Neonixos666 napisał(a):loockas napisał(a):zadra napisał(a):Macie?
Mam i nie narzekam

4 zima leci.
Przyznaj się że kozą się grzejesz

Nie przyznam się, ale koza to ciepłe zwierzę
Mieszkanie w którym nie mieszkam – tam wstawiłem 3 lata temu kociołek na pelet.
Mieszkańcy wstępnie niechętnie ( bo drewno tanie) teraz już by nie wrócili do drewna, (bo kto to będzie rąbał i z taczkami jeździł).
Trochę mi żal było starego kociołka, bo ani dymił ani przeciekał, jak dobrze zasypałem (1 zasyp) to 48h trzymało a zrobione miałem tak, że brak prądu mnie nie ograniczał..
Teraz bez prądu peletowiec nie ruszy, ale jak by był kryzys, to na akumulatorze pojedzie

.
Natomiast tam gdzie będę mieszkał za dwa miechy, to miejskie ciepło, ale poprzednicy lekko przesadzali, to mi rachunek teraz naliczono +80zeta za ogrzewanie..
W sumie szacuję, że wszystko wyjdzie ze 20% więcej niż Grzyby ma za podobne lokum.
loockas napisał(a):Montaż i dobór to jedno, ale pompa tez nie jest lekiem na wszystko
Bardzo mało firm podchodzi rzetelnie do obliczeń zapotrzebowania domu.
Bierze się zawsze "na górkę" a jak weźmiesz zapotrzebowanie z górką 10-20% a do tego pompę "troszkę mocniejszą, żeby nie zabrakło ciepła, to montowane jest źródło ciepła 30% mocniejsze niż potrzeby.
U moich rodziców "fahofcy" dobrali piec centralnego w taki sposób, że aktualnie pracuje na 40% mocy a przecież te wszystkie urządzenia skutecznie pracują przy mocy nominalnej – można strzelić, że 80 do 100% mocy i wszystko hula ekonomicznie.
Od samego początku zły byłem, że nie słuchali moich rad, ale co ja tam mogę skoro najmłodszy z rodzeństwa a starszy brat – oczko w głowie; zawsze wychodzi z założenia, że "lepiej większy niż za mały"..
W ostatnim miesiącu przywiózł eksperta żeby prawidłowo kocioł ustawił (bo do tej pory ja robiłem regulacje a przecież ja się nie znam) i trzeba było wymienić pompę CO oraz sterownik..

bo jakoś po odjeździe eksperta wszystko siadło..
Jak już nowa pompa i sterownik zamontowany, to zasyp starcza na 4 dni ( a przy mojej regulacji około 6dni żarło ) przy podobnych nastawach i temperaturach na zewnątrz..
U siebie ze dwa lata temu wstawił kocioł elektryczny 3~ do CO i...
Upaliło mu przewody między słupem a licznikiem domowym i 2 lata "tym goownem" nie grzał
Wszystko na zasadzie " ja się nie znam ale wiem lepiej" ..
Ja patrzę z boku i się wkurzam, bo chciałbym dla rodziców dobrze a nie jest po mojemu..
Koszty wszelkie pomysłów brata też ich obciążają, bo przecież taki sterownik, czy pompa to zawsze się może zepsuć nawet jak się nie dotyka..