ASO Mazda – Lublin – Mazda Matsuoka

Postprzez Ksylo » 31 lip 2012, 10:05

Matsuoka Motor
al. Kraśnicka 150a
Lublin (Motycz)
20-718
Tel: 81 723 99 99
Tel Serwis: 81 723 99 99
Fax: 81 723 99 99
01015.recepcja@mazda-dealer.pl
http://dealers.mazda.pl/matsuoka-motor-lublin/




Z racji, iż warto dzielić się swoim doświadczeniem chciałem opisać swoje wrażenia dotyczące ASO Matsuoka Lublin, gdzie zakupiłem swoje auto.
Opinia dotycząca wszelkich autoryzowanych serwisów nie jest pochlebna, tu spotkałem się z profesjonalizmem – szczególnie polecam kontakt z P. Kordianem szefem dz. sprzedaży.
Podczas zakładania zakupionych dodatkowych akcesoriów otrzymałem do dyspozycji auto zastępcze (M6), zostałem mile zaskoczony jakością usług.
Obrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 5 kwi 2008, 15:05
Posty: 275 (30/1)
Skąd: Warszawa/Lublin
Auto: Pożegnał Mazda 626 99r.
Powitał Mazda 3 KIREI+ 11r.

Postprzez lublinianin » 28 lut 2016, 10:58

Korzystałem 3x z ASO Matsuoka Lublin w tym roku i jestem b.zadwolony:

1) Trafne diagnozy
2) Oryginalne część w przystępnej cenie , jakość części bdb
3) Ogólne koszty w porządku, pewnie u Mariana w garażu będzie taniej, ale w ASO mam 99% pewności, że naprawią i nie będę się "bujać" z jedną usterka kilka razy i dywagować .

Podsumowując, mam przegląd w lipcu '16 i jadę do nich , mam zapłacić 850 zł, wymiana
1) olej + filtr
2) płyn hamulcowy
3) filtr kabiny
4) filtr powietrza
5) + czynnosci przy przebiegu 140 tys / 7 lat
Początkujący
 
Od: 6 sty 2016, 10:27
Posty: 13 (3/0)
Skąd: Lublin
Auto: Mazda 3 BL HB 2009 2.0 151KM

Postprzez piotear » 5 wrz 2019, 18:08

W dniu 29.08.2019 ASO Mazda Matsuoka Lublin chciało wydać auto po naprawie blacharskiej (szkoda na całym prawym boku) w stanie takim jak na zdjęciach (1,2,3,4) – zniszczone wnętrze samochodu, który był oddany do naprawy w stanie idealnym jeśli chodzi o wnętrze. Samochod nie został odebrany, wszystkie usterki zostały wpisane w protokole wraz z parafkami doradcy serwisowego.
Uszkodzenia stwierdzone podczas odbioru auta:
1. Ubrudzona podsufitka nad każdymi drzwiami. Ciemne ślady od palców.
2. Uszkodzona obudowa poduszki na kierownicy. Ścięty fragment obudowy. W samochodzie serwis ustawiał zbieżność, prawdopodobnie podczas tej czynności, nieuważny pracownik uszkodził kierownicę zakładając blokadę. Do wymiany jest poduszka kierowcy.
3. Uszkodzony szklany wkład lusterka – po szkodzie był wymieniany cały korpus lusterka wraz z obudową zewnętrzną. ASO albo uszkodziło nowy wkład, albo po prostu nie wymieniło uszkodzonego w wypadku. Miało to zostać wymienione do następnego odbioru auta.
4. Zostały źle złożone hamulce. Blacha od klocków hamulcowych ocierała o tarczę.
Sprawa została jednocześnie zgłoszona do MMPOL. We wtorek 03.09.2019 doradca seriwsowy skontaktował się w celu poinformowania o aucie gotowym do odbioru (wyprana tapicerka, wymieniony wkład lusterka, auto sprawdzone mechanicznie a także po przejechaniu 40km z czterema pracownikami w środku). Poduszka powietrzna została zamówiona na 18.09.2019. Serwis zaproponował zatankowanie auta do pełna oraz darmowy przegląd gwarancyjny, na którym od razu wymieni poduszkę powietrzną kierowcy.

Dnia 04.09.2019 około godziny 17:40 stawiliśmy się w ASO Mazdy Matsuoka Lublin celem odbioru auta. Przy oględzinach stwierdzono, że podsufitka pomimo wyprania posiada uszkodzenia (zdjęcie 5). Dodatkowo zauważyliśmy, że drzwi tylne nie są spasowane do przednich, konieczna będzie regulacja (zdjęcie 6). Spisaliśmy wszystkie uwagi w protokole i zdecydowaliśmy się je odebrać pod warunkiem usunięcia zapisanych usterek na zbliżającym się przeglądzie (okolice 18.09.2019).

Podczas powrotu, około 5-10 minut od wyjazdu z serwisu usłyszeliśmy szum z okolicy tylnych drzwi. Od razu wykonaliśmy telefon do doradcy serisowego (godzina 18:40) z informacją o tym fakcie. Pan poinformował nas, że jest już w drodze do domu i rano odnotuje ten fakt w protokole oraz prześle nam skan. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej i porównując uszczelki drzwi tylnych prawych i lewych zauważyliśmy, że uszczelka drzwi prawych jest zdeformowana/zgnieciona w okolicy miejsca z którego dochodził szum powietrza. Od razu został przesłany mail ze zdjęciami do doradcy serwisowego (zdjęcie 7). Gdy zrobiło się ciemno, pod wpływem padającego światła z reflektorów mijających nas samochodów,dało się zauważyć na szybie przedniej oraz bocznej małe kropki. Po dojechaniu do domu, próbowaliśmy w jednym miejscu zmyć te kropki – bezskutecznie. Jest to lakier bezbarwny. Po sprawdzeniu wszystkich szyb pod światłem latarki, okazuje się, że każda z szyb jest ubrudzona lakierem (zdjęcie 8,9). Ponadto po weryfikacji ręką można stwierdzić, że lakier na całym aucie jest zapylony. Niestety tego nie da się uchwycieć na zdjęciu.

Zwróciliśmy również uwagę na fakt, że podczas jazdy, ani raz nie włączył się system I-STOP. Po włączeniu menu w samochodzie, można zauważyć, że problemem jest akumulator (zdjęcie 10). Przejechaliśmy łącznie ok. 120 km, więc akumulator nie może być nienaładowanym.
Informacja o szybach oraz o systemie I-STOP wraz ze zdjęciami została niezwłocznie przesłana do doradcy serwisowego (około godziny 20:50).

W dniu 05.09.2019 doradca serisowy zaproponował, że usterki zostaną usunięte na przeglądzie, co do systemu I-STOP to zapewne akumulator i żebyśmy go sobie naładowali (tak ASO przygotowało auto do odbioru...). Przednią szybę zaproponowali żebyśmy wyczyścili na koszt ASO w jakiejś firmie, aby do czasu przeglądu jazda w nocy nie była uciążliwą. Oczywiście tego nie będziemy robić.

W dniu 05.09.2019 około godziny 15:40 oglądneliśmy auto w pełnym słońcu, ponieważ dnia poprzedniego nie mieliśmy takiej możliwości ze względu na godzinę odbioru auta. Okazuje się, że tylny błotnik posiada skazy na lakierze (zdjęcia 11,12,13,14), które wyglądają na źle przeprowadzony proces polerowania lub lakierowania. Dodatkowo w miejscu tym widać ogromną ilość rys charakterystycznych dla maszyny polerskiej. Fakt ten został zgłoszony niezwłocznie przez telefon doradcy serwisowemu. Ten zasugerował, że zaczyna to wszystko wyglądać podejrzanie, tak jak byśmy to my tworzyli te uszkodzenia na samochodzie. Przypomnę, że większość tych uszkodzeń była stwierdzona na miejscu w obecności doradcy serwisowego przy odbiorze auta oraz wpisana w protokół. Pozostałe niezwłocznie po wyjechaniu autem z serwisu (te usterki możliwe były do wykrycia tylko i wyłącznie podczas jazdy). Serwis zapewniał przy odbiorze, że 4 pracowników wykonało autem 40 km i jest sprawdzone w 100%. Tylko, że nikt nie usłyszał szumu z tylnych drzwi, nie zauważył braku działania systemu I-STOP oraz nie zauważył zapylenia lakierem szyb. Wadę lakierniczą na tylnym błotniku widać dobrze w pełnym słońcu, więc nie było fizycznej możliwości zauważenia tego wcześniej (zresztą przy tej ilości usterek i rzeczy do zweryfikowania podczas drugiego odbioru auta każdy mógł coś pominąć...). Fakt ten został zgłoszony po niecałej dobie od odbioru auta. Wygląda to jakby gwarancja na wykonaną w serwisie ASO Matsuoka Lublin naprawę była idealnym przykładem przysłowia – „gwarancja do bramy, później się nie znamy”.

Serwis chce zainicjować spotkanie z szefem salonu, leasingodawcą oraz nami i oglądnąć wspólnie auto. Padła propozycja spotkania dopiero po 18.09.2019. Jednak po usłyszeniu zarzutów niszczenia przez nas samochodu poprosiłem o wyznaczenie możliwie najszybszego terminu.
Wszystkie zdjęcia usterek oraz opisy sytuacji były na bieżąco przesyłane Mazda Polska. W dniu dzisiejszym skontaktowała się ze mną Pani z MMPOL. Niestety z rozmowy można było wywnioskować, że MMPOL staje po stronie serwisu. Co prawda poinformowali nas, że skontaktują się ze mną w poniedziałek (muszą się skontaktować z szefem serwisu, który jest na urlopie), ale nie wydaje mi się, że przyniesie to jakiś efekt.

Piszę to, aby ustrzec innych przede wszystkim przed ASO Matsuoka Lublin, abyście nie musieli przechodzić przez coś takiego, bo jakość naprawy pozostawia wiele do życzenia. Dodatkowo zniszczenia innych części w aucie... Resztę dopowiedzcie sobie sami.
Załączniki
1.JPG
2.jpg
3.JPG
4.jpg
5.JPG
6.JPG
7.jpg
8.jpg
9.jpg
10.JPG
11.JPG
12.JPG
13.JPG
14.JPG
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 217 (5/7)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez Bigbluee » 5 wrz 2019, 20:49

Historia nie moja ale warta przeczytania.

http://www.wykop.pl/artykul/5118423/moj ... or-lublin/

ASO jak ASO, najwyższe standardy zachowane.
Nie mamy Pana płaszcza (spartaczyliśmy robotę po całości) i co nam pan zrobi ?
Mój 2.0 Pb jest taki sam jak Wasz 2.0 Pb :)
Forumowicz
 
Od: 23 lut 2016, 12:50
Posty: 762 (5/47)
Skąd: Poznań
Auto: Volvo S80 2.0 PB+LPG

Postprzez JohnnyB » 5 wrz 2019, 21:48

Jak najszybciej zamawiaj rzeczoznawce PZMOT, wtedy ASO oraz Mazda PL zmienia ton. Odbieralem nowego golda z rzeczoznawca. Bez jego opinii bujalbym sie z bublem.
..::Born To Rise Hell::..
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 1 lip 2009, 20:27
Posty: 2473 (61/80)
Skąd: gdzieś w mazowieckim......
Auto: Volvo V40 '14 D3
Ford Focus 1,5 TDCI '18

Postprzez piotear » 6 wrz 2019, 07:15

Przemyślę ten temat orzez weekend, będę mierzył jeszcze miernikiem wszystkie elementy. Na wykop.pl rozkręciła się spora afera, ciekawe jak zareaguje MMPOL.
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 217 (5/7)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez piwo » 6 wrz 2019, 07:48

grubo. powiem tak. oczekiwania ze po naprawie auta te bedzie wygladalo jak przed juz jest zabawne bo jeszcze nie widzialem zeby kiedykolwiek tak bylo. dwa twoj post pokazuje jak bardzo zmienila sie swiadomosc ludzi i jak wiele teraz oczekuja od aso. kiedys nikt nie zwracalby uwagi na takie pierdoly i usuwal je we wlasnym zakresie.
walcz. ciekaw jestem jak to sie rozstrzygnie. widac ceny oc ac musza pojsc jeszcze z 300% w gore skoro ludzie maja takie wielkie oczekiwania po naprawach.

u mnie w fiacie punto po naprawie lakierniczej blotnika w serwisie bylo podobnie. cala komora silnika uwalona farba, miala byc wymiana lusterka nie wymienili bo zapomnieli choc bylo wklepane w papierach do wymiany, lakier jakby malowany na zabezpieczenie antykorozyjne, zle spasowanie i chyba zapomnieli o jakichs plastikach pod silnikiem. cena za delikatna usluge (pomalowanie jednego przedniego nadkola po przycierce, zero wgniecen) to bylo grubo ponad 4 tys zl). mi to nie przeszkadzalo bo wiem ze to norma i olalem. wazne zeby auto jezdzilo.
Ostatnio edytowano 6 wrz 2019, 08:02 przez piwo, łącznie edytowano 5 razy
Jak mi ten samochód podnosi adrenalinę. Wy też się trzęsiecie jak wychodzicie z auta? Bo mnie drżą ręce i cały jakiś roztrzęsiony. Jednak brak kontroli trakcji, napęd na tył to męska rzecz. Jazda w poślizgu i cięcia łuków jest to niesamowita sprawa. Tyle bym w tym aucie chciał zmienić, ale jak wysiadam z niego jestem mega szczęśliwy. Może nie warto nic zmieniać...
http://www.youtube.com/watch?v=ZhyGC3jSvik&feature=player_embedded
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 lut 2005, 12:05
Posty: 3915 (111/100)
Skąd: Mszczonów/Marki/Elbląg
Auto: Opel Speedster 2001r. B207r, 850kg, LSD, RWD, home made TCS
1/4: 13,806s;
tor Poznań: 1m48,8s

Mazda 3 BM 2014r.
Fiat Punto 1,4LPG 2017r.

Postprzez piotear » 6 wrz 2019, 07:51

Piwo, ale czy uważasz że zniszczenie wnętrza auta to normalna sprawa ? Ja jak użytkowałem ich autk zastępcze to traktowałem je z większą uwagą niż swoje. A oni moje poniszczyli... Ja nie czepiam się małej ryski, tylko spartolonego malowania co widać jak cholera. Zapylenie lakieru i szyb to też czepianie się ?

Wzięli za to grube pieniądze a wykonali to gorzej niż u jakiegoś pana w stodole. Jak można auta nie okleić ?
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 217 (5/7)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez piwo » 6 wrz 2019, 07:56

ja ich zastepcze katowalem na bogato. odcina szla co kazdy bieg. :)
czy normalne? nie wiem. nei znam sie,
pewnie jakbym ja robil to by bylo normalne. jak cos naprawiam to zawsze zostaja po tym slady. moze jak ktos jest pedantem do kwadratu choc nie wiem czy jest jakis mechanik ktory ma czyste rece to moze by sie dalo nie ubrudzic.
nie bronie ich w zadnym badz razie. po prostu przyzwyczajony jestem do fuszerek. taka rzeczywistosc.
to nie roboty robia a ludzie. a ludzie zawsze cos spiedo.a zwlaszcza w dzisiejszych czasach gdzie nikomu sie nie chce, nikomu nie zalezy i kazdy uwaza ze zarabia za malo, a u konkurencji zarobilby dwa razy tyle.
Jak mi ten samochód podnosi adrenalinę. Wy też się trzęsiecie jak wychodzicie z auta? Bo mnie drżą ręce i cały jakiś roztrzęsiony. Jednak brak kontroli trakcji, napęd na tył to męska rzecz. Jazda w poślizgu i cięcia łuków jest to niesamowita sprawa. Tyle bym w tym aucie chciał zmienić, ale jak wysiadam z niego jestem mega szczęśliwy. Może nie warto nic zmieniać...
http://www.youtube.com/watch?v=ZhyGC3jSvik&feature=player_embedded
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 lut 2005, 12:05
Posty: 3915 (111/100)
Skąd: Mszczonów/Marki/Elbląg
Auto: Opel Speedster 2001r. B207r, 850kg, LSD, RWD, home made TCS
1/4: 13,806s;
tor Poznań: 1m48,8s

Mazda 3 BM 2014r.
Fiat Punto 1,4LPG 2017r.

Postprzez Szymon » 6 wrz 2019, 14:28

Piwo, co ty gadasz...? :P

Zniszczone auto po naprawie w ASO chcesz tłumaczyć wygórowanymi oczekiwaniami.

No zlituj się! :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 22 mar 2008, 23:01
Posty: 6361 (437/158)
Skąd: Tarnowskie Dziury
Auto: '12 Lexus CT200h

Postprzez piwo » 6 wrz 2019, 14:48

Nie widziałem idealnie odbudowanego po naprawie auta. Tylko tyle. Kropki lakieru w miejscach niechcianych, palce na tapicerce itd. dla mnie norma po odbiorze auta a nie nic nadzwyczajnego.
Jak mi ten samochód podnosi adrenalinę. Wy też się trzęsiecie jak wychodzicie z auta? Bo mnie drżą ręce i cały jakiś roztrzęsiony. Jednak brak kontroli trakcji, napęd na tył to męska rzecz. Jazda w poślizgu i cięcia łuków jest to niesamowita sprawa. Tyle bym w tym aucie chciał zmienić, ale jak wysiadam z niego jestem mega szczęśliwy. Może nie warto nic zmieniać...
http://www.youtube.com/watch?v=ZhyGC3jSvik&feature=player_embedded
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 lut 2005, 12:05
Posty: 3915 (111/100)
Skąd: Mszczonów/Marki/Elbląg
Auto: Opel Speedster 2001r. B207r, 850kg, LSD, RWD, home made TCS
1/4: 13,806s;
tor Poznań: 1m48,8s

Mazda 3 BM 2014r.
Fiat Punto 1,4LPG 2017r.

Postprzez Szymon » 6 wrz 2019, 14:57

Widziałeś te zdjęcia? :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 22 mar 2008, 23:01
Posty: 6361 (437/158)
Skąd: Tarnowskie Dziury
Auto: '12 Lexus CT200h

Postprzez jaro93 » 6 wrz 2019, 14:58

piwo napisał(a):Nie widziałem idealnie odbudowanego po naprawie auta. Tylko tyle. Kropki lakieru w miejscach niechcianych, palce na tapicerce itd. dla mnie norma po odbiorze auta a nie nic nadzwyczajnego.


Zapraszam do obejrzenia mojego samochodu po naprawie w ASO. Nawet po malowaniu ponownym z miernikiem lakieru w ręku różnica między malowanym, a niemalowanym to całe 40 mikronów! Nie ma żadnych uszkodzeń dodatkowych ani w środku, ani na zewnątrz. Oddając samochód do naprawy, jego stan ma zostać przywrócony do stanu sprzed wypadku i nie ważne czy to ASO czy Miecio w garażu. Pozwalając na takie traktowanie naszego dobra – takie patologie nigdy nie znikną, a każdy Tadzio czy Miecio będzie bytował na nieumiejętnie i niezgodnie ze sztuką naprawianych samochodach. Jeżeli ty to tolerujesz – twoja sprawa. Ja tak jak kolega ze swoją Mazdą nie popuściłbym tego. Nie po to kupiłem samochód za grube pieniądze i o niego dbam by pozwolić na taką fuszerkę przy jego naprawie. Właśnie dlatego potem na parkingach – przez takich co twierdzą, że to nic nadzwyczajnego – samochody są uszkadzane (tu odbite drzwi, tu przecierka, itd.).

Nie odbieraj tego personalnie. Po prostu ja o swoje samochody dbam czy to jest teraz Mazda, czy wcześniej Opel czy Peugeot. A nóż w kieszeni mi się otwiera widząc takie podejście innych osób.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 wrz 2018, 14:42
Posty: 108 (1/12)
Skąd: Wodzisław Śląski
Auto: Mazda 3 BN SkyEnergy 2.0 120KM 2018

Postprzez piotear » 6 wrz 2019, 16:48

A kto wie ile takich aut ludzie odebrali... :) Ja dużo wyłapałem na miejscu. Gdybym tej kierownicy i podsufitki nie zauważył na placu to już byłoby pozamiatane...

Gdy malowali mi kanapę i poprawiali zawieszenie w Rzeszowie, nie było mowy o jakichkolwiek zniszczeniach gdziekolwiek. Auto wróciło czyste z zewnątrz i wewnątrz. Tak powinien pracować serwis.
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 217 (5/7)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez Ścibi85 » 8 wrz 2019, 19:09

Po naprawie lakierniczej w ASO Impex Lublin takich jaj nie było. Polecam.
Powodzenia życzę i 3mam kciuki.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 14 lut 2012, 21:53
Posty: 1262 (10/11)
Skąd: Świdnik
Auto: 1. Mazda3 2.0 MZR DISI i-stop 2o1o
2. Seat Leon 1,8 20V 2oo2
3. Kia Sportage II 2.0+Lpg 4WD 2004

Postprzez Bigbluee » 10 wrz 2019, 20:58

piwo napisał(a):Nie widziałem idealnie odbudowanego po naprawie auta. Tylko tyle. Kropki lakieru w miejscach niechcianych, palce na tapicerce itd. dla mnie norma po odbiorze auta a nie nic nadzwyczajnego.

Dramat. Serio? Jaj sobie nie robisz?
Kładziesz grube siano za uslugi i akceptujesz robote na o d p i e r d o l powiązaną ze zniszczeniem mienia? Złoty klient jesteś. Nic tylko doić. Współczuje.

Raz w życiu oddałem auto do lakierowania i naprawy blacharskiej bez zdejmowania elementów. Samochód dostałem z powrotem czysty jak z fabryki i na zewnątrz i w środku. Wylizany w kązdym miejscu mimo że o to nie prosiłem ale tak wykonywana jest usługa. U mechanika nigdy nie dostałem z powrotem auta z żadnym nawet najmniejszym skrawkiem, sladem , odcisikem palca na lakierze od smaru, syfu itd.
Nie ma takiej możliwości aby samochód wrócił w innym stanie niz go zostawiłem. Ma wyglądać jak sprzed awarii/stłuczki. Za to płacę. Odwalić fuszere to moge ja, bo sie nie znam a specjalistom płace za to, żeby zrobili lepiej niż ja.
Mój 2.0 Pb jest taki sam jak Wasz 2.0 Pb :)
Forumowicz
 
Od: 23 lut 2016, 12:50
Posty: 762 (5/47)
Skąd: Poznań
Auto: Volvo S80 2.0 PB+LPG

Postprzez dyrooo1 » 14 wrz 2019, 11:02

Witam.
Jestem pracownikiem innego serwisu i również zajmujemy się naprawami blacharsko-lakierniczymi i takie sytuacje nie powinny mieć miejsca ale niestety się zdarzają. Wyjaśniam że oczernić można łatwo warsztat ale nie zdajemy sobie sprawy że tam pracują tylko ludzie a tam gdzie człowiek tam są i popełniane błędy.
Myślę że to co spotkało właściciela Mazdy spotkało niestety wiele posiadaczy pojazdów ale czy każdy się w ten sposób zachował ? Usterki które zostały zgłoszone przy odbiorze auta pewnie zostaną usunięte i nie chce mi się wierzyć że szanujący się serwis będzie stwarzał jakiekolwiek problemy a niesmak pozostanie.
Szanowny Panie pokrzywdzony, opisałeś swoją sytuację chyba już wszędzie gdzie mogłeś i myślę że również wykonujesz jakąś pracę więc zastanów się czy nigdy nie popełniłeś błędu i czy nie powinien ktoś ciebie oczernić w podobny sposób? Nie zapominajmy się w codziennym życiu .
,,Główną wartością w życiu nie jest to, co dostajesz. Główną wartością w życiu jest to, kim się stajesz"
Początkujący
 
Od: 14 wrz 2019, 10:35
Posty: 1
Auto: mazda 6

Postprzez piotear » 14 wrz 2019, 12:00

Sznowny Panie dyrooo1. Opisałem sytuację dlatego, aby inni byli świadomi, że nie należy wierzyć ślepo w jakość usług autoryzowanych serwisów. A auto przy odbiorze należy oglądać dokładnie w każdym punkcie. Nie wpadłbym na pomysł, że trzeba sprawdzić szyby i lakier pod kątem zapylenia po naprawie w ASO, które ma gwarantować najwyższą jakość usług. A tak, po przeczytaniu tego, ktoś kto się mało zna (jak ja) może soę przygotować do odbioru. Nie zaprzeczy Pan, że jeśli te usterki wykryte zostałyby po kilku dniach – ASO całkowicie by się wypięło na klienta i miałby on nie lada problem. Druga sprawa, to uważam, że należy takie praktyki tępić i nagłaśniać, może to skłoni innych do tego, aby przyłożyć się do swojej pracy.

Myśli Pan, że jeśli bym tego nie upublicznił to ktoś z ASO, czy z MMPOL by się przejął ? Oczywiście, że nie i w sumie tak było do czasu, dopóki nie skontaktowałem się z mazda europe oraz nie wrzuciłem artykułu na portal wykop.pl

Nie oczerniłem warsztatu, napisałem tylko prawdę popartą dokumentacją w postaci zdjęć oraz protokołem odbioru. A jak widać po reakcji ludzi (ponad 67 tysięcy wyświetleń na portalu wykop oraz jeden z najczęściej czytanych artykułów na tej stronie w ostatnim czasie, wiele komentarzy i prywatnych wiadomości) temat jest dość interesujący. Ponadto ludzie dzielili się również informacjami o swoich przygodach z tym czy innymi ASO. Dostałem również wiele rad odnośnie tej sprawy, bardzo przydatnych, więc nie uważam żeby upublicznianie tego było czymś złym.

I jeśli sam bym coś sknocił u klienta i nie był w stanie kilkukrotnie tego poprawić, marnowałbyn nerwy, czas i pieniądze klienta to nie miałbyn do niego pretensji, że wyraził by swoją opinię na mój temat, bo ma do tego pełne prawo.

Napisał Pan, że spotkało to pewnie wielu innych klientów. No właśnie ! Spotkało innych, bo nikt tego nie nagłaśnił i mając świadomość braku konsekwencji – firmy sobie pozwalały na takie dalsze praktyki.

Fajnie, że usterki zostaną usunięte, tylko że tych usterek być nie powinno. Każdy taki wyjazd kosztuje mnie masę czasu. Mogli zaoszczędzić mój czas przygotowując auto do odbioru za 1 razem. Teraz zamiast jednego wyjazdu do Lublina (120km w 1 stronę) będę miał w sumie tych wyjazdów minimum 4. Zdaje sobie Pan sprawę ile to czasu ?

Rozumiem, że każdy jest człowiekiem, ale jeśli ktoś popełnił błąd (w tym przypadku tych błędów była masa), powinien nie dopuścić do tego żeby klient zastał auto w takim stanie. Mało tego, po pierwszym nieudanym odbiorze mieli kolejna okazję do poprawy, jak widać bezskutecznie. Nikt nie usłyszał nawet żadnego słowa skruchy. Więc tłumaczenie, że każdy popełnia błedy jest w tym przypadku kompletnie nie na miejscu.

Sam prowadzę firmę, zdarza mi się popełniać błędy. Ale jeśli już do tego dojdzie to poprawiam to natychmiastowo i bez nalegań klienta, bo klient dla mnie jest najważniejszy. Jakość moich usług wpływa bezpośrednio na moją reklamę i tak na prawdę na to czy będę miał kolejne zlecenia. Jeżeli to ASO tak traktuje klientów, to dziwi się teraz że ktoś wyraził swoje niezadowolenie ?

PS. na portalu wykop.pl temat będzie aktualizowany (dużo osób o to prosiło) i do końca rozwiązania sprawy będę informował co się dzieje. Kolejna aktualizacja po oddaniu auta do korekt w poniedziałek/wtorek. Także zapraszam do śledzenia tematu, bo mniemam że z pierwszym artykułem już się Pan zapoznał (upubliczniłem to w sumie tylko tutaj i na wykop.pl, no i prywatne maile z MMPOL i Mazda Europe, ale o tym Pan pewnie nie wie, no chyba, że pracuje Pan w Matsuoka).
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 217 (5/7)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez piwo » 15 wrz 2019, 08:20

Bigbluee napisał(a):
piwo napisał(a):Nie widziałem idealnie odbudowanego po naprawie auta. Tylko tyle. Kropki lakieru w miejscach niechcianych, palce na tapicerce itd. dla mnie norma po odbiorze auta a nie nic nadzwyczajnego.

Dramat. Serio? Jaj sobie nie robisz?
Kładziesz grube siano za uslugi i akceptujesz robote na o d p i e r d o l powiązaną ze zniszczeniem mienia? Złoty klient jesteś. Nic tylko doić. Współczuje.

Raz w życiu oddałem auto do lakierowania i naprawy blacharskiej bez zdejmowania elementów. Samochód dostałem z powrotem czysty jak z fabryki i na zewnątrz i w środku. Wylizany w kązdym miejscu mimo że o to nie prosiłem ale tak wykonywana jest usługa. U mechanika nigdy nie dostałem z powrotem auta z żadnym nawet najmniejszym skrawkiem, sladem , odcisikem palca na lakierze od smaru, syfu itd.
Nie ma takiej możliwości aby samochód wrócił w innym stanie niz go zostawiłem. Ma wyglądać jak sprzed awarii/stłuczki. Za to płacę. Odwalić fuszere to moge ja, bo sie nie znam a specjalistom płace za to, żeby zrobili lepiej niż ja.


Wiesz po prostu przyzwyczajony jestem do tego. Ostatnio koledze po 5tys od wymiany rozrządu z pompą wody w trasie spłynęła woda spod pompy wody. Po analizie u rzeczoznawcy okazało się że pompa wody nie została wymieniona choć na rachunku był policzony i koszt części i wymiany. Kolega pracował w ASO toyoty to nie wymieniali oleju a liczyli koszt oleju i wymiany a potem jeszcze ten olej sprzedawali na zewnątrz czyli potrójnie zarabiali. Ojcu do forda nie przykręcili płyty pod silnikiem po serwisie i wmawiali że zgubił, w maździe kiedyś przywiozłem grubszy stan do podmiany. Nie wymienili ale za wymianę policzyli. Dopiero jak zmierzyłem suwmiarka że jest nie ten co trzeba wyjaśniałem z nimi całą sytuację.
Raz mi koleś pogniotl maskę bo zamknął gdy na silniku coś tam leżało. Dopiero jak zwróciłem uwagę że przed przyjazdem tego nie miałem się przyznał. Kilka razy malowałem auto efekt był zawsze ten sam czyli po dwóch latach purchle rdza wychodzaca i popękania na lakierze.
Dla mnie z autopsji to norma i jak ktoś robi sumiennie to albo jest bardzo bardzo drogi albo dostać się do takiej osoby jest bardzo ciężko bo ma aut poumawianych na 5 lat w przod.
Ogólnie z tego co widzę coraz wieksza liczba ludzi robi na [tiiit] a liczą sobie za to 5 razy tyle co 10 lat temu. Dwa świadomość ludzi rośnie i ceny oc AC będą lawinowo rosnąć jak w UK czyli 10tys zł za byle gówniane auto by właśnie sprostać oczekiwaniom po naprawach bo nikomu za 5tys zł d.py nie będzie się chciało ruszyć by coś grzebać przy aucie. I taka rzeczywistość.
I będzie się kończyć tak jak u kolegi że głupi remont silnika 2,0t w BMW serwisie kosztował go więcej niż warte auto czyli 35tys zł.
Ubezpieczyciele będą jak na zachodzie orzekać szkody calkowite za byle wgniecenia bo koszty napraw na wysokim poziomie będą wyzsze niż warte auto.
Obecnie w wawie koszt polakierowanie całego auta to już często 15rts zł.
Jak mi ten samochód podnosi adrenalinę. Wy też się trzęsiecie jak wychodzicie z auta? Bo mnie drżą ręce i cały jakiś roztrzęsiony. Jednak brak kontroli trakcji, napęd na tył to męska rzecz. Jazda w poślizgu i cięcia łuków jest to niesamowita sprawa. Tyle bym w tym aucie chciał zmienić, ale jak wysiadam z niego jestem mega szczęśliwy. Może nie warto nic zmieniać...
http://www.youtube.com/watch?v=ZhyGC3jSvik&feature=player_embedded
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 lut 2005, 12:05
Posty: 3915 (111/100)
Skąd: Mszczonów/Marki/Elbląg
Auto: Opel Speedster 2001r. B207r, 850kg, LSD, RWD, home made TCS
1/4: 13,806s;
tor Poznań: 1m48,8s

Mazda 3 BM 2014r.
Fiat Punto 1,4LPG 2017r.

Postprzez piotear » 1 paź 2019, 20:21

Jak by ktoś był zainteresowany, to wrzucam link do aktualizacji tematu na portalu wykop:

https://www.wykop.pl/link/5154737/przyg ... lin-cz-ii/

Dopisano 21 paź 2019, 18:34:

Trzecia część opisująca naprawę w tym ASO. Chyba najciekawsza, ze względu na znalezioną przez nas zaspawaną dziurę w nadkolu wewnętrznym. Zapraszam do czytania :)

https://www.wykop.pl/link/5181709/przyg ... in-cz-iii/
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 217 (5/7)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Moderatorzy

Przedstawiciele Regionów, Moderatorzy Opinie i Poradniki