witam,
dzis rano nalałem płynu do spryskiwaczy do zbiornika i wszystko wyleciało dołem przez biały "kranik". Co jest problemem i jak to rozwiązać?
dzięki
EDIT:
Właściciele Mazdy 6, proszę jednego z Was żeby zajrzał pod maskę, a dokładnie w szczelinę między zbiornikiem do płynu spryskiwaczy i obudową lampy xenonowej. Z wspominanego zbiornika wychodzi w dół biała (u mnie) rurka i mam wrażenie, że u mnie mógł zesunąć się z niej jakiś wężyk ...? Nalewam płyn do spryskiwaczy i właśnie przez ową białą rurkę wszystko wylatuje na ziemię. Wie ktoś jak temu zaradzić? Może nie powinno tam być żadnego wężyka, ale jak wtedy nalać płynu do tego zbiornika?