Hamulce – różne problemy

Skrzynia biegów, sprzęgło, osie, zawieszenie, koła, układ kierowniczy i hamulcowy.

Postprzez laksior » 17 sie 2017, 06:05

Witam, do wymiany prowadnic czy tłoczka jednak nie doszło. Kilka dni temu zrobiłem jeszcze jeden test.
Byłem dość sceptycznie nastawiony do tego, bo to już drugi komplet nowych tarcz od marca 2017 i nie wierzyłem, że znowu tarcza się skrzywiła.
Jak pisałem chyba wcześniej, sprawdzałem tarcze u tokarza czujnikiem zegarowym i były proste.
Wracając do testu – zamieniłem tarcze stronami (lewa tarcza na prawe koło i vice versa).
Rozgrzałem hamulce na mieście i od razu jazda na stację diagnostyczną.
Okazało się, że teraz siła hamowania "skacze" na lewym kole. Wcześniej działo się tak na prawym.
Wygląda na to, że tarcza krzywiła się dopiero po rozgrzaniu, dlatego na tokarni czujnik zegarowy nic nie pokazał.

Kończąc, zakupiłem nowe tarcze, tym razem ATE. Przejechałem dotychczas około 200 km i jak na razie zero bicia. Koła hamują równo i zdecydowanie.

Pierwsze tarcze jakie reklamowałem to produkt polskiej firmy Rotinger, drugi komplet to Bosch.
Także proszę się zastanowić nad ewentualnym wyborem tych producentów.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 mar 2014, 09:59
Posty: 94 (0/1)
Skąd: Łódź
Auto: Mazda 6 GY 2.0 Benzyna 141KM 2004

Postprzez laksior » 2 wrz 2017, 09:25

Mały update, właśnie firma Bosch odrzuciła moją reklamację. Nie znam jeszcze powodu. W poniedziałek jadę do sklepu po odbiór tarcz i uzasadnienia Boscha, więc dam znać co ciekawego napisali.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 mar 2014, 09:59
Posty: 94 (0/1)
Skąd: Łódź
Auto: Mazda 6 GY 2.0 Benzyna 141KM 2004

Postprzez laksior » 4 wrz 2017, 09:51

Witam, okazało się, że hurtownia, w której kupiłem tarcze nawet nie wysłała ich do producenta. Posiadają swój dział reklamacji i to oni odrzucili moją reklamację. Poniżej uzasadnienie.
Co o tym sądzicie? Macie jakieś rady co dalej zrobić i czy w ogóle jest szansa na odzyskanie kasy?
Załączniki
tarcze.png
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 mar 2014, 09:59
Posty: 94 (0/1)
Skąd: Łódź
Auto: Mazda 6 GY 2.0 Benzyna 141KM 2004

Postprzez dobrzyn22 » 4 wrz 2017, 13:36

wydaje się, że w twoim przypadku faktycznie to piasta jest problemem...
Avatar użytkownika
Moderator
 
Od: 21 cze 2009, 15:38
Posty: 4911 (16/50)
Skąd: Gdynia PL/ Norwegia
Auto: Mazda6 '06r. 121/147
KM 2.0 mzr-cd

Postprzez laksior » 4 wrz 2017, 21:58

Dzięki za odpowiedź, przed założeniem tarcz piasta była dokładnie czyszczona. Poza tym była sprawdzana czujnikiem zegarowym i wszystko było OK.
Martwi mnie fakt, że sklep nawet nie wysłał tarcz do producenta. Ciekawe czy w ogóle sprawdzali te tarcze, czy tylko mają gotową formułkę dla frajerów.
Teraz mam tarcze ATE i nie ma z nimi najmniejszego problemu.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 mar 2014, 09:59
Posty: 94 (0/1)
Skąd: Łódź
Auto: Mazda 6 GY 2.0 Benzyna 141KM 2004

Postprzez Rafał Bo » 10 wrz 2017, 11:31

Sprawdź łożysko lewego koła. Też kombinowałem z nowymi tarczami, łącznikami zawieszenia i okazało się że to wina tego łożyska. Taka chyba wada fabryczna. One nie daje żadnych oznak w postaci huczenia a wichruje tarcze. W takim przypadku trzeba je koniecznie wymienić bo zniszczy ci każdą nową tarcze. Oryginał NTN za 140 zł.
Początkujący
 
Od: 9 cze 2017, 15:22
Posty: 11
Auto: M6, 121KM, 2004, GY

Postprzez berretzantenka » 25 sty 2018, 08:21

Witam wszystkich.
Tak jak wpisałem w temacie, grzeją mi się oba koła z lewej strony. Gdyby to dotyczyło jednego wtedy obstawiałbym, że klocek nie odbija, tłoczek lub wężyk zacisnął, ale w takim wypadku kieruję pytanie do Was. Co może być tego przyczyną grzania obu kół? Prawa strona zimna.
Usterka ustępuje jak kilka razy na postoju dobrze depnę pedał, ale następnego dnia wraca.
Zastanawia mnie również to, że jednego dnia gorące było przednie, a tylne dość ciepłe, z kolei dzisiaj rano na odwrót.
Z góry dziękuję za wszystkie pomocne głosy.
Avatar użytkownika
Początkujący
 
Od: 13 sty 2015, 13:23
Posty: 1
Skąd: Zgierz
Auto: Mazda 6 1.8(L8) 2006r + LPGTech 2015r.

Postprzez drx8 » 25 sty 2018, 09:34

Kup zestaw regeneracyjny hamulców przód+tył (gumy + tłoczki/cylinderki). Przesmaruj prowadnice ewentualnie też wymień je na nowe. Rozkręcisz zbadasz stan,będziesz wiedział wszystko. Gdzieś na forum jest tutorial z regeneracji. pozdro
Forumowicz
 
Od: 10 paź 2015, 23:31
Posty: 168 (0/5)
Skąd: CK
Auto: Mazda 6 GG Liftback
2.0MZR-CD 136KM
2004r. RF5C

Postprzez sloniupl » 29 sty 2018, 12:52

Ja mam moją madzie rok a robiłem już przód i tył (z przodu wymiana klocków, tarcz, tłoczków itp) a z tyłu tylko klocki i czyszczenie smarowanie itp bo jeden sie grzał :D
Taki urok Madzi <serduszka>
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 12 lis 2016, 22:19
Posty: 189 (6/1)
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda 6 GG 2.0 PB 2007

Postprzez laksior » 2 cze 2018, 08:13

Koledzy, wracam do tematu. Jakiś czas temu pisałem, że mam tarcze ATE i jest wszystko w porządku. Otóż po około 2 miesiącach również na tych tarczach zaczęło się bicie na kierownicy podczas hamowania. Mechanicy rozkładali ręce i twierdzili, że to tarcze się krzywią z powodu słabej jakości materiału z jakiego są wykonane. Ja jednak nie wierzyłem, że trzeci komplet tarcz był słabej jakości.
Dziwne było tylko to, że na nowych tarczach przez jakiś czas był spokój z biciem.
Zauważyłem, że bicie przy hamowaniu występuje tylko gdy hamuję delikatnie. Gdy hamulec wciskałem zdecydowanie i mocno – bicia nie było.
Tłumaczyłem to sobie tak, że może tłoczek jakoś dziwnie drży przy lekkim hamowaniu, a dopiero przy mocnym depnięciu w pedał tłoczek dociska klocki do tarczy tak jak trzeba.
Kupiłem tłoczek, który przeleżał w domu kilka miesięcy, aż wreszcie auto trafiło do mechanika na wymianę sprzęgła i przy okazji kazałem wymienić tłoczek.
Mechanik zarzekał się, że to nie wina tłoczka, że nie ma takiej opcji.
Jednak po wymianie problem zniknął jak ręką odjął. Więc wygląda na to, że problem został rozwiązany. Mam tylko nadzieję, że nie na jakiś czas, tak jak to było z wymianą tarcz:)
Koszt tłoczka to około 60 PLN, także warto zacząć od tego a nie od wymiany tarcz.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 mar 2014, 09:59
Posty: 94 (0/1)
Skąd: Łódź
Auto: Mazda 6 GY 2.0 Benzyna 141KM 2004

Postprzez dobrzyn22 » 2 cze 2018, 08:32

a tłoczek był skorodowany ?
Avatar użytkownika
Moderator
 
Od: 21 cze 2009, 15:38
Posty: 4911 (16/50)
Skąd: Gdynia PL/ Norwegia
Auto: Mazda6 '06r. 121/147
KM 2.0 mzr-cd

Postprzez rymko » 3 cze 2018, 08:43

Miałem podobny problem w 626 V6 i nieustanny problem z tarczami wentylowanym z przodu.
Niestety nie był to problem zacisku czy tłoczka – dopiero założenie porządnych tarcz sportowych i nacinanych rozwiązało problem.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 25 maja 2009, 13:23
Posty: 482 (2/5)
Auto: Mazda 6I 2.3 2007 A-spec/AT

Postprzez aphelium » 4 wrz 2018, 22:25

Początki zaciera się tłoczków w zaciskach. Ja bym je juz zregenerował.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 27 paź 2008, 15:18
Posty: 30
Skąd: Otwock
Auto: M6 2.0 CD 136KM 2004r kombi 164kKM

Postprzez vincetti » 28 sty 2019, 10:43

Witam.

Mam konkretny problem z hamulcami mojego wyjadacza autostrad, czyli Mazda 6 2.0 2006r z przebiegiem 117k mil.

Gdy samochód stoi zimny i próbuję go popchnąć lub puścić z górki – nie ma problemu. Natomiast jeśli odpalę auto i jadę to przednie oba hamulce zaczynają delikatnie hamować, nawet jeśli nawet nie dotknę hamulca. Już wyrobiłem sobie nawyk dojeżdżania do świateł na luzie aby miec pewność kiedy koła hamują a kiedy nie i w 80% przypadków niestety są zablokowane. Ogólnie hamulce działają idealnie i wystarczy delikatne naciśnięcie pedału do szybkiego wyhamowania. Jedyne co mi się wydaje to że pedał jest delikatnie twardszy niż kiedyś. Tarcze wyglądają OK, klocki wymienione jakieś 6-8 miesięcy temu. Koła nie blokują się na tyle aby bylo czuć palone klocki lub gorącą felgę, jednak tarcze są wyraźnie gorące i zatrzymują toczący się samochód. Czy mógłbym prosić o sugestie co sprawdzić, lub jak ratować sytuację? :)
Pozdrawiam
Początkujący
 
Od: 9 sty 2016, 13:55
Posty: 4
Auto: Mazda 6 TS LB 2006r 2.0 benz

Postprzez mhantys » 28 sty 2019, 12:36

Pewnie skorodowany tłoczek zacisku. Sam miałem u Siebie podobny problem, tylko u mnie auto stało jak na ręcznym pod górkę <rotfl>. Wymiana tłoczka i po problemie :)
Początkujący
 
Od: 28 cze 2014, 19:05
Posty: 16 (1/1)
Skąd: Szczecin
Auto: Mazda 6 GY Sport Kombi Exclusive, 2.0 Benzyna, 147 km, 10.2005

Postprzez vincetti » 28 sty 2019, 15:50

Ale dzieje się to na dwóch kołach na raz. Czy to możliwe aby padły dwa tłoczki równocześnie?
Początkujący
 
Od: 9 sty 2016, 13:55
Posty: 4
Auto: Mazda 6 TS LB 2006r 2.0 benz

Postprzez KrzyzakMitsu » 28 sty 2019, 17:36

Serwomechanim od hamulca ma taki regulowany trzpień – wartość wysunięcią spoczynkowego musi być opisana w instrukcji serwisowej. Jak odpalisz silnik to podciśnienie z kolektora wystarcza by trzpień naciskał na pompę i stąd tak masz. Ew jeszcze regulacja skoku jałowego pedału hamulca i sprężyna, która go cofa.
Forumowicz
 
Od: 1 paź 2018, 18:44
Posty: 429 (16/14)
Auto: Mazda 5, Galant E32 i EA5, Leon 5F

Postprzez digit6 » 6 mar 2019, 13:06

Zawsze najlepiej rozebrac zaciski i sprawdzic stan tloczkow i prowadnic. Zajmie Ci to jedno popoludnie a tak czy tak pewnie nikt tam dawno nie zagladal, wszystko oczyscic lekko przesmarowac tloczek i prowadniczki smarem ATF i jest swiety spokoj, chyba ze ma wzery to zestaw naprawczy zacisku.
Forumowicz
 
Od: 19 paź 2017, 11:58
Posty: 30 (0/2)
Auto: 6 GG 04' 2.0b

Postprzez milosnik_mazdy » 5 maja 2019, 20:12

Cześć,

Od kilku lat mam problem z tarciem i szumem z tylnych hamulców. W zeszłym roku postanowiłem wymienić wszystkie tarcze, klocki i zaciski wraz z jarzmem. Całość(oprócz jarzma) zakupiłem z firmy TRW. Niestety szumy i tarcie dalej występują. Na tylnej lewej tarczy powstał nawet kołnierz rdzy, od wewnętrznej strony tarczy. Z jakiegoś powodu klocek nie bierze na całej szerokości. Do tego zauważyłem, iż zaciski mają delikatne luzy, tzn mogę je lekko poruszać. Nie ważne jak mocno dokręcę śruby, te luzy dalej pozostają. Może ktoś z Was ma jakiś pomysł co to może być?

Pozdrawiam
Początkujący
 
Od: 16 sie 2015, 17:19
Posty: 6
Auto: Mazda 6 GG, 2007, 2.0 benzyna.

Postprzez zadra » 6 maja 2019, 23:14

Zaciski powinny mieć luz poprzeczny w stosunku do powierzchni tarczy hamulcowej (jeśli mówimy o tzw zaciskach pływających),inaczej niemożliwe byłoby zmniejszanie się odległości tłoczka od tarczy hamulca; jednocześnie ten sam luz odpowiada za "odpuszczenie" klocków po zakończonym hamowaniu.
Nie wiem jak zbudowane są tylne zaciski w Twoim aucie, ale może mają jakąś wstępną korekcję wstępnego luzu po wymianie klocków ; może wypowie się ktoś kto ma taką wiedzę...

Moim zdaniem problemem jest to,że klocek nie odsuwa się od tarczy hamulcowej, więc albo ręczny przytrzymuje, albo coś z tymi zaciskami jest albo(tu znowu lepiej niech wypowiedzą się posiadacze – praktykujący) klocek nie cofa się z braku sprężymy lub ślizgu...

Napisałaś,że jarzma zostały stare, czy sworznie/prowadnice są nasmarowane i się nie blokują czasami?
Ostatnio edytowano 7 maja 2019, 17:48 przez zadra, łącznie edytowano 1 raz
staraj się nie rozlewać zbyt dużo przelewając z pustego w próżne...
Forumowicz
 
Od: 27 cze 2007, 17:07
Posty: 1829 (6/37)
Ostrz.: 1
Skąd: z odmętów
Auto: HONDA civic VIII
1,8 Stoczterdzieścikuniów z maską gazową na pyskach ciągnących sedana :-P

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Moderator

Moderatorzy 6 / 626 / MX-6 / Xedos 6