Zakup używanego auta: Mazda6 GG/GY (2002 – 2007)

Pogaduchy motoryzacyjne.

Postprzez Roman8 » 2 lut 2016, 12:51

@Munnek, jezdziles tym autem z LPG?

@opelomega.2001, polecam 147km, z własnego doświadczenia.
1. jak wygląda problem z rdzą? – rdza występuje. raz na jakiś czas trzeba się pochylić nad tym, jak przy każdym japońcu.
2. czy auto jest drogie w eksploatacji? – nie.
3. czy zawieszenie oprócz rudej jest "piętą"tego auta? – nie. ja wymieniłem tylko łączniki stabilizatora bo 1 stukał oraz tylne amortyzatory, które działały poprawnie ale miały pordzewiałe osłony i mnie to drażniło przy każdej wymianie kół.
4. czy po zainstalowaniu lpg można się spodziewać ubytków oleju? – Można – zarówno po zainstalowaniu LPG, jak i przed. 1-1,5 litra dolewki na 10000 km wliczam w koszty eksploatacyjne auta.
Forumowicz
 
Od: 20 lut 2012, 12:08
Posty: 226 (0/1)
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda 6 GY – Pb+LPG 2.0 – 2005 FL

Postprzez Grzyby » 2 lut 2016, 13:14

Roman8 napisał(a): jak wygląda problem z rdzą? – rdza występuje. raz na jakiś czas trzeba się pochylić nad tym, jak przy każdym japońcu.

Generalnie jest do doopy, będąc szczerym. To największy badziew jeśli chodzi o rdzę. Równolatki innych marek zwykle nie mają nic, a tu czasem można progów czy tylnych nadkoli nie znaleźć.
Roman8 napisał(a):czy auto jest drogie w eksploatacji? – nie.

Generalnie nie jest drogie. Elementy eksploatacyjne wytrzymują średnio o połowę dłużej niż u konkurencji.
Niestety w benzyniaku możesz trafić na problem spijania oliwy i dymienia. Wtedy musisz wyłożyć z 2500 na remont.
Roman8 napisał(a):czy zawieszenie oprócz rudej jest "piętą"tego auta? – nie. ja wymieniłem tylko łączniki stabilizatora bo 1 stukał oraz tylne amortyzatory, które działały poprawnie ale miały pordzewiałe osłony i mnie to drażniło przy każdej wymianie kół.

I znów – generalnie nie jest drogie. Amory wytrzymują minimum 200kkm, reszta elementów raczej też. Słabe bywają wahacze (nie wytrzymują dziur), szczególnej opieki wymagają wszystkie połączenia śrubowe. Nie zabezpieczone mocno korodują i przy jakiejkolwiek robocie trzeba wszystko ciąć i montować nowe.
Roman8 napisał(a):czy po zainstalowaniu lpg można się spodziewać ubytków oleju? – Można

Przy dobrej kondycji silnika problem nie występuje.
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16855 (73/185)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK
Nissan Micra K11 CG10DE

Postprzez zadra » 2 lut 2016, 18:43

@Munnek, jezdziles tym autem z LPG?

Nie, tym akurat nie jeździłem.
Użytkuję aktualnie mazdę 323bJ w silniku 1,6 w lpg.
Tu akurat sytuacja jest troszkę lepsza(tańsza) bo regulację wykonuje się poprzez dopasowanie grubości podkładki znajdującej się bezpośrednio pod krzywką wałka, a żeby się do niej dobrać wystarczą 2 osoby, grubszy śrubokręt, mniejszy śrubokręt i magnes na "kiju".
Zmniejszenie grubości podkładki(w zakładzie szlifierskim)=adekwatne zwiększenie luzu zaworowego.
W przypadku regulacji za pomocą szklanki należy zdemontować wałek/ki rozrządu i wymienić szklanki, podobno nie można ich szlifować. <płacze>

Poczytaj trochę tematów na temat falowania obrotów oraz pojawiania się błędu związanego z nieodpowiednim spalaniem w 1-ym cylindrze w M6 i okaże się, że problemy pojawiają się ok 50...70kkm od uruchomienia instalacji gazowej i to jest najwyższy czas aby dokonać regulacji.
staraj się nie rozlewać zbyt dużo przelewając z pustego w próżne...
Forumowicz
 
Od: 27 cze 2007, 17:07
Posty: 1286 (3/33)
Skąd: z odmętów
Auto: Wysokich lotów lwie szczenię które non stop daje w gaz
407 z EW10J4

Postprzez Wojtas1991 » 5 lut 2016, 19:44

Witam wszystkich zainteresowanych

Od pewnego czasu
Interesuje się kupnem Mazdy 6 2.0 benzyna wersji poliftowej
2005 wzwyż
Sedan/ heczbek
Oczywiście z Niemiec
Kupno samochodu w Polsce to jak strzelenie sobie samobója
Większość samochód można kupić w Polsce i sprzedać w Niemczech
Wystarczy porównać przebiegi a cenny.
Ręce opadają

A moja prośba do was
Proszę o małe podpowiedzi
Na co zwracać uwagę przed kupnem itp
Co daje nam wersja sport ?
Poza tymi kominami z tyłu

Z góry dziękuję
Początkujący
 
Od: 5 lut 2016, 19:24
Posty: 1
Auto: Mazda 6 2.0

Postprzez Grzyby » 5 lut 2016, 22:02

Wojtas1991 napisał(a):Co daje nam wersja sport ?

nic poza nazwą :P
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16855 (73/185)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK
Nissan Micra K11 CG10DE

Postprzez Dark_Mat » 8 lut 2016, 01:26

Czy bardziej opłaca się kupować Mazdę przed liftem z 2004r. za 11-12 tys. czy lepiej tuż polifcie, czyli końcówka 2005, ew. 2006r. za 16-17tys.? Oczywiście zaraz powiecie, że zależy jakim budżetem operuję, ale mi bardziej chodzi o stosunek jakości do ceny. Np. czy benzyna 141km z przedliftu jest tak samo dobra jak 147km z poliftu? Bo jeśli mam dać 12tys. i za chwilę robić remont silnika lub inne drogie naprawy to może lepiej od początku wydać więcej na bardziej bezawaryjny egzemplarz?
Forumowicz
 
Od: 1 gru 2015, 01:14
Posty: 228 (5/0)
Auto: Mazda6 kombi
MZR-CD 121 KM
2006 rok

Postprzez Yoki » 8 lut 2016, 08:06

Ceny wziąłeś skąd? bo za tyle to możesz łatwo wpaść na minę.
https://www.facebook.com/BippuPoland
https://www.facebook.com/LS4HVIP/
Wsparcie przy wyszukaniu oraz pomoc przy sprowadzeniu części z Japonii
Tomek grupa rozwoju forum
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 11 kwi 2008, 14:18
Posty: 1869 (63/50)
Skąd: Olsztyn/Szczytno/obecnie Łódź
Auto: Lexus LS400 4.0 V8 1998

Mazda6 GG LF`06 2.0 156,5KM@6676RPM 196,3Nm@4218RPM Noblessgrau

była Mazda Xedos 9 TA KL 2001 AT
była Mazda 323f 2.0 V6 BA
była Mazda 323f 1.6 BG

Postprzez Grzyby » 8 lut 2016, 08:45

11-12kzł za 2004 rok to mina?
Zejdźcie na ziemię ludzie...

To nie są auta ze złota żeby miały tyle kosztować. A za resztki blachy aż głupio tyle dać ;)
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16855 (73/185)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK
Nissan Micra K11 CG10DE

Postprzez Biniu » 8 lut 2016, 09:25

Resztki blachy to właśnie jest mina.
Obrazek
Im trudniej, tym lepiej
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 19 cze 2015, 06:10
Posty: 1049 (36/36)
Skąd: Grupa Łódzka
Auto: Mazda 6 GY LFVE '06
Mazda 323 BG B6 '92

Postprzez Dark_Mat » 8 lut 2016, 13:52

Z allegro. To są średnie ceny. Oczywiście są też egzemplarze za 15 i więcej tysięcy za 2004 rocznik, no ale to już chyba trochę przesada. Ja rozumiem, że każdy samochód posiada swoją wartość, M6 to dobry model itp. no ale ludzie, my tu rozmawiamy o 12-letnim samochodzie. Tak czy inaczej, nadal proszę o poradę
Forumowicz
 
Od: 1 gru 2015, 01:14
Posty: 228 (5/0)
Auto: Mazda6 kombi
MZR-CD 121 KM
2006 rok

Postprzez e-tomek » 8 lut 2016, 14:42

mat3 napisał(a):Z allegro. To są średnie ceny. Oczywiście są też egzemplarze za 15 i więcej tysięcy za 2004 rocznik, no ale to już chyba trochę przesada. Ja rozumiem, że każdy samochód posiada swoją wartość, M6 to dobry model itp. no ale ludzie, my tu rozmawiamy o 12-letnim samochodzie. Tak czy inaczej, nadal proszę o poradę

Przy czym zapominasz o 1 głównej sprawie, mianowicie polski rynek samochodów używanych opiera się praktycznie wyłącznie na imporcie. Wejdź sobie na mobile i zobacz:
http://www.mobile.de/pl/kategoria/samoc ... ,dmg:false
najtańsze egzemplarze pochodzą od ... Remzo Gusani Automobile, Vasiliki Kotsoglou, Moussa-Automobile , co chyba mówi samo za siebie.
Poza tym Niemcy nie są głupi, samochodu w dobrym stanie nie oddadzą za bezcen, a na 2004 rok minimum 3000 EUR trzeba by mieć (co nie jest dla nich jakąś tam wielką kwotą). Teraz przelicz na złotówki, dodaj koszty sprowadzenia, marżę handlarza (chociaż pewnie rzadko który sprowadza zadbane, dlatego w każdym samochodzie praktycznie coś jest nie tak, no, ale co dla nich bardziej się opłaca? – wziąć za 1000 EUR od Moussy, czy za 3000 EUR od Niemca? ... by sprzedać dalej?), i wychodzi za ile można dostać porządny egzemplarz, dlatego sugerowanie się cenami z allegro / otomoto na tak rozchwianym – polskim rynku – nie ma kompletnie sensu, jeśli interesuje Cię porządne auto.
Forumowicz
 
Od: 8 gru 2012, 16:03
Posty: 1198 (2/27)
Skąd: Dania
Auto: Civic VIII, C4 II, C5 III

Postprzez Dark_Mat » 8 lut 2016, 14:49

Dobrze, ile w takim razie Twoim zdaniem muszę dać minimalnie za M6 z 2003-2004 roku?

edit:
Dobra, może nie za 11tysięcy, ale 13tys. za 2004, w takim stanie to raczej dość realna kwota?
Kod: Zaznacz cały
http://otomoto.pl/oferta/mazda-6-piekna-mazda-6-2-0-benzyna-2004r-z-niemiec-ID6ybguj.html
Forumowicz
 
Od: 1 gru 2015, 01:14
Posty: 228 (5/0)
Auto: Mazda6 kombi
MZR-CD 121 KM
2006 rok

Postprzez Yoki » 8 lut 2016, 15:25

Nie patrz na kwotę czy przebieg a na stan bo tak się kupuje w Polsce auta.
https://www.facebook.com/BippuPoland
https://www.facebook.com/LS4HVIP/
Wsparcie przy wyszukaniu oraz pomoc przy sprowadzeniu części z Japonii
Tomek grupa rozwoju forum
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 11 kwi 2008, 14:18
Posty: 1869 (63/50)
Skąd: Olsztyn/Szczytno/obecnie Łódź
Auto: Lexus LS400 4.0 V8 1998

Mazda6 GG LF`06 2.0 156,5KM@6676RPM 196,3Nm@4218RPM Noblessgrau

była Mazda Xedos 9 TA KL 2001 AT
była Mazda 323f 2.0 V6 BA
była Mazda 323f 1.6 BG

Postprzez Dark_Mat » 8 lut 2016, 15:35

Ależ oczywiście, że tak robię. Śmieszą mnie osoby, które boją się przebiegu powyżej 200tys. w ponad 10-letnim samochodzie. A są takie. Ceną też się nie sugeruję – patrzę na oferty za 8tys. jak i na te za 13tys. Tylko gdzieś musi być ta granica, bo jakby jej nie było, to pewnie i za 25tys. bym znalazł egzemplarz z '04.
Pewnie jednoznacznej odpowiedzi na moje pierwotne pytanie nie dostanę, bo może faktycznie jest to trochę loteria na co się trafi. Jednak pozostaje pytanie: czy silnik benzynowy 141km to dobra jednostka? O 147km mówi się, że są "niezniszczalne". Jak to wygląda w 141km? Czy pięciobiegowa skrzynia daje radę czy faktycznie bardzo doskwiera brak 6 biegu?
Forumowicz
 
Od: 1 gru 2015, 01:14
Posty: 228 (5/0)
Auto: Mazda6 kombi
MZR-CD 121 KM
2006 rok

Postprzez e-tomek » 8 lut 2016, 17:52

Nie do końca bym się z Wami zgodził, ale to w sensie jakiegoś tam doprecyzowania, czy coś w tym stylu ... bo jednak stan wynika i z przebiegu, jak i z kwoty (chociaż przebieg i kwotę trudno przełożyć na tak rozchwianym polskim rynku, ale generalnie chodzi o to, że jak ktoś ma dobre auto, to nie sprzeda go za grosze, a im mniej przejechane, tym podzespoły są w lepszym stanie) ... i oczywiście z tego, jak ktoś dbał, no, ale z drugiej strony przecież ktoś nie posiada samochodu po to, by go katować na każdym kroku, tylko pewnie ... sobie nim jeździ. A jak jeździł – jeśli kupujesz od pośrednika – wiedzieć nie będziesz nigdy.
A przebieg – im mniejszy, tym oczywiście lepszy. Swego czasu kupiłem dwa 11-letnie samochody, jeden to był Nissan Sunny, zakupiony z przebiegiem 160 000 km, powyżej 200 000 km już było tak sobie, trzeba było trochę wsadzać.
Drugim był 11-letni Opel Astra II nabyty z oryginalnym przebiegiem 44 000 km, jeździł "jak nówka", zero luzów, stuków, puków, wszystko chodziło super, zrobiłem nim 30 000 km w 2 lata, i nadal jeździł tak samo.
Mam jeszcze doświadczenie z samochodem współlokatorki – Mazda 323F 2001 r. – który kupiliśmy z przebiegiem 88 000 km, i uwierzcie mi, że też jeździł "jak nówka". Teraz – po 3 latach – tych kilometrów jest już 180 000, i auto zdecydowanie gorzej jeździ.
Oczywiście, że samochód z przebiegiem 200 000 km to nie tragedia – ale wówczas trzeba go bardzo dokładnie prześwietlić (w sensie łożyska, przeguby, większe też ryzyko padnięcia aparatu zapłonowego, drążki, więcej luzów może być, sprzęgło pewnie do wymiany – jeśli nie było wcześniej wymieniane, itp. – po prostu ryzyko jest większe), a różnica między takim samym modelem, który ma przejechane 100 000 km, a 200 000 km, na pewno będzie odczuwalna (jeśli właściciele się tak samo z nimi obnosili).

Ja akurat uwielbiam niskie przebiegi, bo lubię minimalizować ryzyko (poprzedni samochód zawiódł mnie ostatnio w Niemczech, silnik Mitsubishi, przebieg 180 000 km, 11-letni, cewka padła ... przy 160 000 km wyłożył się czujnik położenia wału korbowego – samochód stanął na drodze (na szczęście "na miejscu") ... jak i też słyszałem różne zastanawiające dźwięki, dlatego zaufanie spadło i trzeba było zmieniać) ... obecna Mazda 3 zakupiona z przebiegiem 75 000 km jeździ "jak nówka", oczywiście samochód z pewnego źródła.
Forumowicz
 
Od: 8 gru 2012, 16:03
Posty: 1198 (2/27)
Skąd: Dania
Auto: Civic VIII, C4 II, C5 III

Postprzez jaskul » 8 lut 2016, 19:25

Samochód niszczy sie od
1. upływającego czasu im młodszy tym lepszy
2. przejechanych kilometrów im mniej tym lepiej
3. wypadków oraz nieprofesjonalnych napraw.
Cena zależy od sprzedającego i jego sytuacji :)
Widziałem nie raz bardzo drogie szroty oraz wcale nie drogie auta o akceptowalnym stanie.
W naszej narodowej sytuacji kupno dobrego używanego samochodu jest naprawdę skomplikowane.
Dobre auta "na zachodzie" są droższe niż w Polsce, parę lat temu sprowadzałem sam Mercedesa CLK 320 z Niemiec i było to kompletną porażka z punktu widzenia ekonomicznego. Wyszedł mnie ponad 20% więcej niż cena w Eurotax nie mówiąc już o ofertach allegro.
Wszystko fajne tylko jak po 3 latach chciałem go sprzedać sprzedałem poniżej wartości z Eurotax bo takie są realia naszego rynku.
W tej chwili uważam (ale oczywiście jest to moja opinia) że warto kupić – sprowadzić auto nie wyjeżdżone z niewielkim przebiegiem z usterką (kolizją) która jest droga w naprawie w realiach zachodnich, a tania w Polsce. Ale oczywiście taką która nie narusza konstrukcji auta. Którą da się naprawić odkręcając uszkodzone elementy i przykręcając inne. Tak kupiłem mazdę 6 z przebiegiem przy zakupie 79 tyś km i lekko uszkodzonym przodem i jeżdżę nią bezawaryjnie 3 rok.
viewtopic.php?f=331&t=160195

W zeszłym roku kupiłem dla żony Hondę civic ufo z przebiegiem 85 tyś km i uszkodzonymi – wgniecionymi drzwiami prawymi – autem normalnie przyjechałem do domu i żona jeździ od roku bezawaryjnie.
Cena takiego auta wyjdzie w okolicach wartości Eurotax nie będzie to okazja, ale wiesz co masz i wiesz czym jeździsz.
Igły idealne z zachodu taniej niż w Eurotax nie istnieją :)
Forumowicz
 
Od: 26 sie 2006, 11:56
Posty: 474 (11/12)
Skąd: centrum
Auto: Była 323c BA 1,3, 323F BJ 1,5, MX-5 NA 1,6, M6 GG 1,8 Jest CX-7 2,5 + Avensis 1,8

Postprzez Sebaa75 » 8 lut 2016, 23:12

Hello,


mat3 napisał(a):Z allegro. To są średnie ceny. Oczywiście są też egzemplarze za 15 i więcej tysięcy za 2004 rocznik, no ale to już chyba trochę przesada. Ja rozumiem, że każdy samochód posiada swoją wartość, M6 to dobry model itp. no ale ludzie, my tu rozmawiamy o 12-letnim samochodzie. Tak czy inaczej, nadal proszę o poradę


Niedawno stałem przed podobnym dylematem, chciałem kupić samochód, ale nie chciałem za dużo wydać i kupić w jak najlepszym stanie i fajnie by było, gdyby to była "Szóstka" najlepiej w kombi. I się zaczęło, najpierw podjarałem się jak dziecko jak zobaczyłem oferty po 8,5k PLN, (powiedzmy, że chciałem wydać nie więcej niż 10 k, bo samochód to nie jest mój sposób na życie). No to mówię sobie, szukam czegoś nowszego i kurde, polift za około 11,5 i do tego przebieg niezbyt duży i ładnie się świeci lakier – no tylko brać. Po drodze jeszcze pełno innych ogłoszeń. Potem research w internetach, lektura forum, opinie o ogłoszeniach już nie tak wspaniałe itp. W końcu kupiłem auto z 2004 roku za trochę więcej niż 10 kPLN, ale zadbane, z konkretną historią w dobrym stanie – nawet przegląd przeszła bez stękania i jestem zadowolony. Myślę, że dałem realną i rozsądną cenę w odniesieniu do stanu technicznego. To ile ma lat to w takich samochodach moim zdaniem kwestia drugorzędna. Oczywiście, można też powiedzieć, że przepłaciłem, ale mój jakiś tam spokój i wewnętrzne zadowolenie jest bezcenne <glupek2> <glupek2>
Zatem szukaj auta w jak najlepszego i w cenie którą masz ochotę/możliwość zapłacić.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 27 paź 2012, 19:23
Posty: 37 (0/2)
Skąd: Wolne Miasto Gdańsk
Auto: Mazda 6 GY 2.0 D '04
Yamaha TDM 900 '07

Postprzez Grzyby » 9 lut 2016, 02:42

e-tomek napisał(a):Przy czym zapominasz o 1 głównej sprawie, mianowicie polski rynek samochodów używanych opiera się praktycznie wyłącznie na imporcie.

Tiaaaa, a te auta sprowadzone np. 10 lat temu, to już nie mają prawa trafić do sprzedaży?
BYZYDURY waść wypisujesz.
Pełno jest aut w niezłym stanie, aut jeżdżących po kraju np. 10 lat.

I jeszcze to przekonanie, że kupno "od Niemca" to kupno "porządnego auta"...
A co? Niemiec eurasami sra i tylko czeka żeby lecieć do ASO na wymianę ori części w 10-latku?
Zejdź człeku na poziom gruntu.

A opinie że nie da się w PL kupić szóstki w niezłym stanie mechanicznym poniżej 15kzł włóż między bajki. To tylko pobożne życzenie części użytkowników tego forum, przeświadczonych o własnej "zajeb...ści" i "fantastyczności" jeździdła jakie posiadają. Rzeczywistość jest "troszkę" inna.
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16855 (73/185)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK
Nissan Micra K11 CG10DE

Postprzez ZdzichuZ » 9 lut 2016, 06:21

Tak jak wyżej prawi Grzyby. Są przecież Mazdy 6 sprowadzane 3 – 4 czy więcej lat temu, może nawet kupione za wyższą wówczas cenę niż średnia rynkowa, ale których właściciele obecnie muszą dostosować cenę do realiów. Zresztą należy zacząć od odpowiedzenia sobie na pytanie, czy warto się jakąkolwiek Mazdą 6 interesować ;)
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 26 cze 2012, 19:29
Posty: 399 (8/9)
Skąd: CT/CGR
Auto: Była 626 GC GT 5d '86
Jest 626 GF 4d '01

Postprzez e-tomek » 9 lut 2016, 09:58

Że coś jeździ od 10 lat to dla Ciebie jest synonimem dobrego stanu? – przecież równie dobrze może być wyklepane i nie mieć poduszek, oczywiście nie wszystko jest klepane, bo by Niemcy nie nadążały z "produkcją" powypadkowych.
Looknij sobie na strukturę sprowadzanych:
http://www.samar.pl/flib/100/800/100865 ... 0963de.pdf
do lat 4 – 7%. To ile taki sprowadzony 10 lat temu ma teraz lat?

A czy Polak, jak to ująłeś, złotówkami ... ten tego? To oczywiste, że Niemiec dysponuje większymi zasobami finansowymi i dla niego wydatki poniesione na serwisowanie samochodu nie są takim obciążeniem. Jeśli wolisz kupować od Polaka, bo według Ciebie on dba bardziej o samochód – oczywiście nikt Tobie nie zabroni, tylko ja bym z taką teorią trochę polemizował.
Tak samo jak istnieje sobie TUV ... i istnieje sobie polskie badanie techniczne ...

Poza tym polecam rzucić okiem na dział "Kupuję Mazdę!" – po co tworzyć jakieś teorie, jak na dłoni widać z czym mamy do czynienia.

No właśnie – rynek jest tak rozchwiany, że handlarz sprowadzając droższe (teoretycznie w lepszym stanie), wyląduje nagle z najwyższą ceną sprzedaży.
Ja, kupując samochód, zacząłbym od takich ofert, ale ludzie oczywiście czynią inaczej. W Turbo kamerze był ostatnio chłopak, który kupił Murano, pospawane z dwóch, przeciekające, oczywiście w rewelacyjnej cenie. Prowadzący pyta go, czy sprawdził jakoś auto ... a on, że nie, uwierzył sprzedawcy. Tak samo inny, który kupił Grand Vitarę – też uwierzył sprzedawcy, a rzeczoznawca jak sprawdził lakier miernikiem to dochodził do 2000 mikrometrów :D Takie to są te oferty cenowe, dlatego rozsądny człowiek, który trochę zna tematykę wie, że te minimalne wyznaczniki są nic nie warte.
Forumowicz
 
Od: 8 gru 2012, 16:03
Posty: 1198 (2/27)
Skąd: Dania
Auto: Civic VIII, C4 II, C5 III

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Moderator

Moderatorzy Moto