Wniosek: mam podobny styl, hamowanie jest po to by się zatrzymać. Resztę załatwia przewidywanie i odpuszczenie gazu. Bardziej zależy mi na opinii kogoś kto tarcze Mikody używał, bo w necie jest tyle sprzecznych opinii, że głowa mała. Jedni – brać, drudzy – to badziewie. Dawno temu, w czasach przedpandmicznych, kiedy ludzie spotykali się na spotach, kolega z klubu Peugeota założył je do Citroena i mówił że złego słowa nie powie, ale to było 3 dni po ich montażu

, obiecał, że da znać jak będziesz kilka tysięcy, ale w czasie, mimo namawiania i taniej benzyny w czasie pandemii, której nie było, i po niej już się nie spotkaliśmy...i jedyne co po niej umarło, to trójmiejskie spoty klubu Peugeota

Nie mam zamiaru oszczędzać, a Mikoda kusi wyglądem...tylko czy za wyglądem idzie skuteczność i pewność? Pozostaje znowu testowanie na sobie

P.S. mimo "nie hamowania" oryginalne tarcze Mazdy po 48 tyś to kompletny złom, ale mocno wierzę, że te 2 tyś jeszcze wytrzymają

Jak wymienię, pomierzę i zamieszczę zdjęcia...