Moją Mazdę dopadła 'czkawka'.
– szarpie przy utrzymywaniu prędkości i delikatnym zdejmowaniu nogi z gazu
– szarpie jeszcze bardziej gdy wypala się DPF
Wciskając gaz mocno lub bardzo mocno zero szarpania, przyspiesza normalnie. Spalanie w normie.
Gdy silnik jest zimny nie szarpie w ogóle. Im cieplej na dworze tym gorzej mam wrażenie i DPF się częściej wypala. Zimą co 150-200km; latem 100-150 km. Kalibrowałem wtryski, najgorszy ma korektę na poziomie -50 więc wszystko w normie.
Co to może być? Od czego zacząć. Pomocy
EDIT
Pomogło wyzerowanie wszystkich wartości adaptacyjnych.