Niepolecane sklepy i serwisy

Postprzez Paweł » 22 gru 2003, 17:03

Witam
Wątek ten dotyczy serwisów i sklepów niepolecanych przez naszych forumowiczów. Pogrupowano je wg miast. Jednak komentarzy i powodów takiej opinii należy szukać w dalszej części tego tematu
Mazda Rx-7 A-Spec FB 12A '85 | CM0M F4Rt '05 #145/500 | JK0E P9X SU4 '09 | VAG
...sings an irresistible song, begging to be revved to its redline and thrown into corners. | bought not built. | ...ultimate solution for those with a distrust of birth control.
gasoline
Avatar użytkownika
Zarząd – Prezes
 
Od: 20 paź 2003, 14:13
Posty: 10974 (549/581)
Skąd: Warszawa
Auto: CM0M F4Rt '05
JK0E P9X SU4 '09
VAG

Postprzez aadamj » 22 gru 2003, 17:10

Stanowczo odradzam!!!!

ASO Mazda
"Adamus" Sp.z.o.o
Kraków
ul. Kamieńskiego 43
tel. (012) 425 56 00


O ile ta stacje jeszcze istnieje. Byłem tam dwa lata temu i zostałem przyjęty bardzo obskórnie.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 15 gru 2003, 19:52
Posty: 141
Skąd: Trzebinia
Auto: chwilowo brak

Postprzez makben » 1 lut 2004, 04:12

NIE POLECAM:
Andrzej Kosmalski, Siedlce, ul. Unitów Podlaskich

Boże broń przed takimi sprzedawcami części!!
3majcie się Mazd
Forumowicz
 
Od: 3 sty 2004, 01:03
Posty: 114
Skąd: Bytom
Auto: mazda 323F BG

Postprzez JACU626 » 19 mar 2004, 20:37

Ulic nie pamiętam ale odradzam, kraków ADAMUS obok duzych autokomisów o ile jeszcze istnieją i warszawa wylot na janki. Jak mazdke kupiłem nie wlączał sie wentylator nawet przed czerwonym, oba warsztaty zdiagnozowały uszkodzony czyjnik a ja twierdziłem ze nie i nie pozwoliłem wymienić poswięciłem pół soboty na analizowanie i sprawdzanie instalacji i padniety był przekaźnik. Nie jezdze wogóle do warsztatów, robie wszystko sam a części kupuję w JC auto dawny Japan Cars w internecie www.moto.sklep.pl (moja zona jest tam księgową). Za duzo napisałem jak mamy tylko adresy podawać ale taki ze mnie gaduła.
Ostatnio edytowano 30 mar 2004, 09:30 przez JACU626, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 19 mar 2004, 17:03
Posty: 555
Skąd: NIENAMIERZALNE TSA I RTA

Postprzez 323 rzeszow » 30 mar 2004, 08:34

Witam,

Stanowczo odradzam:

Autoklinika – Boguchwla k/Rzeszowa,
ul. Tkaczowa (po prawej stronie jak sie jedzie na Sanok, Krosno)

– cholernie drogi
– wymiana klockow hamulcowych nie przyplacilem zyciem – nie dokrecili korpusu
hamulca odkrecilo sie i brak hamulca milaem dwie mozliwosci potracic kobite albo
wjechac do rowu wybralem to drugie
– nie rozpoznali ze gwizdze lozysku w aparacie zaplonowym tylko stwierdzili ze jest
padnieta pompa wodna iwymienili dobra na dobra
– wiecej o tych bucach nie chce mi sie pisac

Kaszuba Wojciech – Rzeszów,
ul. debicka 47 (jedziemy jak na Krakow i tuz za rogatkami miasta skrecamy w lewo jak na wioske Zglobien)

– ceny umiarkowane
– jakosc napraw narazie mam mieszane uczucia jedna rzecz zrobili dobrze druga
spartolili
– narazie ich obczajam wiec nie polecam ale takze nie odradzam
Początkujący
 
Od: 16 mar 2004, 23:53
Posty: 12
Skąd: rzeszów
Auto: mazda 323 93' BG 1,6 amer.wer

Postprzez luca » 14 kwi 2004, 12:16

Dodam swoje 3 grosze na temat przemyśleń związanych z warsztatami.

Na początek ASO mazdy na puławskiej w Warszawie:
– mniej więcej pół roku po zakupie samochodu rozwaliło mi się łożysko oporowe i to w taki sposób, że pocięło kołnierz skrzyni, tak że diagnoza w ASO – do wymiany komplet skrzynia + sprzęgło (ca. 6000), plus za to, że doradzili poszukanie skrzyni używanej (całość w końcu wyszła 2000)
– żeby nie było różowo to dodam, że całe sprzęgło (komplet) w tym samochodzie było robione .. rok wcześniej w ASO na puławskiej, a raczej nikt tym samochodem na rajdy nie jeździł
– po targach manager serwisu zgodził się obniżyć koszt robocizny o 30% (ale nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy możliwy jest rozpad łożyska po roku hehehe)

Także uczucia mam mieszane jeśli chodzi o Puławską

Z pozytywnych sytuacji:
– bardzo fajny, tani warsztat znalazłem na Gotarda w Warszawie. Co prawda robiłem u nich z poważniejszych rzeczy tylko poduszkę amortyzatora, ale poskładali wszystko tak jak było, no i skutków ubocznych nie ma jak na razie

– a propos LPG to polecam zakład na ulicy Fabrycznej w Siedlcach. Wszystkie samochody w rodzinie zagazowane u nich i pomimo różnych silników / stopnia zaawansowania konstrukcji (seicento, opel astra 1,4 8v, corsa 1,4 16v, moja madzia 323f bg), a także znajomych nikt jeszcze nie zgłaszał żadnych problemów.

Może oprócz opisywanego przeze mnie kolegi, którego przestała działać nagrzewnica, bo nie założyli jednej spreżynki, ale za to przyjechali mu to naprawić pod dom (zakład Siedlce, kolega Warszawa)

to tyle przemyśleń i obserwacji ;)
Mazda Motor Company
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 kwi 2004, 14:12
Posty: 811
Skąd: DC
Auto: Astra 1.4

Postprzez misiek » 8 cze 2004, 09:29

Ul. Klasztorna 18 ,Kraków "serwis samochodów japońskich" – NIE POLECAM

Jeden z gosci wczesniej byl mogilskiej (naprzeciw policji, za CPNem ). To TEN kowal, jesli nie zepsul skrzyni to nawet nie zauwazyl ewidentnego uszkodzenia i braku pewnego elementu. Jaki Pan taki KRAM, strzezcie sie.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 18 maja 2004, 11:41
Posty: 113
Skąd: Kraków
Auto: corolla TS

Postprzez aadamj » 12 cze 2004, 19:27

Radzę omijać szerokim łukiem !!

Jacek Górka
ul. 11 listopada , BARLINEK
tel. 605 085 892

Gościu handluje amortyzatorami!
Pozdrowienia z Trzebini!
http://www.mazdaspeed.pl/ – Klub MazdaSpeed
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 15 gru 2003, 19:52
Posty: 141
Skąd: Trzebinia
Auto: chwilowo brak

Postprzez Sierść » 14 cze 2004, 23:51

właściciele Xedosów – omijajcie z daleka firmę handlującą częściami

<b><center>Japomoto na os. Chrobrego w Poznaniu</center></b>
autoryzowanego dealera JC. Oszukali mnie że nie ma zamiennika, podali o kilkaset PLN zawyżoną cenę oryginału bo Xedos9 to "takie auto taka cena". Dzięki nim straciłem na szukaniu: 150PLN, dwa tygodnie nerwów i czasu. Szkoda gadać. Szczegółowy wątek : http://forum.mazdaspeed.pl/viewtopic.php?t=2942.

Nie polecam też mechanika firmującego swoje usługi logiem mazdy –

<b><center>Otulakowski-Service w Poznaniu, na ul. Chodzieskiej</center></b>
Mam rozsypującą się m. in .dzięki temu panu mazdę E2200D w której tenże pan 4 lata temu przez 9 miesięcy (rzekomo z powodu braku części, co miesiąc "coś" wyskakiwało) robił remont silnika – za co wziął prawie 8000PLN. Niedawno w samochodzie pękła głowica i przy jej wymianie okazało się że silnik został conajwyżej rokręcony i skręcony a większość części była zregenerowana bądź założone były części używane a nie nowe jak wykazywały faktury.<killer>.
Dziękuję bardzo za taką uczciwość. Po rozmowie stwiredził że przed przyjęciem stan był "jeszcze gorszy". Za to przynajmniej powinni mu zabrać logo mazdy. Jak nie umiał, mógł się za to nie zabierać. Strach mnie bierze jak na pierwszej stronie widzę że ten człowiek robi Wankle.

pzdr :] On Sam – Sierść
rób co robisz, a będzie co będzie.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 13 maja 2004, 16:37
Posty: 39
Auto: 626 Cronos GE

Postprzez iron » 11 sie 2004, 22:47

Sierść napisał(a):Nie polecam też mechanika firmującego swoje usługi logiem mazdy –
<b><center>Otulakowski-Service w Poznaniu, na ul. Chodzieskiej</center></b>

<killer>
Przyłączam się do NEGATYWNEJ opinii kolegi. STANOWCZO ODRADZAM korzystanie z usług tego warsztatu!

Może krótko opiszę moję przygody!
(Mazda 323F 1.5 95r LPG)
Pierwsza sprawa od której zacząłem wątpić w jakość usług świadczonych przez ten warsztat to prosta sprawa jak wymiana paska klinowego od alternatora. Nowy pasek zakładał, trzy razy mi naciągał i do dzisiaj piszczy !

Kolejna awaria w mojej Mazdzie to brak ogrzewania. Podobno były wymieniane następujące części: pompa wody, termostat, uzupełnienie płynu w chłodnicy – koszt 680zł. Po naprawie mój samochód grzał bardzo słabo. Później przypadkiem znalazłem pomiędzy chłodnicą a klimą "TEKTURĘ" – naprawa polegała na włożeniu tektury !!! Po wyjęciu zimą oczywiście grzania prawie nie ma.

Kolejna rzecz to wymiana amorów tylnych – po rabatach i znajomościach owego warsztatu – mógł mi kupić 200zł drożej. Kupiłem sam w hurtowni i pojechałem do wymiany. Co się okazało po jakimś czasie gdy miałem samochód na podnośniku? Brak osłon plastikowych/gumowych na tylnych amorach. Po prostu zapomniał założyć... Jeszcze trochę zimą bym tak pojeździł i znowu bym musiał amory wymieniać!!!

Kolejna naprawa i to już ostatnia bo więcej tam nie pojadę: Po strzale gazu samochód się dusił itp... pojechałem do Otulakowskiego. Po tygodniu czekania zakupił po znajomości – używany aparat zapłonowy bo podobno był do wymiany "CAŁY!" za sumkę 1100zł – gdzie taki sam na szrotach samochodów Japońskich kosztuje 450-500zł.
Wcześniej podawał mi telefonicznie chyba z 3 inne części że są uszkodzone – Kolektor, przepływomierz i coś jeszcze. W końcu wymienił aparat zapłonowy.
Wymienił także świece (które zmieniałem miesiąc wcześniej na NGK). Zdemontował mi zabezpieczenie od strzałów gazu. Zamiast puszki plastikowej na końcu kolektora była rurka która w momencie strzału gazu wyleciała i wystarczyło ją spowrotem włożyć. Dzisiaj właśnie miałem strzał gazu i ta puszka którą sobie założył bez mojej wiedzy została rozsadzona i samochód jest unieruchominony! W sumie ta ostatnia naprawa kosztowała mnie 1580zł a samochód jest niesprawny bo na paliwie nie można jeździć wcale bo nadal się dusi. Proszę uprzedzić znajomych żeby nie korzystali z usług tego serwisu! ! ! Przy każdej naprawie znajdował zawsze wiele innych usterek.

Jeszcze jedna najważniejsza sprawa – doszedłem po numerach że mój aparat zapłonowy kupił na jednym ze szrotów w Przeźmierowie za 400zł. Pojechałem się kłócić że zrobił mnie w konia i zażądałem zwrotu części pieniędzy to usłyszałem "trzeba było nie dać się w [tiiit] zrobić". Po opublikowaniu w/w tekstu miałem telefon z warsztatu gdzie straszył mnie sądem, że bezpodstawnie oczerniam jego warsztat. Mogłem odrazu z tą sprawą do rzeczoznawcy jechać ale odpuściłem bo nie mam czasu na sądzenie się.


Odnośnie autoryzowanych serwisów Mazdy to też wtrącę trzy grosze.

Autoryzowany Serwis Mazda Polody – odpada – gdy gość usłyszał, że moja mazda ma instalację gazową to wcale się nie chciał podjąć jej naprawy! Co to za serwis.?!

Kolejny Autoryzowany serwis Altoma Pruszyński – Poznań Komorniki – Narazie jedyne zastrzeżenie to ceny. Diagnostyka komputerowa 180zł. wymiana czujnika temp silnika 150zł uwaga! wymiana przepływomierza 100zł (zajmuje to 5 minut i można to zrobić samemu) Oczywiście ceny za samą robotę bez materiału :–))

Jest jeszcze jednen autoryzowany serwis ale otwarty krótko Auto Wache Poznań Baranowo – nie posiadają jak narazie komputera-testera do Mazdy. Co do cen i obsługi to nie wiem bo nie korzystałem

Jeśli ktoś z Poznaniaków może polecić jakieś FACHOWE serwisy to czekam na informacje bo jestem zrozpaczony i zawiedziony poziomem usług świadczonych w serwisach Mazdy :–(((
Ostatnio edytowano 20 sie 2008, 13:51 przez iron, łącznie edytowano 2 razy
/Mazda 323F 1.5 16V 95r LPG JMZBA/
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 14 lip 2004, 06:56
Posty: 64
Auto: Mazda323F 1.5 16V 95 LPG JMZBA

Postprzez Grek » 13 sie 2004, 15:43

Nie polecam tego serwisu w Bielsku-Białej:

ED-CAR
ul. Gen. Boruty Spiechowicza 27
43-300 Bielsko-Biała
tel. 033 810 12 86
autoryzowany dealer i serwis MAZDY

Pojechałem tam na przegląd jak moja madzia miała przejechane 110tyś km.
Stwierdzili że wszystko jest ok. trzeba tylko wymienić klocki hamulcowe i świece, co uczynili.

1)
Na drugi dzień pojechałem w trasę do Rzeszowa i okazało się że tak mi rzuca przodem i pedałem po naciśnięciu hamulca że o mało mi plomby w zębach nie powypadały :D
Po powrocie podjechałem do zaprzyjaźnionego mechanika i stwierdził że tarcza hamulcowa jest krzywa i ma duże bicie. Kupiłem nowe tarcze i podczas wymiany okazało się że panowie przy wymianie klocków nie zabezpieczyli tarczy nakrętką. Po zdjęciu obejmy zacisku tarcza się odsunęła i nasypało się za nią kupe rdzy i krzywo "siadła".
Ponieważ miałem już kupione tarcze nie pozostało mi nic innego jak zmienić dobre na dobre i teraz mam zapas <jelen>

2)
Przez okres około roku czasu miałem dziwny efekt. Jak padał deszcz i wjechałem w wodę to przez moment czułem wibracje, jakby silnik pracował na trzy cylindry. Myślałem sobie że pewnie kable stare i mają przebicie. Któregoś dnia pojechałem do kumpla na myjnie i dodatkowo umyłem sobie silnik. Po wyjechaniu z myjni ledwo mogłem dojechać do domu, auto paliło raz na trzy raz na dwa cylindry.
Zdjąłem przewody WN i okazało się że rok wcześniej przy wymianie świec w owym serwisie panowie nie docisnęli do końca dwóch przewodów. Ponieważ uszczelnienia nie wskoczyły w pokrywę głowicy, do otworów dostawała się woda. W środku przez rok uzbierało się chyba z 5cm mokrego piasku !!!! <killer>
Po wydmuchaniu kompresorem i wysuszeniu dziwne efekty podczas deszczu zniknęły jak ręką odjął.
Początkujący
 
Od: 13 sie 2004, 11:43
Posty: 14
Skąd: Bielsko-Biała
Auto: 626GE FP HB '95

Postprzez marek » 11 wrz 2004, 18:56

NIE POLECAM firmy PIOTREX w Koszalinie przy ulicy Karłowicza 16a. Firma wykonuje naprawy blacharskie, lakiernicze i mechaniczne.
Miałem u nich do czynienia z naprawą lakierniczą. Część klubowiczów pamięta zapewne mój piękny bąbel na masce? Miałem zamiar w firmie tej pomalować maskę na ideał...
Po usunięciu lakieru okazało się że jest trochę szpachli pod spodem, więc powiedziałem włascicielowi żeby ją usunął.
Maskę pomalował, jak się później okazało, szpachli nie usunął. Po tygodniu lakier zacząl odłazić, więc pojechałem z reklamacją.
Facet uznał reklamację po czym przez tydzień trzymał maskę i próbował ja pomalować. Ponownie spaprał sprawę, obecnie po 2 miesiącach lakier znów odłazi... Za usługę zapłaciłem 350 pln (razem z farbą). Trzeci raz do faceta nie pojadę...
Próbował mi wmawiać że maska była gięta wiele razy, a od spodu wyraźnie widać że jest prosta...
Jednym słowem usługi lakiernicze w PIOTREXIE są poprostu do niczego!

Omijać z daleka!
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 4 lis 2003, 01:08
Posty: 2402 (0/7)
Skąd: nad Bałtykiem
Auto: RSL+AMG

Postprzez Papajo » 16 wrz 2004, 09:46

Ja chcialbym poruszyc temat p. J. Chojnackiego, a mianowicie sposobu w jaki potraktowal mnie i moja "Madzie". Sprawa byla prosta: chcialem "zrobic" zawieszenie i uklad hamulcowy. Zawieszenie – obnizyc, utwardzic (sprezyny + amory), hamulce – wymienic tarcze i klocki (Brembo + Ferodo). Zwrocilem sie do p. Chojnackiego poniewaz wydawal sie byc "specjalista" w takich tematach. Zaczalem od korespondencji mailowej. Szybko dostalem odpowiedz na nurtujace mnie pytania (z orientacyjna cena uslugi). Wreszcie zdecydowalem pojechalem do Nadarzyna (ode mnie jest tam ~50 km przez cala Wa-we). Po pierwszym spotkaniu w cztery oczy i potwierdzeniu kosztow wplacilem zaliczke i czekalem az pan Jacek sprowadzi potrzebne czesci. Uprzedzal mnie, ze moze byc klopot z amorami, a reszta to "pryszcz". Po ok. 2 tyg. czekania dostalem info, ze sprezyny juz sa. Ciagle czekalem na amory. Hamulce mial zrobic tego samego dnia kiedy robilby zawieszenie. Z wyjasnien p. Jacka wszystko wygladalo OK. Po okolo miesiacu <klotnia> czekania p. Chojnacki zalecil mi zaplacenie calej sumy za moje sprezyny, poniewaz (jak twierdzil) blokowaly mu cos w "systemie rozliczen". Doplacilem wiec reszte za sprezyny i ciagle czekalem na amory. Po pewnym czasie starcilem juz cierpliwosc. Minely 2 mies. a p. Jacek ciagle odwlekal sprawe amorow – a to dostawca sie spoznia , a to klopoty z producentem itd, itp. Az tu nagle dostaje info, ze wszystko jest i czeka na montaz <lol> Umawiam sie wiec z p. Chojnackim, biore dzien urlopu i jade czym predzej do Nadarzyna. Montaz ma potrwac caly dzien wiec zostawiam auto i wracam autobusem do Wa-wy (komunikacja jest fatalna !!!). Po ok. 1,5 godz. kiedy dojechalem do centrum zadzwonil do mnie p. Chojnacki i zakomunikowal, ze pojawil sie problem :( Okazalo sie, ze p. Jacek zamowil zle amory !!! A wiec 2 miesiace czekania na darmo !! W zwiazku z tym zgodzilem sie na montaz samych sprezyn i modyfikacje ukladu hamulcowego (nie chcialem wracac z niczym). Po poludniu pojawilem sie po odbior auta – znow meczaca podroz autobusem do Nadarzyna. "Madzia" wygladala OK. Obnizyla sie o ~3,5 – 4 cm. Poszedlem uregulowac rachunki z p. Chojnackim. I co? Kolejna niespodzianka !!! Po pierwsze: praktycznie nie ruszyl ukladu hamulcowego. Tlumaczyl, ze nie mogl dostac odpowiednich tarcz. Zapewnial mnie, ze te ktore sa obecnie sa dobre. Podobno nawet troche je wypolerowal czy cos takiego.... Zalozyl mi natomiast nowe klocki, ale.... firmy LUCAS. Cholera mnie strzela <killer> Gdybym chcial Lucasa to sam bym go sobie zalozyl. Po drugie: CENA USLUGI !!! Zupelnie inna niz sie umawialismy, bo oczywiscie doszly do tego jakies "bonusy", bo okazalo sie ze to lub tamto....itp, itd. Co wiecej, kiedy wracalem do domu okazalo sie, ze z tylnego zawieszenia dochodza niepokojace stuki, a auto wogule nie trzyma kierunku jazdy. Okazalo sie, ze p. Chojnacki zle zalozyl "odboj" na sprezyne a poza tym nie poinformowal mnie, ze po takiej operacji nalezy ustawic zbieznosc. Bylo to dla mnie niezrozumiale, gdyz wydawalo mi sie, ze zaplacilem za usluge kompleksowa (chcialem odebrac auto gotowe do jazdy). PODSUMOWUJAC: mam w aucie nowe sprezyny i klocki hamulcowe a cala "przygoda" z p. Chojnackim kosztowala mnie ok. 2,5 tys.PLN nie liczac zmarnowanego dnia urlopu, wypalonej benzyny i zrobionych kilometrow. Plus oczywiscie koszty ustawiania geometrii kol i nowych opon z przodu. Jestem bardzo rozgoryczony i uwazam, ze p. Chojnacki podszedl do mojej sprawy bardzo niefachowo, rzeklbym "olewczo" i skasowal mnie na gruba kase. No coz, czlowiek madrzejszy po szkodzie – okazalo sie, ze to co zrobil mi Chojnacki moj znajomy mechanik zrobil by lepiej i za ~1 tys.PLN. Wydaje mi sie, ze p. Chojnacki podchodzi do takich "drobnych" spraw bardzo olewczo, nastawia sie tylko na naciagniecie klienta. Mam teraz juz wyrobine zdanie o serwisie p. Chojnackiego w Nadarzynie i zapewniam was, ze moja noga juz wiecej tam nie postanie.
Pzdr. dla fanow Mazdy
...nigdy nie zrezygnuję z marzeń...
Obrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 14 wrz 2004, 14:45
Posty: 393
Skąd: Wa-wa
Auto: był SR13 D-Spec, jest Sky R33 Type M Spec II

Postprzez as... » 18 wrz 2004, 10:54

czytam czytam i same bluzgu bluzgu na "Poznań i ul. Chodzieską..."...
-Nie wiem może ja byłem innaczej potraktowany bo miałem inne auto...
I była to "pierwsza" napotkana osoba w "warszatacie" która na widok mojego auta:
-nie uciekała
-nie była zarobiona
-nie udawała że mnie nie widzi itp itp. <glupek2>

Dodam że po "drobnej regulacji" :| moja madzia fd znów zaczeła się odpychać... Fakt kosztowało to trochę kasy ( nie mówiąc o drodze w-wa poznań ).. Ale droga powrotna była bardzo miła bo 1raz udało mi się "zamknąć szafę" 160mph....
Ale to były stare dobre czasy ;)
fd
Początkujący
 
Od: 2 lut 2004, 22:14
Posty: 15
Auto: polo, m3@optic316i lpg sleeper

Postprzez iron » 18 wrz 2004, 13:19

Oczywiście obsługa zawsze była bardzo miła ;–) Pierwsze naprawy także były w porządku, schody zaczęły się później. Wychodziło na to, że zostawiam tam co jakiś czas całą swoją w sumie niemałą pensję ;–( Podobno Japońce się nie psują...

Jako BYŁY stały klient jestem strasznie niezadowolony i nie lubię jak ktoś robi mnie w balona bo na początku wcale się na mojej Madzi nie znałem dlatego postanowiłem opisać swoje przygody.

Dodam tylko, że po opublikowaniu mojego posta na forum miałem niemiły telefon z warsztatu w którym mnie postraszono sądem itp. itd... ok więcej do tej sprawy nie wracam bo już mi się niedobrze robi. Zmieniłem mechanika, teraz samochodzik pyka aż miło... i nic się nie psuje...
/Mazda 323F 1.5 16V 95r LPG JMZBA/
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 14 lip 2004, 06:56
Posty: 64
Auto: Mazda323F 1.5 16V 95 LPG JMZBA

Postprzez as... » 18 wrz 2004, 14:59

tak ale jeśli chodzi o auto z silnikiem " bez niepotrzebnego" rozrządu <lol>

wyglądało zupełnie inaczej:
-tzn: "p.Heniu" wywalamy tą 626 z podnośnika i zobaczy co jest nie tak z tą fd

<jem>

*brakuje mi tutaj ikonki "szok"...
gdzie każdy "normalny" serwis bardzo ale to bardzo bał się "dotknąć"
do tego auta ...,
Nawet nie chce mi się nic pisać na temat aso ( a :najlepsze: jest to na Puławskiej gdzie nawet bali się wymieć klocki w tym aucie.. )...
**klocki oczywiście mialem hahaha
fd
Początkujący
 
Od: 2 lut 2004, 22:14
Posty: 15
Auto: polo, m3@optic316i lpg sleeper

Postprzez wic » 24 wrz 2004, 00:17

Tłumnikarz w Poznaniu:
Dokładnie chodzi o bąbę, która ma warsztat obok tego kolesia od mazd przy ul. Dlonej na Umultowie. Pojechałem do niej z polecenia tego własnie mechanika i babsko chciało mnie naciągnąć na środkowy tłumik za 200 Zł. A jak się później okazało powodem drgań i hałasów były przerdzewiałe obejmy (a właściwie ich brak) Mój koszt naprawy – 5 zł.
Zatem nie polecam jej warsztatu!!!
Pozdrowionka
Jestem sobą sobie wbrew,
bycie sobą wchodzi w krew.
Początkujący
 
Od: 10 maja 2004, 11:12
Posty: 20
Skąd: Poznań
Auto: Mazda 323 F 1.5 16V '97

Postprzez tatian » 8 paź 2004, 23:52

Od około 7 miesięcy mam kłopoty ze słyszalnym i dosyć niepokojącym odgłosem dudnienia (jak przy niewyważonym kole lub początkiem łożyska) ewidentnie związanym z prędkością jazdy i toczenia kół. Odgłos narasta w miarę przyspieszania i jest niepokojący – diabli wiedzą czego jest symptomem.
Opiszę jakie miałem "przygody" w serwisach w Warszawie.
1. RYZEL ul. Szaserów – jest gdzie poczekać chociaż jest brudno,drogo – mechanicy fachowi acz nie próbują doradzić
Były jazdy próbne , wymiany łożyska z piastą , przekładania kół i opon ( przód-tył i na innego producenta) – stracili trochę czasu ale bez reaultatu, chociaz trzeba przyznać, że próbowali.
Oczywiście kosztowało. Nadal dudni.
2. ul. Cyprysowa – nie ma gdzie poczekać, straszny kocioł, mało stanowisk, jeden samochód robiony – dziesięć czeka,w trakcie jeszce inni próbują się wstawić od ręki
Jazda próbna, wymiana tarcz i klocków,. bez większego zaangażowania – nie ma czasu na pierdoły,
następny proszę. Jakość usługi taka sobie – plus, że nikomu nie odmawiają.
Oczywiście kosztowało. Nadal dudni.
3. AZ AUTO ul. Puławska – czyściutko, jest gdzie usiąść i poczekać, kawka, prasa. Europa!!!
Jazda próbna z szefem serwisu i o dziwo po 500 m jest diagnoza !!! Ma Pan niewyważone koła!!!
– Porażające i przerażające, że tacy ludzie pełnią tak odpowiedzialne funkcje. Bo ja o koła dbam jak o każdy element odpowiedzialny za życie moje i mojej rodziny – nie tylko, że opony mam nowe i dobrej marki, ale zawsze je wyważam i doważam na samochodzie po zmiania każsego sezonu (zima/lat).
Odjechałem i nie wrócę juz tam. Zabrałem ze soną zaufanie do AZ AUTO.
4. Wszyscy radzą – jeździć aż się rozleci wtedy będzie wiadomo co było przyczyną.
Szukam pomocy dalej. Wnioski wyciągnijcie sami.

Być może nie jestem sprawiedliwy co jakości obsługi tych serwisów ale na dzień dzisiejszy nie pomogli mi.
Przez minione 10 lat jeżdziłem 323F 1,6, 626 1,8 i teraz MX 6 2,0.
„Zegar tyka. Wszystkich.”
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 21 maja 2004, 22:18
Posty: 234 (0/1)
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda SKY-G 2.0 (PE) 165 KM 6MT 2017 Sky Energy

Postprzez Gość » 14 lis 2004, 20:42

witam
a ja byn wam odradzal korzystania z uslug warsztatu Pateckiego w Krakowie na ul 29listopada- jedna wielka pomylka
bylem tam 3 razy i za kazdym razem coraz gorzej- nawet jak filter powietrza wymieniali to w obudowie zostawili tyle syfu ze nowy byl odrazu przypchany. Mialem stuki w przednim zawieszeniu pojechalem,poprosilem zeby sprawdzili co i jak i na drugi dzien powiedzieli ze wszystko ok i nic nie widza <glupek2> , po czym okazalo sie ze przednie [waaaco?] sa do wymiany a z jednego amortyzatora sie lalo-ale oni nic nie znalezli!!! ( zasr...ni partacze)). Jedno co mozna powiedziec to to ze maja przyzwoite ceny, ale ja wole zaplacic drozej i miec dobrze zrobione!!

Dlatego mam pytanko – musze wymienic w swieta caly rozrzad – gdzie moge to zrobic w okolicach Krakowa zeby miec pewnosc ze bedzie ok?? czy ktos z was korzystal z uslug warsztatu Emil Frey na M.Konopnickiej w Krakowie??
Gość
 

Postprzez Alicess » 23 gru 2004, 17:58

Byłam wczoraj w Stacji Obsługi Samochodów Japońskich w Gdańsku na ulicy Schuberta 2A, chciałam zmienić pasek rozrządu, uszczelki, olej i filtr oleju, mieli mi też umyć silnik. Wydaje się prosta sprawa dla mechanika...
Efekty:
1) silnik nieumyty (to jest szczegół – ale jeśli za coś płacę to chyba naturalne jest, że tego wymagam),
2) Z filtra oleju cieknie, a poziom oleju jest za wysoki, niby też szczegół, jak się okazało niedokręcony filtr oleju,
Być może jestem trochę pedantyczna i przewrażliwiona (pewnie nawet bardzo...), ale wymiana oleju to nie jest chyba wielka filozofia dla mechanika?!
Ogólnie to odniosłam wrażenie jakbym została potraktowana jak kobieta, na której można po prostu zarobić, 'coś będzie ciekło to przecież wróci żeby naprawić' i kasa leci...
Dzisiaj dzwoniłam do tego warsztatu i niestety trochę przegięłam ze słowami...(kobieta w afekcie potrafi... <killer> ), facet, z którym rozmawiałam powiedział żebym przyjechała, nie zrobiłam tego gdyż bałam się, że wyjdę na tym jeszcze gorzej...

Czy ktoś już korzystał z tego warsztatu? Jestem ciekawa czy tylko ja odniosłam takie kiepskie wrażenia... :|
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 14 gru 2004, 22:32
Posty: 46
Skąd: Gdynia
Auto: nissan 200sx

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Moderatorzy

Przedstawiciele Regionów, Moderatorzy Opinie i Poradniki