Strona 2 z 13

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 3 gru 2010, 23:55
przez shawn
Miałem wybitą tuleje wahacza wzdłużnego i strasznie się tłucze, również sworzeń wahacza możne miedz luzy. Jedz na dobra stacje diagnostyczna i Cie sprawdza najlepiej, a samemu to kanał lub jakiś najazd musisz mieć. Mi tez zaczyna lekko pukać w prawym tyle

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 4 gru 2010, 00:12
przez Neonixos666
nie wiem może się nie znam ale sworzeń wahacza jest z przodu a nie z tyłu, tam są chyba tylko tuleje na dwóch wahaczach poprzecznych i jednym wzdłużnym.

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 11 gru 2010, 22:50
przez Fiodor
No i zdiagnozowana przyczyna stukania. Przypuszczeń było wiele. Pojechałem w końcu mechanika i okazało się, że to poduszka tylnego amortyzatora. Była cała zgnita i ledwie się trzymała. Teraz jest nowa + jeszcze coś przy mocowaniu i w samochodzie jest cicho. <jupi>

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 12 gru 2010, 03:25
przez decadent
Widzisz, zgniła... a tak oczerniałeś moją mazdę, że to prawie złom. Moja aż tak nie rdzewieje...

Odpukać....

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 12 gru 2010, 10:05
przez Neonixos666
Na wszystkie przyjdzie czas i pora.

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 12 gru 2010, 12:05
przez Interceptor
Fiodor ile dałeś za ta poduchę? Też mi coś nap... la z tyłu, a szczególnie jak chwyci -15. Byłem na stacji diagnostycznej, amory, łączniki OK, wszystkie [waaaco?] także, podejrzenie pada na mocowanie amortyzatora. Czy żeby to stwierdzić trzeba wyciągnąć cały amortyzator?

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 12 gru 2010, 12:17
przez decadent
Ja też się zastanawiam nad głośnym tyłem. Z Waszych opisów wynika, że mocowanie amortyzatora bardziej tłucze się gdy jest mróż i przypomina stukanie łącznika. U mnie dźwięki są bardzo przytłumione i objawiają się przy mniejszych prędkościach (nawet 10 km/h), na większych nierównościach, np. jak zjadę z krawężnika. Przy większych prędkościach tylko na mocno pofalowanej jezdni, ale to nie jest takie wyraźne stukanie tylko jakby stłumione dudnienie. Zawsze myślałem, że to normalne i że chyba tłucze się podłoga bagażnika. Wsadziłem tam gąbkę, ale niewiele pomogło. Dudnienie nie zależy od temperatury na zewnątrz, ale bardziej jest słyszalne jak mam pusty bagażnik, tzn bez obciążenia. Jak z przodu stukały mi łączniki to była masakra dla uszu, tutaj dźwieki są mało wyraźne. Czy może to być jedna z rzeczy które opisujecie, czy nie przejmować się tym ? Ostatnie szarpaki nic nie wykazały, poza lekkim już zużyciem tulei wahaczy wzdłużnych.
Czy tuleje wahaczy słychać podobnie jak łączniki stabilizatora ?
Czy luzy na górnym mocowaniu amora wyjdą na szarpakach ?

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 13 gru 2010, 01:27
przez Fiodor
Interceptor napisał(a):Fiodor ile dałeś za ta poduchę? Też mi coś nap... la z tyłu, a szczególnie jak chwyci -15.

Moja poduszka kosztowała 80zł ale nie pamiętam firmy, mechanik mówił, że dobra bo solidnie wygląda co by to nie znaczyło :D

Interceptor napisał(a):Czy żeby to stwierdzić trzeba wyciągnąć cały amortyzator?

Tak trzeba wyjąć cały amortyzator.

decadent napisał(a):Z Waszych opisów wynika, że mocowanie amortyzatora bardziej tłucze się gdy jest mróż i przypomina stukanie łącznika. U mnie dźwięki są bardzo przytłumione i objawiają się przy mniejszych prędkościach (nawet 10 km/h), na większych nierównościach, np. jak zjadę z krawężnika. Przy większych prędkościach tylko na mocno pofalowanej jezdni, ale to nie jest takie wyraźne stukanie tylko jakby stłumione dudnienie. Zawsze myślałem, że to normalne i że chyba tłucze się podłoga bagażnika. Wsadziłem tam gąbkę, ale niewiele pomogło. Dudnienie nie zależy od temperatury na zewnątrz, ale bardziej jest słyszalne jak mam pusty bagażnik, tzn bez obciążenia. Jak z przodu stukały mi łączniki to była masakra dla uszu, tutaj dźwieki są mało wyraźne. Czy może to być jedna z rzeczy które opisujecie, czy nie przejmować się tym ? Ostatnie szarpaki nic nie wykazały, poza lekkim już zużyciem tulei wahaczy wzdłużnych.

Moje stukanie było podobne do tego które opisujesz i też nie zależało od temperatury. Przy obciążonym, załadowanym bagażniku stukało trochę mniej. Dźwięk przypominał jakby głośniejsze stukanie pułki i był słyszalny z tego poziomu, nie dobiegał z podłogi bagażnika.

decadent napisał(a):Czy tuleje wahaczy słychać podobnie jak łączniki stabilizatora ?

Ja nie wiem czy to jest podobny dźwięk, mogę tylko powiedzieć, że łączniki stabilizatora słychać na naprawdę dużych dziurach. Wiem bo też wymieniałem.

decadent napisał(a):Czy luzy na górnym mocowaniu amora wyjdą na szarpakach ?

Ja nie byłem sprawdzać, ale ktoś mi pisał wcześniej, że szarpaki tego nie wyłapią. Pewien nie jestem. Mechanik też mi nic nie mówił o szarpakach tylko stwierdził, że amora trzeba wyjąc i zobaczyć.

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 13 gru 2010, 09:12
przez decadent
Dzięki za info – u mnie te dźwięki są takie, że wystarczy radio na głośności 8, żeby wydawało się, że nic nie słychać.... ale chyba się nasilają....
Najgorzej, że trzeba rozbierać boki w bagażniku, żeby dostać się do mocowania amorów....

edit:
Ktoś mi podał cenę za te mocowania 45 zł za sztukę.... coś mi tu nie gra....

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 13 gru 2010, 19:56
przez Jocker
Fiodor napisał(a): Interceptor napisał(a):Fiodor ile dałeś za ta poduchę? Też mi coś nap... la z tyłu, a szczególnie jak chwyci -15.


Moja poduszka kosztowała 80zł ale nie pamiętam firmy, mechanik mówił, że dobra bo solidnie wygląda co by to nie znaczyło :D


Ja za to wydałem kupę kasy (więcej niż na amory!) na oryginalne mazdowskie poduszki i do dziś pluję sobie w brodę, że nie zbeształem o to mechanika (tzn obiecał znaleźć jakieś zamienniki, mówił o podobnej cenie jak podał Fiodor, a gdy autko dostałem poinformował mnie, że nówki wsadził bo nie mógł znaleźć zamienników. O ile mnie pamięć nie myli 200-250 od sztuki... za kawałek gumy i metalu :/Dodam, że stuki choć ubyły to dalej coś z tyłu słychać z tym, że o wiele słabiej. Mój szwagier mówił mi, że często nowo założone amory po krótkiej eksploatacji powinno się jeszcze dokręcić, ale ile w tym prawdy... nie wiem.

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 15 gru 2010, 10:40
przez decadent
Jocker napisał(a):Ja za to wydałem kupę kasy (więcej niż na amory!) na oryginalne mazdowskie poduszki i do dziś pluję sobie w brodę, że nie zbeształem o to mechanika (tzn obiecał znaleźć jakieś zamienniki, mówił o podobnej cenie jak podał Fiodor, a gdy autko dostałem poinformował mnie, że nówki wsadził bo nie mógł znaleźć zamienników. O ile mnie pamięć nie myli 200-250 od sztuki... za kawałek gumy i metalu :/Dodam, że stuki choć ubyły to dalej coś z tyłu słychać z tym, że o wiele słabiej. Mój szwagier mówił mi, że często nowo założone amory po krótkiej eksploatacji powinno się jeszcze dokręcić, ale ile w tym prawdy... nie wiem.


Ja zamówiłem za 120 prawe i 140 lewe mocowanie (nie wiem dlaczego taka róznica).
Zobaczymy jak będzie. Nie wiem też dlaczego do naszych mazd te wszystkie zamienniki takie drogie....
nie mówiąc o oryginałach

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 15 gru 2010, 12:37
przez zurekk
decadent napisał(a):
Jocker napisał(a):Nie wiem też dlaczego do naszych mazd te wszystkie zamienniki takie drogie....
nie mówiąc o oryginałach


Wg mnie główną przyczyną jest popyt. Jak bardzo popularna jest Bjtka, a jak bardzo np. Golf. W moim mieście powiatowym BJ jest dosłownie kilka. Stąd jedyną rzeczą, którą mogę kupić od ręki w sklepie motoryzacyjnym jest olej silnikowy (drobne uproszczenie, ale tak to mniej więcej niestety wygląda).
Jest też pewne pocieszenie tego stanu rzeczy, mianowicie większość ludzi datuje mój samochód o kilka lat mniej niż ma w rzeczywistości. :)

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 16 gru 2010, 00:42
przez Neonixos666
Jak się dobrze szuka to nie jest tak źle z częściami, ale fakt jeśli chcesz coś mniej spotykanego to trudno bo używek jest ful ale nowych już nie.

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 20 gru 2010, 09:35
przez decadent
decadent napisał(a):
Jocker napisał(a):Ja za to wydałem kupę kasy (więcej niż na amory!) na oryginalne mazdowskie poduszki i do dziś pluję sobie w brodę, że nie zbeształem o to mechanika (tzn obiecał znaleźć jakieś zamienniki, mówił o podobnej cenie jak podał Fiodor, a gdy autko dostałem poinformował mnie, że nówki wsadził bo nie mógł znaleźć zamienników. O ile mnie pamięć nie myli 200-250 od sztuki... za kawałek gumy i metalu :/Dodam, że stuki choć ubyły to dalej coś z tyłu słychać z tym, że o wiele słabiej. Mój szwagier mówił mi, że często nowo założone amory po krótkiej eksploatacji powinno się jeszcze dokręcić, ale ile w tym prawdy... nie wiem.


Ja zamówiłem za 120 prawe i 140 lewe mocowanie (nie wiem dlaczego taka róznica).
Zobaczymy jak będzie. Nie wiem też dlaczego do naszych mazd te wszystkie zamienniki takie drogie....
nie mówiąc o oryginałach


Niestety jedno z mocowań muszę odesłać bo miało wszystkie trzy śruby długości niecałe 2 cm, natomiast dwie powinny być dłuższe i mieć 3 cm. Nie wiem jak sedan i po lifcie, ale mój hatchback ma do górnego mocowania przykręcone jeszcze na górę do dwóch dłuższych śrub mechanizmy pasów bezpieczeństwa. 2 cm śruby będą za krótkie. Zwróćcie na to uwagę.

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 25 gru 2010, 11:05
przez Snakes34
apropo amorków to ja kupiłem na przód monroe 300 za sztukę tylko mechanik trochę dał ciała ponieważ słyszę non stop dźwięk jak by guma obcierała o coś, miało się to wyrobić ale słychać już 4 miesiące
ale monroe to dobra firma można śmiało polecić, czasem nie kupuj gazowych są tanie ale jak dobrze wpadniesz w dziurę to już po nich :)

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 25 gru 2010, 13:15
przez decadent
Kolejny mit...
A monroe do japończyków to chyba nie jest najlepszy wybór. Tak samo jak sachs – u mnie tez coś słychać "gumowego"...

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 27 gru 2010, 10:39
przez piotrek88z
Mi też stukało z tyłu na mniejszych dołkach. Myślałem sobie to pewnie nic poważnego... łączniki pewnie siadają. Aż to dzisiaj rano (-12) wyjechałem w trasę... i słyszę jakby coś chrupiało z tyłu. Wysiadam, zaglądam a tam amorek wyrwał się z poduchy <płacze> wszędzie tylko kupa rdzy się posypała. Madzia fajne autko ale ta ruda mnie już demotywuje... U was też elementy zawieszenia są tak skorodowane ? Moja bejotka pochodzi z Austrii. A tam zimy srogie wiec może dlatego taki stan rzeczy. No ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Trzeba kupić poduszki amorków. Wszystkim forumowiczom życzę Szczęśliwego Nowego Roku z Madzią ;P

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 27 gru 2010, 12:25
przez decadent
A jak piszę w opiniach o modelu, że gnije zawiecha cała to mi odpisują, że chyba jakiś złomiasty egzemplarz kupiłem.... Może te po lifcie jako młodsze jeszcze się trzymają...

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 27 gru 2010, 17:55
przez piotrek88z
Panowie a gdzie można dostać poduszkę górną amorka z tyłu?? Objeździłem 5 sklepów i w żadnym nie mogli znaleźć jej w hurtowaniach :| Poratujcie...

Re: Pukanie tylnego zawieszenia

PostNapisane: 27 gru 2010, 18:42
przez Neonixos666
Popytaj ludzi którzy handlują częściami do mazda np. Riki może takie mają albo mają możliwości ściągnąć.

Na allegro patrzyłeś?