FE4 gaśnie na ciepłym, kontrolka ładowania

Postprzez ArteK » 15 mar 2020, 17:54

Cześć, pewnie i tak nikt nie zagląda ale spróbuję.

Po kolei. Parę dni temu wróciłem wcześniej z pracy, zajrzałem do garażu i stwierdziłem, że odpalę Mazdę(staram się ją przepalać co kilka dni). Jak pomyślałem tak zrobiłem, silnik pracował jak zwykle, rozgrzał się, włączył się wentylator chłodnicy nawet – wszystko tak jak być powinno, zgasiłem. Poszedłem do znajomego, wróciłem jakieś 2 godziny później i raz jeszcze odpaliłem. Na zimnym wszystko ok, po około trzech minutach silnik zaczął się jąkać i po chwili zgasł. Ponowne odpalenie jest możliwe tylko przy wciśniętym pedale gazu, ewentualnie jeśli zaczekam kilka minut to odpala normalnie, pochodzi chwilę i gaśnie. W tak zwanym międzyczasie okazało się, że alternator ładuje 18V. Wymieniłem altek. Podłączyłem miernik, odpaliłem, na mierniku 14,4V ale na liczniku świeci się kontrolka ładowania i spalonej żarówki z tyłu. Tak samo jak poprzednio po około 3 minutach silnik zgasł. Przy ponownym rozruchu ładowania już nie ma. Po odpaleniu i przytrzymaniu na gazie pracuje normalnie, nie przerywa.

Silnik na gaźniku, 2.0 12V 107KM. Wymienione świece, kable, kopułka, palec, aparat, cewka. Zanim wystąpił problem nic nie było odpinane, zmieniane, podciśnienia nie były odpinane.

Nie wiem czy to coś zmienia ale silnik dość szybko łapie temperaturę.

Gdzie szukać przyczyny, na co jeszcze zwrócić uwagę? Z góry dziękuję za wszelkie sugestie. Jeśli macie jakieś pytania pomocnicze, odpowiem.
"The only thing necessary for the triumph of evil, is for good men to do nothing" – Edmund Burke

Mazda 626 GD – Biała Dama
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 paź 2013, 18:50
Posty: 522 (22/10)
Skąd: SX
Auto: Mazda 626 GD '91 FE4

Postprzez faflak » 15 mar 2020, 19:52

może coś ze ssaniem? w sensie że sie nie wyłącza
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2010, 11:14
Posty: 177 (30/1)
Skąd: Milicz/Krotoszyn/Odolanów
Auto: była 323bg 91"
jest mx3EC B6D 96"

Postprzez ArteK » 15 mar 2020, 20:07

Pytanie co odpowiada za wyłączenie ssania?
Jeśli to czujnik temperatury płynu to przy termostacie są 2 czujniki, próbowałem je odpinać – bez zmian.
"The only thing necessary for the triumph of evil, is for good men to do nothing" – Edmund Burke

Mazda 626 GD – Biała Dama
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 paź 2013, 18:50
Posty: 522 (22/10)
Skąd: SX
Auto: Mazda 626 GD '91 FE4

Postprzez tadziol » 15 mar 2020, 20:17

ArteK napisał(a):Cześć, pewnie i tak nikt nie zagląda ale spróbuję.

Dlaczego tak przypuszczasz ? Ja paczę co się pisze.

Twój motor jest na gaźniku,stare poczciwe FE.
Z tego co pamiętam to od gaźnika do alternatora prowadził jeden przewód wpinany z tyłu obudowy altka prosto w jedną gałąź uzwojenie lub część mostka prostowniczego. To służy do zasilania grzałki bimetalu , który otwiera klapę w gaźniku normalnie zamkniętą na zimym i wspomagającą rozruch (wzbogacenie mieszanki).
Podłączyłeś ten przewód ?
ArteK napisał(a):Podłączyłem miernik, odpaliłem, na mierniku 14,4V ale na liczniku świeci się kontrolka ładowania i spalonej żarówki z tyłu.

No chociaż to wskazuje na uszkodzony alt.
Obrazek
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 28 cze 2005, 18:13
Posty: 3195 (6/141)
Skąd: Katowice
Auto: Mazda6 GY
RF7J & V-Tech Box

Postprzez ArteK » 17 mar 2020, 22:24

Dzięki za odpowiedź.

Ten przewód podłączyłem, wcześniej też był podłączony. Dzisiaj kontrolka ładowania już nie świeci(w ogóle w sumie nie świeci) ale ładowania i tak brak. To nie jest jednak główny problem. Alternator, który założyłem niekoniecznie jest sprawny więc takie zachowanie jest normalne.

Dziwi mnie jednak, że wszystko działało, a teraz się wy*rało.

Ewidentnie ją zalewa, na zimnym silnik pracuje normalnie, nie kopci. Jak się zagrzeje zaczyna kopcić, czuć paliwem jakby ktoś wylał parę litrów na podłogę. Tylko czemu?
"The only thing necessary for the triumph of evil, is for good men to do nothing" – Edmund Burke

Mazda 626 GD – Biała Dama
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 paź 2013, 18:50
Posty: 522 (22/10)
Skąd: SX
Auto: Mazda 626 GD '91 FE4

Postprzez zadra » 17 mar 2020, 23:29

Ten przewód podłączyłem

sprawdź, czy pojawia się na nim napięcie, jeśli go nie ma to zasil na chwilę z zewnętrznego źródła; jeśli będzie chodzić na ciepłym, to masz winowajcę.
Może niech Tadziol potwierdzi,że dobrze kombinuję..
staraj się nie rozlewać zbyt dużo przelewając z pustego w próżne...
Forumowicz
 
Od: 27 cze 2007, 17:07
Posty: 1987 (8/41)
Ostrz.: 1
Skąd: z odmętów
Auto: HONDA civic VIII
1,8 Stoczterdzieścikuniów z maską gazową na pyskach ciągnących sedana :-P

Postprzez tadziol » 18 mar 2020, 20:29

ArteK napisał(a):Ewidentnie ją zalewa, na zimnym silnik pracuje normalnie, nie kopci. Jak się zagrzeje zaczyna kopcić, czuć paliwem jakby ktoś wylał parę litrów na podłogę. Tylko czemu?


tadziol napisał(a):Z tego co pamiętam to od gaźnika do alternatora prowadził jeden przewód wpinany z tyłu obudowy altka prosto w jedną gałąź uzwojenie lub część mostka prostowniczego. To służy do zasilania grzałki bimetalu , który otwiera klapę w gaźniku normalnie zamkniętą na zimym i wspomagającą rozruch (wzbogacenie mieszanki).


ArteK napisał(a):Alternator, który założyłem niekoniecznie jest sprawny

Więc nie będzie zasilał tej grzałki. Zrób porządek z ładowaniem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 28 cze 2005, 18:13
Posty: 3195 (6/141)
Skąd: Katowice
Auto: Mazda6 GY
RF7J & V-Tech Box

Postprzez Szyna » 27 mar 2020, 21:54

To, co łatwe, nie prowadzi do niczego.
GD – Generacja Doskonała
Avatar użytkownika
Moderator
 
Od: 20 lut 2008, 20:59
Posty: 3245 (84/141)
Skąd: Krotoszyn
Auto: Mazda 626 GD 2.0i 90 km '92r + LPG

Postprzez ArteK » 8 maja 2020, 21:44

Szyna, dzięki.

Alternator zregenerowany, ładowanie poprawne. Po założeniu zimny odpalił, chodził ponad 10 minut, włączył się wentylator, wyłączył. Strasznie dymił, czuć było mocno benzynę. Zgasiłem, poszedłem zjeść obiad. Po około 15 minutach wróciłem, odpaliła, znowu dym, czuć benzynę, delikatnie strzela wydech(czego nie było). Silnik nagle wchodzi na 3000, po 3 sekundach schodzi z obrotów aż w końcu gaśnie. Po ponownym odpaleniu znowu 3000 obrotów, zejście i gaśnie, jak go przytrzymam na gazie to chodzi. Cały czas słychać strzały.

Znalazłem jeden wężyk podciśnienia uszkodzony, poprawiłem. Bez zmian.

Odkręciłem obudowę "czegoś" – 2 węże idące prawą stroną do obudowy filtra powietrza. Są tam klapki i były bardzo zanieczyszczone jakby gąbki. Wyjąłem gąbki, wyczyściłem w środku powietrzem, złożyłem. Bez zmian.

Patrząc od strony kabiny, nad alternatorem znalazłem jakiś czujnik cieczy z uwaloną wtyczką. Czujnik wykręciłem(klucz 19), gniazdo się rozleciało(takie 2 bolce, jakby gniazdo elektryczne, tylko mniejsze). W załączniku foto czujnika. Pytałem w dwóch motoryzacyjnych i echo, nie są w stanie niczego znaleźć, tylko czujniki temperatury płynu(te przy termostacie). Jakaś fachowa nazwa?

Zdjęcie takie 0/10, jutro zrobię lepsze...
Załączniki
received_336349084004838.jpeg
"The only thing necessary for the triumph of evil, is for good men to do nothing" – Edmund Burke

Mazda 626 GD – Biała Dama
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 paź 2013, 18:50
Posty: 522 (22/10)
Skąd: SX
Auto: Mazda 626 GD '91 FE4

Postprzez ArteK » 21 maja 2020, 10:04

Ten czujnik podobno nie ma nic do ssania. Ostatnio mierzyłem jeszcze kompresję, na wszystkich równo koło 12.

Założyłem starą kopułkę, palec, cewkę. Bez zmian.

Odciągnąłem dźwignię która steruje ssaniem. Auto odpala od strzała. Niestety nie trzyma wolnych obrotów na ciepłym.

Przejechałem się, jedzie normalnie, ma moc.
"The only thing necessary for the triumph of evil, is for good men to do nothing" – Edmund Burke

Mazda 626 GD – Biała Dama
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 paź 2013, 18:50
Posty: 522 (22/10)
Skąd: SX
Auto: Mazda 626 GD '91 FE4

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Moderator

Moderatorzy 6 / 626 / MX-6 / Xedos 6