Szkody komunikacyjne z OC sprawcy

Zagadnienia prawne i porady w różnych sytuacjach drogowych.

Postprzez kacha » 13 lut 2013, 14:18

Chciałabym tak w skrócie przybliżyć jak powinno wyglądać postępowanie w przypadku kiedy nasza Mazda zostanie uszkodzona przez inny pojazd.

1. TERMIN ZGŁOSZENIA SZKODY
Mamy na to 3 lata, co wynika z Kodeksu Cywilnego.
Oczywiście im szybciej tym lepiej, bo szybciej rozpocznie się likwidacja szkody.

2. TERMIN WYKONANIA OGLĘDZIN PRZEZ UBEZPIECZYCIELA
7 dni. Jeśli w tym czasie ubezpieczyciel ze swojej winy nie wykona oględzin, w praktyce może mu złożyć zdjęcia i faktury i musi zapłacić.
Podobnie jest z oględzinami dodatkowymi, jeśli okaże się że serwis znalazł więcej uszkodzeń lub twierdzi, że danego elementu nie da się naprawić i potrzebna jest wymiana – zgłaszamy oględziny dodatkowe.
Termin ich wykonania jest taki sam.

3. SPOSÓB ROZLICZENIA SZKODY

Ogólna zasada jest taka, że koszty naprawy pojazdu należy zawsze uzgadniać, aby uniknąć potem niespodzianek i jeśli już zamierzamy naprawić pojazd, najpierw przedstawmy kosztorys tej naprawy a dopiero potem faktury.

a) SERWISOWY
po oględzinach wybrany przez nas serwis na podstawie oceny technicznej ubezpieczyciela wykonuje swój kosztorys naprawy, na własnych stawkach za rbg i przedstawia ubezpieczycielowi do akceptacji.
Jeśli ją otrzyma, przystępuje do naprawy. Po naprawie ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie na podstawie faktur.
Mamy prawo korzystać tutaj z części oryginalnych.
Tryb polecany dla pojazdów w miarę nowych i tych którzy chcą mieć profesjonalnie naprawiony pojazd.

b) KOSZTORYSOWY
Odszkodowanie jest wypłacane na podstawie kosztorysu wykonanego przez ubezpieczyciela. Kosztorys taki niestety zazwyczaj ma uwzględnione zamienniki zamiast części oryginalnych i niskie stawki za rbg.
Kiedy wstawimy pojazd do ASO zwykle ich kosztorys jest o 100% wyższy.
Tryb przydatny dla małych uszkodzeń których nie chcemy naprawiać i starszych pojazdów lub osób które mają wujka blacharza i na naprawie zostanie im jeszcze kilka złotych w kieszeni.
Nawet jeśli wybierzemy tryb kosztorysowy, a za rok najdzie nas chęć na naprawę w ASO mamy do tego prawo. Otrzymamy wtedy dopłatę odszkodowania do wysokości faktur. (Oczywiście wcześniej trzeba wysłać kosztorys do akceptacji. )


c) SZKODA CAŁKOWITA
mamy z nią do czynienia wtedy, kiedy koszt naprawy pojazdu wyliczony przez serwis przekracza 100% wartości pojazdu.
Jeśli upieramy się na naprawę i znajdziemy serwisu który zrobi to poniżej 100% to mamy do tego prawo, nawet jeżeli ubezpieczyciel wstępnie proponuje nam rozliczenie szkody jako całkowitej.
Uwaga, po naprawie mogą być wymagane oględziny po naprawcze, więc pojazd faktycznie musi być naprawiony zgodnie z technologią, to co kwalifikowało się do wymiany zostało wymienione itp.

Wartość pojazdu liczy się zawsze na dzień szkody, powinna ona uwzględniać: przebieg, wyposażenie i inne czynniki wpływające na wartość pojazdu (inne uszkodzenia, serwisowanie w ASO, stan opon, poprzednie naprawy pojazdu itp.).
Kwestia z którą zawsze jest kłopot to sposób rozliczenia szkody.
Odszkodowanie jest różnica pomiędzy wartością pojazdu nieuszkodzonego w dniu szkody, a wartością pojazdu uszkodzonego.
WR (wartość przed szkodą) – WP (wartość pozostałości) = odszkodowanie
Łatwo się domyślić, że WR jest zaniżana, a WP zawyżana, tak żeby wypłacone odszkodowanie było jak najniższe.

4. INNE KOSZTY
Z OC sprawcy powinniśmy otrzymać zwrot dodatkowych kosztów, które ponieśliśmy w związku ze szkodą:
– holowanie
– parkowanie
– pojazd zastępczy
– uszkodzone mienie przewożone w pojeździe
– uszkodzone ubranie, kask itp.

Ubezpieczyciele lubią ucinać te koszty i wypłacać tylko część należnego odszkodowania, także warto sprawdzić czy argumentacja jest prawidłowa, czy może nie mają racji.

5. SPRAWCA NIE MIAŁ OC
Jeśli sprawca jest znany, ale nie posiadał ważnej polisy OC, odszkodowanie wypłaci nam Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. TYLKO WTEDY KIEDY NIE MAMY WYKUPIONEGO AC.
W takim przypadku szkodę zgłaszamy w dowolnym towarzystwie ubezpieczeniowym, która ma obowiązek przeprowadzić postępowanie likwidacyjne, potem przesłać dokumenty do UFG a ten dokona wypłaty odszkodowania. Trwa to dosyć długo niestety.
Zasady likwidacje jak powyżej.

6. TERMIN WYPŁATY ODSZKODOWANIA:
30 dni od dnia zgłoszenia szkody, jeśli ubezpieczyciel posiada komplet dokumentów.
Jeśli w ciągu tych 30 dni nie zebrał kompletu, wtedy 14 dni od dnia w którym uzyskał komplet.
Maksymalnie 90 dni, chyba że przyjęcie odpowiedzialności zależy od postępowania sądowego.
Ostatnio edytowano 13 lut 2013, 15:05 przez kacha, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 7 kwi 2011, 14:36
Posty: 441 (8/9)
Skąd: WWA
Auto: Hyundai i30
MZ TS 250/1 30-letnia

Postprzez Grucha » 13 lut 2013, 14:27

Jest jeszcze jeden sposób rozliczenia szkody
Robimy kosztorys w ASO cena 200zł następnie wysyłamy go do ubezpieczyciela sprawcy wraz z fakturą z ASO za kosztorys i czekamy na pieniążki .

Pozdrawiam
Grucha
 

Postprzez kacha » 13 lut 2013, 15:04

Ja w swojej szkodzie tak robię, ale nie chcą mi uznać, więc jest ryzyko :)
Ale ogólnie niektóre TU idą na taki układ.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 7 kwi 2011, 14:36
Posty: 441 (8/9)
Skąd: WWA
Auto: Hyundai i30
MZ TS 250/1 30-letnia

Postprzez Grucha » 13 lut 2013, 16:36

Wszystkie muszą na to iść bo takie jest prawo – wiem z doświadczenia – przechodziłem to 2 lata temu .
Jakby coś służę pomocą.

Pozdrawiam
Grucha
 

Postprzez kryso » 14 lut 2013, 11:22

Właśnie opisałeś moją sytację, dostałem wycenę od TU z OC sprawcy na śmieszne pieniądze. Pojechałem więc do ASO gdzie za kosztorys zapłaciłem 430zł (kosztorys 200 + 230 za sciągniecie błotnika, zderzaka, xenona i oględziny pod spodem). Kosztorys TU to niecałe 10% tego co wyceniło ASO! Absurd. Wysłałem kosztorys, zdjęcia z oględzin, fakture za kosztorys (mam prawo się domagać zwrotu za kosztorys z ASO???) do TU i czekam na odpowiedź z ich strony.
... owoc żywota Twojego je ZUS
Forumowicz
 
Od: 5 cze 2010, 17:00
Posty: 44 (1/1)
Skąd: Bochnia/Kraków
Auto: M6 GY '04 MZR-CD 136PS Sport Exclusive

Postprzez malutka » 14 lut 2013, 11:41

Z takich wycenowych ciekawostek od Warty to według nich roboczogodzina blacharza w Warszawie kosztuje 75zł netto <lol> A wymiana jednej tablicy rejestracyjnej 18,40 netto <lol> <lol> <lol> (dla niewtajemniczonych realny koszt 53zł brutto z naklejkami legalizacyjnymi) O ich cenie na lampę do MXa wolę nie wspominać :|

Dzięki pomocy naszej Kasi wysłałam do nich odwołanie, ale na razie siedzą cicho. Jak trzeba będzie to sprawa skończy się w sądzie.
Obrazek
good girls go to heaven bad girls go everywhere...
bad girl ;)
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 6 maja 2006, 11:20
Posty: 5074 (299/155)
Skąd: Warszawa
Auto: マツダ MX-6 2.0 FS '92

Postprzez Grucha » 14 lut 2013, 12:48

Kryso dostaniesz odpowiedź zapewne że zatwierdzają twój kosztorys(możliwe że obetną jakieś drobne), ale musisz przedstawić faktury i wtedy już jesteśmy w domu. Daj znać jak odpiszą. Profilaktycznie klepnij już pismo do rzecznika praw ubezpieczonych.

Pozdrawiam
Grucha
 

Postprzez Beny » 24 lut 2013, 17:42

Widzę że jest odpowiedni temat to zapytam.
Miałem w sobote małą stłuczkę,na tył mojej mazdy najechał samochód .
Szkody niewielkie ale zderzak porysowany,sprawca chciał dać 200zł nie zgodziłem sie bo za tyle go nie pomaluje.Spisalismy oświadczenie sprawcy wypadku,odręcznie ale sa wszystkie dane i przyznanie sie do winy.
Gdzie powinienem zgłosić szkodę? U mojego ubezpieczyciela jest towarzystwo sprawcy HDI zgłosic tam,czy telefonicznie bezpośrednio w HDI?

Czy rzeczoznawca może stwierdzić że uszkodzenie jest za małe i nie wypłaci mi odszkodowania?
Obrazek
Przemek...
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 8 wrz 2006, 15:22
Posty: 7817 (50/49)
Skąd: KCH
Auto: Mazda Xedos 9 2,5V6 KL
Była Mazda 323f 2.0 V6 GT

Postprzez chmooreck » 24 lut 2013, 18:42

Zgłaszasz towarzystwie sprawcy.
Nie ma dolnego limitu szkody.
Niby tylko porysowany, ale nie wiadomo czy nie pogięte coś pod zderzakiem – lepiej sprawdzić. Zwykle na pierwszy rzut oka szkoda wygląda na mniejszą, niż jest w rzeczywistości.
GHObrazek
BJObrazek
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 17 maja 2008, 17:37
Posty: 1118 (0/3)
Skąd: Jaworzno
Auto: M6'08 MZR-CD 2.0 TOP
323f BJ DITD

Postprzez Beny » 24 lut 2013, 19:10

Klapa sie otwiera,szczeliny równe podłoga w bagazniku tez nie ruszona,sprawdze jeszcze od spodu.
chmooreck napisał(a):Zgłaszasz towarzystwie sprawcy.
czyli dzwonić do HDi czy mogę w agencji ubezpieczeniowej która obsługuje HDI.
Obrazek
Przemek...
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 8 wrz 2006, 15:22
Posty: 7817 (50/49)
Skąd: KCH
Auto: Mazda Xedos 9 2,5V6 KL
Była Mazda 323f 2.0 V6 GT

Postprzez malutka » 24 lut 2013, 19:43

Obrazek
good girls go to heaven bad girls go everywhere...
bad girl ;)
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 6 maja 2006, 11:20
Posty: 5074 (299/155)
Skąd: Warszawa
Auto: マツダ MX-6 2.0 FS '92

Postprzez piolsm » 24 lut 2013, 22:01

kacha napisał(a):.

b) KOSZTORYSOWY
Odszkodowanie jest wypłacane na podstawie kosztorysu wykonanego przez ubezpieczyciela. Kosztorys taki niestety zazwyczaj ma uwzględnione zamienniki zamiast części oryginalnych i niskie stawki za rbg.
Kiedy wstawimy pojazd do ASO zwykle ich kosztorys jest o 100% wyższy.


W powyższym przypadku mamy prawo do przygotowania wyceny naprawy przez niezależnego rzeczoznawcę PZM (( nasz koszt) na jej podstawie możemy zażądać wypłaty odszkodowania. Oczywiście wycena ta będzie odbiegać od wyceny TU na nie korzyść TU. Odszkodowanie ma nam wystarczyć na pokrycie naprawy uszkodzonego auta jednak ( i tutaj chyba najważniejsza kwestia) wcale nie musimy go naprawiać to nasza sprawa co z rozbitym autem zrobimy możemy go 20 lat trzymać rozbite w garażu a później zezłomować. Tym samym nie mamy obowiązku przedstawiania jakichkolwiek faktur potwierdzających naprawę. Mamy w Polsce kilka pozytywnych wyroków Sądu najwyższego w tej kwestii.

Poza tym pamiętajmy że jak nasze auto zostanie uszkodzone mamy notatkę Policji, zabrany dowód
auto zastępcze możemy wypożyczyć od kuzyna, brata, cioci itd. byle nie od siebie
na zwykłą umowę są tylko 2 warunki

– klasa auta nie może być wyższa od naszego rozbitego auta
– w umowie nadmieniamy że stawka za wypożyczenie jest niższa od stawki wypożyczalni za tą samą klasę auta

auto przysługuje nam do końca naprawy naszego auta aa i nie musimy mieć żadnej firmy itp
po prostu nasz standard życia nie może ulec zmianie po szkodzie jaka nas dotknęła

tu podstawa prawna

Zgodnie z przepisami prawa (Kodeks cywilny art. 361, 363 i 415 Rozporządzenie Ministra Finansów z dn. 24.03.2000 r. DU nr 26 poz. 310 w sprawie OC) ubezpieczyciel w zakresie OC zobowiązany jest zaspokoić roszczenia poszkodowanego w takim stopniu, aby nie odczuwał żadnych strat związanych z zaistnieniem szkody.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 11 lip 2012, 00:43
Posty: 94
Skąd: kujawsko-pomorskie
Auto: Mazda 6 GJ 2,5 AT

Postprzez kryso » 6 mar 2013, 09:24

Dostałem odpowiedź od UNIQI w sprawie mojego odwołania i przyznają mi na konto 25% tego co przewiduje kosztorys ASO (za który zapłaciłem z własnej kieszeni). Jestem tym faktem średnio usatysfakcjonowany liczyłem na 50-60%. Z tego co wiem mam 3 wyjścia:
1. Przyjąć propozycję
2. Zakładać samemu sprawe w sądzie (lub zlecić to firmie, która się takimi sprawami zajmuje... macie z takimi firmami doświadczenia?? możecie jakąś polecić lub dać jakieś wskazówki?)
3. Robić bezgotówkowo w ASO (dla mnie ostateczność bo chciałbym te pieniądze zobaczyć)

Na piśmie, które otrzymałem jest informacja, że dalej mogę sie odwoływać w sądzie. Czy ktoś podążał tą drogą ?
Co sądzicie o firmach które odzyskują ubezpieczenia ? są wogóle skuteczne ? warto sie w to bawić ?
... owoc żywota Twojego je ZUS
Forumowicz
 
Od: 5 cze 2010, 17:00
Posty: 44 (1/1)
Skąd: Bochnia/Kraków
Auto: M6 GY '04 MZR-CD 136PS Sport Exclusive

Postprzez kacha » 6 mar 2013, 10:53

Niestety , sam kosztorys z ASO + odwołanie nie zawsze pomaga.
Ubezpieczyciele liczą, że nie będzie chciało się nam chodzić do sądów i niestety tak zwykle jest,
a dla nich to czysty zysk.
Ponieważ jest już sporo wyroków w podobnych sprawach i tendencja w orzecznictwie jest taka, że racja jest przyznawana poszkodowanemu, wg. mnie szanse na wygraną w sądzie są duże.
A czy robić to samodzielnie, czy za sprawą firm odszkodowawczych, to już zależy czy mamy dobrego prawnika, który już się takimi sprawami zajmował (warto pamiętać, że nie każdy prawnik ma pojęcie o odszkodowaniach) albo jaki % przypadnie firmie odszkodowawczej w udziale i czy byłoby to opłacalne.
Ale zadzwonić i popytać na pewno warto.

Jeśli nie będziemy walczyć do końca i oddawać spraw do sądów, ubezpieczyciele zawsze będą odmawiać w zwykłym postępowaniu, zanim sprawa trafi do sądu, bo to im się po prostu opłaca. Nie wiem jak jest teraz ale ze 4 lata temu, statystyka była taka, że na 100 szkód, w około 50 były odwołania, a tylko niecałe 10 trafiało do sądu.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 7 kwi 2011, 14:36
Posty: 441 (8/9)
Skąd: WWA
Auto: Hyundai i30
MZ TS 250/1 30-letnia

Postprzez malutka » 6 mar 2013, 16:47

Ja chciałam iść do sądu, ale polecono mi dobry warsztat, który lubi drzeć koty z ubezpieczycielami. Więc na razie oddam auto do nich i niech jeszcze walczą. Bo bardziej mi zależy na aucie w stanie jak przed zdarzeniem, niż na kasie.
Obrazek
good girls go to heaven bad girls go everywhere...
bad girl ;)
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 6 maja 2006, 11:20
Posty: 5074 (299/155)
Skąd: Warszawa
Auto: マツダ MX-6 2.0 FS '92

Postprzez kacha » 7 mar 2013, 13:15

Dokładnie na to liczą. Mają przekalkulowane, że bardziej im się opłaca przegrać w sądzie i zapłacić niż od razu wpłacać takie odszkodowania, jakie nie naprawdę należą. Patrząc z czysto-ekonomicznej perspektywy biznesowej, ma to jakieś uzasadnienie, bo są do przodu. Czysta zimna kalkulacja, bez oglądania się na poszkodowanego i jego szkodę.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 7 kwi 2011, 14:36
Posty: 441 (8/9)
Skąd: WWA
Auto: Hyundai i30
MZ TS 250/1 30-letnia

Postprzez Beny » 7 mar 2013, 20:37

Mam pytanie,dostałem wycenę szkody. Ubezpieczyciel wypłaca podana kwotę netto czy brutto?
I druga sprawa rzeczoznawca zaznaczył w formularzy że zderzak był zarysowany,i dlatego kwota odszkodowania jest pomniejszona o połowe.Mógł tak postąpić?
Przyjąć wypłate odszkodowania czy dopytywać sie dlaczego tak wycenili?
Obrazek
Przemek...
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 8 wrz 2006, 15:22
Posty: 7817 (50/49)
Skąd: KCH
Auto: Mazda Xedos 9 2,5V6 KL
Była Mazda 323f 2.0 V6 GT

Postprzez Beny » 7 mar 2013, 23:19

Dostałem wycene 469,07 PLN już jestem zadowolony bo zderzak jestem w stanie wypolerować maszynowo i śladu nie bedzie. Tylko dlaczego za 2,5cm rysę potracaja od razu połowe <glupek2>
Obrazek
Przemek...
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 8 wrz 2006, 15:22
Posty: 7817 (50/49)
Skąd: KCH
Auto: Mazda Xedos 9 2,5V6 KL
Była Mazda 323f 2.0 V6 GT

Postprzez nemi » 8 mar 2013, 09:43

Beny napisał(a):Mógł tak postąpić?

Nie wiem o ile procent, ale mógł: przepisy mówią, że na odszkodowaniu z ubezpieczeń nie można zarabiać. Jeśli miałeś jakąś część uszkodzoną, to wartość tego elementu będzie niższa, a naprawę przeprowadza się (teoretycznie) do stanu sprzed szkody, więc jest to Twój zarobek.

Dopisano 08 mar 2013 9:51:

malutka napisał(a):Ja na razie byłam w warsztacie i chętnie przyjmą madzię, ale jak już będą mieli dla mnie samochód zastępczy hehehe Warta nie chciała po dobroci...to niech teraz płaci.

Uważaj, żeby się nie przejechać. Auto przysługuje Ci na technologiczny czas naprawy, który wynosi np. 5 dni + ubezpieczyciel daje dzień czy dwa na tak zwaną organizację. Faktura będzie na Ciebie i to Ty będziesz musiała pokryć koszt wynajmu, a ubezpieczyciel zwróci za tyle, ile trzeba było do naprawy auta, a nie na szarpanie z ubezpieczycielem (np. 100 dni się szarpałaś, naprawa trwała 3 dni + 1 dzień dodatkowy i z własnej kieszeni pokryjesz 96 dni).
Moja żona dość często się boryka z takimi klientami, którzy myśleli, że zrobią na złość... A potem rachunek za auto zastępcze wynosi 8.000 zł, oddają 1.500, a pozostała kwota ich nie obchodzi. Ludzie często sączą jad do słuchawki B Ę D Z I E C I E P Ł A C I Ć, SSSSSS, a potem się okazuje, że ubezpieczyciel musi zapłacić całe g***, a resztę pokrywa poszkodowany.
ObrazekObrazek
Forumowicz
 
Od: 21 sie 2004, 13:20
Posty: 7168 (154/323)
Skąd: Warszawa

Postprzez malutka » 8 mar 2013, 10:44

Spoko nemi – ja nie należę do krzykaczy w stylu "należy mi się i już <tup tup nogą>" :) Wszystko pod kontrolą <spoko>
nemi napisał(a):Ludzie często sączą jad do słuchawki

Nie mam w zwyczaju wyżywać się na ludziach, którzy odbierają telefony, bo de facto są bogu ducha winni :P
Obrazek
good girls go to heaven bad girls go everywhere...
bad girl ;)
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 6 maja 2006, 11:20
Posty: 5074 (299/155)
Skąd: Warszawa
Auto: マツダ MX-6 2.0 FS '92

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Moderator

Moderatorzy Opinie i Poradniki