Auto paliło bezpiecznik i nie przełączało się na gaz.
Odstawiłem rano do serwisu BRC (niestety banan nie ma do nich oprogramowania). Przed chwilą gość zadzwonił, gotowe. Kwota do zapłaty – 100 (sto) złotych
Kurna, życzyłbym sobie żeby wszystkie auta były tak bezawaryjne i niskokosztowe jak Dokker.
Od nowości usterki jakie były to:
– uszkodzona stacyjka – ASO na gwarancji wymieniło na nową razem z wszystkimi zamkami
– przy 60-70kkm uszkodzony włącznik świateł (wymiana na używkę za 150zł – wytrzymała chyba 30kkm, potem było z 5 zamienników chińskich po 50zł)
– gdzieś w okolicach 100 czy 120kkm padła cewka zapłonowa. Wymieniona na NGK za 260zł.
– w okolicach 200kkm wymieniłem wszystkie łożyska w kołach – koszt niecałe 600zł (niepotrzebnie jak się okazało bo żadne nie pracowało gorzej, a
– chwilę po tym zaczęło wyć łożysko ... w skrzyni biegów. Koszt 1400zł.
– pry 250kkm zaczęła po trochu gubił płyn od wspomagania. Okazało się że rurka alu przepuszcza na łączeniu. Wymiana za 180zł.
– w zasadzie równocześnie zgubiła cały gaz z klimy. 2 dziury w przewodach. Zalepienie i napełnienie 900zł
– przy 300kkm wymieniony parownik LPG (nie trzymał wolnych obrotów i ciężko zbierał się z dołu) 700zł
– przy 345kkm padła cewka NGK (może nie tyle padła co trochę niedomagała ale wymieniłem na nowe NGK). Cena spadła z 260 do 145zł...
– No i dzisiaj coś się spsuło w instalce LPG. Koszt 100zł
W sumie łącznie wszystkie usterki przez 12 lat i 352kkm przebiegu zamknęły się w kwocie poniżej 4,5kzł.
P.S. Auto cały czas jeździ na oryginalnym sprzęgle.
