Strona 5 z 5

PostNapisane: 24 paź 2013, 02:55
przez Paweł
Osobiście mogę polecić – jednak z pewnymi zastrzeżeniami – jedną z podstawowych myjek Stihl, model RE 118 lub 128.

Na początku tego roku kupiłem ten pierwszy, tańszy. Od droższego różni się głównie bębnem na wąż, który uznałem za niepotrzebny (dzisiaj mógłbym dyskutować sam ze sobą, ale mimo wszystko nie jest to wyposażenie niezbędne). Trzeba zaznaczyć, że nie jest to produkt Stihla, ale rebrandowany Nilfisk/Alto z konsumenckiej serii Hobby Excellent. Warto o tym pamiętać, kupując dodatkowe akcesoria, które u Stihla są wyraźnie droższe, niż w sklepach Nilfiska.

Obrazek

Myjka ta waży blisko 20 kg, co utrudnia jej przenoszenie, ale jednocześnie ma dość solidną konstrukcję, co być może zapewnia dłuższą żywotność. Rączka jest składana (w wersji bez bębna), dzięki czemu urządzenie można wsadzić do bagażnika i zawieźć np. na działkę. Od dobrego wrażenia całości nieco odstają małe, chybotliwe kółka, ale moje, mimo że ciągam myjkę po ażurowych płytach, jeszcze nie odpadły. W przedniej części znajduje się bardzo przydatny schowek na końcówki, z tyłu można zamontować dostarczaną w komplecie pianownicę – nie jest ona może najwyższej jakości i nie robi "stojącej" piany, ale też nie zmusza do jej natychmiastowej wymiany. Od modelu RE 118 wzwyż, Stihl stosuje gumowe węże ciśnieniowe z oplotem, które są nieporównywalnie trwalsze i wygodniejsze od plastikowych, stosowanych w tańszych urządzeniach. Mają one od 8 metrów długości i jest to minimum, które pozwala umyć samochód bez przestawiania urządzenia. Wąż do pistoletu jest mocowany obrotową szybkozłączką i łatwo go odczepić do zwijania.

Myjka jest dość cicha i pracuje przyjemnie dla ucha. Oprócz mycia samochodu używałem jej do wyczyszczenia podmurówki z piaskowca, na której lata temu budowlańcy zostawili tynk mineralny (tego typu prace wymagają używania okularów ochronnych lub lepiej pełnej maski, co akurat dobrze świadczy o samym urządzeniu), wypłukałem nią także przynajmniej metr sześcienny błota spomiędzy wspomnianych ażurowych płyt. Mimo asekuracji sprzedawcy, który podkreślał, że nie jest to urządzenie do zawodowej pracy, kilka razy powtarzana, kilkunastogodzinna, nieprzerwana praca nie była dla tej myjki wyzwaniem. Podłączałem również tę myjkę do gorącej wody (około 50-60 st. C) i nie spowodowało to jej przegrzania.

Biorąc pod uwagę, że jest to raczej podstawowe urządzenie, trudno doszukać się jakichś braków lub wad projektowych... Istotny wyjątek stanowią jednak nieszczęsne, bazowe końcówki i przeznaczone dla nich przedłużenie lancy, które można określić jedynie mianem bubla. Dysza rotacyjna wytrzymała ledwie kilkanaście, może dwadzieścia kilka godzin, po czym zaczęła się zacinać. Można próbować ją smarować, ale po pewnym czasie pomaga to już tylko na kilka minut. Mocowanie tych końcówek – dumnie nazwane przez Nilfiska "CLICK&CLEAN" – jest podobnej jakości. Gumowy oring w lancy wymaga częstej wymiany. Są to ogólnie znane problemy, o których wiedziałem decydując się na to urządzenie. Niestety wiedza o nich w żaden sposób nie pozwala ich uniknąć. Nie miało znaczenia, że dyszę rotacyjną za każdym razem uruchomiałem w pozycji skierowanej do dołu, a łącze lancy przesmarowałem. Według mnie jedynym rozwiązaniem tej wady jest zakup końcówek oraz przedłużenia lancy dedykowanych do myjek z wyżej serii – RE 148 i wyżej u Stihla lub Excellence w przypadku Nilfiska. Końcówki te są wykonane z metalu i mają o wiele lepsze połączenie bagnetowe. Niestety oznacza to nieuchronne zwiększenie kosztu zakupu o 200-300 złotych. Warto więc ewentualnie rozważyć od razu inwestycję w droższy model, co w przypadku dobrej promocji i po skalkulowaniu wartości dodatków (np. węża do czyszczenia rynien i rur) może w ogólnym rozrachunku być bardziej opłacalne.

Ważna uwaga dla osób szukających podobnego urządzenia: Myjka RE 118 w praktyce ma moim zdaniem minimalną siłę strumienia, która pozwala na coś więcej niż podlewanie trawnika. Według oferty Sthila jest to silnik o mocy 2,1 kW, ciśnienie 125 barów i wydajność nie mniejsza niż 400 l/h. Zdecydowanie polecam przyjąć jej parametry jako wyjściowe dla wszelkich zakupów (z uwzględnieniem skłonności producentów do koloryzowania). Miałem okazję próbować umyć skrzynię biegów tańszym modelem Karchera (prawdopodobnie K2.400), który z tym zadaniem sobie zupełnie nie poradził. Po samej sile odrzutu lancy sądzę, że realne ciśnienie/wydatek musiały być w nim o połowę mniejsze, chociaż tabele producenta wcale na to nie wskazują.

PostNapisane: 5 sie 2014, 14:59
przez dzako2
Witam,
Ja kupiłem sobie w OBI myjkę ichniejszej produkcji LUX TOOLS HD 150.
Ciśnienie robocze do 150 bar. Mam z zestawie, szczotkę myjącą do tarasów etc., dyszę rotacyjną (nie używamy do mycia auta :) ), oraz dyszę standardową ciśnieniowa. Do tego myjka wyposażona jest w zbiorniczek na detergent. Jestem z niej bardzo zadowolony. Myjka posiada pompę aluminiową więc mam nadzieję, że będzie trwała jak producent zalecał. Na razie korzystam z niej około 6 m-cy. Myłem taras elewację no i wiadomo moją madzię :) Dodam iż w domu mamy 3 samochody i zawsze jak myje mazdę to od razu myję kolejne 2 samochody, więc myjka pracuje około 2h all time. Gorąco polecam. Karchery w tej cenie posiadają jedynie pompę plastikową i nadają się, ale do umycia zębów. Aby mieć konkretny sprzęt firmy Karcher odpowiadający parametrami LUX TOOLS HD 150 trzeba wydać około 1000zł, stąd moja decyzja o zakupie tego, a nie innego sprzętu. Dałem za nią 470zł.

Re: Myjki ciśnieniowe.

PostNapisane: 2 sty 2020, 13:05
przez Beny
Odkopujemy :D Tyle lat minęło a moja marketowka black&decker pw1400 dalej działa. Średnio 2xwtyg jak jest ciepło używana i nie chce się zepsuc <glupek2>Przydał by się wąż 8m i trochę większe ciśnienie.
Pytanie czy ktoś posiada i może coś napisać na temat myjek:
Parkside phd 150
Lavor vertigo 26

PostNapisane: 23 lut 2020, 22:08
przez hasari
Chciałem kupić tego:

https://www.lidl-sklep.pl/PARKSIDE-Myjka-cisnieniowa-2400-W/p100280438

Ale niestety, nie zdążyłem, wszystkie wyprzedali w piz.... :D Może coś stacjonarnie jeszcze znajdę, ale wątpię, bo te myjki idą jak ciepłe bułeczki.

Macie coś podobnego w swoich garażach?

Re: Myjki ciśnieniowe.

PostNapisane: 23 lut 2020, 23:01
przez Beny
Ja zanabylem, o dziwo stało chyba 20szt i raczej nikt się o nie nie zabijał :)
Kup w sklepie internetowym, dostawa jest gratis powyżej 140zl.

PostNapisane: 24 lut 2020, 19:51
przez Tubi
Ja polecam lavora dalem z 450zl uzytkuje 3 rok. Co tydzien mycie auta plus kilka razy w roku elewacja i kostka brukowa. Nic sie z tym sprzetem nie dzieje. Beznadziejny osprzet tzn szczotki itp. polecam dokupic porzadna pianownice.

Re: Myjki ciśnieniowe.

PostNapisane: 24 lut 2020, 22:00
przez hasari
Beny napisał(a):Ja zanabylem, o dziwo stało chyba 20szt i raczej nikt się o nie nie zabijał :)
Kup w sklepie internetowym, dostawa jest gratis powyżej 140zl.


Jednak udało się kupić stacjonarnie, bo już nie ma online. Przy okazji nabyłem taką skrzyneczkę na narzędzia i nie tylko... 30 zł to nie majątek a wygląda i może być świetna. Nie wiem czy nie podjade jutro po kolejną :)