Zacznę od tego ze moja Madzia ciężko odpalała to znaczy rozrusznik kręcił ale jak by miał zaraz zdechnąć... pomyślałem ze sto stary i słaby akumulator bo ma juz 7 lat, poszedłem kupić nowy 240 pln
Wydawało mi się że po problemie madzia pali choć nie tak za pierwszym strzałem ale pali więc zapomniałem o problemie.
po ok 2 miesiącach( w miedzy czasie temperatura spadła ) problem powrócił:(
pomierzyłem miernikiem czy jest ładowanie, było ok coś ok 14 na maksymalnym obciążeniu światła wycieraczki itp.
pomyślałem że to może wina świec tym razem najpierw sprawdziłem a potem kupiłem:)
świece brudne z malutkim żarnikiem chyba to tak się nazywa, duża przerwa była od tej metalowej blaszki.
No więc kupuje nowe świece przy montażu nowych świec rozsypały mi się ze starości przewody w rękach no więc też poszedłem po nowe. Nadal lipa kreci ale jak by miał zdechnąć..
No to czas na rozrusznik wykręciłem go dałem do regeneracji koszt 50 pln i wszystkiemu była winna tuleja która była rozjechana i ocierała o coś tam
No i gitara po zamontowaniu rozrusznika zapaliła na strzała
wkręcony w wymianę części madzi wymieniłem jeszcze filtry gazu (a bo mam lpg)
I nagle kilka koni w madzi wstało z kolan
Teraz to już byłem pewny że mogę zwiedzać madzia Polske
Ale po ok 200 km na lpg mi zaczęła gasnąć obroty spadały na gaz prawie nie reaguje zjechałem na pobocze wyłączyłem madzie po kilku min odaliłem ale już nie na strzała jakoś dojechałem do domu ok 70 km o 12:00. Wieczorem wsiałem jeszcze do madzi i jak wracałem na chate to samo co rano dojeżdżam do świateł na luzie i padła już nie odpaliła.


Sprawdzam świece nie ma iskry
Sprawdziłem miernikiem w czasie kręcenia, mierzyłem prąd za cewka przy łączeniu ze świecą i nie ma prądu więc cewki do wymiany tak myślę. Po wymianie na nowe nadal lipa nie ma iskry
Dziś sprawdzę przekaźniki.
podjedzie druga taka sama madzia i podmienię przekaźniki B5B4 i te obok niego gdzieś na forum znalazłem takie cos
30A – egi inj – wtryski
60A – glowny zaplonu
oraz ten B5B4
[aaa dopisze że jakieś 2 lata temu wymieniałam z bratem rozrząd i pompę wody i czujnik położenia wału (niepotrzebnie bo był dobry złe założyliśmy tarcze z ząbkami która daje sygnał temu czujnikowi znaczy na odwrót iskra była ale timing iskry był zły i też na wtedy nie odpalała ) ]
No ale jak to nie zadziała to co dalej
na forum znalazłem jeszcze podpowiedz ze to może
" uszkodzone elementy elektroniczne SMD w sterowniku" mam to rozumieć ze w komputerze madzi coś jest spalone i dać kompa do elektomagika niech to mi naprawi ?
upewnię się jeszcze z tym czujnikiem położenia wału może się coś poluzowało odpięło...
macie jakieś inne pomysły które mógłbym sam zrobić mam jeszcze trochę wiary i cierpliwości ze sam to naprawię ale już coraz mniej tego we mnie i pomału się poddaje...( i ta pogoda pizdzi a garażu nie mam) a doby tani i uczciwy mechanik w tych czasach to skarb.Chyba że ktoś zna dobrego we Wrocławiu ?
Dopisano 15 gru 2018, 11:50:
dokładne dane Madzi
323f Bj 2002r. 72 kw 1,6 benzyna w lpg ZM