Pierwotnie 6GL miała pozostać w rodzinie, a jako extras miała być e6 w pełnej elektryce, no ale nie czarujmy się... cena troszkę jeszcze za wysoka jak na moje progi
Aczkolwiek piękność z niej jest okrutna
Tak od słowa do słowa, sporo przekomarzania się z dealerem mazdy, biorąc pod uwagę wszyskie achy i ochy i inne takie tam sobie dydrymały, stanęliśmy na rozdrożu... a może zamiast elektryka weźmiemy jakąś hybrydę? A że pod samym oknem stała czerwona CX-60 w pełnym wypasie wziąłem jazdę próbną.
Przesiadka z niskiej szóstki do SUVa wielkoścni małego busa zrobił na mnie małe wrażenie, ale już przejażdżka przestronnym autem połechtała oczka małżonki. Osobiście flagowa wersja prestige mazdy w tej kategorii rozczarowała mnie wykończeniem.... nie wiem, może prostak ze mnie i wieśniak, ale dobór tego drewna do tapicerki i obszyć foteli jakoś mi się kłócił z moimi gustami i smakiem estetycznym. Kolor nadwozia – boska czerwień, wielka bryka z prezencją, w środku szału brak. Szukałem dalej.
Przeglądałem kilka CX-60tek, parę z nich było totalnymi złomami po przejściach (aż żal było patrzeć
), Kilka sprzątneli mi sprzed nosa, aż w końcu znalazła się ta jedyna...Przyszedł czas na 2.5-litrową Czerwoną Homurę w hybrydzie

Ma to autko swoje mankamenty, jak każde, ale wstępne zalety przeważyły nad wadami i niedoróbkami.
Autko kupione na 2 dni przed naszym wyjazdem na urlop kempingowy i padła decyzja, troszkę szalona, że bierzemy CX-60 na wyjazd a nie 6GL
Okazało się, że CX jest mniej pojemny niż nasza 6tka
Ogólnie wyszło super, pomimo iż w trakcie przejazdów ściśnięci byliśmy jak sardynki w puszce, to podczas codziennych eksploracji okolic Czerwona Homura sprawdzała się bardzo dobrze
Parcela z dostępem do nielimitowanego prądu aż zachęcała do ładowania bateryjek co dało mi możliwość potestowania tego i owego... Opcja Sport przy naładowanych bateriach na krzyżówce obok cfaniaków w BMW robiła z nich czyste pośmiewisko
( choć bez baterii efekt WOW jest sporo mniejszy ) Normal działa spoko, choć z automatu zużywa zasoby elektryczne w pierwszej kolejności, co nie zawsze jest fajne i przydatnio-korzystne (idzie jednak manualnie odłączyć używanie EV i jechać wyłącznie na benzynie doładowując akumulatory na odzysku energii). Off Road nie testowałem bo nie miałem jakoś zbytnio okazji Auto wielkie, masywne, czuć ten ciężar podczas jazdy, ale sterowność jest spoko, na wybojach rzuca mną jak jabłkiem w morzu podczas sztormu... no ale ten typ tak ma
Trzeba pamiętać, że przed chopkiem albo zdechłym gliną na drodze trza zwolnić albo dostaniesz choroby morskiej
Sporo elektroniki ułatwiającej codzienną jazdę, czasem wqrwiającą nadmiernymi powiadomieniami i ostrzeżeniami z
ale również pożyteczną, która pozwala kierowcy na relaksacyjną jazdę.Coś więcej o wyposażeniu? No ma qwa niemal wszystko – nie robi prania i l(/)aski, poza tym wsio na pokładzie – brak haka z tyłu w ori, szkoda, ale da się przeżyć. 2 kable do ładowania ( domowe gniazdko albo ładowarka spod Lidla – zawsze doładujesz troche kWh jeśli masz odrobinę! zbędnego czasu w życiu ).
Pierwsze mody już wpadły zaraz po powrocie z wakacji
Wjechały dedykowane relingi dachowe oraz zestaw dachowego dodatkowego miejsca na różne klamoty ( obecnie zdemontowane bo już po wakacjach
)Zamontowane jest również ustrojstwo antykradzieżowe odcinające zapłon.
Wady / Mankamenty mojej Czerwonej Homury?
Trzeba będzie wymienić przednie blachy na nowe (popękane i paskudnie wyglądają z bliska), poprzedni właściciel miał z nią małe kuku więc mam drzwi do przemalownia (porysowane). Wspomniane zabezpiecznie antykradzieżowe chyba nieco drenuje 12v baterię albo ktoś nieumyślnie zajechał aku napierdzielając w snake'a na ekranie auta bez włączania silnika – aku do wymiany ( w drodze
Za 3 tygnie serwis z wymianą filtrów i oleju, potem wjeżdża ceramizer do silnika. Muszą być też owiewki Heko

