Skaczące obroty biegu jałowego oraz oszroniony reduktor lpg
samochód 626 GE silnik FP37066, rok '96, przebieg 142 kkm w tym 14 na LPG
LPG GSI Omegas Landi Renzo
objawy: samochod zapala idealnie i wchodzi na ok 2 tys obr, wszystko jest OK do momentu gdy silnik zaczyna łapać temperaturę ok. 80 st. C (wskazówka temp. w pozycji pionowej) – obroty zaczynają skakać od 700 do 2 000
wahania obrotów są bardzo regularne (wzrost i spadek trwa ok 2,5 sek)
po przejechaniu ok 10-15 km (dobre nagrzanie silnika) wszystko wraca do normy (600 rpm)
czasem wahaniom obrotów towarzyszy nierówna praca silnika (silnik lekko trześie sie) zauważyłem też oszroniony reduktor ( filtr gazu i metalową listwę z wtryskami gazu )
skoki obrotów występują zarówno na gazie jak i na benzynie chociaż na benzynie objawy sa słabsze
na postoju ( włączony silnik) po spokojnej jeżdzie włącza sie wentylator po ok 20 sek
przeczyściłem silniczek krokowy i jest jakby lepiej ale znajomy mechanik straszy mnie wymianą uszczelki pod głowicą (słaby obieg płynu)
nie wiem co jest grane
LPG GSI Omegas Landi Renzo
objawy: samochod zapala idealnie i wchodzi na ok 2 tys obr, wszystko jest OK do momentu gdy silnik zaczyna łapać temperaturę ok. 80 st. C (wskazówka temp. w pozycji pionowej) – obroty zaczynają skakać od 700 do 2 000
wahania obrotów są bardzo regularne (wzrost i spadek trwa ok 2,5 sek)
po przejechaniu ok 10-15 km (dobre nagrzanie silnika) wszystko wraca do normy (600 rpm)
czasem wahaniom obrotów towarzyszy nierówna praca silnika (silnik lekko trześie sie) zauważyłem też oszroniony reduktor ( filtr gazu i metalową listwę z wtryskami gazu )
skoki obrotów występują zarówno na gazie jak i na benzynie chociaż na benzynie objawy sa słabsze
na postoju ( włączony silnik) po spokojnej jeżdzie włącza sie wentylator po ok 20 sek
przeczyściłem silniczek krokowy i jest jakby lepiej ale znajomy mechanik straszy mnie wymianą uszczelki pod głowicą (słaby obieg płynu)
nie wiem co jest grane

. Niby nic, bo to korek, a jednak...
dolałem około o,5 litra i taj jak u ciebie uspokoiło się , ale w zeszłym tyg. powtórka z rozrywki ...czemu? proste...cierpliwi będą wynagrodzeni...nie chciało mi się pare tyg. temu czekać aż się cały układ odpowietrzy , teraz dolałem wcale nie dużo więcej ale odpowietrzał się o taaaaak długo . Nie oszczędzaj na czasie ktoś już kiedyś na forum wspominał że odpowietrzenie tego maleństwa to dość czasochłonne zajęcie