napiszę pokrótce co wynikło z rozmowy z właścicielem z GasZentrum z Olsztyna, który montował mi instalację:
Początek rozmowy – ustalenie kto tu jest znawcą a kto laikiem, potem:
– dlaczego czerwone a nie zielone – bo tak podaje tabelka, a jak panu założę zielone to kto to ustawi
– dlaczego taki bałagan – bo tak montuję od 14 lat. Jeździ Panu samochód? No to co się pan czepia.
– czy w swoim aucie ma pan też taki [tiiit] – ja mam BMW a pan Mazdę, co ma to do rzeczy
– poprawienie instalacji tak jak klient sobie życzy – dodatkowa kasa i czas oczekiwania
– dlaczego nie zostało zrobione od razu tak jak na zdjęciach – mógł je pan dostarczyć przed montażem
– o ludziach z forów LPG i innych – nie znają się i pieprzą głupoty
– a co z tymi którzy robią to samo co pan – niech sobie robią jak chcą
– propozycja demontażu i zwrot pieniędzy – muszę napisać oświadczenie dlaczego ma zdemontować instalację, przecież działa.
Konkluzja jest taka – klient zapłacił, to mamy go w

BTW, problem od którego się zaczęło – rozładowanie akumulatora – pewnie nie zostanie zdiagnozowany. Dowiem się o tym po 15.
Na razie to tyle