Strona 1 z 1

Strzały w tłumik na gazie – nowa sekwencja

PostNapisane: 13 paź 2007, 21:54
przez killergr
Założyłem nowiutką sekwencję. Dołożyłem 700zł żeby nie było strzałów z obawy o przepływomierz. Przejechałem 200km i kupa – wali jak głupia. Zazwyczaj przy hamowaniu silnikiem z wysokich obrotów. Raczej na wolnych nie wali. Na benzynie ani razu.
Przed włożeniem gazu na niskich obrotach gdy chciałem spokojnie ruszyć miał sporego "doła" czyli taki spadek mocy – aż szarpnięcie ale tylko na ułamek sekundy. Po założeniu gazu dół się pogłębił – strasznie spadał z obrotów i szarpał oraz zaczął delikatnie strzelać. Gazownik kazał zmienić świece. Zmieniłem na NGK platynowe i faktycznie dół zniknął ale strzela coraz bardziej. Wcześniej na 100km ze 2 razy a ostanio na 25km 7 razy mi walnął mało szyba nie wypadła.
Pomóżcie panowie bo gazownik zmniejszył tylko przerwę na świecy i dalej to samo. A ja nie mam ochoty wymieniać przepływomierza. Teraz się czepił przewodów WN. Ale czemu na beznynie na tych samych przewodach jest super ??
Ratunku!!
Dodam że Madzię mam od 1,5 miesiąca na liczniku ma 197tyś ale chyba kręcona bo rano (nie zawsze) po 10 sekundach od zapalenia kopci na niebiesko jak lokomotywa parowa. Po 15 sekundach przestaje ale obciach jak cholera. Wymieniony olej na półsyntetyk Mobila ale b/z. Czy może jest jakiś związek tych obu zonków ?

PostNapisane: 13 paź 2007, 22:06
przez waldii
killergr napisał(a):Teraz się czepił przewodów WN. Ale czemu na beznynie na tych samych przewodach jest super

Wymien lepiej przewody.gaz ma to do siebie,ze lepiej sie spala ale potrzebuje lepsze warunki do tego spalania czyli zaplon musi byc cacy.nie uwierzysz ,mam tez sgi i na Pb chodzil oki a na gazie na 3 cylindry.Winna byla jedna swieca.Gdzie tu logika??? :| A o przeplywke to spoko.na sgi strzeja w wydech a nie w ssacy ;)
Zmien przewody najlepiej na NGK.Kupisz je u Smirnoffa(znajdziesz go na forum lub www.carspeed.pl)
Powodzenia

PostNapisane: 13 paź 2007, 23:24
przez Grzyby
temat do działu LPG – przenoszę.

Zmień przewody na NGK :)

PostNapisane: 17 paź 2007, 23:06
przez killergr
No przepraszam – czytam różne posty na forum i wszędzie piszecie że NGK nie robi przewodów do GF ?? Więc czemu każecie mi zmienić na NGK ? A może coś sie zmieniło w ich ofercie przez rok ? Widzę wypowiedzi sprzed roku więc może...

PostNapisane: 17 paź 2007, 23:19
przez Piotrek
killergr napisał(a):No przepraszam – czytam różne posty na forum i wszędzie piszecie że NGK nie robi przewodów do GF ?? Więc czemu każecie mi zmienić na NGK ? A może coś sie zmieniło w ich ofercie przez rok ? Widzę wypowiedzi sprzed roku więc może...

a moze bys tak laskawie uzupelnil profil, latwiej zauwazyc o czym mowa

PostNapisane: 18 paź 2007, 11:09
przez radost
Nie kumam czegoś... Co mają strzały w wydech do przewodów wn. W dolot to co innego. Moim skromnym zdaniem jest coś nie tak przy tym puszczaniu nogi z gazu (bo tam strzela) i pewnie leje dam za dużo gazu. Czy sekwencja nie ma czegoś takiego jak cut-off, które odcina dopływ gazu kiedy zdejmujemy nogę z gazu? Ja bym tam szukał przyczyny.

PostNapisane: 18 paź 2007, 14:09
przez slav
Grzyby napisał(a):Zmień przewody na NGK

a jeszcze lepiej na orginaly :P

radost napisał(a):Czy sekwencja nie ma czegoś takiego jak cut-off, które odcina dopływ gazu kiedy zdejmujemy nogę z gazu?

ma,ale i tak bym zaczal od przewodow,
pamietasz jak kiedys mi pozyczales przewod bo czekalem za swoimi ? bo ja pamietam ze dzialy sie cuda i nie szlo jezdzic.

PostNapisane: 18 paź 2007, 23:15
przez killergr
Piotrek napisał(a): a moze bys tak laskawie uzupelnil profil, latwiej zauwazyc o czym mowa

A przecież masz jak byk napisane pod tematem na górze strony – GF 626 1,8 ale skoro nie widzisz... w każdym razie lepsza taka pomoc niż żadna :)
Od zmiany profilu pewnie strzelać przestanie. Już się biorę

slav napisał(a): a jeszcze lepiej na orginaly

A daj kasę – do niedawna jeździłem clio 1 z 92 roku i zarąbiście narzekałem na koszty napraw. Teraz kupiłem sobie mazdę mając nadzieję że skoro młodsza i poważniejsze auto to napraw będzie mniej i ceny niższe bo do francuzów nie dość że drogie to jeszcze brak.
A tu na dzień dobry kilka "dupereli" w zawieszeniu, rozrząd, olej, filtry i szok cenowy, następnie po włożeniu gazu świece NGK – znów szok bo z 16zł za szt zrobiło się 70. Teraz przewody, a jak i tak będzie strzelać to mi każecie zmienić silnik na nowy i najlepiej oryginalny ? Nie sztuka jest powymieniać wszystko tylko sztuka zmienić to, co wadliwe.

Póki co mam żal do gazownika bo już mnie na świece naciągnął i bez efektu a może po prostu źle go ustawił a ja szukam jak głupi ?
Oczywiście wszelkie rozsądne podpowiedzi mile widziane[/quote]

PostNapisane: 18 paź 2007, 23:22
przez slav
wiec dam Ci rozsadna odpowiedz na
killergr napisał(a):a jak i tak będzie strzelać to mi każecie zmienić silnik na nowy i najlepiej oryginalny ? Nie sztuka jest powymieniać wszystko tylko sztuka zmienić to, co wadliwe.

czy Ty myslisz ze przez internet naprawisz auto ? facet zastanow sie , podsuwamy Ci pomysly jakie kiedys nam ktos podsunal i czesto okazywaly sie dobre,
a z pretensjami to jedz do tego gazownika co Ci gaz zakladal.


killergr napisał(a):A daj kasę – do niedawna jeździłem clio 1 z 92 roku i zarąbiście narzekałem na koszty napraw.

bez obrazy ale clio nie jest szczegolnie drogie jezeli chodzi o naprawy, wiem , bo sam tez mam cliowke I, i mi kasy tez nikt nie daje ,

PostNapisane: 21 paź 2007, 12:12
przez killergr
Slav – przestań się puszyć bez sensu. Nie chodzi o to czy naprawię czy nie. Akurat takie rady jak kup to czy tamto i to w oryginale to ja mogę sam sobie dawać bo to zrozumiałe. Gdybym zarabiał jak poseł to bym tu o takie rzeczy nie pytał tylko zaprowadził do ASO i miał nowe to czy tamto. Chyba po to właśnie jest forum żeby doradzać rozwiązania tańsze ale skuteczne. Zrozum sfrustrowanego człowieka który chciał zmienić ciągle sypiące się francuskie badziewie które po polskich drogach nie wytrzymuje z zawienieniem nawet roku ( a robię raptem 15tyś rocznie) na coś co będzie jeździć dłużej niż stać u mechanika. Obecnie przewidywany koszt zakupu tej 626 przewyższył się o jakieś 4,5 tyś zł a problemy narastają. Wobec tego szukam pomocy bo wiesz jak jest z gazownikami. Zawsze Cię odsyłają do napraw bo uważają że robią dobrze itd.

Zatem proszę o pomoc bo może faktycznie ktoś miał podobną przypadłość.
Pozdrawiam

PostNapisane: 21 paź 2007, 18:31
przez slav
killergr napisał(a):Slav – przestań się puszyć bez sensu.

puszpuszpuszzz , dobra skonczylem


killergr napisał(a): Zrozum sfrustrowanego człowieka który chciał zmienić ciągle sypiące się francuskie badziewie które po polskich drogach nie wytrzymuje z zawienieniem nawet roku ( a robię raptem 15tyś rocznie) na coś co będzie jeździć dłużej niż stać u mechanika

rozumiem ,ale to nie zmienia faktu ,ze wczesniej czy pozniej i tak bedzisz musial auto odstawic do dobrego mechanika .przykre ale prawdziwe

PostNapisane: 30 paź 2007, 22:58
przez Hazu
killergr
Skoro strzela w wydech to znaczy że nie spala paliwa/gazu w silniku (gubi zapłony)


Powinieneś doprowadzic do ładu układ zapłonowy.
A orginalne części powinieneś stosować tylko dla tego aby za 10 000 km nie robic tego drugi raz.
Na forum znajdziesz jakie zamienniki są polecane a jakie nie.

Ja osobiście jeszcze nie miałem strzału w wydech mimo że mam trzy przewody prawdopodobnie jeszcze fabryczne.

Jak go kupiłem to miałem zamulenia na benzynie ale wyczyszczenie kopółki załatwiło sprawę.
Ale chyba u Ciebie już nie ma kopółki a może się mylę.

PostNapisane: 5 lis 2007, 16:43
przez killergr
emmarek napisał(a):killergr
Skoro strzela w wydech to znaczy że nie spala paliwa/gazu w silniku (gubi zapłony)


Powinieneś doprowadzic do ładu układ zapłonowy.
A orginalne części powinieneś stosować tylko dla tego aby za 10 000 km nie robic tego drugi raz.
Na forum znajdziesz jakie zamienniki są polecane a jakie nie.

Ja osobiście jeszcze nie miałem strzału w wydech mimo że mam trzy przewody prawdopodobnie jeszcze fabryczne.

Jak go kupiłem to miałem zamulenia na benzynie ale wyczyszczenie kopółki załatwiło sprawę.
Ale chyba u Ciebie już nie ma kopółki a może się mylę.


Z początku wydawało mi się że faktycznie jest problem z zapłonem. Jednakże po analizie i opiniach elektryków twierdzę że raczej wątpliwe – wszyscy wskazują że jak masz leżący zapłon to strzela przy dodawaniu gazu a nie schodzeniu z obrotów.
Zanim wydam na oryginalną część muszę mieć pewność sensowności wydania kilkuset złotych dlatego pytam czy może miał ktoś identyczny problem. Nie sztuka kupić a później odkładać na półkę. Tak już naprawiałem poprzedni wóz.
Zamulenia faktycznie ustały po zmianie świec a kopułki raczej nie mam.

Dziś sam gazownik po oględzinach stwierdził że zapłonu się nie ma co czepiać i że to wogóle pierwszy przypadek strzałów sekwencji. Zaczynam się zastanawiać czy nie za mały ma staż skoro to jego pierwszy przypadek.
Dzięki za zainteresowanie czekam na dalsze opninie.

PostNapisane: 5 lis 2007, 20:09
przez radost
Prawdopodobnie masz źle zmapowaną instalację. Powiedz o tym gaziarzowi, niech się bardziej wysili. Wszystko wskazuje na to, że masz za długie czasy wtrysku gazu po zdięciu nogi z gazu (powinny być bliskie zeru). Sekwencja bazuje na czasach wtrysku benzyny więc jeśli masz sprawny tps to podczas hamowania silnikiem czasy wtrysków benzyny zerowe –> czasy wtrysków gazu podobnie. Polecam forum https://www.ac.com.pl/autogaz/forum/

PostNapisane: 9 lis 2007, 18:31
przez gazparts
a ja w GW 2,0 mam sewencje już rok i wszystko gra ..ło do niedawna bo wywaliłem kata i jeżdziłem na strumienicy tydzień w tym czasie z 6 razy mi walneło w tłumik jakby końcowy

PostNapisane: 11 lis 2007, 16:12
przez killergr
Witam ponownie.

Mając już dość wstydu i uważania żeby nie hamować silnikiem pojechałem spowrotem do zakładu w którym mi montowano sekwencję. Mechanik znowu spytał czemu nie zmieniłem przewodów, powiedziałem że nie zmienię póki nie będę miał pewności co do zasadności wymiany. Ze smutną miną wziął się do pracy.
Po kilku godzinach zadzwonił że mam rację bo jak jest coś nie tak z WN to strzela przy dodawaniu gazu a nie zdejmowaniu. Fakt jest taki że po 2 dniach zadzwonił że MAdzia jest do odbioru !!
Ciekawi mnie tylko co sprierniczył skoro głupio było mu się przyznać i powiedział że puszczał zawór bezpieczeństwa w reduktorze. No nie bardzo chce mi się w to wierzyć tym bardziej że zawór ten działa w inny sposób. No ale, nie będę wnikać grunt że mam spokój i mogę rozkoszować się jazdą nie zważając na obroty i położenie pedału gazu.
Wszystkim za rady dziękuję
Pozdrawiam.

PostNapisane: 8 lut 2009, 14:48
przez ravlos
szkoda ze ci nie powiedział co to za przyczyna bo niestety mam ten sam problem tylko ze jeździłem 3 razy do gazowników ale niestety bezskutecznie jak strzelał tak strzela a gaz mam niecały rok

PostNapisane: 9 lut 2009, 23:15
przez Hazu
To jeździj do nich częściej lub żądaj zwrotu kasiory za instalachję.
a jak nie to do sądu.

Może czas najwyższy nauczyć bandę złodzieji rzetelnego podejścia do pracy którą wykonuja.