ASO Mazda – Lublin – Mazda Matsuoka

Postprzez Ksylo » 31 lip 2012, 10:05

Matsuoka Motor
al. Kraśnicka 150a
Lublin (Motycz)
20-718
Tel: 81 723 99 99
Tel Serwis: 81 723 99 99
Fax: 81 723 99 99
01015.recepcja@mazda-dealer.pl
http://dealers.mazda.pl/matsuoka-motor-lublin/




Z racji, iż warto dzielić się swoim doświadczeniem chciałem opisać swoje wrażenia dotyczące ASO Matsuoka Lublin, gdzie zakupiłem swoje auto.
Opinia dotycząca wszelkich autoryzowanych serwisów nie jest pochlebna, tu spotkałem się z profesjonalizmem – szczególnie polecam kontakt z P. Kordianem szefem dz. sprzedaży.
Podczas zakładania zakupionych dodatkowych akcesoriów otrzymałem do dyspozycji auto zastępcze (M6), zostałem mile zaskoczony jakością usług.
Obrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 5 kwi 2008, 15:05
Posty: 276 (29/1)
Skąd: Warszawa/Lublin
Auto: Pożegnał Mazda 626 99r.
Powitał Mazda 3 KIREI+ 11r.

Postprzez lublinianin » 28 lut 2016, 10:58

Korzystałem 3x z ASO Matsuoka Lublin w tym roku i jestem b.zadwolony:

1) Trafne diagnozy
2) Oryginalne część w przystępnej cenie , jakość części bdb
3) Ogólne koszty w porządku, pewnie u Mariana w garażu będzie taniej, ale w ASO mam 99% pewności, że naprawią i nie będę się "bujać" z jedną usterka kilka razy i dywagować .

Podsumowując, mam przegląd w lipcu '16 i jadę do nich , mam zapłacić 850 zł, wymiana
1) olej + filtr
2) płyn hamulcowy
3) filtr kabiny
4) filtr powietrza
5) + czynnosci przy przebiegu 140 tys / 7 lat
Początkujący
 
Od: 6 sty 2016, 10:27
Posty: 13 (2/0)
Skąd: Lublin
Auto: Mazda 3 BL HB 2009 2.0 151KM

Postprzez piotear » 5 wrz 2019, 18:08

.
Ostatnio edytowano 13 lut 2020, 18:24 przez piotear, łącznie edytowano 3 razy
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 261 (5/10)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez Bigbluee » 5 wrz 2019, 20:49

Historia nie moja ale warta przeczytania.

http://www.wykop.pl/artykul/5118423/moj ... or-lublin/

ASO jak ASO, najwyższe standardy zachowane.
Nie mamy Pana płaszcza (spartaczyliśmy robotę po całości) i co nam pan zrobi ?
Mój 2.0 Pb jest taki sam jak Wasz 2.0 Pb :)
Forumowicz
 
Od: 23 lut 2016, 12:50
Posty: 789 (5/48)
Skąd: Poznań
Auto: Volvo S80 2.0 PB+LPG

Postprzez JohnnyB » 5 wrz 2019, 21:48

Jak najszybciej zamawiaj rzeczoznawce PZMOT, wtedy ASO oraz Mazda PL zmienia ton. Odbieralem nowego golda z rzeczoznawca. Bez jego opinii bujalbym sie z bublem.
..::Born To Rise Hell::..
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 1 lip 2009, 20:27
Posty: 2501 (43/57)
Skąd: gdzieś w mazowieckim......
Auto: Volvo V40 '14 D3
Ford Focus 1,5 TDCI '18

Postprzez piotear » 6 wrz 2019, 07:15

.
Ostatnio edytowano 13 lut 2020, 18:24 przez piotear, łącznie edytowano 1 raz
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 261 (5/10)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez piwo » 6 wrz 2019, 07:48

grubo. powiem tak. oczekiwania ze po naprawie auta te bedzie wygladalo jak przed juz jest zabawne bo jeszcze nie widzialem zeby kiedykolwiek tak bylo. dwa twoj post pokazuje jak bardzo zmienila sie swiadomosc ludzi i jak wiele teraz oczekuja od aso. kiedys nikt nie zwracalby uwagi na takie pierdoly i usuwal je we wlasnym zakresie.
walcz. ciekaw jestem jak to sie rozstrzygnie. widac ceny oc ac musza pojsc jeszcze z 300% w gore skoro ludzie maja takie wielkie oczekiwania po naprawach.

u mnie w fiacie punto po naprawie lakierniczej blotnika w serwisie bylo podobnie. cala komora silnika uwalona farba, miala byc wymiana lusterka nie wymienili bo zapomnieli choc bylo wklepane w papierach do wymiany, lakier jakby malowany na zabezpieczenie antykorozyjne, zle spasowanie i chyba zapomnieli o jakichs plastikach pod silnikiem. cena za delikatna usluge (pomalowanie jednego przedniego nadkola po przycierce, zero wgniecen) to bylo grubo ponad 4 tys zl). mi to nie przeszkadzalo bo wiem ze to norma i olalem. wazne zeby auto jezdzilo.
Ostatnio edytowano 6 wrz 2019, 08:02 przez piwo, łącznie edytowano 5 razy
Jak mi ten samochód podnosi adrenalinę. Wy też się trzęsiecie jak wychodzicie z auta? Bo mnie drżą ręce i cały jakiś roztrzęsiony. Jednak brak kontroli trakcji, napęd na tył to męska rzecz. Jazda w poślizgu i cięcia łuków jest to niesamowita sprawa. Tyle bym w tym aucie chciał zmienić, ale jak wysiadam z niego jestem mega szczęśliwy. Może nie warto nic zmieniać...
http://www.youtube.com/watch?v=ZhyGC3jSvik&feature=player_embedded
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 lut 2005, 12:05
Posty: 4126 (127/101)
Skąd: Mszczonów/Marki/Elbląg
Auto: Opel Speedster 2001r. B207r, 850kg, LSD, RWD, home made TCS
1/4: 13,806s;
tor Poznań: 1m48,8s

Mazda 3 BM 2014r.
Fiat Punto 1,4LPG 2017r.

Postprzez piotear » 6 wrz 2019, 07:51

.
Ostatnio edytowano 13 lut 2020, 18:24 przez piotear, łącznie edytowano 1 raz
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 261 (5/10)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez piwo » 6 wrz 2019, 07:56

ja ich zastepcze katowalem na bogato. odcina szla co kazdy bieg. :)
czy normalne? nie wiem. nei znam sie,
pewnie jakbym ja robil to by bylo normalne. jak cos naprawiam to zawsze zostaja po tym slady. moze jak ktos jest pedantem do kwadratu choc nie wiem czy jest jakis mechanik ktory ma czyste rece to moze by sie dalo nie ubrudzic.
nie bronie ich w zadnym badz razie. po prostu przyzwyczajony jestem do fuszerek. taka rzeczywistosc.
to nie roboty robia a ludzie. a ludzie zawsze cos spiedo.a zwlaszcza w dzisiejszych czasach gdzie nikomu sie nie chce, nikomu nie zalezy i kazdy uwaza ze zarabia za malo, a u konkurencji zarobilby dwa razy tyle.
Jak mi ten samochód podnosi adrenalinę. Wy też się trzęsiecie jak wychodzicie z auta? Bo mnie drżą ręce i cały jakiś roztrzęsiony. Jednak brak kontroli trakcji, napęd na tył to męska rzecz. Jazda w poślizgu i cięcia łuków jest to niesamowita sprawa. Tyle bym w tym aucie chciał zmienić, ale jak wysiadam z niego jestem mega szczęśliwy. Może nie warto nic zmieniać...
http://www.youtube.com/watch?v=ZhyGC3jSvik&feature=player_embedded
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 lut 2005, 12:05
Posty: 4126 (127/101)
Skąd: Mszczonów/Marki/Elbląg
Auto: Opel Speedster 2001r. B207r, 850kg, LSD, RWD, home made TCS
1/4: 13,806s;
tor Poznań: 1m48,8s

Mazda 3 BM 2014r.
Fiat Punto 1,4LPG 2017r.

Postprzez Szymon » 6 wrz 2019, 14:28

Piwo, co ty gadasz...? :P

Zniszczone auto po naprawie w ASO chcesz tłumaczyć wygórowanymi oczekiwaniami.

No zlituj się! :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 22 mar 2008, 23:01
Posty: 6372 (309/133)
Skąd: Tarnowskie Dziury
Auto: '12 Lexus CT200h
'13 Lexus IS250

Postprzez piwo » 6 wrz 2019, 14:48

Nie widziałem idealnie odbudowanego po naprawie auta. Tylko tyle. Kropki lakieru w miejscach niechcianych, palce na tapicerce itd. dla mnie norma po odbiorze auta a nie nic nadzwyczajnego.
Jak mi ten samochód podnosi adrenalinę. Wy też się trzęsiecie jak wychodzicie z auta? Bo mnie drżą ręce i cały jakiś roztrzęsiony. Jednak brak kontroli trakcji, napęd na tył to męska rzecz. Jazda w poślizgu i cięcia łuków jest to niesamowita sprawa. Tyle bym w tym aucie chciał zmienić, ale jak wysiadam z niego jestem mega szczęśliwy. Może nie warto nic zmieniać...
http://www.youtube.com/watch?v=ZhyGC3jSvik&feature=player_embedded
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 lut 2005, 12:05
Posty: 4126 (127/101)
Skąd: Mszczonów/Marki/Elbląg
Auto: Opel Speedster 2001r. B207r, 850kg, LSD, RWD, home made TCS
1/4: 13,806s;
tor Poznań: 1m48,8s

Mazda 3 BM 2014r.
Fiat Punto 1,4LPG 2017r.

Postprzez Szymon » 6 wrz 2019, 14:57

Widziałeś te zdjęcia? :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 22 mar 2008, 23:01
Posty: 6372 (309/133)
Skąd: Tarnowskie Dziury
Auto: '12 Lexus CT200h
'13 Lexus IS250

Postprzez jaro93 » 6 wrz 2019, 14:58

piwo napisał(a):Nie widziałem idealnie odbudowanego po naprawie auta. Tylko tyle. Kropki lakieru w miejscach niechcianych, palce na tapicerce itd. dla mnie norma po odbiorze auta a nie nic nadzwyczajnego.


Zapraszam do obejrzenia mojego samochodu po naprawie w ASO. Nawet po malowaniu ponownym z miernikiem lakieru w ręku różnica między malowanym, a niemalowanym to całe 40 mikronów! Nie ma żadnych uszkodzeń dodatkowych ani w środku, ani na zewnątrz. Oddając samochód do naprawy, jego stan ma zostać przywrócony do stanu sprzed wypadku i nie ważne czy to ASO czy Miecio w garażu. Pozwalając na takie traktowanie naszego dobra – takie patologie nigdy nie znikną, a każdy Tadzio czy Miecio będzie bytował na nieumiejętnie i niezgodnie ze sztuką naprawianych samochodach. Jeżeli ty to tolerujesz – twoja sprawa. Ja tak jak kolega ze swoją Mazdą nie popuściłbym tego. Nie po to kupiłem samochód za grube pieniądze i o niego dbam by pozwolić na taką fuszerkę przy jego naprawie. Właśnie dlatego potem na parkingach – przez takich co twierdzą, że to nic nadzwyczajnego – samochody są uszkadzane (tu odbite drzwi, tu przecierka, itd.).

Nie odbieraj tego personalnie. Po prostu ja o swoje samochody dbam czy to jest teraz Mazda, czy wcześniej Opel czy Peugeot. A nóż w kieszeni mi się otwiera widząc takie podejście innych osób.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 wrz 2018, 14:42
Posty: 119 (1/12)
Skąd: Wodzisław Śląski
Auto: Mazda 3 BN SkyEnergy 2.0 120KM 2018

Postprzez piotear » 6 wrz 2019, 16:48

.
Ostatnio edytowano 13 lut 2020, 18:24 przez piotear, łącznie edytowano 3 razy
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 261 (5/10)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez Ścibi85 » 8 wrz 2019, 19:09

Po naprawie lakierniczej w ASO Impex Lublin takich jaj nie było. Polecam.
Powodzenia życzę i 3mam kciuki.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 14 lut 2012, 21:53
Posty: 1268 (10/10)
Skąd: Świdnik
Auto: 1. Mazda3 2.0 MZR DISI i-stop 2o1o
2. Seat Leon 1,8 20V 2oo2
3. Kia Sportage II 2.0+Lpg 4WD 2004

Postprzez Bigbluee » 10 wrz 2019, 20:58

piwo napisał(a):Nie widziałem idealnie odbudowanego po naprawie auta. Tylko tyle. Kropki lakieru w miejscach niechcianych, palce na tapicerce itd. dla mnie norma po odbiorze auta a nie nic nadzwyczajnego.

Dramat. Serio? Jaj sobie nie robisz?
Kładziesz grube siano za uslugi i akceptujesz robote na o d p i e r d o l powiązaną ze zniszczeniem mienia? Złoty klient jesteś. Nic tylko doić. Współczuje.

Raz w życiu oddałem auto do lakierowania i naprawy blacharskiej bez zdejmowania elementów. Samochód dostałem z powrotem czysty jak z fabryki i na zewnątrz i w środku. Wylizany w kązdym miejscu mimo że o to nie prosiłem ale tak wykonywana jest usługa. U mechanika nigdy nie dostałem z powrotem auta z żadnym nawet najmniejszym skrawkiem, sladem , odcisikem palca na lakierze od smaru, syfu itd.
Nie ma takiej możliwości aby samochód wrócił w innym stanie niz go zostawiłem. Ma wyglądać jak sprzed awarii/stłuczki. Za to płacę. Odwalić fuszere to moge ja, bo sie nie znam a specjalistom płace za to, żeby zrobili lepiej niż ja.
Mój 2.0 Pb jest taki sam jak Wasz 2.0 Pb :)
Forumowicz
 
Od: 23 lut 2016, 12:50
Posty: 789 (5/48)
Skąd: Poznań
Auto: Volvo S80 2.0 PB+LPG

Postprzez dyrooo1 » 14 wrz 2019, 11:02

Witam.
Jestem pracownikiem innego serwisu i również zajmujemy się naprawami blacharsko-lakierniczymi i takie sytuacje nie powinny mieć miejsca ale niestety się zdarzają. Wyjaśniam że oczernić można łatwo warsztat ale nie zdajemy sobie sprawy że tam pracują tylko ludzie a tam gdzie człowiek tam są i popełniane błędy.
Myślę że to co spotkało właściciela Mazdy spotkało niestety wiele posiadaczy pojazdów ale czy każdy się w ten sposób zachował ? Usterki które zostały zgłoszone przy odbiorze auta pewnie zostaną usunięte i nie chce mi się wierzyć że szanujący się serwis będzie stwarzał jakiekolwiek problemy a niesmak pozostanie.
Szanowny Panie pokrzywdzony, opisałeś swoją sytuację chyba już wszędzie gdzie mogłeś i myślę że również wykonujesz jakąś pracę więc zastanów się czy nigdy nie popełniłeś błędu i czy nie powinien ktoś ciebie oczernić w podobny sposób? Nie zapominajmy się w codziennym życiu .
,,Główną wartością w życiu nie jest to, co dostajesz. Główną wartością w życiu jest to, kim się stajesz"
Początkujący
 
Od: 14 wrz 2019, 10:35
Posty: 1
Auto: mazda 6

Postprzez piotear » 14 wrz 2019, 12:00

.
Ostatnio edytowano 13 lut 2020, 18:27 przez piotear, łącznie edytowano 1 raz
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 261 (5/10)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Postprzez piwo » 15 wrz 2019, 08:20

Bigbluee napisał(a):
piwo napisał(a):Nie widziałem idealnie odbudowanego po naprawie auta. Tylko tyle. Kropki lakieru w miejscach niechcianych, palce na tapicerce itd. dla mnie norma po odbiorze auta a nie nic nadzwyczajnego.

Dramat. Serio? Jaj sobie nie robisz?
Kładziesz grube siano za uslugi i akceptujesz robote na o d p i e r d o l powiązaną ze zniszczeniem mienia? Złoty klient jesteś. Nic tylko doić. Współczuje.

Raz w życiu oddałem auto do lakierowania i naprawy blacharskiej bez zdejmowania elementów. Samochód dostałem z powrotem czysty jak z fabryki i na zewnątrz i w środku. Wylizany w kązdym miejscu mimo że o to nie prosiłem ale tak wykonywana jest usługa. U mechanika nigdy nie dostałem z powrotem auta z żadnym nawet najmniejszym skrawkiem, sladem , odcisikem palca na lakierze od smaru, syfu itd.
Nie ma takiej możliwości aby samochód wrócił w innym stanie niz go zostawiłem. Ma wyglądać jak sprzed awarii/stłuczki. Za to płacę. Odwalić fuszere to moge ja, bo sie nie znam a specjalistom płace za to, żeby zrobili lepiej niż ja.


Wiesz po prostu przyzwyczajony jestem do tego. Ostatnio koledze po 5tys od wymiany rozrządu z pompą wody w trasie spłynęła woda spod pompy wody. Po analizie u rzeczoznawcy okazało się że pompa wody nie została wymieniona choć na rachunku był policzony i koszt części i wymiany. Kolega pracował w ASO toyoty to nie wymieniali oleju a liczyli koszt oleju i wymiany a potem jeszcze ten olej sprzedawali na zewnątrz czyli potrójnie zarabiali. Ojcu do forda nie przykręcili płyty pod silnikiem po serwisie i wmawiali że zgubił, w maździe kiedyś przywiozłem grubszy stan do podmiany. Nie wymienili ale za wymianę policzyli. Dopiero jak zmierzyłem suwmiarka że jest nie ten co trzeba wyjaśniałem z nimi całą sytuację.
Raz mi koleś pogniotl maskę bo zamknął gdy na silniku coś tam leżało. Dopiero jak zwróciłem uwagę że przed przyjazdem tego nie miałem się przyznał. Kilka razy malowałem auto efekt był zawsze ten sam czyli po dwóch latach purchle rdza wychodzaca i popękania na lakierze.
Dla mnie z autopsji to norma i jak ktoś robi sumiennie to albo jest bardzo bardzo drogi albo dostać się do takiej osoby jest bardzo ciężko bo ma aut poumawianych na 5 lat w przod.
Ogólnie z tego co widzę coraz wieksza liczba ludzi robi na [tiiit] a liczą sobie za to 5 razy tyle co 10 lat temu. Dwa świadomość ludzi rośnie i ceny oc AC będą lawinowo rosnąć jak w UK czyli 10tys zł za byle gówniane auto by właśnie sprostać oczekiwaniom po naprawach bo nikomu za 5tys zł d.py nie będzie się chciało ruszyć by coś grzebać przy aucie. I taka rzeczywistość.
I będzie się kończyć tak jak u kolegi że głupi remont silnika 2,0t w BMW serwisie kosztował go więcej niż warte auto czyli 35tys zł.
Ubezpieczyciele będą jak na zachodzie orzekać szkody calkowite za byle wgniecenia bo koszty napraw na wysokim poziomie będą wyzsze niż warte auto.
Obecnie w wawie koszt polakierowanie całego auta to już często 15rts zł.
Jak mi ten samochód podnosi adrenalinę. Wy też się trzęsiecie jak wychodzicie z auta? Bo mnie drżą ręce i cały jakiś roztrzęsiony. Jednak brak kontroli trakcji, napęd na tył to męska rzecz. Jazda w poślizgu i cięcia łuków jest to niesamowita sprawa. Tyle bym w tym aucie chciał zmienić, ale jak wysiadam z niego jestem mega szczęśliwy. Może nie warto nic zmieniać...
http://www.youtube.com/watch?v=ZhyGC3jSvik&feature=player_embedded
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 lut 2005, 12:05
Posty: 4126 (127/101)
Skąd: Mszczonów/Marki/Elbląg
Auto: Opel Speedster 2001r. B207r, 850kg, LSD, RWD, home made TCS
1/4: 13,806s;
tor Poznań: 1m48,8s

Mazda 3 BM 2014r.
Fiat Punto 1,4LPG 2017r.

Postprzez piotear » 1 paź 2019, 20:21

.
Ostatnio edytowano 13 lut 2020, 18:27 przez piotear, łącznie edytowano 1 raz
Forumowicz
 
Od: 16 sty 2017, 11:23
Posty: 261 (5/10)
Auto: Mazda 3 BN 2017 Red Soul

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Moderatorzy

Przedstawiciele Regionów, Moderatorzy Opinie i Poradniki