przez Maila » 12 mar 2012, 00:33
Podgrzewania płynu spryskiwaczy miałem kiedyś w Mercedes E, diesel. Rozwiązane było to tak, ze w zbiorniku spryskiwaczy była grzałka przez którą przepływał płyn chłodzący. Płyn spryskiwaczy podgrzewał się ale trwało to powoli, najpierw nagrzewał się silnik (przy -5 około 30 minut spokojnej jazdy). Płyn w zbiorniku był ciepły po 45-60 minutach). Przy niskich temp. -10 płyn trafiających na szybę miał około 0 C. W samochodzie nie było podgrzewanych dysz. Jednym słowem nie sprawdzali się to w mieście.
W audi q.. są grane dysze spryskiwaczy szyb i podgrzewacz przepływowy w pompce spryskiwacza przedniej szyby, działa to natychmiast, przy -10 płyn na szybie ma 8-10 C. Zdarza się że przy minus 15 lub mniej płyn zamarza (wtedy dupa), ...w mercedesie po ponad godzinie zawsze rozmarzał.
W audi spryski xenonów nie są podgrzewane poniżej -15 nie dzałają dobrze, podobnie sprysk szyby tyłu, tu jest tylko dusza grzana. W audi grzane i wentylowane są wszystkie siedzenia, kierownica i lewarki. Jest tez nagrzewnica elektryczna ogrzewania wnętrza, ale małej mocy ~ 400 wat.
Myślałem o ogrzewania zbiornika z płynem (w Subaru) jak w mercedesie to jest strasznie wolno, elektrycznie trzeba bardzo dużą moc... By ogrzać w zimie, o około 25 C 6 litrów płynu w 5 minut trzeba grzałkę około 1000 Wat !
Czujnik 2000 Wat grzeje 1,5 litra w 3 minuty (delta 80 C) w zimie przy – 15 (delta 20 C) do +5 ale płynu x 4 (6 litrów) i jeszcze duże straty. W Subaru zrobiłem podgrzewania dusz spryskiwaczy (wszystkich 5, przód tył reflektory) i 2 ogrzewacze przepływowe na przewodach spryskiwaczy ( po 85 Wat). Jak ociepliłem przewody i zbiornik jest ok, porównywalne z szybą w audi...
Pozdrawiam