Konflikt wtbn ca blacky24 (zakup używanej Mazdy3).

Tematy dotyczące użytkowników forum, z którymi współpraca nie zakończyła się pomyślnie. Obowiązkowe jest przestrzeganie aktualnej ustawy o ochronie danych osobowych!

Postprzez wtbn » 22 sie 2015, 11:09

Byłem po ten samochód http://www.mazdaspeed.pl/forum/viewtopic.php?f=35&t=184526 z kolegą Blacky'm.

Nie byłem pewny czy opisywać to w dziale polecam czy nie polecam, bo sytuacja czarno-biała nie była, ale mimo wszystko zdecydowałem się tutaj.

Zacznę więc od plusów:
– na auto nie zwróciłbym na pewno uwagi, gdyby nie podesłał mi go właśnie Krystian – założyłem sobie na mobile.de filtr do roku 2007 sądząc że nie ma i tak szans kupić nowszego auta za pieniądze które założyłem (max do 6k eur). Okazało się że mamy tutaj rok 2008 z ładną historią
– jechaliśmy z Krystianem do Niemiec, wraz z jego kolegą Arkiem – droga przebiegła dość sprawnie, mogliśmy spokojnie spać przez całą noc tak żeby na drugi dzień móc prowadzić bez problemów.
– Krystian pomógł załatwić wszystkie formalności – z nim objechaliśmy do urzędu, wyrobić tablice itp. Ładnie się dogadał i wszystko sprawnie przebiegło

No i teraz się zacznie – staram się opisywać w miarę obiektywnie, ale wiadomo że subiektywizm nieunikniony.
Blacky'ego wziąłem ze sobą głównie dlatego że motoryzacja to nie moja działka, więc chciałem żeby ktoś fachowym, obiektywnym okiem spojrzał na samochód – chyba się zawiodłem.
– Blacky z kolegą szybko pomierzyli samochód miernikiem i powiedzieli że NA PEWNO NIC NIE BYŁO, a nasze wątpliwości o fakturę lakieru na masce wyśmiali. Nawet nie jestem teraz pewny czy przepikali tym miernikiem lewy bok samochodu, czy go wogóle ominęli.
– w samochodzie słychać było wyraźne "bicie" spowodowane wg. Krystiana zużyciem (wyząbkowaniem?) opony, lub wg. innej teorii zużyciem łożyska. Kiedy poprosiliśmy go żeby powiedział o tym sprzedawcy żeby zrobić jakiś grunt pod targowanie, stwierdził że to głupie, skoro i tak wiemy że to opona.
– wogóle nie chcieli się targować ze sprzedawcą – ja rozumiem że jakieś tam ustalenia telefoniczne odnośnie ceny Krystian zrobił i ogólnie nie ma szans na zejście niżej, no ale po to płaciłem mu za usługę żeby móc też skorzystać z umiejętności językowych. Mimo to, udało nam się po Polsko-łamano-niemiecku trochę urwać z ceny bez jego pomocy. Nie twierdzę że Krystian sobie ustalił ze sprzedającym jakąś symboliczną prowizję od sprzedania auta za daną kwotę, ale to raczej było możliwe i dlatego MOGŁO nie być mu na rękę żeby zbić cenę chociażby o te 200 czy 100 euro.
– wracaliśmy z Niemiec sami – generalnie Krystian nam ustawił navi (nie żeby to był jakis problem), ale gdyby auto nawaliło to byłaby kicha. Ale generalnie takie były ustalenia wstępne, że jedziemy na miejsce z nim, a wracamy sami, więc nie mogę mieć pretensji.
– (patrząc ten pas przed chłodnicą) teksty typu: "O widzisz Wojtek, tu jest wklejka od producenta, czyli NA PEWNO nie było bite" można raczej mówić komuś kto urodził się wczoraj. Żyjemy w czasach w których ludzie potrafią podejrzeć nanometryczną strukturę układu scalonego i na tej podstawie go podrobić, a Krystian mi mówi że NA PEWNO NIE BITE bo jest tam naklejka. No ... <glupek2>, nie urodziłem się (wbrew pozorom) wczoraj.
– po rozliczeniu się z Krystianem i wzięciu auta, próbowaliśmy jeszcze zagadać czy rzeczywiście uważają że nic tam nie było robione, bo jakoś nie byliśmy przekonani – raczej nie spodziewałem się od kogoś płaciłem żeby pomógł mi kupić auto, że dostanę odpowiedź typu (właściwie to Krystian się nie odezwał, to słowa kolegi Arka): "Tam gdzie mówicie, nic nie było robione". No ... . Takie gierki słowne to już mogliby sobie schować do... kieszeni.
– raczej im zależało żebyśmy wzięli ten pierwszy samochód i oni sobie mogli jechać dalej już w swoją stronę załatwiać interesy swoje

Podsumowując:
Kupiliśmy jak narazie dobrze zapowiadający się samochód – kolega lakiernik jednak twierdzi że rzeczywiście maska była cała spolerowana – to by potwierdzało dlaczego obserwowaliśmy inną fakturę niż na innych częściach – mierzenie grubości nie było wystarczające. Inny kolega szybko zauważył (fakt, mój błąd, powinienem był to widzieć, ale skoro zapłaciłem Krystianowi który jest specjalistą, to on to powinien zauważyć) że lekko cofnięty jest jeden z reflektorów. Nie było LEKKO bite panowie? Krystian jakoś mocno nie sprawdzał samochodu, ale chyba faktycznie wiedział gdzie szukać głównych ognisk rdzy i je rzeczywiście posprawdzał (nawet nie było dużo :D). Kontakt z Krystianem też nawet nie był taki najgorszy, mimo tego że widać że jest mocno zabieganym człowiekiem. Koniec końców to on podesłał mi Są jasno określone minimalne wymiary tarcz... (trzeba zmierzyć tarczę)... Tarcza moze być cieńsza od nowej o 2 mm.
Pamiętaj również, że są dwa rodzaje tarcz do M6(chyba!) dobre auto.
Za to jednak co od niego dostaliśmy, tj:
– jazda do Niemiec w jedną stronę (wiem że musieli też wrócić oczywiście, ale nie wracali z nami bo pojechali po inne furki, więc liczymy jazdę w jedną stronę)
– pobieżne sprawdzenie auta
– pomoc z formalnościami
– wyszukiwanie oferty
Cena raczej nieadekwatna. Jeśli jednak auto się będzie sprawować i nie będzie niespodzianek to nie będę o Krystianie i Arku źle myślał.


Ale nie życzę im tego bo liczę że auto będzie dobre. Ogólnie jestem zadowolony, bo kupiłem za 5900EUR M3 BK LF z 2008r, 80k przebiegu, full historia, fajne wyposażenie.

Czy brac Krystiana? Jeśli nie masz innych opcji to tak. A jeśli masz kolegę który gada po niemiecku, to jedź z nim, kup sobie tylko miernik lakieru i naucz się go obsługiwać. Warto też oczywiście poczytać gdzie głównie Mazdy rdzewieją, ale to nie jest tajemne info. Ogólnie wyjdzie taniej, a i miernik zostanie... na przyszłość.

A może faktycznie kupiłem super auto okazyjnie i nic nie było do znalezienia...? Chciałbym w to wierzyć, ale dopiero po formalnościach trafi w ręce mechaników którzy to ocenią...
Ostatnio edytowano 23 sie 2015, 16:42 przez Wojtek, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Wulgaryzmy i rasizm
Forumowicz
 
Od: 17 maja 2015, 03:46
Posty: 43 (0/1)
Skąd: Kraków
Auto: Mazda 3 BK LF, 2008r.

Postprzez dadan » 22 sie 2015, 11:39

Kolego co to za komentarz? Konkrety pisz ile mikronow na jakim elemencie a nie "kolega lakiernik" stwierdzil...Że maska była spolerowana? Nie wart tej ceny? Co to za argumenty? Najgorsze są marudy, co oczekują od 7 letniego nówki i najlepiej w cenie allegrowej <cisza>
Forumowicz
 
Od: 1 kwi 2008, 12:23
Posty: 633 (0/16)
Skąd: Gdynia
Auto: TA KL

Postprzez AndrzejCarpasja » 22 sie 2015, 11:53

Kolega dadan ma rację.Konkrety by się przydały.
Dziwi mnie , że będąc na miejscu nie przypilnowałeś odczytów z czujnika na poszczególnych elementach.
Zapłaciłeś 5900 , przyjmując kurs 4,18 to:
koszt zakupu auta

kurs EURO 4,18 zł

koszt zakupu na vat marże EUR 5900
koszt zakupu w PLN 24 662,00 zł
akcyza 3,1% 764,52 zł
badania techniczne 100,00 zł
tłumaczenia 100,00 zł
recykling 500,00 zł
tablice wywozowe PLN 260,00 zł

suma 26 386,52 zł
Do tego koszty podróży i wynagrodzenie dla pośrednika.
To ile Cię to wyniosło?
Czy to okazja? A gdzie Twój poświęcony czas.Nerwy,stresy.I jeszcze nie wiesz co Cię czeka.
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 31 paź 2011, 20:22
Posty: 249 (2/12)
Skąd: Warszawa
Auto: 323 BF GTX 4x4 1,6 T 140 KM 1988 r
Subaru WRX STI 1998 300 KM

Postprzez wtbn » 22 sie 2015, 12:43

Napisałem, że za tą cenę jestem zadowolony raczej z samochodu. Koledzy chyba czytają nieuważnie. Za ten rocznik, przebieg i stan jestem ogólnie zadowolony. Ile mikronów? Mikrony w normie były raczej w tamtych miejscach które dopilnowałem, tj ~70. W którym miejscu marudzę? Opisałem tylko jak wyglądał proces cały i jakie wrażenia z niego miałem. <oczy>
Forumowicz
 
Od: 17 maja 2015, 03:46
Posty: 43 (0/1)
Skąd: Kraków
Auto: Mazda 3 BK LF, 2008r.

Postprzez AndrzejCarpasja » 22 sie 2015, 13:38

Pisanie , że nie wiesz gdzie umieścić post komentujący zakup auta z którego jesteś zadowolony, w dziale niepolecani sprzedawcy,moim zdanie jest nie na miejscu.
A to , że o tym na wstępie wspomniałeś niczego nie zmienia.Skoro jesteś zadowolony, to umieść post w dziale polecani sprzedawcy z jakimś tam komentarzem , że to i to Ci się nie podobało.
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 31 paź 2011, 20:22
Posty: 249 (2/12)
Skąd: Warszawa
Auto: 323 BF GTX 4x4 1,6 T 140 KM 1988 r
Subaru WRX STI 1998 300 KM

Postprzez wtbn » 22 sie 2015, 13:51

Z auta jestem zadowolony. Blacky'ego jednak raczej NIE polecam. Dość logiczne to jest dla mnie.
Forumowicz
 
Od: 17 maja 2015, 03:46
Posty: 43 (0/1)
Skąd: Kraków
Auto: Mazda 3 BK LF, 2008r.

Postprzez dadan » 22 sie 2015, 14:20

Wiesz Andrzej pewnie najlepiej jak to jest z takimi ludźmi, po prostu kolejny klient który chciał żeby pośrednik robił z siebie debila po to żeby zjechać chociaż dodatkowe 100e. Po powrocie do domu pseudo fachowcy uznali ze na bank auto bite, bo maska jest spolerowana a lampa lekko przesunięta . Najlepszy tekst to że pewnie pośrednik był dogadany ze sprzedawcą na kolejne 100e <glupek2>

Kolego napisze Ci jedno, salony w Niemczech praktycznie wcale nie zjeżdżają z ceny, sam tego doświadczyłem. Skoro widzieli płaczących polaczków to zjechali te 100 e bo im pewnie szkoda się zrobiło.

wtbn napisał(a):Jeśli jednak auto się będzie sprawować i nie będzie niespodzianek to nie będę o Krystianie i Arku źle myślał. Jak coś jednak wyjdzie, to niech im się urodzą czarne dzieci :/ Ale nie życzę im tego bo liczę że auto będzie dobre.


Więcej komentarzy nie trzeba :)
Forumowicz
 
Od: 1 kwi 2008, 12:23
Posty: 633 (0/16)
Skąd: Gdynia
Auto: TA KL

Postprzez AndrzejCarpasja » 22 sie 2015, 14:21

Nie polecasz sprzedawcy za którego pośrednictwem kupiłeś auto,ale z auta jesteś zadowolony.
Jak za komuny.Stara prukwa za ladą nieprzyjemna i chamska,ale schabik chudziutki i zdrowy się udało kupić , po 22 godzinach stania w kolejce.
Czyli sklep be , a schabik cacy :D

Dopisano 22 sie 2015, 15:24:

wtbn napisał(a):Napisałem, że za tą cenę jestem zadowolony raczej z samochodu. Koledzy chyba czytają nieuważnie. Za ten rocznik, przebieg i stan jestem ogólnie zadowolony. Ile mikronów? Mikrony w normie były raczej w tamtych miejscach które dopilnowałem, tj ~70. W którym miejscu marudzę? Opisałem tylko jak wyglądał proces cały i jakie wrażenia z niego miałem. <oczy>

Kurczę , to jakby takie auto kosztowało 4500 Euro , to mogłoby być i bite.Byle taniej.
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 31 paź 2011, 20:22
Posty: 249 (2/12)
Skąd: Warszawa
Auto: 323 BF GTX 4x4 1,6 T 140 KM 1988 r
Subaru WRX STI 1998 300 KM

Postprzez mirmur » 22 sie 2015, 18:39

AndrzejCarpasja napisał(a):Dziwi mnie , że będąc na miejscu nie przypilnowałeś odczytów z czujnika na poszczególnych elementach.


a niby dlaczego ?
jeżeli się nie znam, jestem laikiem i wynajmuję gościa za CIĘŻKIE PIENIĄDZE, to powinno być też w jego interesie żeby wszystko grało, bo jak nie... to właśnie może być taki wpis.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 11 sie 2011, 06:14
Posty: 112 (7/1)
Skąd: Kudowa Zdrój
Auto: MPV 2.3 benz. (141KM) 2003 r. LW

Moja Mazda

Postprzez AndrzejCarpasja » 22 sie 2015, 19:18

mirmur napisał(a):
AndrzejCarpasja napisał(a):Dziwi mnie , że będąc na miejscu nie przypilnowałeś odczytów z czujnika na poszczególnych elementach.


a niby dlaczego ?
jeżeli się nie znam, jestem laikiem i wynajmuję gościa za CIĘŻKIE PIENIĄDZE, to powinno być też w jego interesie żeby wszystko grało, bo jak nie... to właśnie może być taki wpis.


??? To po kiego grzyba w ogóle jechał?Aaa...po to , żeby był ten wpis.Rozumiem.
I po to , żeby opisywać relacje z oględzin i wymianę zdań między Blackym i Arkiem (nie znam ich).
A to moim zdaniem kwiatek :
wtbn napisał(a):A może faktycznie kupiłem super auto okazyjnie i nic nie było do znalezienia...? Chciałbym w to wierzyć, ale dopiero po formalnościach trafi w ręce mechaników którzy to ocenią...

I dopiero po tych oględzinach trzeba było napisać co i jak.
Chciał kolega się podzielić wrażeniami , to mógł się wstrzymać do oględzin przez owych mechaników , czy też blacharzy.
A taka pisanina jest bez sensu.
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 31 paź 2011, 20:22
Posty: 249 (2/12)
Skąd: Warszawa
Auto: 323 BF GTX 4x4 1,6 T 140 KM 1988 r
Subaru WRX STI 1998 300 KM

Postprzez tradelux » 22 sie 2015, 21:12

Wszystkim się nie dogodzi, a sprawdzanie wypadkowości po ustawieniu lampy czy polerowaniu maski? Typowo polskie podejście – no ale u nas w kraju się wyprawia cuda, stąd przewrażliwinie ;)
Jak wyglądają podłużnice, pas przedni, mocowania pasa itd? To świadczy o bezwypadkowości.
To, że kiedyś ktoś mógł dojechać delikatnie zderzakiem gdzieś o niczym nie świadczy.
Czy cena okazyjna? Napisz dokładnie ile Cię wyszło. Podejrzewam, że w Polsce mógłbyś kupić bezproblemowo za tyle samochód. Ja nawet nie sprowadzam BK jak wychodzi pod 30tys zł, bo w tej cenie mało kto jest chętny na zakup :)
Ostatnio nawet odpuściłem Kintaro z 2008r z nawigacją, 2 kompletem kół za 5700€ z przebiegiem 95tys km <lol>
Forumowicz
 
Od: 4 paź 2009, 19:56
Posty: 132 (0/4)
Auto: Zawsze jakieś jest :)

Postprzez blacky24 » 22 sie 2015, 22:31

W gwoli wyjaśnienia, bo niejako czuje się wywołany do tablicy.
Nie wiem czy Wojtek obawiasz się czegoś, bo próbuje się do Ciebie dziś dodzwonić a nie odbierasz telefonów, mimo tego ze siedzisz na forum pisząc posty.
Gdy rozstawaliśmy się w Niemczech również prosiłem Cie abyś zadzwonił lub napisał sms po przekroczeniu granicy czy wszystko w porządku, jednak widzę ze wolisz wylewać żale na forum, ok, masz do tego prawo, dlatego tez napisze jak wyglądała cala sytuacja z mojej perspektywy.

Po samochody byliśmy w czwartek 20.08.2015, wyjeżdżaliśmy w środę wieczorem.
Przyjechałem po Wojtka i jego tatę o Krakowa. Gdy Panowie usiedli w aucie i ruszyliśmy w dalsza podroż już na wstępie wiedziałem ze będzie coś nie tak. Wojtek naprawdę bez obrazy, ale twój tata jest typem osoby która wszystko wie najlepiej, nie docierają żadne tłumaczenia, argumenty itp.. Ponieważ jeżeli ktoś zaczyna rozmowę od tego jak to wszyscy kłamią , oszukują, jak niemieccy handlarze wywożą auta do Polski , naprawiają i sprzedają jako bezwypadkowe, jak to kręcą liczniki, podrabiają książki serwisowe itd to czego można się spodziewać dalej. Na moje pytanie "to po co jedziecie do Niemiec" zapada cisza...Generalnie wrzuciliście wszystkich do jednego worka i na każdym kroku spodziewacie się oszustwa, po moim skwitowaniu tematu ze żyjemy jednak chyba w innych czasach niż myślicie i po to jedziecie do Niemiec, aby kupić dobry samochód rozmowa się urwała.

Zaczęło się zaraz po dojechaniu na miejsce ( salon, serwis VW).
wtbn napisał(a):– Blacky z kolegą szybko pomierzyli samochód miernikiem i powiedzieli że NA PEWNO NIC NIE BYŁO, a nasze wątpliwości o fakturę lakieru na masce wyśmiali. Nawet nie jestem teraz pewny czy przepikali tym miernikiem lewy bok samochodu, czy go wogóle ominęli.


Twój tata pierwsze co schylił się przy aucie, i wręcz z pretensjami stwierdza " i teraz powiedzcie mi ze to auto nie było bite" bo struktura lakieru ma taka a nie inna, i on by lepiej to auto pomalował.
Przypominam ze po zmierzeniu powłoki na całym aucie miała ona grubość do dziewięćdziesięciu kilku mikronów. Tłumaczenia ze mazda ma właśnie taka strukturę lakieru, ze wykroje są inaczej polakierowane w tym kolorze auta, ze wklejki fabryczne są na miejscu, i jeżeli by ich nie było to można coś podejrzewać, ze zgrzewy i punkty przy nich wybite są na miejscu nie pomagają. Po otworzeniu przez twojego tatę schowka gdzie mieści się lewarek, wręcz z krzykiem stwierdza ze na pewno bite bo blacha wewnątrz jest tylko trysnieta czerwonym lakierem, pokazuje i tłumacze ze tak są te samochody zrobione przez fabrykę, pokazując podłogę i silikon uszczelniający tylny pas, a tata patrzy na mnie jak na debila, i mówi ze on w takie rzeczy nie wierzy i on wie ze było bite i już....

wtbn napisał(a):– w samochodzie słychać było wyraźne "bicie" spowodowane wg. Krystiana zużyciem (wyząbkowaniem?) opony, lub wg. innej teorii zużyciem łożyska. Kiedy poprosiliśmy go żeby powiedział o tym sprzedawcy żeby zrobić jakiś grunt pod targowanie, stwierdził że to głupie, skoro i tak wiemy że to opona.
– wogóle nie chcieli się targować ze sprzedawcą – ja rozumiem że jakieś tam ustalenia telefoniczne odnośnie ceny Krystian zrobił i ogólnie nie ma szans na zejście niżej, no ale po to płaciłem mu za usługę żeby móc też skorzystać z umiejętności językowych. Mimo to, udało nam się po Polsko-łamano-niemiecku trochę urwać z ceny bez jego pomocy. Nie twierdzę że Krystian sobie ustalił ze sprzedającym jakąś symboliczną prowizję od sprzedania auta za daną kwotę, ale to raczej było możliwe i dlatego MOGŁO nie być mu na rękę żeby zbić cenę chociażby o te 200 czy 100 euro.


Widzisz Wojtek, znowu mylisz się w zeznaniach.
Na jeździe próbnej słychać huk przy przyspieszaniu, ewidentnie któraś lub któreś opony są wyząbkowane, wg waszej teorii uszkodzone łożysko. Znowu tłumaczę ze łożysko huczało by inaczej i bardziej za zakrętach, ale nie, wiece lepiej... kwitując ze mam tak powiedzieć sprzedawcy żeby urwać z ceny, bo to już usterka a nie zużycie opony, na co odpowiadając wam ze co będzie jak sprzedawca weźmie auto na warsztat i to sprawdzi, wówczas wyjdziemy na idiotów.. i znów grobowa cisza...
Co do targowania ceny, powiedziałem ci przez telefon ze sprzedawca nie opuści z ceny i nie będzie się targował ale dorzuci kola zimowe (które zresztą i tak się wam nie podobały bo felgi lekko przyrdzewiałe i takie to możemy kupić po 50 zl w Polsce) to samo sprzedawca powiedział kiedy auto wisiało na podnośniku. Nie udało się wam urwać z ceny bez mojej pomocy???Gdy staliśmy w czwórkę razem ze sprzedawca i powiedziałem ze są zużyte opony zgodził wtedy zgodził się opuścić końcówkę ceny.
Sugerowanie ze umówiłem się ze sprzedawca na prowizje jest wręcz bezczelne!!!! i wypraszam sobie takie insynuacje!!


Wracając jeszcze do tych opon, po powrocie z jazdy próbnej, sprawdziliśmy opony, tylne Bridgestone z 2013 roku, przód jeszcze fabryczny (tez Bridgestone) poprosiłem Cie żebyś przejechał ręką po przednich oponach i zapytałem czy czujesz nierówności na oponie, wiec wspólnie stwierdzamy ze to jednak opony, nie wiem dlaczego dalej utrzymujesz ze była jakaś inna teoria.

wtbn napisał(a):– wracaliśmy z Niemiec sami – generalnie Krystian nam ustawił navi (nie żeby to był jakis problem), ale gdyby auto nawaliło to byłaby kicha. Ale generalnie takie były ustalenia wstępne, że jedziemy na miejsce z nim, a wracamy sami, więc nie mogę mieć pretensji.
– (patrząc ten pas przed chłodnicą) teksty typu: "O widzisz Wojtek, tu jest wklejka od producenta, czyli NA PEWNO nie było bite" można raczej mówić komuś kto urodził się wczoraj. Żyjemy w czasach w których ludzie potrafią podejrzeć nanometryczną strukturę układu scalonego i na tej podstawie go podrobić, a Krystian mi mówi że NA PEWNO NIE BITE bo jest tam naklejka. No [tiiit]... <glupek2>, nie urodziłem się (wbrew pozorom) wczoraj.



dokaldnie, takie były ustalenia, ale jednak masz pretensje bo jeszcze piszesz, ze
"...– jazda do Niemiec w jedną stronę (wiem że musieli też wrócić oczywiście, ale nie wracali z nami bo pojechali po inne furki, więc liczymy jazdę w jedną stronę)..."
ja nie liczę ze jadę w jedna stronę, bo gdzie bym nie pojechał po naszym rozstaniu to tez muszę wrócić, a ty mi baku paliwa na powrót nie tankowałeś...
a moje tłumaczenia o fabrycznych punktach , zgrzewach i wklejkach to nie robienie z ciebie idioty tylko próba wyprowadzenia was z błędu (generalnie twojego taty) bo sorry ale kupiliście bezwypadkowe auto!

wtbn napisał(a):– po rozliczeniu się z Krystianem i wzięciu auta, próbowaliśmy jeszcze zagadać czy rzeczywiście uważają że nic tam nie było robione, bo jakoś nie byliśmy przekonani – raczej nie spodziewałem się od kogoś płaciłem żeby pomógł mi kupić auto, że dostanę odpowiedź typu (właściwie to Krystian się nie odezwał, to słowa kolegi Arka): "Tam gdzie mówicie, nic nie było robione". No [tiiit]. Takie gierki słowne to już mogliby sobie schować do... kieszeni.
– raczej im zależało żebyśmy wzięli ten pierwszy samochód i oni sobie mogli jechać dalej już w swoją stronę załatwiać interesy swoje


Jeszcze przed rozliczeniem ze mną z kwoty jaka ustaliliśmy próbowaliście się ze mną targować abym opuścił wam 200 zl z mojej prowizji, ustaliliśmy chyba co innego, prawda...????
tekst Arka był jak najbardziej nie na miejscu ale wynikał już wielkiego poirytowania waszymi tekstami i zachowaniem. Na osobności go opieprzyłem, za co was również przepraszam.
Raczej nie zależało nam abyś kupił pierwszy samochód, bo w żadnym momencie cie do niego nie namawiałem!! Trzy razy was pytałem czy na pewno chcecie go kupić!! bo jeżeli nie to jedziemy po następny!! Na co Twój tata stwierdził ze czas to pieniądz i go bierzecie, i wyśmiał mnie gdy powiedziałem ze mogę z wami pojechać inne oglądać bo i tak zostaje w Niemczech dwa dni.

Zarzucasz mi pobieżne sprawdzenie auta? Chociaż na moje uwagi co do lekko przytartej kierownicy i lewarka hamulca ręcznego mówicie ze macie to gdzieś , ze to nie istotne, bo liczy się tylko struktura lakieru...zęby rozmawiać o strukturze lakieru trzeba mieć jeszcze pojecie jak powinna wyglądać w maździe...

wtbn napisał(a):Cena raczej nieadekwatna. Jeśli jednak auto się będzie sprawować i nie będzie niespodzianek to nie będę o Krystianie i Arku źle myślał. Jak coś jednak wyjdzie, to niech im się urodzą czarne dzieci :/ Ale nie życzę im tego bo liczę że auto będzie dobre. Ogólnie jestem zadowolony, bo kupiłem za 5900EUR M3 BK LF z 2008r, 80k przebiegu, full historia, fajne wyposażenie.



Niby czego cena nieadekwatna? samochodu? bo myślę ze kopiłeś dobry samochód w dość dobrej cenie, czy mojej usługi, bo myślę ze cena 1700zl za wyszukanie, sprawdzenie historii, dojazd do ciebie do domu,dojazd do Niemiec, wykupienie winiet na dwa państwa i pomoc w zakupie nie jest jakaś strasznie wygórowana..

a z tymi czarnymi dziećmi to już spora przesada!! bardzo Cie proszę nie obrażaj mnie.

Generalnie nie rozumiem twojej opinii, bo po samochód byliśmy dwa dni wcześniej. Raczej jeśli by się coś działo to powinieneś napisać po jakimś czasie użytkowania samochodu.
Lub chociażby do mnie zadzwonić i porozmawiać, nie wiem tez dlaczego nie odbierasz ode mnie telefonów...

Jeszcze raz podkreślę kwestie wypadkowości samochodu, na całym aucie świecił fabryczny lakier, co tez próbowaliśmy zrobić wam porównanie i mierzyć lakier przykładając banknot pieniężny abyście widzieli różnicę, wiec bardzo cie proszę nie pisz ze nie widziałeś pomiarów czujnikiem.

Na koniec życzę, więcej wiary i ufności w ludzi (nie pisze tu o sobie)
a jeżeli masz do kogoś o coś pretensje to po prostu wypada z nim porozmawiać a nie unikać kontaktu....
Mimo wszystko pozdrawiam i życzę dożo radości z autka.
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2007, 18:37
Posty: 84 (0/4)
Skąd: Mysłowice
Auto: Mazda 626 GF

PostTen post został usunięty przez Wojtek 22 sie 2015, 23:11.
Powód: OT

Postprzez AndrzejCarpasja » 23 sie 2015, 07:38

Blacky, podziwiam Cię, że po tych wszystkich podróżach , chcesz jeszcze zabierać ze sobą klientów.Ja zrobiłem to raz i nigdy więcej.Ty masz taki styl pracy , ja inny.
Kolega wtbn jeszcze sprawdzi auto pewnie i napisze , że tata się mylił.Bo tak suma sumarum , to przecież jest zadowolony z auta , tylko Ty i kolega jacyś tacy inni :)
Avatar użytkownika
Firma
 
Od: 31 paź 2011, 20:22
Posty: 249 (2/12)
Skąd: Warszawa
Auto: 323 BF GTX 4x4 1,6 T 140 KM 1988 r
Subaru WRX STI 1998 300 KM

PostTen post został usunięty przez stachan 23 sie 2015, 11:19.
Powód: OT

Postprzez stachan » 23 sie 2015, 11:26

Ten wątek ma pomóc wyjaśnić spór Kolegom: wtbn oraz blacky24. Proszę o zabieranie głosu przez zainteresowane strony. Opinie wyrażanie przez innych userów muszą nieść ze sobą stosowny ładunek merytoryczny – luźne, ironiczne lub żartobliwe wypowiedzi będą kasowane.
Tą sprawę należy wyjaśnić i zamknąć – jeżeli adwersarze wybrali Forum w celu rozwiązania problemu to należy to uszanować. Proszę o odpowiednią kulturę dyskusji.
Avatar użytkownika
Zarząd – Członek Zarządu
Koordynator Finansów
Koordynator Konkursów
 
Od: 21 wrz 2006, 16:09
Posty: 4254 (267/346)
Skąd: Katowice
Auto: Mazda6 GH 2.0

Postprzez Wojtek » 23 sie 2015, 12:41

Czytałem całość... i stwierdzam, że tutaj nie ma konfliktu...
Wyjazd po auto przebiegał zgodnie z ustaleniami stron... więc każdy powinien być zadowolony z transakcji...
Dodam, że rozumiem irytację blacky24 na laickie uwagi i dziwne wymuszanie zbicia ceny w ASO...

Ps. Proszę tutaj wypowiadać się bez osobistych wycieczek czy rasizmu...

tt user
Skoda Rapid Obrazek , Mii FR-line 1.0 Obrazek
byly: Mazda 323 BG, Tribute, M6 GG, M5 CR i M2 DE, SEAT Mii SE 1.0, Seat Toledo NH S 1.2
Avatar użytkownika
Zarząd – Członek Zarządu
Koordynator Forum
 
Od: 21 gru 2013, 12:44
Posty: 17163 (116/403)
Skąd: UK
Auto: Skoda Rapid 1.2 SE-L 110KM
Seat Mii FR-line 1.0 75KM

Postprzez stachan » 23 sie 2015, 13:00

Może źle zatytułowałem po wydzieleniu, lecz mamy jednak po każdej stronie votum separatum w jednej sprawie a zatem możemy mówić przynajmniej o różnicy zdań... Koledzy mają okazję wyjaśnienia wszystkich wątpliwości zwłaszcza, że:

blacky24 napisał(a):bo próbuje się do Ciebie dziś dodzwonić a nie odbierasz telefonów, mimo tego ze siedzisz na forum pisząc posty.
Avatar użytkownika
Zarząd – Członek Zarządu
Koordynator Finansów
Koordynator Konkursów
 
Od: 21 wrz 2006, 16:09
Posty: 4254 (267/346)
Skąd: Katowice
Auto: Mazda6 GH 2.0

Postprzez Marianek » 23 sie 2015, 13:25

Ku woli wyjaśnień technicznych:
tak jak Blacky napisał, nie maluje się blach od wewnątrz, niektóre modele Mazdy nie maja nawet pomalowanych śrub łączących panele karoseryjne, niektóre śruby będą nosić ślady przykręcania mechanicznego, blacha nigdy nie jest malowana od środka lakierem (ekonomicznie nie uzasadnione, tony lakieru w śmieci), silikonowo-gumowe zabezpieczenia w bagażniku są normalne.
Polerka lakieru, trzeba wiedzieć kiedy się ja wykonuje i po co, osoby zajmujące się samochodami są w stanie szybko wychwycić kiedy była wykonana do oszukania miernika a kiedy nie.
"Życie jest jak gówno na kole – raz jesteś na górze a raz na dole."
Zoom -Zoom from Belgium
Avatar użytkownika
Przedstawiciel Beneluxu i Niemiec
 
Od: 26 mar 2010, 13:31
Posty: 6887 (209/260)
Skąd: Benelux/Szczecin
Auto: Było CP,
Była M6 GH
Jest MX-5NBfl
Jest M3 BM Sport 2.2 Diesel Sedan.

Postprzez widmo82 » 23 sie 2015, 14:37

mirmur napisał(a):
AndrzejCarpasja napisał(a):Dziwi mnie , że będąc na miejscu nie przypilnowałeś odczytów z czujnika na poszczególnych elementach.
a niby dlaczego ?
jeżeli się nie znam, jestem laikiem i wynajmuję gościa za CIĘŻKIE PIENIĄDZE, to powinno być też w jego interesie żeby wszystko grało, bo jak nie... to właśnie może być taki wpis.

1. W tym przypadku nie powiedziałbym, że to był zakup za ciężkie pieniądze, raczej okazja nawet jeśli (w co nie wierzę) auto miało polerowany element i przesuniętą lampę w co tez nie wierzę bo jak to możliwe, że dwie pary wnikliwych oczu (wtbn i ojciec) nie dopatrzyli się tak rażącej wady??
2. Jakiś kolega lakiernik, kwestionuje wiedzę "gościa" (Krystian), który poza wiedzą ma też przyrząd.
3. Lajk do cofnięcia, jak się okazało, jednak wtbn widział odczyty i na dodatek miał mały wykład, który powinien rozwiać jego wątpliwości.

wtbn: zbyt gorąca głowa na opinie po niespełna 2 dniach. Jeszcze żyjesz emocjami (posiadanie nowego i zapewne pierwszego auta). Jako osoba postronna po wnikliwej analizie powyższego... jak i tego co inni doświadczeni forumowicze, sprzedawcy (ba! konkurencja) napisali tutaj...
Po przeczytaniu rzeczowej riposty Krystiana.. śmiem stwierdzić, że co najmniej kilka razy nas okłamałeś, przekoloryzowałeś a jego obraziłeś.... sorry, ale należą się w tym przypadku przeprosiny. Wygląda na to, że nie możecie z ojcem przyswoić sobie informację, że trafiliście na kogoś z większą wiedzą niż Wy i na dodatek nie udało się wyrwać kilka stówek mimo, że i tak kupiliście tanio fajne auto. Na dodatek nie miałeś argumentów do zbicia ceny. Sam się przyznałeś, że macie znikomą wiedze o autach co potwierdził też Krystian cierpliwie wyprowadzając Was z błędu.
Moderator "3BK" -Paweł
Avatar użytkownika
Moderator
 
Od: 26 paź 2008, 09:23
Posty: 3596 (84/147)
Skąd: Radom
Auto: Mazda3 BK
była: 1,6 Y6 109KM 12.2006
jest: 2.0 LF 150KM 06.2008

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Moderator

Moderatorzy Ogłoszenia