Wyłączające się wycieraczki i nadmuch powietrza

Witam,
piszę pierwszy raz, więc nie wiem, czy odpowiednio zatytułowałam posta, jak również przekopałam forum i nie znalazłam odpowiedzi na dręczące mnie pytanie, mechanik też nie.
Mam problem z wyłączającymi się wycieraczkami i nadmuchem powietrza w Madzi 121, rocznik 93. W trakcie opadów deszczu, niezależnie, czy mżawka (chociaż wtedy wycieraczki nie chodzą bez przerwy)czy ulewa, wycieraczki nagle przestają działać, tak samo z nawiewem (leci i ciepłe i zimne, ale wyłącza się w tym samym czasie co wycieraczki). Po kilku minutach wszystko zaczyna znowu działać i albo już działa przez cały czas, albo po pewnym czasie znowu się wyłącza. Przyznam, że odrobinę to irytujące, kiedy nie widzę drogi przed sobą. Czy ktoś miał może podobny problem lub ewentualnie jakiś pomysł, co może być uszkodzone? Ja myślałam nad silniczkiem wycieraczek, bądź jakiś przekaźnik, ale jaki?
Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam.
piszę pierwszy raz, więc nie wiem, czy odpowiednio zatytułowałam posta, jak również przekopałam forum i nie znalazłam odpowiedzi na dręczące mnie pytanie, mechanik też nie.
Mam problem z wyłączającymi się wycieraczkami i nadmuchem powietrza w Madzi 121, rocznik 93. W trakcie opadów deszczu, niezależnie, czy mżawka (chociaż wtedy wycieraczki nie chodzą bez przerwy)czy ulewa, wycieraczki nagle przestają działać, tak samo z nawiewem (leci i ciepłe i zimne, ale wyłącza się w tym samym czasie co wycieraczki). Po kilku minutach wszystko zaczyna znowu działać i albo już działa przez cały czas, albo po pewnym czasie znowu się wyłącza. Przyznam, że odrobinę to irytujące, kiedy nie widzę drogi przed sobą. Czy ktoś miał może podobny problem lub ewentualnie jakiś pomysł, co może być uszkodzone? Ja myślałam nad silniczkiem wycieraczek, bądź jakiś przekaźnik, ale jaki?
Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam.