W załączniku wrzuciłem zdjęcia świecy z 3 cylindra (licząc od strony rozrządu, tak?) w Mazda 626 GF 2.0 115 KM przebieg 201tyś km. Krótko opowiem w czym problem i proszę z góry o pomoc...
Przy zakupie Mazda miała jakieś 156 tyś km. – założyłem sekwencję LPG, po czym odczuwałem szarpanie przy mocniejszym dodawania gazu na zbyt wysokim biegu (przykładowo ruszając z dwójki – tak dla przykładu). Przeszukałem wtedy forum, kazali zmienić świece – zmieniłem na platynowe NGK, ale zaraz po tym przewody również na NGK, wtedy dopiero problem ustąpił..
Problemu nie było przez jakieś 30 tyś km. może 35 tyś.. Podobne szarpanie zauważyłem przy 190 tyś.. a więc mówię sobie – czas na świece i przewody.. wymieniłem znów komplet NGK. Jakieś 3 tyś (2-3tyg) chyba później znów takie samo szarpanie.. zaglądam na świece i efekt jak na zdjęciu na 3 cylindrze (chyba), reszta świec OK. Wymieniłem świece – komplet – stare (przejechane 3tyś ) oddałem na reklamację – zwrócili pieniądze. Chwila później (może tydzień – dwa) znów szarpanie, sprawdzam świece – OK, zaglądam we wtyczki przewodów – widać takie jakby pęknięcie na przewodzie wewnątrz na tym samym cylindrze na którym pęknięta wcześniej była ceramika świecy. Wymieniłem przewód (jeden, ten wadliwy) na jakiś używany – mechanik gdzieś tam znalazł.. i znów chwila spokoju, nie szarpie.
Po miesiącu może znów lekkie poszarpywanie, więc pomyślałem, może ten używany przewód dogorywa, więc zdemontowałem wszystkie przewody i wysłałem wraz z tym wcześniejszym pękniętym na reklamację.. (jeszcze nie dostałem decyzji). Kupiłem nowe przewody NGK – założyłem – problem zniknął, nie szarpie..
Minęło może z miesiąc (w tym czasie dłuższe trasy po autostradach (około 1200km / 160km/h, plus trochę miasta – jakieś 1000km) i znów szarpie.. zajechałem do mechanika na sprawdzenie świec (bo przecież przewody nowe – i tu moje zdziwienie – bo świeca znów wygląda jak na zdjęciu – czyli pęknięcia wzdłużne i brązowy pierścień poprzeczny (– przegrzanie?). Zdjęcia w załączniku przedstawiają świecę wyjętą wczoraj, ale przy tej poprzedniej wymianie świec, jedna z nich wyglądała tak samo.. i też mi się wydaje, że wtedy to miało miejsce na 3 cylindrze..
Podmieniłem teraz tylko jedną świecę – tym razem DENSO na 3 cylindrze i problem zniknął – Mazda znów nie szarpie i mogę nawet (dla testów) z trójki płynnie ruszać
Czy ktoś orientuje się, co może być przyczyną?