Witam, szukałem w szukajce ale jak kazdy moze sie domyslic nic takiego nie znalazlem... Mianowicie na sztuke zrobilem sobie takie caraudio zeby tylko gralo: radyjko manta, wzmacniacz MAC audio, tuba dibeisi, kable kupiony komplet. i tak to sobie gralo, a ze student i na dodatek pracujacy nie bylo czasu zeby wszystko konkretnie zrobica wzmacniacz i tuba sobie po bagazniku delikatnie lataly, z czasem urwal mi sie kabelek masowy, to go zrobilem i gralo dalej, pozniej podobne objawy az w koncu wzialem sie spielem i zrobilem jeszcze raz wszystkie kable, konkretnie podlaczone wzmacniacz przymocowany i tak sobie pogralo ze 2 dni a pozniej pupa... pogra pol piosenki, pozniej nie gra(tuba) po czasie znowu sie załączy na pol minuty, pozniej znowu sie wylaczy itd...
jeszcze raz rozlaczylem wszystkie kable, jeszcze raz je ladnie poprzykrecalem i efekt: dalej to samo... dodam ze dioda 'POWER'

na wzmacniaczu się świeci wiec prąd dochodzi caly czas ;/ i moje pytanie teraz, zanim zaczne sie bawic i sprawdzac wszystko po kolei brzmi:
od czego zaczac?? czy to cos ze wzmacholem, kablami, radiem czy glosnikiem :/ przypomne ze czasami gra czsami nie... cos jakby nie lączyło czasami... ale kable sprawdzone i dobrze wszedzie skrecone...