OloLol napisał(a):Dzień dobry Panowie (i Panie jak tu jakieś są

Są

Ale nie ja

Przeglądam oferty w internecie i jest strasznie dużo modeli sprowadzonych z USA albo Kanady. Możecie mi powiedzieć czym to jest spowodowane? Warto pakować się w taki egzemplarz czy może bezpieczniej polski salon?
Warto się pakować, jeśli chcesz coś, czego w europejskich wersjach nie było – np. silnik 2.5l turbo

Ludzie sprowadzają ze Stanów, bo da się ściągnąć mało uszkodzony egzemplarz tanio w stosunku do wyposażenia. Ale jeśli zależy ci na bezpieczeństwie, to zdecydowanie polski salon (zwłaszcza, jeśli chcesz fakturę – na samochód z USA raczej jej nie dostaniesz).
Jeszcze jedno – auta zza Wielkiej Wody trzeba dostosować do naszych wymagań technicznych, co wiąże się z reguły z wymianą lamp i innymi rzeczami. Wszystko da się zrobić, ale to kosztuje kasę i czas.
Dodatkowo jest bałagan z informacjami na temat silników. W autocentrum nie ma informacji o jednostkach 2,5l a przecież takie są produkowane. W ogłoszeniach też podają 2l a moc z silników 2,5l. Myślałem o tym największym to jest 2,5l 186KM. Co sądzicie?
W autocentrum nie ma, bo u nas takiej nie sprzedają. W ogłoszeniach podają to, co się da wybrać (też mam taki problem – sprzedawany przeze mnie samochód jest z 2007, a na otomoto występuje dopiero od 2008). Najlepiej zadzwonić i się dopytać. Silnik 2.5 na pewno fajniejszy niż 2.0 (o ile olewasz trochę większe zużycie paliwa), ale wtedy pozostają ci raczej egzemplarze z Ameryki, które będą raczej solidnie droższe (dużo wyższa akcyza powyżej 2l).