Cześć, Mazda GE z 94r, przebieg 330000 km bierze 1l oleju/1000km, rano dymi mocno, a czasem prawie niezauważalnie, jeżdżone na lpg od 7 lat. Lepiej wymienić pierścienie + uszczelniacze? Zapewne przy remoncie wyjdą jeszcze dodatkowe koszty, czy lepiej kupić używany silnik z jakimś niskim przebiegiem?
Widzę, że ceny silników sporo się różnią, jaka jest uczciwa cena za dobry silnik? Chodzi mi o to, by zrobić to jak najmniejszym kosztem ze względu na niską wartość auta, a samochód jest ekstra, wygodny, bez rdzy i oznak zużycia, no wszytko prócz silnika, który raczej kończy swój żywot.
Swap czy remont silnika?
Strona 1 z 1
Z kupnem używanego silnika to nie jest tak różowo.
Albo trafisz w dobrym stanie, albo też za jakiś czas będzie potrzebował remontu.
Remontując obecny będziesz miał 100% pewność co było zrobione i jak. Wyjdzie drożej niż kupno używki która po jakimś czasie może się okazać złomem. Byłem w tej samej sytuacji wybrałem jednak swap. Robienie takich rzeczy jak najmniejszym kosztem jest dla mnie totalną głupotą zrobić raz, a porządnie posłuży jeszcze spory kawał czasu.
Jak chcesz jak najtaniej to kup sobie malucha
Albo trafisz w dobrym stanie, albo też za jakiś czas będzie potrzebował remontu.
Remontując obecny będziesz miał 100% pewność co było zrobione i jak. Wyjdzie drożej niż kupno używki która po jakimś czasie może się okazać złomem. Byłem w tej samej sytuacji wybrałem jednak swap. Robienie takich rzeczy jak najmniejszym kosztem jest dla mnie totalną głupotą zrobić raz, a porządnie posłuży jeszcze spory kawał czasu.
Jak chcesz jak najtaniej to kup sobie malucha
- Od: 22 kwi 2014, 17:51
- Posty: 1841 (8/20)
- Skąd: Łódź
- Auto: Mazda3 BK 2.0 LF '07 Kintaro True Red
Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości
Moderator
Moderatorzy 6 / 626 / MX-6 / Xedos 6