
Problem z obrotmi biegu jałowego (626 GE FP 96r.)
Strona 1 z 1
Witam serdecznie wszystkich i przepraszam jak zle zacząłem wątek
Problem dotyczy mojej madzi 626GE 1,8 96r. a mianowicie : po nagrzaniu silnika obroty pieknie spadaja i sa idealne! Rzecz w tym ze gdy tylko dodam lekko gazu to obroty zawieszaja sie na poziomie 1200brotów,i tak jest dopoki go nie przydławie sprzęgłem po czym spadaja na swoje miejsce i tak w kółko
Przepustnice przeczyściłem wrac z srubą bypass-u oraz silniczek krokowy ;/ dodatkowy problem to silnik jakby dostaje źle paliwo bo jest problem np utrzymania 40km/h i szarpie.Przepływomierz jest cały a filtr paliwa był wymieniony rok temu???proszę o pomoc!! Błedów nie umiem sprawdzić poniewąż nie mam zielonego pojecia jak to zrobić pez zadnych miernikow i testerow itp ;/czytałem dużo postów na ten temat ale nigdzie nie było konkretów ;/ H E L P
!

>>>>>>>LOVE PARADE<<<<<<<>>>>>>>>LOVE 626 GE<<<<<<<<
- Od: 12 lut 2010, 10:40
- Posty: 170
- Auto: Mazda 626 GE 1,8 96r.
Sprawdz aparat zapłonowy, jeżeli jest OK to wymień przewody WN i świece. Jeżeli obroty na biegu jałowym się utrzymują to nie silnik krokowy, ale dobrze, że go przeczyściłeś.
Pozdrawiam
Lukas
Pozdrawiam
Lukas
Rozumiem.Właśnie chodziłem do samochodu bo wpadło mi do głowy ze to moze jakieś błędy kompa wiec odłaczyłem kleme i wcisnąłem pedał hamulca na 30sek.potem podłaczyłem kleme i odpaliłem auto ale po nacisnięciu padału gazu znowu to samo wiec pomyślałem sobie że moze za dużo odkręcona jest sruba bupass-u wiec ja zacząłem po troszku wkręcać i aż sie zdziwiłem bo po tej operacji wszystko jest oki
:D
po przygazowaniu obroty spadły do gdzieś 1200 a potem delikatnie do 2 kreski
Pozostaje jeszcze problem tego szarpania silnikiem. Może to być czujnik temperatury powietrza ktory siedzi w obudowie filtra powietrza? bo jak go odłączyłem przy właczonym silniku to nic sie nie działo tzn żadnej reakcji ;/ czy to normalne??

>>>>>>>LOVE PARADE<<<<<<<>>>>>>>>LOVE 626 GE<<<<<<<<
- Od: 12 lut 2010, 10:40
- Posty: 170
- Auto: Mazda 626 GE 1,8 96r.
Witam kolegów! pozwoliłem sobie dopisac sie do tego wątku... moje autko jeździło OK, na pb rozgrzewałem i przełączałem na lpg było OK ale od wczoraj coś sie moje probe rozchorowało... przypomnę że chodzi o silnik 2.0 16v (FS)
Pilnie proszę o waszą pomoc bo moim autkiem nie da się normalnie jeździc! Na bardzo zimnym po nocy jak odpale chodzi OK ale jak się rozgrzeje to:
– na PB faluja obroty czasami gaśnie
– na lpg gaśnie przy każdym zatrzymaniu woqle nie trzyma niskich obrotów
Dodam że chodzi tylko o niskie obroty. Przyśpieszenie ma bdb wkręca się jak trzeba na pb i lpg. Nie szarpie itp jednak trudno sie hamuje na zmianie z gazowaniem żeby nie zdechł przy dojeżdzaniu do świateł a na tych musze lekko trzymac na gazie bo zdechnie....
Myślełem że to może wina linpego gazu ale to wykluczam gaz zatankowałem po 50% na 2 dorbych stacjach ( BP, SHEL ) Stało mi się tak z dnia na dzień właściwie bez żadnego powodu. Nic nie było grzebane pod maską dzień wcześniej jeździłem normalnie i trzymał dobre 700 – 750 obrotów na rozgrzanym przy lpg. Co się stało? Co padło? Krokowy? Proszę o pomoc! Dzięki i pozdrawiam!
Ad.1 Nowe co zaobserwowałem to że auto woqle własciwie nie trzyma niskich obrotów nawet jak postało 2 godziny to przecież zdązyło się wystudzic nie? Tak więc przyjechałem do pracy 7:30 napisałem wam posta na forum a o 9.30 musiałem wyjśc odpalam auto i ledwo pracuje silnik moze 100 obr na jałowym trzęsie budą itp. ale wkręca sie na wyższe obroty idealnie!!!! co jest??? Czasami jak go zimnego odpale i przełącze na lpg to mu oboty wraz z rozgzrewaniem sie silnika spadają z 1200 do 800 i trzyma je rónwo – przygazuje to spdną do tych 800 i trzyma dalej... ale wystarczy ze przejade kilkaset metrów ( jedynka, dwójka, hamownaie do zera ) i juz oboroty lecą w dół i nie chca pójsc w góre silnik gaśnie! Odpale znowu i już tragedia od nowa nie trzyma niskich... jestem załamany!
Pilnie proszę o waszą pomoc bo moim autkiem nie da się normalnie jeździc! Na bardzo zimnym po nocy jak odpale chodzi OK ale jak się rozgrzeje to:
– na PB faluja obroty czasami gaśnie
– na lpg gaśnie przy każdym zatrzymaniu woqle nie trzyma niskich obrotów
Dodam że chodzi tylko o niskie obroty. Przyśpieszenie ma bdb wkręca się jak trzeba na pb i lpg. Nie szarpie itp jednak trudno sie hamuje na zmianie z gazowaniem żeby nie zdechł przy dojeżdzaniu do świateł a na tych musze lekko trzymac na gazie bo zdechnie....
Myślełem że to może wina linpego gazu ale to wykluczam gaz zatankowałem po 50% na 2 dorbych stacjach ( BP, SHEL ) Stało mi się tak z dnia na dzień właściwie bez żadnego powodu. Nic nie było grzebane pod maską dzień wcześniej jeździłem normalnie i trzymał dobre 700 – 750 obrotów na rozgrzanym przy lpg. Co się stało? Co padło? Krokowy? Proszę o pomoc! Dzięki i pozdrawiam!
Ad.1 Nowe co zaobserwowałem to że auto woqle własciwie nie trzyma niskich obrotów nawet jak postało 2 godziny to przecież zdązyło się wystudzic nie? Tak więc przyjechałem do pracy 7:30 napisałem wam posta na forum a o 9.30 musiałem wyjśc odpalam auto i ledwo pracuje silnik moze 100 obr na jałowym trzęsie budą itp. ale wkręca sie na wyższe obroty idealnie!!!! co jest??? Czasami jak go zimnego odpale i przełącze na lpg to mu oboty wraz z rozgzrewaniem sie silnika spadają z 1200 do 800 i trzyma je rónwo – przygazuje to spdną do tych 800 i trzyma dalej... ale wystarczy ze przejade kilkaset metrów ( jedynka, dwójka, hamownaie do zera ) i juz oboroty lecą w dół i nie chca pójsc w góre silnik gaśnie! Odpale znowu i już tragedia od nowa nie trzyma niskich... jestem załamany!
- Od: 31 mar 2009, 09:07
- Posty: 17
- Skąd: eudezet (blokowiska i ulice)
- Auto: probuffka 2.0 16v (FS)
Szarpanie silnika, to usterka w układzie WN. W nocy na pracującym silniku spryskaj przewody go wodą i sprawdź czy nie ma "choinki". Jeśli masz możliwość, to sprawdź rezystancję przewodów. Wymiana przewodów na podróby np JC nic Ci nie da. W Japończyku tylko oryginały niestety.
Kolego balucktyp – miałem ten sam objaw – brak wolnych obrotów. Mój naprawił się sam po porządnym przegazowaniu go na jałowym. Ale zanim się naprawił wykręciłem śrubę bypassu w lewo. Na rozgrzanym kręć aż podniosą Ci się do 800. Jak będziesz miał szczęści jak ja to się samo naprawi. Potem z powrotem sobie przekręcisz.
Powinieneś również sprawdzić sondę lambda jeśli falują na wolnych. Zawsze na początku sprawdza się kody błędów. Sprawa banalna. Kupujesz sobie w elektronicznym diodę na 12V czyli z wbudowanym rezystorem i heja.
Kolego balucktyp – miałem ten sam objaw – brak wolnych obrotów. Mój naprawił się sam po porządnym przegazowaniu go na jałowym. Ale zanim się naprawił wykręciłem śrubę bypassu w lewo. Na rozgrzanym kręć aż podniosą Ci się do 800. Jak będziesz miał szczęści jak ja to się samo naprawi. Potem z powrotem sobie przekręcisz.
Powinieneś również sprawdzić sondę lambda jeśli falują na wolnych. Zawsze na początku sprawdza się kody błędów. Sprawa banalna. Kupujesz sobie w elektronicznym diodę na 12V czyli z wbudowanym rezystorem i heja.
- Od: 5 cze 2009, 20:25
- Posty: 221
- Skąd: Łodzkie
- Auto: 626 GE 2.0 FS 116KM 1995r. + LPG KME Diego
OK po 2 dniach dzikiej jazdy i bacznych obserwacji jestem w stanie ostatecznie sprecyzowac zchowanie mojego probe może to pomoże w diagnozie ( i WY koledzy oczywiście też! )
Po nocy na zimnym
– odpalam z PB obroty OK ale mocno go depne i spadają potrfi zgasnac
– powoli przygazuje wkręca to sie na obroty ale mam wrażenie że jak mocniej depne to go po prostu zalewa i przydusza
Jak się rozgrzeje to na PB trzyma pięknie obroty im cieplejszy silnik tym lepiej się zachowuje ale muli go w zakresie niskich obrotów. Na jałowym trzyma równe 800 i mruczy jak mu pan przykazał.
Wydaje mi się że jest też slabszy... Jak jest cieply ja mu w palnik a jemu jakby mocy malo... nie wiem czy pali dużo bo nigdy nie byl az tak jeżdzony na PB tylko rozgrzewany ale możliwe że tak bo zdarza się ze czuc benie...
Po nocy na zimnym
– odpalam z PB i przelaczam po chwili na gaz, trzyma 1100 obr
– po rozgrzaniu silnia wskazówka obrotów ledwo ponad 0
!! trzęsie budą i nie chce wejsc na wyższe oborty ( jak jest zimny to jeszcze się wkręci ale na ciepłym gaśnie)
– brak problemu z wkręcaniem się na obroty na lpg, nic go nie przymula jest dynamiczny
Co mogło sie mu poprzestawiac po mocnych mrozach gdy przyszły cieplejsze dni??? W te mrozy smigal az milo!!!! I tu nagle mu sie pokrecilo cos no... help! Czy od mrozu (sprężanie metalu) i cieplejszych dni (rozprężanie) mógł sie rozregulowac czujnik ust. przepustnicy – TP
? brak błedów z kompa a ten zresetowany ( klemy zdjęte z aku, 30 sek trzymany stop, odpalony na PB az się załączy wiatrak)
Po nocy na zimnym
– odpalam z PB obroty OK ale mocno go depne i spadają potrfi zgasnac
– powoli przygazuje wkręca to sie na obroty ale mam wrażenie że jak mocniej depne to go po prostu zalewa i przydusza
Jak się rozgrzeje to na PB trzyma pięknie obroty im cieplejszy silnik tym lepiej się zachowuje ale muli go w zakresie niskich obrotów. Na jałowym trzyma równe 800 i mruczy jak mu pan przykazał.
Wydaje mi się że jest też slabszy... Jak jest cieply ja mu w palnik a jemu jakby mocy malo... nie wiem czy pali dużo bo nigdy nie byl az tak jeżdzony na PB tylko rozgrzewany ale możliwe że tak bo zdarza się ze czuc benie...
Po nocy na zimnym
– odpalam z PB i przelaczam po chwili na gaz, trzyma 1100 obr
– po rozgrzaniu silnia wskazówka obrotów ledwo ponad 0

– brak problemu z wkręcaniem się na obroty na lpg, nic go nie przymula jest dynamiczny
Co mogło sie mu poprzestawiac po mocnych mrozach gdy przyszły cieplejsze dni??? W te mrozy smigal az milo!!!! I tu nagle mu sie pokrecilo cos no... help! Czy od mrozu (sprężanie metalu) i cieplejszych dni (rozprężanie) mógł sie rozregulowac czujnik ust. przepustnicy – TP
- Od: 31 mar 2009, 09:07
- Posty: 17
- Skąd: eudezet (blokowiska i ulice)
- Auto: probuffka 2.0 16v (FS)
Czysciles krokowca i przepustnice ,jezdzisz glownie na lpg i moze wtryski ci zaczynaja szwankowac.Jesli nie pokazuje bledow wskazane by bylo przeczyscic i dolac do benzyny srodek do pezeczyszczenia wtryskow.Jesli czuc paliwo to swiadczyc moze o nieszczelnosci lub ze sonda padla ,silnik dostaje za bogata mieszanke.Wejdz na forum masz dzial lpg i tam napisz posta o tym problemie
- Od: 5 gru 2009, 15:11
- Posty: 378
witam
mam ten sam problem
Borykam się z nim od 2 m- cy . Mechanicy rozkładają ręce . Czyściłem silnik krokowy, przepustnicę, uzupełniłem płyn w chłodnicy a nadal mi falują obroty i na gazie i na benie. Wcześniej mogłem przynajmniej na benie bez problemu zatrzymać sie na krzyżówce a teraz nawet i to jest nie możliwe. Jak zgaśnie to po odpaleniu obroty spadają na 100 i nawet tego nie potafi utrzymać i gaśnie .
Co wy na to
? Gdzie tkwi problem
?
mam ten sam problem
Borykam się z nim od 2 m- cy . Mechanicy rozkładają ręce . Czyściłem silnik krokowy, przepustnicę, uzupełniłem płyn w chłodnicy a nadal mi falują obroty i na gazie i na benie. Wcześniej mogłem przynajmniej na benie bez problemu zatrzymać sie na krzyżówce a teraz nawet i to jest nie możliwe. Jak zgaśnie to po odpaleniu obroty spadają na 100 i nawet tego nie potafi utrzymać i gaśnie .
Co wy na to
- Od: 18 mar 2010, 09:58
- Posty: 7
falujące na benzynie to może byc walnięta przepływka a co do gazu... pojechałem na gazowników na regulacje i wymiane filtreka... regulowali przy pomocy analizatora spalin i wyszło że jest zbyt bogato – po tej operacji już mi nie faluje i nie gaśnie na LPG
pozdrawiam!
pozdrawiam!
- Od: 31 mar 2009, 09:07
- Posty: 17
- Skąd: eudezet (blokowiska i ulice)
- Auto: probuffka 2.0 16v (FS)
W końcu uporałem sie z falującymi obrotami. Mechanik wymienił uszczelkę pod kolektorem i objawy na szczęście ustały. Mała rzecz a cieszy .
Wymieniać samemu uszczelkę pod kolektorem odradzam. Potrzebny jest kanał bo jest jeszcze od spodu "łapa " co go trzyma . Poza tym ja osobiscie nie dałem rady zdemontować miedzianej rurki od AGR-a. Jakim cudem udało się to mechanikowi nie mam pojęcia.
Wymieniać samemu uszczelkę pod kolektorem odradzam. Potrzebny jest kanał bo jest jeszcze od spodu "łapa " co go trzyma . Poza tym ja osobiscie nie dałem rady zdemontować miedzianej rurki od AGR-a. Jakim cudem udało się to mechanikowi nie mam pojęcia.
- Od: 18 mar 2010, 09:58
- Posty: 7
Mojej dziewczyny krewny pracuje w aso mazda i on powiedzial tylko jedno.jezeli obroty szwankuja to wymienic krokowy a krecenie bypass-ami to na chwile.bypass jest od tego zeby w razie awari ustawić sobie obroty.bypass powinien znajdowac sie w fabrycznym ustawieniu.ja tak zrobilem i problem z glowy!!
niestety krokowe niszczy LPG. u mnie po wymianie obroty sa tak idealne ze nawet nie slychac podczas pracy jakichkolwiek skoków ani spadkow obrotów
a ja sie bawiłem w jakies czyszczenie i ustawianie hehe wydalem 80zł na krokowy ktory nie jeździł na gazie a problem odszedł w zapomnienie
Pozdrawiam
Moim zdaniem nie ma co sie grzebac i nerwy tracic a temat uważam za skonczony 
>>>>>>>LOVE PARADE<<<<<<<>>>>>>>>LOVE 626 GE<<<<<<<<
- Od: 12 lut 2010, 10:40
- Posty: 170
- Auto: Mazda 626 GE 1,8 96r.
Witam wszystkich, pokrótce opiszę mój problem:
Ostatnio-jakieś dwa miech temu założyłem instalację gazową- sekwencję, silnik chodził pięknie – wręcz idealnie na gazie na benzynie z resztą też. Jakieś kilka dni temu wymieniłem rozrząd u magika. Gość powiedział mi że wcześniej ktoś źle założył jedną z rolek i pasek trochę luźno chodził – w sumie ucieszyłem się że nie pęk mi gdzieś wcześniej ale jak odebrałem samochód okazało się że chodzi ciut inaczej tzn trochę poszarpywał, tak więc zabrałem się za wymianę kopułki i palca. Jednego dnia wymieniłem kopułkę a kolejnego palec bo wcześniej nie mieli w sklepie. Jak skończyłem wymianę palca uruchomiłem silnik aby sprawdzić czy wszystko działa – było ok.
Po kilku godzinach uruchomiłem samochód po czym ruszyłem na miasto, dojechałem do pierwszego skrzyżowania i zgasł. Okazuje się że teraz jak odpalę silnik z rana jak jest zimny to pracuje ok obroty ok, ale w miarę jak się rozgrzeje to spadają aż o ZERA! Co to może być?? Przeczytałem gdzieś że to prawdopodobnie czujnik Halla w aparacie zapłonowym czy to możliwę?? POMOCY!
Silnik 1.8 GE
Ostatnio-jakieś dwa miech temu założyłem instalację gazową- sekwencję, silnik chodził pięknie – wręcz idealnie na gazie na benzynie z resztą też. Jakieś kilka dni temu wymieniłem rozrząd u magika. Gość powiedział mi że wcześniej ktoś źle założył jedną z rolek i pasek trochę luźno chodził – w sumie ucieszyłem się że nie pęk mi gdzieś wcześniej ale jak odebrałem samochód okazało się że chodzi ciut inaczej tzn trochę poszarpywał, tak więc zabrałem się za wymianę kopułki i palca. Jednego dnia wymieniłem kopułkę a kolejnego palec bo wcześniej nie mieli w sklepie. Jak skończyłem wymianę palca uruchomiłem silnik aby sprawdzić czy wszystko działa – było ok.
Po kilku godzinach uruchomiłem samochód po czym ruszyłem na miasto, dojechałem do pierwszego skrzyżowania i zgasł. Okazuje się że teraz jak odpalę silnik z rana jak jest zimny to pracuje ok obroty ok, ale w miarę jak się rozgrzeje to spadają aż o ZERA! Co to może być?? Przeczytałem gdzieś że to prawdopodobnie czujnik Halla w aparacie zapłonowym czy to możliwę?? POMOCY!
Silnik 1.8 GE
pzdr Josi
- Od: 24 sty 2010, 12:53
- Posty: 24
- Skąd: Olsztyn
- Auto: 97r 626 IV GEN, 1,8 16V 66kW + LPG IV GEN
Miał ktos podobny przypadek??
w sumie może być na to wytłumaczenie:
kiedy zmieniłem palec i kopułkę zmieniła się rezystancja przejścia od aparatu do świecy na mniejszą co spowodowało zwiększenie obciążenia układu aparatu zapłonowego. Możliwe jest że mój aparat zapłonowy w tym cewka, moduł, czujnik obrotów (halla, bądź indukcyjny) był już dawno na wykończeniu, co spowodowało jego uszkodzenie po wymianie w/w elementów. – To taka hipoteza:)
Może ktoś napisać jakie są efekty gdy jest uszkodzony czujnik temperatury, przepływomierz?
A co do przepływomierza to rozebrałem go i w środku jest taka cienka blaszka i nie ma żadnej struny czy to jest dobre??
A i jeszcze próbowałem sczytać kody i wybłyskał mi coś takiego:
Długi – Krótki – Krótki – Krótki ---- Długi – Krótki – Krótki – Krótki – Krótki
Co to może znaczyć?? 03, 04, czy może 34??
w sumie może być na to wytłumaczenie:
kiedy zmieniłem palec i kopułkę zmieniła się rezystancja przejścia od aparatu do świecy na mniejszą co spowodowało zwiększenie obciążenia układu aparatu zapłonowego. Możliwe jest że mój aparat zapłonowy w tym cewka, moduł, czujnik obrotów (halla, bądź indukcyjny) był już dawno na wykończeniu, co spowodowało jego uszkodzenie po wymianie w/w elementów. – To taka hipoteza:)
Może ktoś napisać jakie są efekty gdy jest uszkodzony czujnik temperatury, przepływomierz?
A co do przepływomierza to rozebrałem go i w środku jest taka cienka blaszka i nie ma żadnej struny czy to jest dobre??
A i jeszcze próbowałem sczytać kody i wybłyskał mi coś takiego:
Długi – Krótki – Krótki – Krótki ---- Długi – Krótki – Krótki – Krótki – Krótki
Co to może znaczyć?? 03, 04, czy może 34??
pzdr Josi
- Od: 24 sty 2010, 12:53
- Posty: 24
- Skąd: Olsztyn
- Auto: 97r 626 IV GEN, 1,8 16V 66kW + LPG IV GEN
Josi napisał(a):Może ktoś napisać jakie są efekty gdy jest uszkodzony czujnik temperatury, przepływomierz?
Josi napisał(a):A i jeszcze próbowałem sczytać kody i wybłyskał mi coś takiego:
Długi – Krótki – Krótki – Krótki ---- Długi – Krótki – Krótki – Krótki – Krótki
Co to może znaczyć?? 03, 04, czy może 34??
Wszystko jest. wystarczy poszukać.
Sprzedam części;
Mazda xedos 6 v6
Mazda 626 1.8-2.0
Mazda xedos 6 v6
Mazda 626 1.8-2.0
No właśnie nie mogę nigdzie znaleźć dokładnego opis złej pracy przepływomierza, a co do określenia kodu tez nie jestem w stanie z tej instrukcji umieszczonej w poradniku dokładnie określić jaki to kod
pzdr Josi
- Od: 24 sty 2010, 12:53
- Posty: 24
- Skąd: Olsztyn
- Auto: 97r 626 IV GEN, 1,8 16V 66kW + LPG IV GEN
podstawowe Objawy uszkodzonego przepływomierza; trudności w uruchomieniu silnika, nierównomierna praca na biegu jałowym.
Odczytywanie błędów jak się nie mylę to długie to dziesiątki a krótkie jedności. z tego wychodzi ze masz błędy 13 i 14.
Odczytywanie błędów jak się nie mylę to długie to dziesiątki a krótkie jedności. z tego wychodzi ze masz błędy 13 i 14.
Sprzedam części;
Mazda xedos 6 v6
Mazda 626 1.8-2.0
Mazda xedos 6 v6
Mazda 626 1.8-2.0
Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość
Moderator
Moderatorzy 6 / 626 / MX-6 / Xedos 6