Cała litania błędów – SBS, SCBS, TPMS, moduł sterowania silnikiem + auto samo hamuje

Postprzez Winston_Wolf » 11 gru 2016, 17:51

Witam

Mam spory problem z CX-5 KE z 2015r (SkyPassion, 2.2 diesel 175KM, automat). Auto jest wciąż na gwarancji i do pewnego momentu wszystko było OK. Ale jak w pewnym momencie auto się sypnęło, tak po trzech wizytach w serwisie nadal nie udało się nic osiągnąć i prawde mówiąc nie bardzo mam już pomysł co począć – bo serwis wyraźnie nie ma pomysłu jak się zabrać do naprawy, a auto nie nadaje się do jazdy. Ale przechodząc do konkretów – pewnego razu podczas jazdy zapaliła się na tablicy cała choinka błędów – na ekranie (tym w zegarach) wyświetla się na zmiane "SBS malfunction" i SCBS forward malfunction", pojawiają się kontrolki TPMS, hamulca (P), kontroli trakcji. Po wejściu do komputera pokładowego (w sensie to co widzimy na "ekranie nawigacji") auto wyświetla następujące błędy:
– usterka układu DSC
– usterka układu TPMS
– usterka układu MRCC
– usterka układu SBS
– usterka układu DRSS
– usterka układu SCBS
– usterka układu hamulca postojowego

Jeśli zgaszę silnik, odpale od razu po raz drugi – błędy są. Jeśli odczekam ok. 10 minut i uruchomie ponownie – błędy znikają. Po zgaszeniu, odczekaniu 10min. i przejechaniu kilku(nastu) kilometrów znowu wywala błędy i tym razem dodatkowo nowy:
– usterka układu sterowania silnikiem (zapis w komputerze i kontrolka silnika na tablicy)
I ten jeden jedyny błąd (kontrolka silnika) zostaje na dłużej – po kolejnym zgaszeniu auta i odpaleniu po chwili nadal świeci się kontrolka silnika. Błędy SBS itd. znikają. Ale jeśli przed kolejnym odpaleniem silnika odczekamy np. 3 godziny – kasuje się również błąd silnika. Tak, wiem że dziwne, ale co zrobisz, tak jest i już. :) Czyli zgaszenie auta na powiedzmy 10 minut kasuje częściowo błędy, zostawienie go na dłużej kasuje. I to robi duże problemy z późniejszą naprawą w serwisie – panowie twierdzą, że po podłączeniu komputera diagnostycznego żadnych błędów nie ma i nie było. A wiadomo jak dzisiaj jest – jeśli komputer serwisowy mówi że nie ma błędów to znaczy, że auto jest w 100% sprawne, a jak kierowca twierdzi że jakiś problem jednak jest – to znaczy że jest idiotą i nie potrafi jeździć. I mówie to z doświadczenia – tak zostałem za pierwszym razem potraktowany przez serwis... <oczy>

Najweselsze w tym wszystkim jest to, że w momencie kiedy wysypują się błędy auto odpala hamulce. Czyli jedziemy sobie, wszystko jest git, zero błędów i nagle auto na jakieś pół sekundy uruchamia heble (zwykłe "nożne", tak jakby uznało że przed nami jest przeszkoda i należy bez ingerencji kierowcy zahamować). Po tym chwilowym uruchomieniu hebli i pojawieniu się błędów dalsza jazda jest teoretycznie możliwa – auto nie gaśnie, nie blokuje hebli na amen itp., ale jadąc dalej z tymi błędami heble co jakiś czas sie uruchamiają na moment i faktycznie auto nie nadaje sie do ruchu po drodze publicznej. No, chyba że szukamy mocnych wrażeń – wtedy ideał. Mnie po raz pierwszy zdarzyło się to na zjeździe z autostrady. Cisne sobie z 90kmh po łuku, a tu strzał hebli. Emocje gwarantowane. <oczy>

No dobra, pojawiły się błędy, więc auto trafiło do dealera Mazda Jaremko we Wrocławiu. Tak jak pisałem błędy po zgaszeniu silnika znikają, więc za pierwszym razem serwis stwierdził, że robie jakieś problemy, a nic się z autem nie dzieje. Przecież podłączyli komputer serwisowy, żadnych błędów nie ma i nie było zapisanych, więc jest gitara. Odebrałem auto, pojeździłem z godzine i bach – odpalają sie heble, wyskakują błędy itd., dokładnie to samo co za pierwszym razem. Nagrałem filmik (poniżej linki), porobiłem zdjęcia i auto wróciło do serwisu. Tym razem po pokazaniu dowodów pojawienia sie błędów wzięto mnie chociaż na poważnie. Auto postało ileś tam dni, w końcu serwis stwierdził, że znalazł problem – za winowajcę uznano przewód przy dolocie powietrza. Nie wiem jak dokładnie nazywa się ta część, jest to taki gumowy wężyk odchodzący w bok od dolotu i ma służyć do pomiaru ilości zasysanego powietrza (o ile dobrze zrozumiałem serwis). Przewód był rzekomo pogryziony przez kuny – pare miesięcy wcześniej mama zauważyła, że wyściółka maski jest poszarpana, więc uznano, że w komorze silnika grasowała sobie kuna i przy okazji pogryzła ten przewód. Dostałem ten przewód do ręki i rzeczywiście są na nim jakieś ślady – ale wyglądają na nacięcia nożykiem tapicerskim... W każdym razie – po wymianie wężyka i przejechaniu ok. 70km – bach, odpalają się heble, wyskakują błędy itd. No więc auto po raz trzeci trafia do tego samego serwisu, po niecałych dwóch tygodniach odbieram auto. Tym razem serwis znalazł problem z przepływomierzem (?) – tym w dolocie, mierzącym ilość zasysanego powietrza. Że raz na jakiś czas pokazywał błędne dane i przez to co jakiś czas wyskakiwały błędy jak wyżej. Jaki wpływ ma to wywierać na działanie takich systemów jak SCBS – nie wiem, nie rozumiem tego. No ale serwis powinien być mądrzejszy. Panowie twierdzą też, że w sprawie naszego auta kontaktowali się z jakimś inżynierem Mazdy (jeździli z podłączonym komputerem i potem analizowane były dane pracy silnika). Nawineli w serwisie prawie 300km, więc rzeczywiście coś tam grzebali. No dobra, odebrałem auto po raz trzeci, przejechałem ok. 90km i bach, odpalają się heble, wyskakują błędy itd.... <oczy> No więc auto wczoraj po raz czwarty pojechało sobie na lawecie do serwisu.

Przepraszam, że wyszła mi z tego brazylijska telenowela, ale starałem się dokładnie opisać co i jak się dzieje. Skrótowo to – auto przez większość czasu jeździ OK, ale jak sypnie błędami to nie nadaje się do jazdy ze względów bezpieczeństwa (hamulce poza kontrolą kierowcy to już naprawdę przegięcie). Było 3 razy w serwisie, po odbiorze nie zmieniło się nic – tak samo jak wywalało błędy, tak samo je wywala. Udało mi się zauważyć, że pojawiały się one na dziurawych drogach – być może jest gdzieś problem na kablach, przez większość czasu jest OK, a na dziurach dochodzi do jakiegoś zwarcia etc. Tak sobie gdybam, mam mocno podstawowe pojęcie o elektronice w nowych autach.

Bardzo prosiłbym Was o pomoc – nie sądze, żeby ktoś z Was miał identyczny lub chociaż podobny problem, ale pewnie znajdą się osoby, które wojowały z serwisem, który nie potrafił wykryć i naprawić wady – może ktoś mi doradzi czy np. mamy w kraju jakiś "nadrzędny" serwis, który zbiera najtrudniejsze naprawy z kraju. Próbowaliśmy sie już kontaktować z Mazdą Polska – ale to siedzi sobie pani sekretarka i nic nie wie, nic nie może. Nie mam zastrzeżeń co do samej pani sekretarki, po prostu ma siedzieć i odbierać telefony to siedzi i odbiera telefony. Mam za to problem, że nie mam sie do kogo zwrócić z moim problemem. Czy mam się kontaktować z główna siedziba Mazdy? Jeśli tak to europejską czy światową? Nie moge po prostu liczyć na serwis Jaremko Wrocław i nie wiem czy dać teraz auto do drugiego serwisu we Wrocławiu (Długołęka)? A jeśli dam do innego, a sprawa skończy się w sądzie to znowu jeden serwis powie że drugi zrypał sprawę i znowu klops. <oczy> Nie chodzi mi nawet o diagnozowanie auta przez forum – w końcu nawet serwis Mazdy we wszystkimi zasobami ma problem to ogarnąć – ale będę MEGA wdzięczny za informacje jak tu najlepiej postąpić – np. gdzie się zgłosić, gdzie napisać, czy może w ogóle przygotować się na zabawy w chodzenie po sądach (w tej chwili to za szybko na takie kroki, ale końca sprawy nie widać, więc...).

Filmik z widocznymi kontrolkami i spisem błędów w komputerze pokładowym:


Pozdrawiam :) I oby się Wam nie trafiła podobna sytuacja...
Załączniki
blady.JPG
Ostatnio edytowano 11 gru 2016, 22:38 przez Josh, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Osadzenie filmu
Początkujący
 
Od: 10 gru 2016, 22:01
Posty: 4
Auto: CX-5 KE 2.2 turboklekot 2015

Postprzez cinek78 » 11 gru 2016, 19:49

Jaremke sobie odpuść – wymieniacze/naciągacze...
Miałem się pytać o historie powypadkową , o ew. wymianę opon na inne niż zaleca producent, ale jak przeczytałem dalej o kunie... to wszystko jasne. <nie>
Generalnie demontujesz zderzak, błotniki i szukasz uszkodzonych wiązek – sprawa przerąbana w każdym calu.Prawie całe auto do rozebrania/przejrzenia. Dodatkowo tego nie obejmuje gwarancja.
Przykładem jest mój sąsiad który miał podobnie w S-klasie – wyprowadził mu to w końcu nie ASO , a zaprzyjaźniony blacharz. Generalnie uszkodzenia kuny kosztowały go w sumie ponad 16 tysi..
Przykra sprawa.
Co do ASO – dlaczego nie odczytali tz. zamrożonych błędów? Przecież nawet jak kontrolki po samo-diagnostyce pogasną, to w pamięci ECU zostaje co szwankowało... <oczko>
Wiedzę , że jesteś gdzieś z okolicy wro – jak masz ochotę i czas to podleć do mnie do Oleśnicy . Mam chiński interface do diagnostyki , ale fajny , bo "ora" wszystko... <spoko>

A tak nawiązując do Twojej opowieści to ostatnio miałem to samo – auto na kolorowo + samo-hamowanie.
Ale u mnie chyba będzie grubsza sprawa , bo po usunięciu wszelkich błędów , pozostaje błąd ukł. kierowniczego. Jadę w tym tyg. do ASO. Niech kombinują , skoro auto na gwarancji. <ok>
Forumowicz
 
Od: 23 lip 2013, 08:08
Posty: 340 (4/6)
Skąd: Oleśnica/Wrocław
Auto: Mazda cx5 , Alfa Romeo Giulietta
, Ducati MTS 1200

Postprzez Winston_Wolf » 11 gru 2016, 20:54

Dzięki za odpowiedź. :)

Czy serwis w Długołęce jest wart polecenia?

Dlaczego nie odczytali błędów – też mnie to ciekawi. <lol> Panowie twierdzą, że komputer żadnych błędów, w tym ich historii, nie widzi. Przynajmniej tak twierdzili za pierwszym razem.

Apropo kuny – serwis twierdzi, że już kable przejrzał. A czy tak rzeczywiście było i czy zrobili to dokładnie to inna sprawa...

Na razie auto stoi pod salonem Jaremki. Coś czuje, że jeśli tam zostanie, to po kolejnym wyjeździe będę mógł podjechać do Ciebie i pokazać te błędy... <oczy>

Edyta:
Auto oprócz gwarancji ma wykupione AC – przy wymianie przewodu dochodzącego do dolotu sprawa była załatwiana przez ubezpieczenie, więc widać obejmuje ono "uszkodzenia kunopochodne". <faja>

Edyta 2:
Skoro na raz wysypuje 7-9 błędów, to prawdopodobnie problem jest gdzieś w kablu "zbiorczym" – może uda mi sie skontaktować z działem technicznym Mazd (w sensie tej ogólnoświatowej Mazdy) i będą potrafili z grubsza określić, gdzie szukać uszkodzeń kabla. Bo wątpie żeby sprawa dotyczyła np. pojedynczego kabelka dochodzącego do jednego czujnika, raczej będzie to gruby kaliber.
Początkujący
 
Od: 10 gru 2016, 22:01
Posty: 4
Auto: CX-5 KE 2.2 turboklekot 2015

Postprzez cinek78 » 12 gru 2016, 10:13

Winston_Wolf napisał(a):Dzięki za odpowiedź. :)
Skoro na raz wysypuje 7-9 błędów, to prawdopodobnie problem jest gdzieś w kablu "zbiorczym" – może uda mi sie skontaktować z działem technicznym Mazd (w sensie tej ogólnoświatowej Mazdy) i będą potrafili z grubsza określić, gdzie szukać uszkodzeń kabla. Bo wątpię żeby sprawa dotyczyła np. pojedynczego kabelka dochodzącego do jednego czujnika, raczej będzie to gruby kaliber.


Może być , że jednego – mam raczej doświadczenie w motocyklach , ale często jest tak, że sypie kilkoma błędami , a winna jest temu jedna masa czujników , za którą odpowiada właśnie jeden zbiorczy przewód... Ale w samochodach może być inaczej , szczególnie na szynach CAN ... :|
Forumowicz
 
Od: 23 lip 2013, 08:08
Posty: 340 (4/6)
Skąd: Oleśnica/Wrocław
Auto: Mazda cx5 , Alfa Romeo Giulietta
, Ducati MTS 1200

Postprzez kamil_wr@interia.pl » 11 sty 2017, 23:20

U mnie podobna sytuacja wydarzyła się tydzień temu, również samochód sam zahamował i pojawiły się wszystkie kontrolki jak u Ciebie. Wiec assistance i samochód trafił do ASO. Pierwsza diagnoza- złe paliwo odwarstwienie paliwa zapchany filtr-tankowane na ORLENIE. ale potem okazało się ze nie chodzą dwa wtryskiwacze i problem jest nie paliwa ale sterowania głównego. w tej chwili nadal nie wiedzą co jest przyczyną. Jutro jade do nich może coś sie dowiem.

Dopisano 12 sty 2017, 20:43:

Dziś byłem i okazało sie z tym samym problemie sa juz dwie. Prawdopodobnie padł moduł sterowania, ale jeszcze diagnozowanie trwa.
kamil_wr@interia.pl
 

Postprzez Josh » 15 sty 2017, 11:19

Informuj proszę na bieżąco, ciekaw jestem powodów takiego zachowania..
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Xtof
Avatar użytkownika
Moderator
 
Od: 13 maja 2008, 10:29
Posty: 1118 (14/26)
Skąd: Poznań
Auto: Rodzinne

Postprzez kamil_wr@interia.pl » 22 sty 2017, 21:57

samochód odebrałem kilka dni temu po wymianie całego modułu sterowania silnika ok ( 15 tyś zł)na gwarancji, przejechałem 1000 km i wyglada ze wszystko jest ok. W serwisie powiedziano mi że przyczyną mogł byc wada danego modułu lub całej parti.
kamil_wr@interia.pl
 

Postprzez cinek78 » 23 sty 2017, 18:43

kamil_wr@interia.pl napisał(a): lub całej parti.

Ja pier.... Pewnie żadnej kampanii nie będzie , a sypnie się dzień po zakończeniu gwarancji.. <nie>
Forumowicz
 
Od: 23 lip 2013, 08:08
Posty: 340 (4/6)
Skąd: Oleśnica/Wrocław
Auto: Mazda cx5 , Alfa Romeo Giulietta
, Ducati MTS 1200

Postprzez fomicz » 15 lut 2017, 11:01

W poniedziałek wizyta w serwisie na przeglądzie (120tys). Czyli dość duży przegląd z wymianą płynu hamulcowego itp. Serwis oddalony o ponad 100 km, więc mam drobny problem logistyczny
Auto ma 4 lata, wykupione ubezpieczenie do 150 tys.
Po powrocie do domu, następnego dnia pokazało się "scbs inspection required" i "tpms inspection required" i iStop mruga.

Serwis po moim mailu zaproponował wizytę, ale boję się, że może coś się wydarzyć podczas jazdy?
Wzywać Assistance? Samochód na firmę, żądać auta zastępczego?

Dodane:
Wczoraj wszystkie błędy zniknęły by później znowu się pojawic na chwilę i zniknąć :(
Dziś "engine inspection" jakieś sugestie o co walczyć z serwisem (gwarancja/ubezpiecznie na 5 lat).
Forumowicz
 
Od: 25 maja 2006, 13:15
Posty: 192 (1/2)
Skąd: Brodnica
Auto: CX-5 SkyEnergy 2.0 160 PSI AT

Postprzez fomicz » 2 mar 2017, 08:29

Dziś odbieram auto. Podobno uszkodzony czujnik (chyba iStopu). Dostałem auto zastępcze z Mazda Assistance. Naprawa w ramach przedłużonej gwarancji.
Bardzo dobre podejście serwisu Auto Idea z Olsztyna.
Forumowicz
 
Od: 25 maja 2006, 13:15
Posty: 192 (1/2)
Skąd: Brodnica
Auto: CX-5 SkyEnergy 2.0 160 PSI AT

Postprzez czarmi » 2 mar 2017, 08:52

fomicz napisał(a):Naprawa w ramach przedłużonej gwarancji.

Ciekawi mnie (pewnie nie tylko mnie) "ścieżka" przebiegu zgłoszenia tej przedłużonej gwarancji. Czy mógłbyś opisać. Myślę, że przydał by się taki opis dla potomnych, bo chyba jeszcze nikt nie podawał jej tutaj na forum <co?>
Obrazek

Do głowy wpadają pomysły od wewnątrz...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 11 cze 2014, 21:04
Posty: 1345 (35/37)
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda 3 BM, 120KM 6MT, SD SkyEnergy, soul red 14'

Postprzez fomicz » 3 mar 2017, 07:56

Czujnik stopu, po prostu ;)
Zadzwoniłem do Mazdy i powiedziałem, że mam to ubezpieczenie, kazali przyjechać. Z Mazda Assistance dostałem auto zastępcze a mój samochód został. Oczywiście poinformowano mnie, że jeżeli nie obejmie tego ubezpieczenie będę musiał sam pokryć koszty naprawy. Po diagnozie zadzwonili, że obejmuje to ubezpieczenie i tyle. Później jeszcze raz zadzwonili po numer umowy, bo system nie wyszukiwał im tego po VIN. Wczoraj odebrałem auto, podpisałem kwity i wróciłem do domu.
Forumowicz
 
Od: 25 maja 2006, 13:15
Posty: 192 (1/2)
Skąd: Brodnica
Auto: CX-5 SkyEnergy 2.0 160 PSI AT

Postprzez Winston_Wolf » 14 kwi 2017, 06:18

Witam ponownie

Auto finalnie zostało naprawione – prawdopodobnie pomogło wgranie od nowa oprogramowania (czyt. po zrobieniu tego wszystko działa OK, ale był jeszcze wymieniany przepływomierz powietrza). Od kilku tygodni jeździ i nic sie nie psuje, także sprawa wygląda na zamkniętą. Naprawili ją w Mazda Jaremko (Wrocław, Mińska). Przy odbiorze szef serwisu wsiadł ze mną do auta i pojeździliśmy coś koło 2h, żeby nie było, że po 100km znowu sie rozkraczy. Było nerwowo, ale koniec końców auto jest sprawne.

Dzięki wszystkim za pomoc! :)
Początkujący
 
Od: 10 gru 2016, 22:01
Posty: 4
Auto: CX-5 KE 2.2 turboklekot 2015

Postprzez titop1977 » 18 maja 2017, 08:53

Kolego pojawia mi się ten sam problem co u Ciebie, poza jednym elementem nie doświadczyłem samo-hamowania. Ignoruję te błędy bo da się jeździć po zniknięciu kontrolek. Mam również problem ze stukającym amortyzatorem w prawym, przednim kole i tknęła mnie Twoja myśl o pojawianiu się błędów na nierównych nawierzchniach. Być może w tym jest problem. Ale jeśli mówisz, że wgranie oprogramowania na nowo poskutkowało to może również powinienem to zrobić. Możesz powiedzieć z jakim kosztem należy się liczyć przy takim zabiegu?
titop1977
 

Postprzez Bastek1979 » 21 gru 2017, 05:18

Witam. Posiadam Mazdę 6 2.2 diesel 150KM automat, 40tys km. Dzisiaj jadąc prędkością 40km/h auto wychamowalo i zgasło. W automacie to raczej dziwne żeby gasł. Pojawił się komunikat SCBS forward malfunction. Auto po kilkunadtu próbach odpalenie zostało zepchnięte na pobocze. Auto dziwnie odpalało, nie kręcił płynnie rozrusznikiem tylko tak jakby podszarpywal. Zadzwoniłem do assistance ale po chwili odmówiłem ponieważ udało się auto odpalić i problem znikł wraz z komunikatem. Zadzwoniłem do serwisu i powiedziano mi żebym oczyścił przednia szybę w miejscu kamery, która odpowiada za system SCBS czyli nagle hamowanie przed przeszkodą. Odziwo szyba była czysta i Pan z serwisu powiedział że mogłem auto oddać na lawetę i domagać się auta zastępczego. Ale problem znikł i powiedziałem, że jeżeli pojawi się jeszcze raz wtedy skorzystam z assistance. Dla pewności i zdiagnozowania usterki umówiłem się na serwis. Jaka może być przyczyna zatrzymania auta z automatem i w/w komunikat. Za pół miesiąca kończy mi się gwarancja,
Początkujący
 
Od: 21 gru 2017, 04:53
Posty: 2
Auto: Mazda 6 2.2 diesel 150KM, combi, 2016r.

Postprzez Pabloss » 21 gru 2017, 10:08

dla mnie to błąd w sterowniku lub oprogramowaniu. Jeżeli szyba jest brudna (czasem mam taki komunikat) to nic się nie dzieje, auto nie hamuje. A komunikat świadczy tylko o tym że automatyczna zatrzymanie samochodu wspomaganie hamowania SCBS (Smart City Brake Support) będzie nieaktywne. Tak to powinno się zachowywać, a nie zatrzymywać pojazd. Ja oddał bym do serwisu.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 kwi 2014, 16:00
Posty: 414 (2/5)
Skąd: Jaworzno
Auto: Mazda CX-5 2.0 AT

Postprzez cinek78 » 21 gru 2017, 11:14

ile miałeś paliwa w zbiorniku ( wyjaśnię moje "głupie" pytanie za chwilę) ...
Forumowicz
 
Od: 23 lip 2013, 08:08
Posty: 340 (4/6)
Skąd: Oleśnica/Wrocław
Auto: Mazda cx5 , Alfa Romeo Giulietta
, Ducati MTS 1200

Postprzez Bastek1979 » 21 gru 2017, 13:14

Paliwa było Jeszcze na ponad 200km. Na rezerwie nigdy nie jeżdżę
Początkujący
 
Od: 21 gru 2017, 04:53
Posty: 2
Auto: Mazda 6 2.2 diesel 150KM, combi, 2016r.

Postprzez darrecki » 21 gru 2017, 20:10

150hp / manual raczej nie jest 4x4 więc problem ze zbiornikiem go nie dotyczy :)
Nie wiem co spowodowało zatrzymanie auta, nie były to jednak żadne systemy bezpieczeństwa.
Podłączyć kompa, poszukać błędów, jak nie ma to liczyć na to, żeby dało się zdiagnozować problem przed skończeniem gwarancji
Avatar użytkownika
Moderator
 
Od: 14 cze 2006, 00:01
Posty: 2614 (39/121)
Skąd: UK - Worcs, PL - Rzeszow
Auto: 1. Mazda 3 BM Skyactiv-D
2. Mazda 2 DJ Skyactiv-G

Postprzez bl4ck » 21 gru 2017, 22:31

Ale problem dotyczy mazdy 6 a nie cx-5 więc raczej nie o bak paliwa chodzi
Początkujący
 
Od: 27 wrz 2017, 18:04
Posty: 21
Auto: Była kiedyś mazda 323f BG, jest mazda CX-5 2.0 FWD 165KM SkyENERGY 2017

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Moderator

Moderatorzy CX-3 / CX-5 / CX-7 / CX-9