Nie wiem czy założyłem wątek w dobrym dziale, jeżeli nie to przepraszam i proszę o przeniesienie.
Nie dalej jak miesiąc temu nabyłem Mazdę 6 i w porównaniu z moimi innymi samochodami jest to prawie nówka z salonu
Oczywiście silnik/zawieszenie klasycznie: nic nie puka, nic nie stuka. Ale CHOLERA mnie chwyta jak słyszę trzaskający fotelik mojego syna kiedy jadę sam! Czy ktoś poradził sobie z tym problemem? Czymś to obciążyć? Jeżeli tak to czym? Mam taką wyobraźnię że przy nieszczęśliwym wypadku już widzę jak to obciążenie z fotelika luźno ląduje na przedniej szybie. Pas mocujący fotelik jest naciągnięty na maxa. Help bo psuje mi to całą frajdę!