Strona 1 z 1
Falujące obrory

Napisane:
23 lis 2008, 17:14
przez nuniek
witam,jestem pośadaczem Mazdy 121,r 92,silnik 1,4 16v,i mam problem z pływającymi obrotami,do tego stopnia że autko gaśnie,elektromechanicy roskładają rece każdy, mówi co innego,i nikt nie potrafi tego zrobić,prosze o pomoc,dodam że jestem z okolic czestochowy może wiecie czy jest ktoś kto mógłby temu zaradzić,dzieki.

Napisane:
23 lis 2008, 17:36
przez Misiek-Bełchatów
Gdzieś już był temat o falujących obrotach ... sprawdź stan płynu chłodniczego, mogło też wydmuchać uszczelkę pod przepustnicą.

Napisane:
23 lis 2008, 18:01
przez Pit
Nowego usera zapraszam do zapoznania się z zasadami forum. Temat do warsztatu. Los jego w rękach tamtejszych modów.

Napisane:
23 lis 2008, 18:35
przez andrzej-w
jesli stan plynu chlodzacego jest ok, moze gdzies lapac powietrze, a moze przeplywomierz lub cos innego, mozna gdybac. na pocztek odczytaj bledy ze zlacza diagnostycznego i daj znac, czy cos ta operacja wykazala
btw. zapoznaj sie z
regulami dt. zakladania nowych tematow na tutejszym forum

Napisane:
23 lis 2008, 19:56
przez Mazda2
Chyba też z sondą lambda coś może być.

Napisane:
23 lis 2008, 22:27
przez strOOs
Opcje:
1. Wizyta u elektryka (chyba ze masz dobry miernik) i sprawdzenie sondy lamba czy podaje dobre napiecia.
2. Sprawdz czy nie lapie lewego powietrza przy ktoryms kolektorze (dolot/wydech). Najlatwiej uzyc WD40 i psikac na uczelki w czasie gdy faluja obroty.
3. Kopulka rozdzielacza. Odkreci obejrzyj jaki jest jej stan – moze byc tak wytarta, ze juz nie podaje dobrze impulsow na swiece.
Inne wersje obmysle pozniej.
To na 100% sonda lambda

Napisane:
29 gru 2008, 16:57
przez Rafał_Pabianice
To na 100% sonda lambda.
Ja też tak miałem w swojej Madzi (121 ZQ '96). Jak jechałem to wszystko była oki ale jak na skrzyżowaniu stałem i czekałem na zielone to widziałem jak wskaźnik obrotomierza tak sobie faluje a czasem nawet musiałem troszkę gazu jej dać bo inaczej mi by zgasła. Sondę wymieniłem u mechanika i jest wszystko dobrze. (sonda 200 zł + 50 zł ustawienie wszystkiego aby grało i huczało:)). Można też samemu sondę wymienić ale trzeba też samemu komputer zrestartować a jak go niechcący uszkodzisz to za nowy bekniesz jakieś 1200-1500 zł więc czy warto ryzykować dla 50 zł?
Pozdrawiam

Napisane:
14 sie 2009, 21:17
przez flashmaniac
Rafał_Pabianice – jak sprawdzic ze to na pewno sada ?

Napisane:
14 sie 2009, 23:20
przez rufio
Te falujące obroty się objawiają na postoju ? W czasie dodawania gazu ? W II generacji 121 często uszkodzeniu ulega czujnik położenia przepustnicy jak dobrze poczytasz forum to znajdziesz nawet jego reanimację. Ale zacznij od sprawdzenia błędów

!

Napisane:
14 sie 2009, 23:53
przez flashmaniac
te obroty to faluja roznie...
1.
np dzisiaj.....
jade na IV biegu wrzucam na luz i obroty po zejsciu do 750 zaczely schodzic az do 500 pozniej znowu wgore do 700 pozniej znowu do 500 i strasznie ciezko sie podnosily z 500 do 750
2.
Czasami tez stoje na skrzyzwaniu i spadaja do 500 obr
3. jesli silnik chodzi na biegu jalowym i zwieksze obroty do okolo 4 tys to jak opadaja to gwaltownie do 750 i pozniej troche spadno do okolo 650 i znowu sa na 750. Powinno byc chyba tak po wkreceniu na np 4 tys i puszczeniu gazu powinny spasc na okolo 1 tys i powoli zejsc na 750.