Konserwacja antykorozyjna podwozia

Postprzez Rob » 4 paź 2004, 12:28

takie pytanko.moja mazda (323f bg) ma juz 12 lat i na elentach zawieszenia szczegulnie z tylu wyraznie widac slady korozji. czy ktos bawil sie w samodzielne konserwowanie samochodu od spodu.jakich srodkow powinienem uzyc?czy wystarczy dobrze umyc wyczyscic z rdzy i pomalowac podkladem a na to jeszcze cos?
Avatar użytkownika
Początkujący
 
Od: 22 wrz 2004, 10:54
Posty: 18
Skąd: Poznan
Auto: mazda 323f bg 1992 1.6 16v

Postprzez marek » 4 paź 2004, 13:03

na to wszystko daj jeszcze jakiś środke do konserwacji podwozia, np BITEX.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 4 lis 2003, 01:08
Posty: 2402 (0/7)
Skąd: nad Bałtykiem
Auto: RSL+AMG

Postprzez Marcin783 » 4 paź 2004, 13:18

Z tego co się orientuje to dobry jest środek firmy Wurth. Tworzy się guma a nie nie tak jak w przypadku Bitexu twarda powłoka, która przy zachaczeniu podwoziem pęka. :D
Tyle się dowiedzielismy od sąsiada lakiernika.
Pozdrowionka
Marcin783
1997-2003 Fiat 126, Fiat TIPO, VW Golf I, Fiat PUNTO
10/2003-06/2004 626 GE 2,0
07/2004-10/2006 MX-6 2,5
08/2006- 3S 2,3
06/2007-12/2007 VW Golf III 1,8
10/2007- Nissan Primera P11 Kombi 2,0
12/2007-07/2008 Seat Leon 1,9
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 24 paź 2003, 20:15
Posty: 324
Skąd: Sulejówek
Auto: Mazda 3S

Postprzez zbujtaj » 4 paź 2004, 13:56

Jest Super naprawde swietny preparat chyba maja tego ze 4 rodzaje w zaleznosi od zastosowan niektore mozna pokrywac lakierem ,tworza elastyczna powloke na duzo lat Firma ktora to produkuje nazywa sie SIKA -Poland jest fo firma szwajcarska ma oddzialy w najwiekszych miastach w Polsce w Warszawie na ulicy Karczunkowskiej(boczna od Pulawskiej.) jedyny minus jest drogi,acha w sklepach kupic raczej trudno firma nie prowadzi sprzedazy detalistom.pozdrawiam
Początkujący
 
Od: 17 cze 2004, 11:43
Posty: 6
Auto: ford eskort GT USA 1.8 16VDOHC

Postprzez czepik » 4 paź 2004, 14:13

ja potraktowalem podwozie i elementy zawieszenia Cortanitem F a poźniej "barankiem" (coś jak bitex tylko w spreju). środek ten wiaże luźne zardzewiale elementy tworząc jednolitą powierzchnię i zapobiega dalszemu korodowaniu. malowałem gdzie dostałem (z kanału) dwie warstwy. uwaga smród jak cholera i środek zrący.

na początku progi od spodu pomalowałem minią i bitexem ale teraz już widać jak w miejscach gdzie były ogniska korozji zaczęły sie od nowa pojawiać. tam gdzie Cortanit F – nic nie widać jak na razie i oby tak było. koszt jednej buteleczki to 9.50 PLNów i spokojnie wystarczyło na 2 razy.

tylko że z przodu było już troche za późno i środek nie zadziałał jak należy i teraz mam problem przed zimą :(

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 10 sie 2004, 18:15
Posty: 35
Skąd: Rzeszów
Auto: 323f 1,6i 16v BG -93r

Postprzez Ament » 4 paź 2004, 22:19

"To pewnie bitex, albo teraz pod nazwa auto-smar... Kiedys tak mi robili passata... Czyscili caly spod myjka wysokocisnieniowa zeby zedrzec caly ten syf, pozniej smarowali bitexem pol na pol z ropa (bo ponoc ropa najlepiej penetruje)... Jak ta warstwa wyschla i ropa dociagnela ja w kazdy zakamarek i mikroszczeliny dopiero posmarowali calosc bitexem. Akurat nie placilem nic bo to sasiad ale pamietam ze po 2-3 zimach spod byl nieruszony przez rdze"

Ja wlasnie slyszalem od profesjonalistow zajmujacych sie tym na codzien ze bitex czy auto-smar w zupelnosci wystarcza. Nie trzeba kupowac drogich srodkow. Cala podstawa procesu to dobre przygotowanie powierzchni. Bo jezeli kladzie sie preparat na zle oczyszczona to zabieg nie ma sensu – kasa wyrzucona w bloto. Na zewnatrz bedzie wygladalo OK ale pod spodem zrobia sie i tak szczeliny i rdza dalej bedzie tam drazyc.
Wiem od nich ( i tak tez mi robili) ze podstawa to przesmarowanie najpierw (juz po oczyszczeniu of course) calego podwozia mieszanka srodka pol na pol z ropa (zwyklym dieslem). jest ona ponoc jednym z najlepiej penetrujacych srodkow i dociagnie ten bitex czy cos innego w kazda mikroszczeline tak ze bedzie przylegal idealnie.
Powered by A64
Avatar użytkownika
Początkujący
 
Od: 22 sie 2004, 18:38
Posty: 14
Skąd: Piotrków Tryb.
Auto: 323F 1.6i GLX

Postprzez malolatek38 » 10 kwi 2005, 10:44

chce zrobic konserwacje podwozia jakiego najlepiej uzyc srodka na rdze
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 8 mar 2005, 19:58
Posty: 223
Skąd: Szczecin
Auto: Mazda 121 rok 24 grudnia 1992

Postprzez Waluś » 10 kwi 2005, 12:51

Oby nie polskim bitexem
Fotorelacje z napraw 626 GD
Gdzie zaczyna się pasja, tam kończy się ekonomia...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 21 lis 2003, 19:48
Posty: 5112 (0/4)
Skąd: Włodawa
Auto: GH na zupę, a rekreacyjnie niebieskie 1300 ccm na dwóch kołach

Postprzez malolatek38 » 10 kwi 2005, 20:54

ale chodzi mi o polozenie jakiegos srodka na rdze a potem jakis bitex czy cos takiego
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 8 mar 2005, 19:58
Posty: 223
Skąd: Szczecin
Auto: Mazda 121 rok 24 grudnia 1992

Postprzez JACU626 » 10 kwi 2005, 21:04

Baranek z wurtha i bedzie dobrze.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 19 mar 2004, 17:03
Posty: 555
Skąd: NIENAMIERZALNE TSA I RTA

Postprzez Riki » 10 kwi 2005, 21:08

Waluś napisał(a):Oby nie polskim bitexem


Czemu?? :| Bitex jest wg. mnie dobry, sam mam zabezpieczona furke i jest git ;)
Obrazek
Mazda Części URLOP 6-19.08.2018
mazparts.pl
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 29 sty 2004, 20:48
Posty: 5556 (2/1)
Skąd: Warszawa
Auto: M6 GH R2AA 11r/GF RF2A 99r/RX8 04r

Postprzez Robo » 10 kwi 2005, 21:12

Ja również nie mam nic do Bitex'u. Oczywiście najlepsze efekty daje stosowanie z innymi preparatami. Ja u siebie zaaplikowałem trzy specyfiki warstwowo !! Bitex był przedostatni.

Pozdrawiam. :)
MAZDA ... To jest naprawdę ważne.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 20 sie 2004, 07:40
Posty: 249
Skąd: Wieluń
Auto: 323F & 350Z

Postprzez Waluś » 10 kwi 2005, 21:31

mi zawsze złaził z niemal gołej blachy, a ostatnio jak malowałem zbiornik to sechł chyba ze 3 dni. Może mi sie tylko jakiś shit trafia
Fotorelacje z napraw 626 GD
Gdzie zaczyna się pasja, tam kończy się ekonomia...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 21 lis 2003, 19:48
Posty: 5112 (0/4)
Skąd: Włodawa
Auto: GH na zupę, a rekreacyjnie niebieskie 1300 ccm na dwóch kołach

Postprzez tomekrvf » 11 kwi 2005, 07:34

Valvoline Tectyl Niczego lepszego nie stosowalem
Full Time 4WD
VTR 1000F
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 9 gru 2003, 18:51
Posty: 1965 (0/1)
Skąd: Warszawa
Auto: Galant 2.5V6
VTR1000F
Alfa 147

Postprzez navroth » 11 kwi 2005, 08:49

malolatek38 napisał(a):jakiego najlepiej uzyc srodka na rdze


na rdze to chyba nic dobrego nie da sie polozyć, żadne Hameraity czy farby z kosmosu z pyłkiem księzycowym

piaskowanie a potem solidne wielowarstwowe zabezpieczenie może pomóc
no i nie wyjeżdzanie na ulice w zime <diabełek>
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 25 paź 2004, 18:47
Posty: 529
Skąd: Łorsoł, Och o Ta
Auto: Merida Cross 5300

Postprzez LUP » 12 kwi 2005, 08:54

na rdze to chyba nic dobrego nie da sie polozyć, żadne Hameraity czy farby z kosmosu z pyłkiem księzycowym

piaskowanie a potem solidne wielowarstwowe zabezpieczenie może pomóc


Potwierdzam.Robiłem konserwacje tylko podwozi w moich "M" w profesjonalnym zakładzie i tak to właśnie wyglądalo.Koszt to ok. 500zł/sztuka.
323/BG/hb/1.3i/16V/91r oraz 323C/BA/1.5i/16V/94r /Samochody są jak ludzie – niezależnie od marki, dobre i złe a problem polega na tym żeby się w porę zorientować kto jaki jest...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 31 paź 2004, 10:50
Posty: 140
Skąd: Kraków
Auto: 323

Postprzez Przemo » 12 kwi 2005, 17:29

Piaskowanie i konserwacja wyszła Cię 500 zeta?????? To dawaj chłopie adres szybko!!!!!
Pozdrawiam Przemo
Generacja Doskonała
Obrazek
Mazda 626 GD 2.0 16V FE3 GT 4WS '87 120kkm & BMW 525d '00 160kkm
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 12 gru 2004, 21:14
Posty: 223
Skąd: okolice Kraka
Auto: 626 GD 2.0 16V GT 4WS

Postprzez Waluś » 20 lip 2005, 21:04

Zastanawiam sie nad samodzielną próbą wykonania że tak to nazwe konserwacji podwozia. Tródno jest to robić z kanału (moge mieć więcej farby na sobie niż na aucie i ciężko wszędzie doczyścić, bolą ręce i tep...)
Zastanawiam sie więc nad wykotłowaniem samochodu na boczek.
ZCym taka próba może grozić dla auta. Chodzi mi o ewentualne uszkodzenia zawieszenia ze względu na spore siły działające na koła podczas takiego eksperymentu. Ewentualnie silnik (wylewająca sie oliwa, zalewanie nieporządanych miejsc w silniku mogące mieć przykre skutk potem), Jak i w które miejsca podkładać opony żeby nie poniszczyć blachy. ni i na którą strone ??
Próbował już to ktoś kiedyś ?? Ja robiłem tak z FSO, ale tego jakoś nie było żal, z mazdą gorzej <głaszcze>
Jakieś sugestie ??
Fotorelacje z napraw 626 GD
Gdzie zaczyna się pasja, tam kończy się ekonomia...
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 21 lis 2003, 19:48
Posty: 5112 (0/4)
Skąd: Włodawa
Auto: GH na zupę, a rekreacyjnie niebieskie 1300 ccm na dwóch kołach

Postprzez Martinek » 20 lip 2005, 21:08

Tez o tym slyszalem podobno opone napompowana wklada sie w drzwi (tylko oposc szybe) i mozna szalec ale sam bym sie chyba tego nie podjal
strucel po wielu transplantacjach ale udanych
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 wrz 2004, 12:54
Posty: 79
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda 626GV 1991 2.0d

Postprzez Marcin ( Pycia ) » 20 lip 2005, 21:26

Ludzie robia to na kanale i jakos jest oki ...wiec dlaczego mialbys miec na sobie te wszystkie zabezpieczenia :D . Kup sobie Tectyle w sprayu i ognia .. ja kupilem dwie puchy i tez bede zabezpieczal podwozie na zime ... ale napewno nie na kolysce ... wydaje mi sie ze za duze ryzyko uszkodzenia auta
..... " Mazda " szkoda ze tak pozno ja poznalem ...
Forumowicz
 
Od: 27 maja 2005, 15:49
Posty: 406
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda 6 GY Kombi 2,0 PB 2006

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Moderator

Moderatorzy Opinie i Poradniki