:
jesli ktoś zamontował nowe turbo bez zdiagnozowania przyczyny zatarcia to Garret (producent turbo) nie daje gwarancji, zresztą gdzieś pisało, że sam producent zalecał sprawdzenie układu smarowania przed wymianą.
ford => http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=87657
co do usuwania sitka:
Dodam jeszcze, jedno: pytałem o usunięcie sitka. Odpowiedział, że diagnozowali już także turbiny na zatarcie łożyska brudem z powodu usunięcia sitka, nie brakiem oleju przez zapaprane sitko. Dlatego Garrett w Niemczech daje wyłącznie gwarancję na turbinę jeśli wymienione jest całe zasilanie olejowe, w tym musi być sito...
jesli ktoś zamontował nowe turbo bez zdiagnozowania przyczyny zatarcia to Garret (producent turbo) nie daje gwarancji, zresztą gdzieś pisało, że sam producent zalecał sprawdzenie układu smarowania przed wymianą.
Dzięki za reakcję 
A więc zapomniałam zrobić wzmiankę o tym nieszczęsnym sitku. dzięki na link na jego temat – przeczytałam. A wykład o nim też już miałam przy pierwszej wymianie turbiny bo przy tej tu obecnej drugiej wszyscy ręce rozkładają...
Różne osoby różnie radzą. Po wymianie pierwszej turbiny miesiąc temu sitko na sugestię tego pana od turbiny zostało usunięte. powiedział, ze tak będzie lepiej. A mimo to turbina padła.
Rozważam na swój babski rozum wymienić olej – był wymieniony przy zakupie czyli jakieś 6 tyś km temu ale... może olej nie taki...
A więc zapomniałam zrobić wzmiankę o tym nieszczęsnym sitku. dzięki na link na jego temat – przeczytałam. A wykład o nim też już miałam przy pierwszej wymianie turbiny bo przy tej tu obecnej drugiej wszyscy ręce rozkładają...
Różne osoby różnie radzą. Po wymianie pierwszej turbiny miesiąc temu sitko na sugestię tego pana od turbiny zostało usunięte. powiedział, ze tak będzie lepiej. A mimo to turbina padła.
Rozważam na swój babski rozum wymienić olej – był wymieniony przy zakupie czyli jakieś 6 tyś km temu ale... może olej nie taki...
- Od: 24 lut 2012, 11:32
- Posty: 10
- Auto: Mazda3
1,6 HDI
2006r.
Witajcie,
Gdzieś ostatnio czytałem, że można samemu wykasować błędy z komputera w Mazdzie 3 – poprzez naciśniecie hamulca na ok 30 sekund. Nie wiem czy to był żart – bo próbowałem (nawet na ok 1 minute) i nic.
Czy ktoś z Was słyszał o takiej możliwości? Ewentualnie inny sposób ,a na wykasowanie błędów dla osób, ktróre nie mają dostępu do diagnostyki?
Pozdrawiam,
Michał
Gdzieś ostatnio czytałem, że można samemu wykasować błędy z komputera w Mazdzie 3 – poprzez naciśniecie hamulca na ok 30 sekund. Nie wiem czy to był żart – bo próbowałem (nawet na ok 1 minute) i nic.
Czy ktoś z Was słyszał o takiej możliwości? Ewentualnie inny sposób ,a na wykasowanie błędów dla osób, ktróre nie mają dostępu do diagnostyki?
Pozdrawiam,
Michał
- Od: 25 mar 2010, 21:21
- Posty: 45
- Skąd: Warszawa
- Auto: Mazda 3 1.6 MZ-CD 2005
Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości