Nie zapłacimy za idiotę, który się do tego po prostu nie nadaje!

Pogaduchy motoryzacyjne.

Postprzez stachan » 26 cze 2017, 07:37

Drodzy forumowicze, zapraszam do dyskusji na poniżej opisany temat. Czy uważacie podobnie jak dyrektor WORD-u? A może ktoś, kto nie potrafi zdać egzaminu (zwłaszcza praktycznego), to faktycznie idiota, który kierowanie pojazdami powinien odpuścić, aby nikogo nie zabić?

Czekam na Wasze opinie
<spoko>

pobrany plik.png


źródło

PS: Określenie osoby, która nie potrafi zdać egzaminu zapożyczyłem od jednego z komentujących.
Obrazek
Avatar użytkownika
Zarząd – Członek Zarządu
Koordynator Finansów
Koordynator Konkursów
 
Od: 21 wrz 2006, 16:09
Posty: 5114 (316/425)
Skąd: Katowice
Auto: Mazda6 GH 2.0 LF-DE

Postprzez chmielu_KL » 26 cze 2017, 08:25

Moim zdaniem pierwszy problem to za duża ilość szkół, które to są prawie na każdym rogu.
Drugą sprawą jest sam egzamin praktyczny, nie oszukujmy się, każdy z nas jest inny każdy popełnia błędy. Egzaminy są przerywane naprawdę za bzdety, byłem świadkiem oraz sam kilka razy nie zdałem i tak naprawdę za upierdliwość. Najechanie na linie ciągłą tylnym kołem, tak za to mnie oblano mimo odwołania – nagranie owszem pokazało, że najechałem. Był to odcinek dosłownie nie więcej jak 10cm linii stała się wielka tragedia stworzyłem ogromne zagrożenie w ruchu itp... Zatrzymałem się na światłach za daleko od krawężnika, nie ważne że omijałem studzienkę, która była tak ''wbita'' w drogę że uderzenie było by dość solidne. Byłem świadkiem przerwania za jeszcze mniejsze bzdety, ale kodeks i koniec.
Walka w podobnych przypadkach z WORD'em nie ma sensu zawsze mają odpowiedź na wszystko.

Ogromna ilość osób boi się odwołać od wyniku zapewne wiele by wyszło i zapewne wiele osób poniosło by mniejsze koszta.

Sam WORD powinien płacić, nie oszukujmy się, ale zarobek mają ogromny – zwalają winę na innych, a tak naprawdę powinni zacząć od siebie. Kodek kodeksem, ale zachowują się gorzej jak strażnic miejscy, którzy usiłują mi udowodnić że to jest kupa mojego psa...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 22 kwi 2014, 16:51
Posty: 1565 (24/20)
Skąd: Łódź
Auto: Mazda3 BK LF '07 Kintaro True Red
Mazda 626 GE KL-DE '94 Sedan

Postprzez michalmx3 » 26 cze 2017, 08:33

chmielu_KL napisał(a):Drugą sprawą jest sam egzamin praktyczny, nie oszukujmy się, każdy z nas jest inny każdy popełnia błędy. Egzaminy są przerywane naprawdę za bzdety, byłem świadkiem oraz sam kilka razy nie zdałem i tak naprawdę za upierdliwość.


Masz rację, że czasem oblewają za byle bzdety, ale w moim przekonaniu egzamin jest z roku na rok coraz prostszy. Kiedyś na placu manewrowym poza łukiem i wzniesieniem było parkowanie równoległe, prostopadłe, a teraz nawet w mieście nie zawsze sprawdzają te umiejętności. Już nawet nie wspominam o czymś bardziej wymagającym jak płyta poślizgowa (czego w Polsce nigdy na egzaminie nie było).
Według mnie prawo jazdy powinno być przywilejem który się dostaje kiedy się udowodni się swoje umiejętności prowadzenia pojazdu, a nie kartonikiem który dostaje każdy kto zapłaci.
Jak dla mnie obecnie na drogach jest za dużo kierowców, którzy ledwo się przecisnęli przez egzamin, a w codziennym ruchu sobie nie radzą, a już całkiem panikują jak robi się trochę ślisko albo widoczność spadnie...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 sie 2010, 19:18
Posty: 79 (1/0)
Skąd: Katowice/Józefowiec
Auto: Jest:
Renault Megane 3 GT 1.4TCe 2010
Było:
Mazda 323F BA Z5 1994
Citroen Xsara VTS 2003
Mazda 6 GY 2.3 PB AWD 2003

Postprzez chmielu_KL » 26 cze 2017, 08:46

michalmx3 napisał(a):Jak dla mnie obecnie na drogach jest za dużo kierowców, którzy ledwo się przecisnęli przez egzamin, a w codziennym ruchu sobie nie radzą, a już całkiem panikują jak robi się trochę ślisko albo widoczność spadnie...


A wiesz czym to jest spowodowane ?
System nauczania, który jest do kitu. Wierz mi podczas nauki przerobiłem wiele było łatwiej było trudniej, ale wiele rzeczy nie da się nauczyć w auto szkole. Uczysz się całe życie, a tak naprawdę nauka jest gdy zdasz ten egzamin i wyjeżdżasz na miasto dopiero wtedy zaczynasz łapać przewidywanie sytuacji itp... w których zawsze czuwał Pan siedzący obok i jak coś się działo to hamował.
Dopóki nie doświadczy się pewnych sytuacji na drodze to nie ma się o nich pojęcia, możecie to różnie odebrać, ale jak ktoś nas porządnie nie strąbi i nie <nie powiem> na światłach to między innymi tak ludzie jeżdżą. Nie żebym ja był super kierowcą, ale tak naprawdę sama jazda po mieście dodatkowo nieznanymi trasami uczy.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 22 kwi 2014, 16:51
Posty: 1565 (24/20)
Skąd: Łódź
Auto: Mazda3 BK LF '07 Kintaro True Red
Mazda 626 GE KL-DE '94 Sedan

Postprzez michalmx3 » 26 cze 2017, 08:55

chmielu_KL napisał(a):System nauczania, który jest do kitu. Wierz mi podczas nauki przerobiłem wiele było łatwiej było trudniej, ale wiele rzeczy nie da się nauczyć w auto szkole. Uczysz się całe życie, a tak naprawdę nauka jest gdy zdasz ten egzamin i wyjeżdżasz na miasto dopiero wtedy zaczynasz łapać przewidywanie sytuacji itp... w których zawsze czuwał Pan siedzący obok i jak coś się działo to hamował.


I tu możemy sobie podać rękę z jednym "ale" bo o ile Ty, czy ja z tych sytuacji jesteśmy w stanie wyciągnąć wnioski i poprawiać swój styl jazdy, to są też ludzie, którzy są odporni na taką naukę i z uporem maniaka będą uprzykrzali jazdę innym (patrz szeryfowie na zwężeniach).
Co do egzaminu i szkół to jeżeli egzamin byłby bardziej wymagający, to szkoły musiały by się do niego dostosować, tak aby kursanci nadający się na kierowców byli w stanie go zdać. Poza tym ostrzejszy egzamin wyplenił by szkoły które nie kształcą kierowców, tylko zdzierają kasę z nieświadomych ludzi.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 sie 2010, 19:18
Posty: 79 (1/0)
Skąd: Katowice/Józefowiec
Auto: Jest:
Renault Megane 3 GT 1.4TCe 2010
Było:
Mazda 323F BA Z5 1994
Citroen Xsara VTS 2003
Mazda 6 GY 2.3 PB AWD 2003

Postprzez Norreca » 26 cze 2017, 10:00

chmielu_KL napisał(a):Najechanie na linie ciągłą tylnym kołem, tak za to mnie oblano mimo odwołania – nagranie owszem pokazało, że najechałem. Był to odcinek dosłownie nie więcej jak 10cm linii stała się wielka tragedia stworzyłem ogromne zagrożenie w ruchu itp...


a potem bedzie parkowal na parkingu zajmujac dwa miejsca lub ograniczajac wjazd dla drugiego auta no bo co tam sie stalo... tylko na linie najechalem... (bo rozumiem iz na placu mialo to miejsce)
(nie mowie ze Ty akurat ale jak dla mnie jest to jedyny czas gdzie ktos moze Cie przypilnowac do pozadnego manewrowania, potem i tak kazdy bedzie robil co chcial jak to zawsze bywa)


Problem jest w zlym szkolnictwie i niedostosowanym kursie i zarazem egzaminie do rzeczywistosc.
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 10 sty 2013, 12:17
Posty: 1838 (86/103)
Skąd: Wiesbaden / Bydgoszcz
Auto: Była:
Mazda 3 BK Y6 ‘07 1.6
Mazda 3 BL R2 '10 2.2

Jest:
MPS BL3 '13 2.3
MX-5 NC '08 2.0

Postprzez chmielu_KL » 26 cze 2017, 10:11

Akurat to zdarzenie miało miejsce na mieście, przy spokojnym płynnym omijaniu busa.
Tutaj masz rację, odnoszę wrażenie że w szkole jesteśmy uczeni tak by zdać i następny proszę ...
Co nie zmienia też faktu, iż do samego egzaminu państwowego też można się przyczepić bo jest do czego. Tylko nie rozumiem skąd taka upierdliwość egzaminatorów na naprawdę sytuacje które, są i będą się zdarzały.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 22 kwi 2014, 16:51
Posty: 1565 (24/20)
Skąd: Łódź
Auto: Mazda3 BK LF '07 Kintaro True Red
Mazda 626 GE KL-DE '94 Sedan

Postprzez Marianek » 26 cze 2017, 15:17

michalmx3 napisał(a):Według mnie prawo jazdy powinno być przywilejem który się dostaje kiedy się udowodni się swoje umiejętności prowadzenia pojazdu, a nie kartonikiem który dostaje każdy kto zapłaci.
Jak dla mnie obecnie na drogach jest za dużo kierowców, którzy ledwo się przecisnęli przez egzamin, a w codziennym ruchu sobie nie radzą, a już całkiem panikują jak robi się trochę ślisko albo widoczność spadnie...

Trochę brzmi to jak dogmatyzm, każdy ale to każdy z nas kiedyś się uczył i nie od razu radził sobie na drogach jak po kilku latach jazdy. Zielony liść wystarczył by, a i zapewne trochę wyrozumiałości od szeryfów dróg, jak i innych doświadczonych kierowców.
W Belgii zanim się otrzyma prawko takie na stałe po egzaminie, jeździ się samemu po ulicach z naklejona "L" na tylnej szybie, minimum to 6 miesięcy. W szkołach uczą jeździć a nie zdać egzamin, placu nie mamy już od dawna , a chorego manewru cofania po łuku nigdy nie było.
Zdawalność 92%, reszta zdaje za max 3 podejściem. 20 parę godzin lekcji nowicjusza i egzamin, nie ma prawa wypuścić od razu na drogi dobrego kierowcy.
A żeby nie było, Polskich kierowców tych dobrych też widziałem jak jeżdżą po autostradach, takim też prawko chyba trzeba było by zabierać takim tokiem rozumowania.
"Życie jest jak gówno na kole – raz na górze, a raz na dole."Sprzedam Mazda 3BM 2014 benzyna.klik w link
Zoom -Zoom from Belgium
Avatar użytkownika
Przedstawiciel Beneluxu i Niemiec
 
Od: 26 mar 2010, 13:31
Posty: 6915 (210/264)
Skąd: Benelux/Szczecin
Auto: Było CP,
Była M6 GH
Jest MX-5NBfl
Jest M3 BM Sport 2.2 Diesel Sedan.

Postprzez stachan » 26 cze 2017, 17:25

Moje zdanie jest takie: nie ma możliwości wyszkolenia kandydata na kierowcę oferując mu 20 godzin nauki praktycznej. To nie jest realne!
Niestety, komercja i konkurencja produkują nam zastępy potencjalnych zabójców drogowych :(
Obrazek
Avatar użytkownika
Zarząd – Członek Zarządu
Koordynator Finansów
Koordynator Konkursów
 
Od: 21 wrz 2006, 16:09
Posty: 5114 (316/425)
Skąd: Katowice
Auto: Mazda6 GH 2.0 LF-DE

Postprzez Neonixos666 » 26 cze 2017, 17:51

Mi na szczęście udało się zdać za pierwszym razem choć słyszałem opinie że ten kto zda za pierwszym to nie umie jeździć bo ten za trzecim więcej się uczył do poprawek <lol> . Na wiosnę szwagier zdawał chyba za piątym, oczywiście że oblewał ze swojej winy ale niekiedy za pierdołę nie skończył egzamin. Ogólnie też jestem tego zdania że nie da się w tak krótkim czasie wykształcić kogoś na dobrego kierowcę, przynajmniej rok trzeba pojeździć samemu by nabrać jako takiej pewności choć znam takich co całe życie jeżdżą i przed wjazdem do miasta łapie ich gorączka. To jasne że niektórzy łapią wszystko szybciej i ich koordynacja za kierownicą jest lepsza a niektórzy potrzebują na to czasu.

Głupotą natomiast jest jeśli dochodzi do sytuacji gdy nie z naszej winy dochodzi do przerwania egzaminu (coś nam wyskoczyło i musieliśmy gwałtowanie zareagować) wtedy egzamin uważany jest za oblany a powinien być powtórzony w innym terminie. No ale kto by za to zapłacił...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 9 wrz 2009, 23:21
Posty: 8200 (26/169)
Skąd: Szczytno
Auto: Grand Scenic III R9M

Postprzez taxlaw » 2 lip 2017, 10:59

stachan napisał(a):A może ktoś, kto nie potrafi zdać egzaminu (zwłaszcza praktycznego), to faktycznie idiota, który kierowanie pojazdami powinien odpuścić, aby nikogo nie zabić?

napiszę tradycyjnie prowokacyjnie:
tego "idiotę" do egzaminu dopuścił jakiś inny "idiota" zaliczając mu egzamin wewnętrzny oraz kolejny "idiota" wystawiając i podpisując mu zaświadczenie upoważniające do podejścia do egzaminu... <czytaj>
Jak to jest, że instruktor szkolący kierowcę uznaje, że delikwent "nadaje się" a egzaminator – stosując te same wymagania, te same przepisy ruchu drogowego – uznaje że jednak delikwent się nie nadaje...
Moim zdaniem pomysł płacenia (de facto za dopuszczenie "idioty" do zdawania egzaminu) jest dobry. Ja bym poszedł jeszcze dalej: skoro instruktor do spółki z wykładowcą mają wpływ (poprzez egzamin wewnętrzny) na ocenę umiejętności "idioty" to niech wezmą indywidualną odpowiedzialność za taką decyzję o dopuszczeniu go do egzaminu w postaci np. ustalenia minimalnego indywidualnego poziomu zdawalności liczonego dla danego instruktora, poniżej którego instruktor dostaje kopa z zawodu (na stałe albo czasowo – nie przesądzam).
Z punktu widzenia mnie jako kierowcy, popieram gęste i upierdliwe sito egzaminacyjne bo dzięki temu może jakiś niedouczony "idiota" (którego jakiś inny niedouczony "instruktor" rzekomo wyszkolił i uznał jego umiejętności za wystarczające) zabije mnie i moją rodzinę na drodze raczej później niż prędzej.Może wtedy instruktorzy i szkoły nauki jazdy zaczną uczciwie wymagać odpowiedniego poziomu umiejętności (na poziomie identycznym jak w czasie egzaminu) zamiast liczyć wyłącznie kasę za kolejnego "idiotę" i odwalanie chałtury szkoleniowej na zasadzie "nieważne jak byle szybciej i więcej" bo "kasa misiu, kasa..."
Nie przekonują mnie wasze argumenty typu: "najechanie na ciągłą na 10 centymetrach" – ta linią ciągła to może być mój samochód na parkingu a daję słowo, że dla mnie ma duże znaczenie czy ktoś mi "odrobił lekcję rysowania" na 10 cm czy też nie... ;P
Forumowicz
 
Od: 6 maja 2014, 17:51
Posty: 158 (0/10)
Skąd: 3citi
Auto: ???
było: M6 GH 2.0DISI 2011 hatchback Excl+
było: Toyota Avensis 2002 1,6 vvt-i +lpg
było: Toyota Corolla 1998 1,6 + lpg

Postprzez Akar.Zaephyr » 7 lip 2017, 08:55

Każdy przyswaja wiedzę i nowe umiejętności w innym tempie.
Dlatego uważam ustawowo wymaganą ilość godzin za niepraktyczną.
Kursant powinien tak długo się uczyć, aż opanuje umiejętności w odpowiednim stopniu.

Wiem to po sobie. Pamiętam jak poszedł mi pierwszy egzamin prawa jazdy "A", a jak poszedł mi trzeci, do którego podszedłem z wieloma dokupionymi godzinami dodatkowymi. Niebo a ziemia i w retrospekcji, mogłem od razu wziąć te godziny i nie bawić się w zbędne egzaminy.

Problem takiego rozwiązania jest tylko jeden.
Ocena umiejętności jest subiektywna i by była sprawiedliwa, potrzeba uczciwych ludzi.
Obawiam się więc, że w Polsce to nie przejdzie bo za dużo tu jest kombinatorstwa.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 6 paź 2014, 13:54
Posty: 792 (3/8)
Auto: Były: Mazda 323F BA, Mazda MX5 NA
Honda NC700SDE
Jest: Hultaj Jonek Hajbryd

Postprzez Marianek » 7 lip 2017, 13:45

Jak już wspomniałem, można by zaadoptować system Belgijski. Zdawalność niestety będzie na 98% a to już mniejszy zarobek państwa.
"Życie jest jak gówno na kole – raz na górze, a raz na dole."Sprzedam Mazda 3BM 2014 benzyna.klik w link
Zoom -Zoom from Belgium
Avatar użytkownika
Przedstawiciel Beneluxu i Niemiec
 
Od: 26 mar 2010, 13:31
Posty: 6915 (210/264)
Skąd: Benelux/Szczecin
Auto: Było CP,
Była M6 GH
Jest MX-5NBfl
Jest M3 BM Sport 2.2 Diesel Sedan.

Postprzez Neonixos666 » 7 lip 2017, 15:46

Chciałbym mieć taki prywatny WORD, tam zawsze są kolejki do kasy :D
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 9 wrz 2009, 23:21
Posty: 8200 (26/169)
Skąd: Szczytno
Auto: Grand Scenic III R9M

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Neonixos666 i 14 gości

Moderator

Moderatorzy Moto