Nieuczciwy "Klubowicz" Green

A wiec od początku.
W październiku zeszłego roku podczas rutynowego przeglądania ogłoszeń na otomoto.pl trafiłem na Mazdę 323F BA GT – stała w jednym z Radomskich komisów. Z opisu i zdjęć wyglądała na godny uwagi egzemplarz. Jako, że do Radomia miałem kawałek z polecenia naszego PR skontaktowałem się z Klubowiczem Grześkiem "Green-em". Obejrzał dla mnie Mazdę, odbył jazdę próbną i potwierdził, że trafił się zadbany egzemplarz. Napaliłem się i wysłałem Grześkowi 1.000 zł zaliczki na poczet rezerwacji bo mogłem dopiero osobiście obejrzeć samochód dopiero w sobotę a bałem się, że ktoś może do tego czasu sprzątnąć mi ją z przed nosa. W sobotę spotkałem się Grześkiem w Radomiu, pooglądaliśmy Mazdeczkę w sumie dla formalności, no i już była moja. Oczywiście odwdzięczyłem się Grześkowi za pomoc, telefony i poświęcony czas odpalając mu na to konto trochę $$. Bardzo cieszyłem się z tego, że mogłem liczyć na bezinteresowną pomoc Grześka w bardzo udanym zakupie mojego nowego cuda. Po poprzedniej BA Z5 został mi komplet opon zimowych na felgach stalowych (praktycznie nowe oponki GoodYear UltraGrip 7 – w sumie koszt 670 zł). Wiadomo do GT nie podejdą – więc wystawiłem na sprzedaż (na forum). Chęć kupna zgłosił właśnie Grzesiek. Umówiliśmy się, że odbierze je osobiście w trakcie spota akurat zorganizowałem w Przemyślu (gdzie mieszkam) na potrzeby prezentacji nowej BA GT. Już wcześniej Grzesiek sygnalizował, że może mieć problem z gotówką i jak coś zapłaci najpierw część. Oczywiście załatwiając wcześniejszy temat z zakupem samochodu, Grzesiek był dla mnie osobą w 100% godną zaufania. Zaraz po spocie pojechaliśmy do mnie po odbiór felg i opon, jako, że Grzesiek miał do Radomia kawałek zaprosiłem go jeszcze do domu na obiad. Załadowaliśmy felgi i Grzesiu obiecał , że do świąt je spłaci... (Dodatkowo dosłałem mu kołpaki, których początkowo nie zabrał ze sobą). I tu zaczęły się schody. Święta minęły, i potem gadka, że do końca miesiąca, do następnych świąt itd. W końcu w kwietniu dopytując się go o zapłatę obiecywał, że jak skończy car-audio w samochodzie Lucasa spłaci dług, nawet z nawiązką. Auto Lukasa było już dawno skończone a moje konto dalej puste. W lipcu zadzwoniłem do niego @#@#@ na maksa i niby już wysłał przelew z częścią należności. Kolejna zmyłka i od tego czasu nieodpowiada na pw, GG, sms-y, telefonów nie odbiera. Sprawa i tak bardzo długo trwa (niedługo rocznica) zanim zdecydowałem się o tym napisać. Dał się poznać jako super koleś i dlatego byłem na tyle wyrozumiały lub z perspektywy czasu raczej naiwny i liczyłem na to, że pieniądze odda. Niestety nie mogę się z nim skontaktować. Chciałbym jeszcze załatwić sprawę po ludzku, ale co zrobić jak gość nie daje oznak, życia, chociaż widać, że forum odwiedza regularnie... Posiadam oczywiście wszystkie nasze rozmowy na PW i GG także nie wyssałem sobie tego z palca. Troszeczkę psuje to obraz Klubu w którym "Klubowicz" robi takie przekręty... Green dał się poznać jako człowiek godny zaufania ale niestety w moim odczuciu teraz to mówiąc bardzo delikatnie – zwykły naciągacz...
W październiku zeszłego roku podczas rutynowego przeglądania ogłoszeń na otomoto.pl trafiłem na Mazdę 323F BA GT – stała w jednym z Radomskich komisów. Z opisu i zdjęć wyglądała na godny uwagi egzemplarz. Jako, że do Radomia miałem kawałek z polecenia naszego PR skontaktowałem się z Klubowiczem Grześkiem "Green-em". Obejrzał dla mnie Mazdę, odbył jazdę próbną i potwierdził, że trafił się zadbany egzemplarz. Napaliłem się i wysłałem Grześkowi 1.000 zł zaliczki na poczet rezerwacji bo mogłem dopiero osobiście obejrzeć samochód dopiero w sobotę a bałem się, że ktoś może do tego czasu sprzątnąć mi ją z przed nosa. W sobotę spotkałem się Grześkiem w Radomiu, pooglądaliśmy Mazdeczkę w sumie dla formalności, no i już była moja. Oczywiście odwdzięczyłem się Grześkowi za pomoc, telefony i poświęcony czas odpalając mu na to konto trochę $$. Bardzo cieszyłem się z tego, że mogłem liczyć na bezinteresowną pomoc Grześka w bardzo udanym zakupie mojego nowego cuda. Po poprzedniej BA Z5 został mi komplet opon zimowych na felgach stalowych (praktycznie nowe oponki GoodYear UltraGrip 7 – w sumie koszt 670 zł). Wiadomo do GT nie podejdą – więc wystawiłem na sprzedaż (na forum). Chęć kupna zgłosił właśnie Grzesiek. Umówiliśmy się, że odbierze je osobiście w trakcie spota akurat zorganizowałem w Przemyślu (gdzie mieszkam) na potrzeby prezentacji nowej BA GT. Już wcześniej Grzesiek sygnalizował, że może mieć problem z gotówką i jak coś zapłaci najpierw część. Oczywiście załatwiając wcześniejszy temat z zakupem samochodu, Grzesiek był dla mnie osobą w 100% godną zaufania. Zaraz po spocie pojechaliśmy do mnie po odbiór felg i opon, jako, że Grzesiek miał do Radomia kawałek zaprosiłem go jeszcze do domu na obiad. Załadowaliśmy felgi i Grzesiu obiecał , że do świąt je spłaci... (Dodatkowo dosłałem mu kołpaki, których początkowo nie zabrał ze sobą). I tu zaczęły się schody. Święta minęły, i potem gadka, że do końca miesiąca, do następnych świąt itd. W końcu w kwietniu dopytując się go o zapłatę obiecywał, że jak skończy car-audio w samochodzie Lucasa spłaci dług, nawet z nawiązką. Auto Lukasa było już dawno skończone a moje konto dalej puste. W lipcu zadzwoniłem do niego @#@#@ na maksa i niby już wysłał przelew z częścią należności. Kolejna zmyłka i od tego czasu nieodpowiada na pw, GG, sms-y, telefonów nie odbiera. Sprawa i tak bardzo długo trwa (niedługo rocznica) zanim zdecydowałem się o tym napisać. Dał się poznać jako super koleś i dlatego byłem na tyle wyrozumiały lub z perspektywy czasu raczej naiwny i liczyłem na to, że pieniądze odda. Niestety nie mogę się z nim skontaktować. Chciałbym jeszcze załatwić sprawę po ludzku, ale co zrobić jak gość nie daje oznak, życia, chociaż widać, że forum odwiedza regularnie... Posiadam oczywiście wszystkie nasze rozmowy na PW i GG także nie wyssałem sobie tego z palca. Troszeczkę psuje to obraz Klubu w którym "Klubowicz" robi takie przekręty... Green dał się poznać jako człowiek godny zaufania ale niestety w moim odczuciu teraz to mówiąc bardzo delikatnie – zwykły naciągacz...