Witam.
Posiadam mazdę 323, 88 rok, 1,5 benzyna,gaźnik, bez instalacji gazowej. Problemy z samochodzikiem zaczęły się około 2 miesięcy temu. Pierwsze oznaki to nierówna praca zimnego silnika, brak pracy 4 cylindra, sporadycznie 1. Po rozgrzaniu samochód chodził jak zegarek. Następnie na zimnym silniku oprócz nierównej pracy pojawiło się nagłe gaśnięcie (tak jakby zupełne odcięcie prądu). Zapalałem ponownie i trzymałem na ok 3000 obr/min aż do momentu uzyskania temp roboczej ponieważ poniżej tego pułapu gasł Zaznaczam ze cały czas kłopoty występowały na zimnym silniku. Po rozgrzaniu znowu ok. Lecz w tym tygodniu gaśnięcie pojawiło sie również na ciepłym silniku aż w końcu samochód przestał zapalać. W międzyczasie wymieniłem kopułkę, palec rozdzielacza, przewody i świece zapłonowe, wyczyszczony i wyregulowany została gaźnik. Dodatkowo sprawdziłem ciśnienie sprężania (rozgrzany motor) i wynosi ono na każdym cylindrze w granicach 12. Aktualnie sprawdzaliśmy ze znajomym iskrę na poszczególnych świecach i okazało się że iskra jest (raczej wydaję się za słaba) lecz mimo wszystko nie odpala. Rozrusznik kręci normalnie, kontrolki nie przygasają. Prawdę mówiąc brakuje mi już pomysłów co sie mogło popsuć. Pomocyyyyy.
problem z odpaleniem silnika
Strona 1 z 1
Ostatnio edytowano 13 mar 2008, 19:52 przez perepeczek, łącznie edytowano 2 razy
- Od: 25 lut 2008, 17:46
- Posty: 27
- Skąd: Biała Podlaska
- Auto: 323F-Z5-95'
hmm nie wiem czy akurat u ciebie jest cos takiego jak czujnik kola pasowego. ja w swoim cienkim mialem identyczne problemu i pomogla wymiana tego czujnika. Pytanie teraz czy cos takiego jest w mazdach. zapytaj jakiegos mechaniora moze on zna odpowiedz.pozdrawiam
SZUKAM DODATKOWEJ PRACY – KAT "B" I "C" KURS NA PRZEWOZ RZECZY. POMOC W REMONTACH !! MEBLE NA WYMIAR !!
Moja wola jest by w wypadku nagłej śmierci, moje tkanki i narządy zostały przekazane do transplantacji ratując życie innym. Informuję także, że o swej decyzji powiadomiłem moją rodzinę i najbliższych, którzy w krytycznym momencie winni ją uszanować.
Moja wola jest by w wypadku nagłej śmierci, moje tkanki i narządy zostały przekazane do transplantacji ratując życie innym. Informuję także, że o swej decyzji powiadomiłem moją rodzinę i najbliższych, którzy w krytycznym momencie winni ją uszanować.
Po dłuższej przerwie udało się przywrócić madzię do porządku. Oczywiście nie mówię jeszcze hop po dopiero dzisiaj ją naprawiłem. Winny był moduł zapłonowy. Mam nadzieję że znowu będzie śmigać bezawaryjnie 2 latka. Uff.
- Od: 25 lut 2008, 17:46
- Posty: 27
- Skąd: Biała Podlaska
- Auto: 323F-Z5-95'
Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości