Czateria... 2018

Coś dla zabicia czasu – zjawiska śmieszne i ciekawe.

Postprzez PeKa » 11 cze 2018, 06:43

No to w temacie trochę jesteś, podaj mu 200ml 40%, skalpel w dłoń i heja!
Żartuję.
Nie lubię kotów.

Co z Bemką?
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 12 kwi 2014, 23:23
Posty: 1262 (264/119)
Skąd: S-wek/W-Wa
Auto: LIII 2.0 dCi GT '10
C3 1.4VTi '10

Postprzez nemi » 11 cze 2018, 06:52

Za kilka minut dzwonię do warsztatu spytac o termin.
ObrazekObrazek
Forumowicz
 
Od: 21 sie 2004, 13:20
Posty: 7243 (161/364)
Skąd: Warszawa

Postprzez PeKa » 11 cze 2018, 07:05

Czyli rozumiem, że to nie aku? Słabo.
U mnie zaczęło coś bić delikatnie, przy hamowaniu mocniej. Podobno mam krzywą felgę. Liczę, że to ona.
Ale dobra, koniec, nie ma co zaczynać tu tematów motoryzacyjnych, bo się zaraz okaże, że mamy gorsze felgi, aku i wszystko do "pomidor" <lol>
A wracając do Twojego kota, mam gorzej. Rybka mi zdechła. Mój ulubiony glonojad albinos :(
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 12 kwi 2014, 23:23
Posty: 1262 (264/119)
Skąd: S-wek/W-Wa
Auto: LIII 2.0 dCi GT '10
C3 1.4VTi '10

Postprzez loockas » 11 cze 2018, 07:10

Neonixos666 napisał(a):Znam to, z drogą na całą akcję poszło 6 godzin


To my wyrobiliśmy się w sumie z wizytą na pogotowiu w 5. Jak na niedzielę, to nieźle :P Młodsza córka postanowiła sprawdzić jak to jest dostać huśtawką w twarz. Paniki byśmy nie robili, ale dostała w oko i nie wyglądało to ciekawie. Skończyło się na strachu i pamiątkowym zdjęciu RTG :) Swoją drogą myślę, że łatwiej jest zrobić RTG tygrysowi niż dwulatce :)
Andżeju, jak Ci na imię?
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 5 maja 2007, 23:55
Posty: 10122 (323/622)
Skąd: Ymielin
Auto: PaRHaTy
Ajonik
Reno

Postprzez Dominator » 11 cze 2018, 07:31

Wiem że to nadużycie. Ale przy takiej sytuacji lepiej zadzwonić po karetkę, mówisz że zasłabła czy coś. Wtedy masz pewność że idziesz w pierwszej kolejnosci.
Obrazek
...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 6 sty 2011, 22:36
Posty: 4715 (60/75)
Skąd: Bielsko-Biała/KR/KTA
Auto: 323C B3,626 GF FS, MX-6 KL, J.Stype AJ-byly
Vtec – jest
Gnojowóz 308SW T7

Postprzez nemi » 11 cze 2018, 07:55

PeKa napisał(a):Co z Bemką?

Czekam na kontakt od laweciarza, już PZU się niby tym zajmuje.

Dopisano 11 cze 2018 8:58:

*****, co za pały. Niby już jadą, a mieli być o 16. Co za syf. Oczywiście nie ma mnie w domu.
ObrazekObrazek
Forumowicz
 
Od: 21 sie 2004, 13:20
Posty: 7243 (161/364)
Skąd: Warszawa

Postprzez loockas » 11 cze 2018, 08:46

Dominator napisał(a):Wiem że to nadużycie. Ale przy takiej sytuacji lepiej zadzwonić po karetkę, mówisz że zasłabła czy coś. Wtedy masz pewność że idziesz w pierwszej kolejności.


Nic to nie da. Poza tym, że byłbym szybciej (albo i nie) w szpitalu. Na miejscu (Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach) na SOR jest prowadzona selekcja dzieciaków pod kątem stanu zdrowia i potrzeby pomocy. Ratownik zaraz po przyjeździe zbadał małą czy nie ma gorączki, sprawdził ciśnienie, obejrzał to oko itd i powiedział, że możemy sobie poczekać w kolejce, bo nie jest wymagana pilna pomoc :) Przyjazdy z karetki były traktowane tak samo. Z tym wyjątkiem, że rejestracja przebiegała nieco szybciej. Generalnie mają to fajnie rozwiązane, bo przy tej ilości ludzi co tam była i tak szybko załatwiliśmy temat.
Andżeju, jak Ci na imię?
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 5 maja 2007, 23:55
Posty: 10122 (323/622)
Skąd: Ymielin
Auto: PaRHaTy
Ajonik
Reno

Postprzez Grzyby » 11 cze 2018, 09:51

No ja raz ze starszym miałem przyjemność trafić na SOR. W przedszkolu rzuciła się na niego szafa.
Tak złośliwie, że pękła mu skóra na czole – idealnie na środku.
Równo ze mną podjechała karetka, a mnie zrobiło się słabo....
Młodemu się podobała podróż karetką ale więcej nie chce :P
W sumie czekaliśmy może 5 minut na lekarza (izba przyjęć full pełna), prześwietlenie, tomograf (podejrzenie wstrząsu mózgu) i szycie.
Po godzinie jechaliśmy taksówka do chaty :)
Załączniki
maciek sor.jpg
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16878 (75/189)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK
Nissan Micra K11 CG10DE

Postprzez PeKa » 11 cze 2018, 09:59

Grunt, to zadowolone dziecko <lol>
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 12 kwi 2014, 23:23
Posty: 1262 (264/119)
Skąd: S-wek/W-Wa
Auto: LIII 2.0 dCi GT '10
C3 1.4VTi '10

Postprzez nemi » 11 cze 2018, 10:02

Faktycznie – można zabrać do wesołego miasteczka, albo walnąć w czoło – cieszy się tak samo <czarodziej>
ObrazekObrazek
Forumowicz
 
Od: 21 sie 2004, 13:20
Posty: 7243 (161/364)
Skąd: Warszawa

Postprzez jacobs » 11 cze 2018, 11:38

nemi napisał(a):Ale ćwiczyłem to już na psie niestety. Ciekawe jaki typ tego syfu – guz 1x3 cm w miejscu, gdzie się kota raczej nie głaszcze, więc trudno powiedzieć jak długo to ma.

Serio? :P

Przerąbane z tymi zwierzętami.
If you’re in control, you’re not going fast enough.
Forumowicz
 
Od: 20 lis 2005, 12:31
Posty: 3103 (6/56)
Skąd: WWA

Postprzez Dominator » 11 cze 2018, 12:14

Mój młody kiedyś (miał kilkanaście miesiecy) zasłabł z powodu goraczkowego. Zabrała go karetka, na miejscu od razu na sor czy jak to zwał, pół godziny i sprawa załatwiona. Do tej pory mi to w głowie siedzi i "obsrany" byłem że uj.
Obrazek
...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 6 sty 2011, 22:36
Posty: 4715 (60/75)
Skąd: Bielsko-Biała/KR/KTA
Auto: 323C B3,626 GF FS, MX-6 KL, J.Stype AJ-byly
Vtec – jest
Gnojowóz 308SW T7

Postprzez radzi89 » 11 cze 2018, 12:34

jacobs napisał(a):
nemi napisał(a):Ale ćwiczyłem to już na psie niestety. Ciekawe jaki typ tego syfu – guz 1x3 cm w miejscu, gdzie się kota raczej nie głaszcze, więc trudno powiedzieć jak długo to ma.

Serio? :P

Przerąbane z tymi zwierzętami.


Moja bokserka miała 4 operacje na kolana i stawy, dwie w Szczecinie i dwie w Poznaniu. W kolanach ma wszczepione tytanowe implanty :D to jest dopiero przerąbane :P
Rafal
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 5 cze 2009, 10:45
Posty: 4695 (25/52)
Skąd: Szczecin
Auto: BMW X4 & E30
Seat Leon Cupra280

Postprzez Dominator » 11 cze 2018, 13:14

To jest kolejny powód dla którego nie chce zwierząt w domu;) powiedz ile Cię to kosztowało lepiej.
Obrazek
...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 6 sty 2011, 22:36
Posty: 4715 (60/75)
Skąd: Bielsko-Biała/KR/KTA
Auto: 323C B3,626 GF FS, MX-6 KL, J.Stype AJ-byly
Vtec – jest
Gnojowóz 308SW T7

Postprzez Grzyby » 11 cze 2018, 13:17

Ja w swoim życiu przeżyłem kilka stworzeń. I nie chcę.
Nawet chomika. W ostateczności rybki.
I nie z powodu że nie lubię...
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16878 (75/189)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK
Nissan Micra K11 CG10DE

Postprzez jacobs » 11 cze 2018, 13:18

radzi89 napisał(a):Moja bokserka miała 4 operacje na kolana i stawy, dwie w Szczecinie i dwie w Poznaniu. W kolanach ma wszczepione tytanowe implanty to jest dopiero przerąbane

Ja bardzo lubię swojego kota, ale chyba jakby był jakoś poważnie chory to bym go uśpił. Po co męczyć zwierzę jakimiś operacjami.
If you’re in control, you’re not going fast enough.
Forumowicz
 
Od: 20 lis 2005, 12:31
Posty: 3103 (6/56)
Skąd: WWA

Postprzez Grzyby » 11 cze 2018, 13:22

A co z ludźmi? Nie szkoda męczyć? :P
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16878 (75/189)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK
Nissan Micra K11 CG10DE

Postprzez jacobs » 11 cze 2018, 13:28

Grzyby napisał(a):A co z ludźmi? Nie szkoda męczyć? :P

Nie ma co porównywać ludzi do zwierząt :P
If you’re in control, you’re not going fast enough.
Forumowicz
 
Od: 20 lis 2005, 12:31
Posty: 3103 (6/56)
Skąd: WWA

Postprzez nemi » 11 cze 2018, 13:41

Grzyby napisał(a):A co z ludźmi? Nie szkoda męczyć? :P

Różnica jest zasadnicza – jak cierpisz, to rozumiesz co się dzieje, jaki będzie efekt potencjalnie, czy z tego wyjdziesz, czy nie – przynajmniej znasz rokowania. A zwierzak po prostu cierpi tu i teraz. I nie wiadomo jak długo i jak bardzo, bo się raczej nie odezwie.
ObrazekObrazek
Forumowicz
 
Od: 21 sie 2004, 13:20
Posty: 7243 (161/364)
Skąd: Warszawa

Postprzez jacobs » 11 cze 2018, 14:05

O, nemi ładnie ubrał w słowa to co myślę a czego nie potrafię przekazać.

Dla takiego kota, poczucie czasu nie istnieje. On tylko myśli w kategoriach minut. Dla niego właśnie takie cierpienie będzie stanem permanentnym, bo nie będzie w stanie określić czy wyzdrowieje. Poza tym taki kot nie będzie rozumiał że skrócono jego życie, myślę że nie robi mu to różnicy.

Oczywiście nie mówię o każdym przypadku, tylko o poważnych chorobach :P

Mój kot ma prawdopodobnie astmę albo wadę serca (jeszcze nie zdiagnozowaliśmy). Może z tym raczej żyć bez jakichś dużych komplikacji, więc niech sobie żyje ;)
If you’re in control, you’re not going fast enough.
Forumowicz
 
Od: 20 lis 2005, 12:31
Posty: 3103 (6/56)
Skąd: WWA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Moderator

Moderatorzy Hyde Park