Racepipe i sprzeglo zalozone. Wymiana miala miejsce w innym miejscu niz dotychczas i musze powiedziec ze jestem zdumiony. Krotka historia jak to bylo

Trafilem tam z powodu problemow mechanicznych w innym aucie. Znajomy mi polecil goscia i powiedzial ze to prawdziwy fachowiec. Pojechalem w poniedzialek. Jak zobaczylem co sie tam dzieje, to problem problemowatego auta spadl na drugi plan
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
. Powiedzialem ze mam 8,troche zmodyfikowana i chcialem zmienic sprzeglo i racepipe. Umowilem sie na czwartek. Jestem w czwartek z rana tak jak sie umowilem. Chlopaki sie oderwali od pracy i zaczynaja ogladac autko. Szef poprosil zebym odpalil, "zobaczymy jak to chodzi" powiedzial. Pomyslalem ze chce posluchac jak chodzi i jak sie wkreca. Ok. Pare razy przygazowalem, chlopaki zaczeli sie usmiechac

a szef patrze w lusterku kuca przy wydechu. Wstaje i mowi" Biednie Ci te auto chodzi". Ok, nie kazdemu sie musi podobac pomyslalem. Przyniosl laptopa i podpina ( wczesniej mu powiedzialem ze sie swieci CEL prawdopodobnie przez kolka pasowe ). Cos tam klika i mruczy pod nosem. Trwalo to 2 minuty. Prosi mnie do biura. Wchodze a tam pudla turbin i innych gadzetow. Widze pudlo T5, takich samych jak greddy montuje w swoim kicie do 8. Przeprasza mnie i mowi ze dzis najwczesniej kolo godziny 4, bo przedluzylo im sie z RS4 ( robionej przez vtg, a poprawianej przez niego

). Nie pasuje mi to i umawiam sie na piatek. W miedzy czasie mi co nieco objasnia o tuningu, co skrocilem we wczesniejszym poscie. Wsiadam i jade. Po chwili zauwazylem ze mi sie CEL nie swieci. Pomyslalem ze to tylko kwestia czasu kiedy mi sie zacznie mrugac a wkoncu sie zaswieci, bo bylem w serwisie, skasowali mi, ale po 20 km zaczelo mrugac a przy 100 juz swiecilo. W ten sam dzien zrobilem 100km i ani razu mi nie mrugnelo

. Piatek. Jestem jak sie umowilem. Znow im sie przedluzylo z srebna RS4, ale kazal mi wjechac. Znow ogladanie i wypytywanie to o to, to o tamto . Mija pare godzin jak montuja i wkoncu wkladaja silnik do RS4. Audi zjezdza, wjezdza Mazda na podnosnik

. Sciagniecie skrzyni zajmuje im pol h.(we dwojke sciagali). Wlozenie sprzegla, zamontowanie skrzyni i wsadzenie racepipe zajelo im 1h. Calosc ok 1.5. Ekspres

. W miedzy czasie jak bylo robione audi, koles sciagnal katalizator w jakies 15 min. Przypomne ze we wczesniejszym "garazu" zeszlo 2 dni. Autka zjezdza i szef mowi do mnie "odpal, niech sie rozgrzeje". Odpalilem, rozgrzal sie po chwili. "przygazuj troche". Krece tak do 6 tys. Glosno i agresywnie

. Jade sie przejechac, spokojnie do 4-5 tys. obr., glosno . Podoba mi sie to

, patrze i nie widze zeby mi sie swiecilo CEL. Brak katalizatora a komputer nie reaguje!!

W stanach juz sie pogodzili z tym ze jak wloza co kolwiek za katalizator to CEL gwarantowany na zawsze. Ok, spokojnie sobie mysle, wystarczy ze go przykrece pare razy na 9, to sie wlaczy, ale nie dzis. Niech sie sprzeglo ulozy. Wracam i mowie ciekawe kiedy mi sie zaswieci CEL, a facet na to "wybij sobie CEL z glowy" i zaczyna mi wyjasniac co zrobil w czwartek jak podpial laptopa. "przed tym Ci sie swiecil nie przez kola pasowe, ale przez wydech. Wieksza przepustowosc spalin i odrazu sondy wylapaly ze cos jest tutaj nie tak. Moze odczules poprawe, ale nie taka jaka powinieniesc, bo jak depnales to niczym sobie komputerek poustawial to po swojemu, to troche traciles". WTF??!!

Pytam sie to co teraz zrobiles?? Odlaczyles sondy?? "Nie. Wzbogacilem Ci mieszanke i zbajerowalem ECU ze wszystko jest ok". No tak, czuje w powietrzu spaliny

. Jak bardzo wzbogaciles pytam sie. "Wystarczajaco. Jak bedzie Ci malo, to jak przyjedziesz z piggy backiem, to najwyzej ustawimy wszystko pod Twoja rurke" Ok, chce wjechac na hamownie i sobie to sprawdzic, a facet "nie mamy hamowni". Jak to nie macie hamowni??!! Robicie takie przerobki i nie macie?? Facet " nie mamy, bo hamownia nigdy dokladnie nie odzwierciedli jaka jest rzeczywistosc, jaka jest prawda. Dlatego jest robione pare prob, zeby pozniej srednia obliczyc, ktora i tak mija sie z prawda" Nie czekajac jak sie spytam jak mierza, mowi " podpinam swoje cudo, auto pojezdzi chwile i wiem wszystko. Ile ma do 100, ile trwa zmiana biegow kierowcy, ile sekund jedzie na danym biegu, moc itd itd" Widzi moje nie dowiezanie i przynosi tego laptopa. Otwiera plik z S2 i zaczyna tlumaczyc jakies cyferki i wykresy "Masz tutaj 1 bieg ile trwa i przy jakiej predkosci wrzucil 2" No faktycznie widze

."wrzucamy 2, zmiana trwala ponad sekunde. Dostal zjebe ze zmienia biegi jak ciota. Nie dosc ze Ci wszystko mowi, to Cie jescze nauczy jezdzic" i tak mi dalej tlumaczy. Moje blade pojecie w tej materii stalo sie nagle jeszcze bardziej bladsze

. Widze ze gosc jest alfa i omega w tym co robi, wiec nie dyskutuje. Przez dwa dni dowiedzialem sie wiecej o wanklu niz przez cale pol roku

. Nie wiedzialem co o tym myslec, dlatego nie napisalem wczesniej. Chcialem pojezdzic i sprawdzic. CEL mi sie nie zaswiecil, autko naprwde lepiej idzie, czuje to, tylko juz sam nie wiem 3 to przez pranie mozgu 3 rzeczywiscie tak jest... Metlik w glowie, dlatego sprawdze sobie wszystko juz z tym piggy backiem. Na standardowej mapie stage II ma niby dac cos okolo 20 kucy. Zobaczymy co spec wymysli z tym

Ale dalej nie jestem do konca ufny temu co uslyszalem. Pojezdzimy, zobaczymy... Teraz kilka fotek.
Sprzeglo po zamontowaniu juz. Chcialem zrobic zdjecie kola zamachowego, ale nie chcialem ich wytracac z rytmu jak to sciagali:(
Skrzynia.
Katalizator vs racepipe ( rurka

)
Zobaczcie jaka jest roznica w srednicy miedzy katalizatorem a rurka
Bez apelacyjne zwyciestwo rurki
Hoooovveeer na podnosniku
1000 konne kevlarowo-karbonowe audi Obiecali ze mnie przewioza na jakis zawodach 1/4
