Mazda 626 / MX-6 (GD / GV / GC) – Opinie i informacje

Mazda 626 / MX-6 1983–1987 (GC) / 1987–1991 (GD)

Postprzez Bodek » 12 wrz 2005, 20:36

Cześć, mam mazdę 626 GLX GD. Nastał w końcu czas na wymianę oleju. Przecież nie będę z tym jechał do mechanika. Pojechałem do sklepu po olej, filtr i uszczelke miedzianą pod korekm, lecz nie pojechałem moją mazdą. Byłem w sześciu sklepach i w żadnym nie potrafili dobrać filtru oleju oraz uszczelki. mówili że mazda to tak kaprysny samochód jak żaden inny. Co parę miesięcy jakaś zmiana, coś nowego, zastąpiono coś starego czymś nowszym. no ale w końcu stwierdził po przeglądnięciu 5 katalogów z filtrami olejów że to będzie ten i sprzedał mi. Ja przyjeżdżam do odmu, biorę się za wkręcenie filtra a tu filtr nie ten. mój błąd, bo zamiast ściągnąć stary filtr i wziąć na pokazanie do sklepu to ja pojechałem w ciemno. Ale przez to dowiedziałem się, że nie łatwo dobrać filtr do mazdy komuś kto nie siedzi w mazdzie. Podobno tak też jest z częściami. Czy to prawda? Czy części różnioą się w zależności od nawet miesiąca wyjazdu modelu z taśmy???
Forumowicz
 
Od: 11 wrz 2005, 00:09
Posty: 418
Skąd: Jasło/Katowice
Auto: 626 GE 2.0 CRONOS M/T 1994 LPG

Postprzez Waluś » 12 wrz 2005, 20:45

Bodek napisał(a):Czy części różnioą się w zależności od nawet miesiąca wyjazdu modelu z taśmy

Czasem tak bywa, ale nie w naszym wypadku, a już na pewno nie jeśli chodzi o filtry.
Ja do swojego silnika F2 dobieram bez problemu. Ide i kupuje.

Bodek napisał(a):Ja przyjeżdżam do odmu, biorę się za wkręcenie filtra a tu filtr nie ten

Czasem wielkość filtra nie znaczy o jego inności. Ważny jest gwint i wejścia i wyjścia. Porównaj po wykręceniu. Wielkość i wygląd zewnętrzny jest różny w zależności od firmy, która je produkuje.
A z częściami naprawde nie ma problemu. jeśli twój sprzedawca tak uważa to poszukaj innego sklepu <lol>
Fotorelacje z napraw 626 GD
Gdzie zaczyna się pasja, tam kończy się ekonomia...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 21 lis 2003, 19:48
Posty: 5112 (0/4)
Skąd: Włodawa
Auto: GH na zupę, a rekreacyjnie niebieskie 1300 ccm na dwóch kołach

Postprzez es » 13 wrz 2005, 09:37

Bodek napisał(a):Ale przez to dowiedziałem się, że nie łatwo dobrać filtr do mazdy komuś kto nie siedzi w mazdzie. Podobno tak też jest z częściami. Czy to prawda? Czy części różnioą się w zależności od nawet miesiąca wyjazdu modelu z taśmy???


Wszystko zalezy od kompetencji sprzedawcy i od tabel, ktore posiada. Ostatnio mialem dwie przygody: raz z przegubem i raz z klockami. Przypuszczam, ze wszystko wynikalo z mojej (chwilowej mam nadzieje) cienizny finansowej. Szukam bowiem najtanszego badziewia, aby nieco odsunac w czasie powazniejsze inwestycje. Zapewne jest tak, ze im tanszy produkt tym mniej uwagi producent przyklada do tabel zgodnosci. Do mojego samochodu (bardzo zblizonego do Walusiowego potwora) wszystko mozna kupowac w USA. Przeszukujac ich katalogi nie spotykam sie w ogole z pojeciem typu klocki hamulcowe przez 3 miesiace takie, 18 miesiecy takie itp. Wg. producentow w calym okresie produkcji podstawowe czesci byly niezmieniane. Sprzedawcy najchetniej w naszym kraju sprzedaja czesci do pancerwagenow i innego europejskiego barachla. Ja pamietam jeszcze czasy, gdy o japonskich samochodach krazyly mity, ze przez 4 lata sie nie psuja, potem sie sypia na potege, a naprawiac sie w zasadzie nie da, bo gaznik sklejony z kolektorem, a kolektor z silnikiem itp. Jak te mity obalil czas to powstaly mity o ciaglych zmianach. Zapewne powstaly one w czasach, gdy europejskie samochody produkowano przez kilka lat bez zadnej ingerencji i ulepszen, podczas gdy japonce cos tam jednak ulepszali. W tej chwili wszyscy producenci wprowadzaja zmiany.

Tak na marginesie mam znajomego mechanika, ktory jezdzi pieknie utrzymanym audi 80 z polowy lat dziewiecdziesiatych. Kiedys w garazu u kumpla krecilismy przy swoich bolidach. On mial rozlozony komplet narzedzi, jak kilka kluczy. Ow mechanik zainteresowal sie czy znam swoj samochod tak dokladnie, ze wiem jakich kluczy bede potrzebowal. Ja mu na to, ze pod maska zasadniczo uzywa sie kluczy 10, 12, 14 i 17. Inne klucze wystepuja marginalnie i raczej w wypadku powazniejszych napraw. Cos tam zaklal pod nosem i zaczal dalej krecic. Na koniec powiedzial, ze aby dobrac sie do jakigos elementu uzyl nieomal garnituru kluczy. Gdy zaczal badziewie odkrecac myslal, ze to koniec. O tu guzik: ten element byl przytwierdzony do korpusu silnika na trzech srubach. Kazda byla inna... Najwyrazniej projektowal to przeintelektualizowany inzynier, ktory w d... mial kwestie serwisowe i jak w Biblie patrzyl w wyliczenia wytrzymalosciowe.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 sie 2004, 12:17
Posty: 398
Skąd: Warszawa
Auto: 626 2,2 i GV 95, chevy s10 02

Postprzez sołtys » 13 wrz 2005, 10:05

es napisał(a):Ja pamietam jeszcze czasy, gdy o japonskich samochodach krazyly mity, ze przez 4 lata sie nie psuja, potem sie sypia na potege, a naprawiac sie w zasadzie nie da, bo gaznik sklejony z kolektorem, a kolektor z silnikiem itp.


byłem wtedy bajtel ale też te bajki pamiętam.

to nie trudny samochód tylko sprzedawcy nie mają doświadczenia bo mało tego ludzie kupują ja narazie nie miałęm probemu z nie tym typem tylko z tym że na byle pierdołe trzeba czekać albo wręcz sprzedawca rozkłada ręce bo dzwonił do 5 hurtowni i w żadnej nie ma efekt jest taki że lepiej dla mnie jest pojechać do Bielska białej do sklepu z częściami do japonów i korei i wiem że tam wszystko mają na półkach znajdz sobie taki sklep i zapomnisz o prblemach. :)
Forumowicz
 
Od: 20 lip 2005, 15:56
Posty: 1241
Skąd: Polanka Wielka
Auto: Focus I TDCi

Postprzez Bimbak » 14 wrz 2005, 19:31

Czy mazda to trudny samochód

nie
Pozdrawiam, Tomek

Drinking wine and killing time
Avatar użytkownika
Forumowicz
CUP 2017 miejsce 2
 
Od: 17 maja 2005, 19:55
Posty: 3052 (23/158)
Skąd: Śrem
Auto: ponton i padaka, Moto: liter

Postprzez radnor » 21 wrz 2005, 15:07

Ja też miałem z eFką problem, ale z filtrem powietrza i sworzniem wahacza. Filtr drugi pasował, sworzeń niestety nie, trochę się naszukałem. Co do oleju, to chyba nie warto się babrać? Włażenie pod samochód, upaprane ubranie, ręce poobijane przy próbie odkręcenia i przykręcenia filtra. Wymieniam zawsze w warsztatach, max 20zł za wymianę, a ja w tym czasie piję kawę na koszt firmy. :)
323F BG 1.8 | Prelude 2.2vtec JDM | MX-6 2.5v6 EDM | MX-6 JDM KLZE | Civic 1.6esi | Civic 1.8VTI | Przekonywanie drugiej polowy do Imprezy – in progress
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 23 mar 2004, 12:32
Posty: 103

Postprzez ravo » 21 wrz 2005, 18:21

radnor napisał(a):Włażenie pod samochód, upaprane ubranie, ręce poobijane przy próbie odkręcenia i przykręcenia filtra.

kola skrecone z boku odkrecasz srubke skapuje do jakiejs miski z gory filtr jak amsz czysty silnik ( jak ja hehe) to nawet paznokcia nie pobrudzisz czas trwania (nie liczac jak skapie) jakies 5 min :P i na pare piwek albo i wiecej niz pare kasa jest :)
italian boy
Avatar użytkownika
Zarząd – Vice Prezes
 
Od: 26 gru 2003, 12:24
Posty: 16146 (6/217)
Skąd: Wroc.love by night
Auto: Legacy & F1 R26

Postprzez Waluś » 21 wrz 2005, 21:04

radnor napisał(a):o chyba nie warto się babrać? Włażenie pod samochód, upaprane ubranie, ręce poobijane przy próbie odkręcenia i przykręcenia filtra.

dłużej zdejmuje deski na kanale niż wymieniamoliwe i filtr hehehe <lol>
a zamiast kawy za 20 zł mam 7 browarków <lol>
Fotorelacje z napraw 626 GD
Gdzie zaczyna się pasja, tam kończy się ekonomia...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 21 lis 2003, 19:48
Posty: 5112 (0/4)
Skąd: Włodawa
Auto: GH na zupę, a rekreacyjnie niebieskie 1300 ccm na dwóch kołach

Postprzez Gość » 5 maja 2006, 14:11

Witam, wypatrzyłem sobie mazdę 626 z 1987 roku z silnikiem 2.0 diesel. Cena 1500, przebieg 300000. Progi w średnim stanie, silnik ponoć świetny, a reszta dobra. Chciałbym poznać opinie Szanownych Forumowiczów na temat tego modelu, jakie są typowe usterki, jak wygląda sprawa z częsciami? Skłonny jestem pojechać do warsztatu- co wtedy wypadało by sprawdzić bym się w nadmierne koszty nie nabił, gdzie mogę w okolicy warszawy uzyskać miarodajną ocenę?

Pozdrawiam wszystkich :)

PS. szukajka nic mi w tym temacie nie wykazała...
Gość
 

Postprzez Jaksa » 5 maja 2006, 21:54

szogun napisał(a):jakie są typowe usterki
Pękające głowice co przy tym roczniku dyskwalifikuję to auto.( cena zakupu a naprawa)
szogun napisał(a):Cena 1500
Tyle kosztuje uzywana głowica + wszystkie operacje zwiazane z naprawą. Ja bym odradził takie auto.
Serwis Mazdy Warszawa ( specjalizacja mazda nie mylić z autoryzacją :) ) http://www.autojaksa.com.pl
Zatrudnimy Mechanika tel 601 323 626
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 10 mar 2004, 22:46
Posty: 7845 (3/3)
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda 6 2013 GJ 2.2 SKY-D/GH 2.0 CiTD 2010/3 2015 2.2 SKY-D

Postprzez arekzgorek » 10 maja 2006, 09:40

A jest jakaś mazda bez "wrodzonych" usterek??
MAZDA 626, 2,0 16V, 1998, 116kM, GF, SGI
Volvo S80, 2,8 T6 Bi-turbo, 272kM, 2001, SGI
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 12 paź 2005, 07:16
Posty: 52
Skąd: Warszawa
Auto: MAZDA 626, Volvo S80 T6

Postprzez nemi » 10 maja 2006, 10:03

arekzgorek napisał(a):A jest jakaś mazda bez "wrodzonych" usterek??


NIE :P
ObrazekObrazek
Forumowicz
 
Od: 21 sie 2004, 13:20
Posty: 7227 (158/339)
Skąd: Warszawa

Postprzez Negoiu » 20 maja 2006, 15:01

Naczytałem sie już forum przez ostatni rok,ale brakuje mi w nim opini na temat Mazdy 626 GD. Sa juz doklejone opinie na temat GE, GF, Mazdy 6, a brak GD. Z tego co widzę na forum, jest dość duża ilość posiadaczy tego typu samochodu. Mi osobiście zależy na opiniach rzadkiego silnika F8- 1.8 12V, ale oczywiście post dotyczy wszystkich GD.

Mam nadzieję, że moderatorzy będą łaskawi i zostawią ten wątek(może przykleją).

Co ja mogę powiedzieć po roku użytkowania w/w modelu? W tym czasie zrobiłem 70kkm i dosłownie poza standardowymi wymianami(olej, filtry, rozrząd) nie robiłem dosłownie nic. Korozji brak (mam porównanie z 5 letnią Vectrą która była ostatnio z moją mazdą równocześnie na podnośniku.szok), podwozie ok. Zawieszenie to samo. Komfort super, spalanie benz. 7-8, gaz 8-10. Ostatnio u Jaksy wymieniłem wszystko co się dało i jak sam Jarek powiedział nic tu już do roboty. Podejrzewam do pierwszej usterki :D , ale jak na razie zero problemów.
Silink 1.8 95KM ok. 190km/h osiągnął bez problemów, gaźnik-żadnych problemów, tania instalacja gazowa- już 5 lat i bez problemów.
Wady: opony seryjne 168/80 R13 zdecydowanie za małe(ewentualnie zimówki-ja tak
mam.) letnie zmieniłem na 185/60 R13 ( o niebo lepiej). Bardzo rzadkie felgi 114,3x4 jak w Dieslu- problem z kupnem większego rozmiaru(mi się nie udało).NIsko zawieszony- trzeba bardzo uważać. Miękki pedał hamulca,ale same hamulce po wymianie wszystkiego są w miarę dobre.

Czekam na opinie
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 maja 2006, 10:23
Posty: 149
Skąd: Poznań
Auto: 626 GD F8 1.8 12V+LPG

Postprzez Wodzu » 20 maja 2006, 19:22

Ja po roku użytkowania i przejechaniu 8k km musiałem zainwestować w amortyzatory z tyłu i gumy na wahaczach z przodu. Co do silnika to chodzi jak złoto mimo przebiegu 240k km odpalał bez żadnech problemów nawet przy -20*C. No i padł mi moduł zapłonowy ale podobno to standard w tych silnikach :P . Spalanie ok 10l benzyny w lecie a w zimie 11l-12l :] (smiganie po mieście). Co do wnetrza to bardzo cenie welur oraz wygodne fotele, ktore mimo przebieu wyglądają jak nowe <jupi> Słabą stroną natomiast jest sposob przytwierdzenia plastików do karoserii, które szybko zaczynają brzęczeć <killer> . Karoseria jest dość odporna na rdzę. Z urzytkowania jestem wielce zadowoluny mam nadzieję jak najdłużej.
Pozdro All
EX XEDOS 9
Moja EX
Obrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 22 mar 2005, 11:38
Posty: 1356 (1/1)
Skąd: Szczecin
Auto: BJ 2.0 :D, Demio 99r

Postprzez Overkill » 20 maja 2006, 21:25

Moja była wyprodukowana w USA i podobno te wersje są gorszej jakości.
Ja tak nie uważam. Auto ma 18 lat i 320 tyś km i gdyby nie pęknięta chłodnica nadal jeździła by bez remontu. Komfort i wyposażenie luksusowe, duży bagażnik.
Wodzu napisał(a):sposob przytwierdzenia plastików do karoserii, które szybko zaczynają brzęczeć

Fakt, trochę trzeszczy w środku.
Negoiu napisał(a):Korozji brak

Prawie nie ma, ale całe życie pod chmurką robi swoje...
Generalnie najlepszy samochód jaki miałem :D
No i ta linia... <serce>
Ostatnio edytowano 21 maja 2006, 12:21 przez Overkill, łącznie edytowano 1 raz
Forumowicz
 
Od: 14 sty 2006, 12:12
Posty: 320

Postprzez max » 21 maja 2006, 11:40

Mazde posiadam troszke ponad rok ale wrazenia sa niesamowite. Z poczatku sie troche balem tego auta , znajomi mowili ze to stary japoniec i ze beda z nim klopoty. Chyba sie mylili , na autko wogle nienarzekam a wrecz jestem zadowolony jest wygodne , fajowo sie prowadzi , nieduzo pali jak na 2.2 i jak narazie zero problemow . Mialem nawet propozycje zamiany na GOLFA III <killer> ale za chiny niezamienil bym Madzi na zadnego niemca!!



Overkill napisał(a):Generalnie najlepszy samochód jaki miałem
No i ta linia...


Jakbys wyja mi te slowa spod palcow hahaha
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 16 lut 2006, 20:56
Posty: 468
Skąd: wlodawa
Auto: 626 coupe 2.2
mazda 3 2.0 TOPSPORT
audi A4 1.6
Transalp 600

Postprzez JACU626 » 21 maja 2006, 14:31

Ja chyba najdłużej mam z tych co sie wypowiadali mazde bo od 1999 roku
Ale po kolei:
1990 rok 2,0 D sedan pełna opca czyli elektryka, welurowe kubełki, klima, webasto.
Autko kupiłem w komisie miało na liczniku skromne 109 tkm ale skontaktowałem sie z poprzednim włascicielem i okazało sie że ma 409 tkm :D ok polska rzeczywistość. Ale było juz moje od miesiąca wiec jezdziłem spokojnie i autko jezdzi dalej. Przejezdziło tak z mniejszymi lub wiekrzymi przygodami do 700 tkm kiedy to padł silnik i przeszedł kapitalke. Nie ma chyba elementu w aucie do którego bym nie zaglądał <lol> przwie wszystko juz zdązyło sie popsuć ale naprawa madzi jest prosta jak ciągnika ursus c-330 :D . Obecnie autko ma cos koło 860 czy 870 tkm nawet nie wiem bo jezdze paskiem a mazdą zona.

Plusy
– nawet gdy coś się psuje auto zawsze dojedzie do domu ważne aby nie zaglądać pod maske bo sie człowiek zdenerwuje <lol>
– mimo upływu lat środek po wysprzątaniu i wymyciu wygląda jak nowy a że sie plastiki tłuką mają do tego pełne prawo
– autkiem wygodnie pokonywałem bez wysiadania do 500 km i nie czuć zmęczenia

Minusy
– beznadziejnie słaby i paliwożerny silnik – choć trwały, autko potrafi w lecie z klima po mieście zeżreć 8 litrów
– reszta do przyjęcia jak by nie ten silnik to bym sie na paska nie przesiadł <lol>

Podsumowanie
Autko jak na lata i przebieg prezentuje sie nieźle, to co było rozbie to i koroduje ale w tym roku zmienie i pojezdzi jeszcze kilka latek. W zimie śmiga na alusach 185/65/13 a w lecie na 195/65/15 na których sie podosi do góry i wygląda owiele poważniej. Rozstaw śrub 114,3 x 4 nie jest wcale żadki maja go hondy nissany kia hyundaye tak ze alusów jest od groma tylko trzeba poszukać. Co do awaryjności to nie jest z nia tak do końca lata i przebeg robią swoje jak by sie mazdy nie psuły to by nie było działu 626 <lol> . Wymieiałem juz wszystko od sinenblocków i amortyzatorów po tulejki w pompie wtryskowej i pierścienie w silniku. Rezystor i silniczek nagrzewnicy, łożyska wacumpompy i tak wymieniać mogę bez końca ale wszystko ma sie prawo zużyć toi wymaga wymiany. W planach mam dojechać autkiem do 1 mln/km a czy sie uda czas pokaże :D
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 19 mar 2004, 17:03
Posty: 555
Skąd: NIENAMIERZALNE TSA I RTA

Postprzez Negoiu » 21 maja 2006, 15:05

JACU626 napisał(a):1990 rok 2,0 D sedan pełna opca czyli elektryka, welurowe kubełki, klima, webasto


I pomyśleć, że to rok 1990.
JACU626 napisał(a):okazało sie że ma 409 tkm


Hmmm, ładnie

JACU626 napisał(a): do 700 tkm


Jeszcze ładniej

Już sam ten opis wystarczy mi za opinie na temat GD. A Silnika RF już na pewno.


JACU626 napisał(a):Rozstaw śrub 114,3 x 4 nie jest wcale żadki maja go hondy nissany kia hyundaye tak ze alusów jest od groma tylko trzeba poszukać.


Rzadki niestety jest, bo tylko alusy można sobie zamówić, lub wkładki dystansujące do innych. W intercarsie mieli do ściągniecia 1(!) typ alufelg i to z NIemiec, a coś takiego rzadko im się zdarza.

JACU626 napisał(a):195/65/15 na których sie podosi do góry


Tego mi najbardziej brakuje


JACU626 napisał(a):Co do awaryjności to nie jest z nia tak do końca lata i przebeg robią swoje jak by sie mazdy nie psuły to by nie było działu 626


Przy tym przebiegu to naprawdę trudno się dziwić.

JACU626 napisał(a):do 1 mln/km a czy sie uda czas pokaże

Trzymam kciuki,


JACU626 napisał(a):Nie ma chyba elementu w aucie do którego bym nie zaglądał


NIe ma strachu jechać, wszystko zrobisz na drodze :D

Gratuluję JACU626 długodystansowego samochodu, a ja się utwierdzam w przekonaniu, że jeszcze swoją pojeżdżę
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 maja 2006, 10:23
Posty: 149
Skąd: Poznań
Auto: 626 GD F8 1.8 12V+LPG

Postprzez Waluś » 21 maja 2006, 19:14

Hmmm nic dodać nic ująć. GD rozbijam się już od 4,5 roku i o ile ta którą mam obecnie przyspożyła mi już sporo kłopotów, ale były to zaniedbania głównie z winy poprzedniego użytkownika i naszych Polskich dróg.
Blacha jest w nienaruszonym stanie i korozja wyszła tylko w jednym miejscu na nadkolu tylnym i to od wewnątrz nadkola. Niestety podłogi już praktycznie nie ma, no może nie podłogi tylko progów <lol> ale to widze nie tylko moja dolegliwość, generalnie wynikła również z winy zaniedbania poprzednika,bo położył konserwację na nieoczyszczoną blachę i teraz odchodzi razem z nią <lol> Sie zrobi :D

Silnik bez zarzutu, 2,2 pięknie chodzi, o spalaniu się nie wypowiem bo mam turbinę <lol> ale sam silnik mimo przebiegu najprawdopodobniej ponad 200 tys km nie stracił na mocy i nic poza elementami eksploatacyjnymi i termostatem nie wymieniałem i nic nie robiłem. OO tylko chłodnica pękła,ale to raczej było fizyczne uszkodzenie niż zużycie.
W Poprzedniej miałem 2,0 na gaźniku i również nic nie robiłem, a sprzedałem z przebiegiem 270 tys km.

Zawieszenie jak pisałem niestety już po wymianie, a może stety :D ale oryginalne jest pięknie pracujące, niesamowicie trzymające się drogi i komfortowe.

Środeczek bardzo przyjemny i komfortowy. Welurki, bardzo wygodne fotele przednie i kanapa z tyłu, nie widać zużycia nawet po 15 latach :D
Ale są minusy. Bardzo źle umocowane radio (za nisko) co niesamowicie utrudnia jego obsługę, ba nawet uniemożliwia bez oderwania oczu od przedniej szyby i troszkę w kiepawym miejscu umieszczone przełączniki świateł przeciwmgielnych i regulacji oświetlenia deski jak zresztą co tam jeszcze może być w tej linni pod kierownicą. Poprostu zasłania je sama kierownica i nie widać często czy sąwlączone czy nie, a kontrolek do niektórych brak :|
Reszta jak najbardziej poręczna i trwała.

Podstawową zaletą auta z więkrzymi motorami jest jego wyposażenie. pełna elektryka, wspomaganie, szyberdach, ABS, tempomat, niekiedy klima, u mnie fabryczny sub pod fotelem, i w niektórych modelach parę innych bajerów hehe

ale w sumie to :
Overkill napisał(a):najlepszy samochód jaki miałem

<spoko>
No i coupeyka :D:D:D:D:D
Fotorelacje z napraw 626 GD
Gdzie zaczyna się pasja, tam kończy się ekonomia...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 21 lis 2003, 19:48
Posty: 5112 (0/4)
Skąd: Włodawa
Auto: GH na zupę, a rekreacyjnie niebieskie 1300 ccm na dwóch kołach

Postprzez tadziol » 21 maja 2006, 20:56

po prostu jeden z najlepszych modeli ze stajni Mazdy,ale to były jeszcze czasy,jak japońce nie chodzili na urlopy hahaha
Obrazek
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 28 cze 2005, 18:13
Posty: 2977 (6/126)
Skąd: Katowice
Auto: Mazda 6 GY RF5C&turbo VJ 36

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Moderator

Moderatorzy 6 / 626 / MX-6 / Xedos 6