Zakup używanego samochodu – budżet do 15.000 zł

Pogaduchy motoryzacyjne.

Postprzez Biniu » 22 kwi 2016, 12:48

No ciekawe jak zagiecia blachy pozabezpieczasz w 6 :D
Obrazek
Im trudniej, tym lepiej
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 19 cze 2015, 06:10
Posty: 1029 (36/34)
Skąd: Grupa Łódzka
Auto: Mazda 6 GY LFVE '06
Mazda 323 BG B6 '92

Postprzez Danmazda » 22 kwi 2016, 15:58

Chyba kolega nie wie w jakich czasach żyje :P Dwu letni Mercedes GLK, na klapie tylnej wychodziła ruda, na 100% nie był bity, kupiony jako nówka z salonu. Audi A4 też nówka, na samych rantach drzwi od kierowcy rdza. Vw crafter tylne drzwi i boczne, rdza po 1,5 roku. Jedynie co mnie zdziwiło to Fiat ducato jak i doblo nie rdzewiał po czasie 3-4 lat. Skoda octavia, po 5 latach nic nie wychodziło, przyszedł 6 rok użytkowania, to tak ją rdza chwyciła że nie było elementu na którym by jej nie było. Wszystkie auta były nowe i bezwypadkowe. O Oplach i Fordach się nie wypowiadam, gorzej je ruda zjada od Mazd, w rodzinie sporo było takich aut. Mazda rdzewieje, ok, nie mówię że nie, zadbana na pewno jeszcze sporo czasu posłuży. Gdyby nie fakt że Mazda jest mało awaryjna, chociaż moje 2 Mazdy nigdy mnie nie zawiodły, to można wybaczyć trochę tej rdzy. Ale tu jest jeden warunek, że kupimy auto z pewną historią, a nie po wypadkowego z cofniętym licznikiem trupa.
Insignia, widziałem jedną z rudą miała nie całe dwa lata, nie bita, tylko silnik wymieniany bo po 10 tyś. km. padł. Znajomy sprzedał i kupił Mazdę 6 GJ, białą. Prawie trzy lata i nic nie wychodzi.
Wszystko też zależy na jaki egzemplarz trafimy. Widziałem Mazdę 3 BM na tylnej klapie przy zawiasie pojawiała się rdza. W dzisiejszych czasach pisanie o Mazdzie ze rdzewieje jest trochę bez sensu gdy wiele mark ma z tym problemy, może nie tyle problemy co czasem przez producentów jest robione to celowo, by ludzie częściej kupowali nowe auta.
Obrazek
Daniel
Avatar użytkownika
Koordynator Regionów
Przedstawiciel Mazowsza
 
Od: 21 paź 2009, 19:04
Posty: 5878 (52/152)
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda 6 GG 2.0 163km/191Nm 2007 rok
Mazda 626 GE FP 1,8 90 km 1996 rok
Opel Omega 2,6 V6 180 km 2002 rok

Postprzez loockas » 24 kwi 2016, 18:21

Mercedes się zgodzę (chociaż nie każdy model udało im się spierniczyć), ale A4 (pytanie o którą gen Ci chodzi), Octavia? Poza 1 gen, nie widziałem jeszcze pognitej octavi, ale trochę się tym truchłem najeździłem. Do tego jest całkiem sporo marek w których od długich lat rdzy nie uświadczysz: Renault, Citroen, Peugeot, Alfa Romeo, Fiat, Kia i pewnie coś jeszcze można dopisać...

Wpadki pojedynczych egzemplarzy się zdarzają, nikt nie wiem jaką drogę przechodzi auto z taśmy do salonu :)

O maździe już nie raz pisałem. Dla mnie GG/GY to bardzo ładny samochód (chociaż już się bardzo zestarzał), ale tej rdzy im nie wybaczę. Mało tego robiąc lifting i wiedząc o problemie, nie zrobili nic w kierunku poprawy problemu. To nie był samochód za 49kzł...
Andżeju, jak Ci na imię?
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 5 maja 2007, 23:55
Posty: 9753 (288/561)
Skąd: Ymielin
Auto: Foka ST 2
Scenic 3

Postprzez Biniu » 24 kwi 2016, 20:11

Niestety ta ruda jest straszna. Ojciec w 14 letnim punto, które nowe kosztowało 28k pln nie ma żadnych purchli nigdzie!!! Auto przez te 14 lat cały czas pod chmura. Natomiast jak widzę 14 letnie GG/GY to zgroza. Nie mówcie, że wszystkie te zgniłki były z każdej strony bite i źle wyklepane.
Lubię swoją Mazde ale trzeba być obiektywnym, gnije to strasznie. Ostatnio przy okazji znalezienia sporego purchla na dolnym ranciku drzwi zainteresowały mnie oryginalne zaślepki w drzwiach odorowadzajace wodę. Wyjalem jedną i znalazłem w środku sporo błota. Tutaj nawet ocynk by nie pomógł. Idioci z Japoni tak zaprojektowali odprowadzenie wody, że ta stoi sobie w drzwiach i blacha gnije. I tak jest w każdym newralgicznym punkcie w tym samochodzie. Dodaj do tego cienki lakier miekki jak plastelina i przepis na zgnilca gotowy.
Obrazek
Im trudniej, tym lepiej
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 19 cze 2015, 06:10
Posty: 1029 (36/34)
Skąd: Grupa Łódzka
Auto: Mazda 6 GY LFVE '06
Mazda 323 BG B6 '92

Postprzez Danmazda » 24 kwi 2016, 20:22

loockas napisał(a):A4 (pytanie o którą gen Ci chodzi),
B8 z 2008 roku ona była.
loockas napisał(a):Octavia? Poza 1 gen
Tak, była to 1 generacji. W dalszych też nie widziałem jeszcze.

Niby poliftowe GG/GY były już zabezpieczone, w co nie chce mi się wierzyć. Tak samo podobno wersje z USA są mniej podatne na korozje.
Obrazek
Daniel
Avatar użytkownika
Koordynator Regionów
Przedstawiciel Mazowsza
 
Od: 21 paź 2009, 19:04
Posty: 5878 (52/152)
Skąd: Warszawa
Auto: Mazda 6 GG 2.0 163km/191Nm 2007 rok
Mazda 626 GE FP 1,8 90 km 1996 rok
Opel Omega 2,6 V6 180 km 2002 rok

Postprzez brii » 25 kwi 2016, 07:53

Danmazda napisał(a):Tak samo podobno wersje z USA są mniej podatne na korozje.

Pewnie te który cały żywot spędzają w Kalifornii ale to raczej sprawa klimatu – tam nic nie rdzewieje ;)
Kilka GG 3.0V6 z US widziałem i też korodowały.
Trusted computing – Yes or No?

Na świecie jest 10 rodzajów ludzi: ci, którzy rozumieją liczby binarne i ci, którzy nie.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 9 sty 2005, 22:46
Posty: 8654 (106/217)
Skąd: Częstochowa
Auto: Klijo / Kupisiontes

Postprzez Grzyby » 25 kwi 2016, 08:35

loockas napisał(a):Do tego jest całkiem sporo marek w których od długich lat rdzy nie uświadczysz: Renault,

Poza modelami Master i Traffic (kooperacja z Oplem chyba tutaj wychodzi hahaha )
Nie ma chyba 10 letniego Mastera który miałby oryginalne progi...

Ale generalnie w 100% prawda. Ojciec ma Doblo z 2001 roku. Nie ma tam nigdzie nawet delikatnego rdzawego nalotu. Octavie 1 gen. faktycznie rdzewiały, ale na późniejszych nigdy nie widziałem rdzy – a jeździ tego przecież od cholery.
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16754 (68/178)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK

Postprzez kamilq05 » 25 kwi 2016, 11:02

Ogólnie renault chyba większych problemów z korozją nie miał. Może te z lat 90' jeśli już, bo Lagunę I, Safrane, czy tam 19 można bez problemu znaleźć z rudą. Ale potem to chyba poprawili, bo już mniej widzę skorodowanych. No ale na pewno jakieś pojedyncze egzemplarze, stanowiące wyjątek by się znalazły. U nas Mazda mojego ojca kupiona była w sierpniu 2013 i na początku wyglądała ładnie, bo korozji ogólnie nie było widać podczas oględzin pod spodem oraz na wierzchu. Dodatkowo tuż po kupnie czymś tam ją zabezpieczył. I albo nie pomogło, albo i tak ograniczyło ten proces, ale od ubiegłego roku raptownie zaczęła rdzewieć. A szukając dla siebie pierwszego samochodu, również chciałem Mazdę bo lubię tę markę, ale nie chciałem walczyć z rdzą, więc ostatecznie jeżdżę Citroenem C5. Jest 2 lata starszy od MPV, a grama rdzy na nim nie ma <jupi> . No chyba, że na tłumiku, ale i tak przymierzam się do wymiany bo popuszcza. Wyszedłem z założenia, że mechanikę można ogarnąć. Najwyżej można wymienić silnik. Ale korozja, to temat, którego się nie rozwiąże. Bo nawet po próbie rozwiązania go, wróci po 2-3 latach. Tak było w GE, którą jeździliśmy 7 lat, a ruda była likwidowana dwukrotnie. Tak mi teraz myśl wpadła, że może ojciec nie umie eksploatować Mazd... <co?>
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 17 cze 2011, 19:56
Posty: 195 (2/5)
Skąd: Świdnik
Auto: była: Mazda 626 GE sedan '92 1.8 FP LPG

jest: Mazda MPV LW '04 MZR-CD 2.0 136KM
Citroen C5 hatchback 2002, 2.0 136KM, benzyna + lpg

Postprzez Bigbluee » 25 kwi 2016, 19:35

Dzisiaj pod firmę ktoś przyjechała M6 GY w wersji active. Srebrny kolor,alusy, czarna konsola. Przyciągnęła jak magnes żeby ją obejrzeć. Piękna. Nadkola zdrowe, zabezpieczone czymś czarnym. Grama rdzy nie widać.
Co do C5 to jest to następca mojej Xantii więc się wypowiem. Ty pewnie piszesz o MK2 a więc przygotuj się powoli na standardową politykę citroena: Brak częsci zamiennych dedykowanych C5 MK2. Jest masa części, które są tylko w tym modelu i nie ma zamienników innych firm. Citroen odcina kierowców od produkcji i wymusza kupno nowych modeli. Nie wiem czy wiesz ale już zrezygnowano z hydrauliki w C5 MKIII wiec raczej bez żalu wykończą MKII tak jak wykończyli BXa i Xantię. Nigdy bym nie sprzedał mojego samochodu ale w każdej chwili może przyjść moment w którym będzie trzeba auto zatrzymac na poboczu i nikt go nie naprawi bo czym? I to nie bajka ale fakty. Chyba, że ktoś ma drugi egzemplarz na podwórku z którego wyjmuje częsci. MKII czeka ten sam los...niestety. Dlatego w momencie ogłoszenia decyzji o wycofaniu z C5 hydrauliki i w ogóle przeniesieniu C5 do Chin zastępując go DS-em, szrotem który nei jest już citroenem i nie ma nic wspólnego z legendarnym DS, zrezygnowałem z kupna jakiegokolwiek C5. Za Odrą stoją w salonach piękne GG z pierwszą rejestracją w 2008 roku. Czy warto wziąc C5, który będzie uśmiercony czy M6 ale z problemem rdzy, który da się opanować kupując dobry egzemplarz i go zabezpieczyć?
Gdybym 2 lata temu miał 40k na samochód, brałbym C5. Dzisiaj, bogatszy o wiedze zdobytą przez te 2 lata, w życiu nikt mnie nei namówi na citroena własnie ze względu na politykę firmy, bo silniki HDI są rewelacyjne ale samym silnikiem daleko nie zajade. Chcąc zostać przy dieslu, rozejrzałbym się za Alfą i silnikiem 1.9 lub 2.4. Natomiast ja poszukuję benzyny do zagazowania i Mazda bardzo mi się podoba, mam jedną GG w rdzinie a do tego Madzia ma świetne silniki na wachę dobrze działające na porządnej instalacji LPG montowanej w najlepszym możliwym warsztacie a nie u druciarza w gazowni.
A rdza w Citroenie? Obydwa łączenia progów z nadkolami zjedzone że można pięśc wsadzić. Obecnie rdza zjada tylną częśc nadkoli. Inni posiadacze Xantii mają pozjadane poduszki siłowników(odpowiedników amorów), nie do dostania w ASO. Moment zakończenia jazdy kończy się wyjściem siłownika przez maskę. Dziękuję, nie kupuje takiej polityki.
Ostatnio edytowano 25 kwi 2016, 20:18 przez Bigbluee, łącznie edytowano 5 razy
Forumowicz
 
Od: 23 lut 2016, 12:50
Posty: 543 (4/27)
Skąd: Poznań
Auto: Volvo S80 2.0 PB

Postprzez JohnnyB » 25 kwi 2016, 19:56

W Hiszpanii też widziałem nie przegnite Mazdy 6, Hyundaie Coupe itp. Kwestia klimatu.
Żadna M6 GG/GY używana w PL dłuzej niż dwa sezony zimowe nie będzie blacharską igłą.

Ogólnie rdza rdzą, jeśli komuś nie przeszkadza to auto w pół się szybko nie złamie. Mimo wszystko jednak za diesla od M6 z 2002 roku bym się nie łapał, chyba że od razu kupujemy klekoczącego za grosze i robimy remont. Niby ja nie miałem problemów i wielu na forum nie miało ,ale ostatnio w dwóch egzemplarzach znajomych – mieli z 5 lat już i serwisowane na bieżąco, przekręciły się panewki.
Kolega mechanik już 3 w tym roku robi, więc coś mimo wszystko musi być na rzeczy.

Chyba wlałbym 1.8 i ewentualną wymianę pierścieni niż 20 CiTD z ewentualną wymianę panewek.
..::Born To Rise Hell::..
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 1 lip 2009, 20:27
Posty: 2454 (58/76)
Skąd: gdzieś w mazowieckim......
Auto: Volvo V40 '14 D3
Golf Variant '17 1.4 TSi DSG

Postprzez kamilq05 » 25 kwi 2016, 21:58

Bigbluee napisał(a):Co do C5 to jest to następca mojej Xantii więc się wypowiem. Ty pewnie piszesz o MK2 a więc przygotuj się powoli na standardową politykę citroena: Brak częsci zamiennych dedykowanych C5 MK2. Jest masa części, które są tylko w tym modelu i nie ma zamienników innych firm. Citroen odcina kierowców od produkcji i wymusza kupno nowych modeli. Nie wiem czy wiesz ale już zrezygnowano z hydrauliki w C5 MKIII wiec raczej bez żalu wykończą MKII tak jak wykończyli BXa i Xantię.

Akurat ja mam MK1. Trzeba uważnie czytać podpis pod awatarem, bo po to jest <czytaj>
W MK3 nie zrezygnowali całkowicie z hydro. Była to opcja. Jeśli ktoś chciał, to kupował z hydro, a jak nie to na sprężynach. Podejrzewam, że było to spowodowane tym, że chcieli dotrzeć również do tych, którzy byli sceptyczni do zawieszenia hydro, przez co nie kupowali C5. Teraz są jakby bardziej uniwersalni. Kto jest sceptycznie nastawiony, ten weźmie sprężyny, a kto wie, że nie ma się czego bać, to weźmie normalne c5 z zawieszeniem hydropneumatycznym.
Nigdy bym nie sprzedał mojego samochodu ale w każdej chwili może przyjść moment w którym będzie trzeba auto zatrzymac na poboczu i nikt go nie naprawi bo czym? I to nie bajka ale fakty.

No fakt, to fakt :D Ale chciałbym jedynie zauważyć, że to nie tylko dotyczy citroena, ale jakieś 85% samochodów wyprodukowanych po 2000 roku. W niektórych to nawet żarówki nie wymienisz przy policjancie bo pół przodu trzeba rozebrać. Więc szczerze mówiąc nic odkrywczego, że na trasie samochodu nie naprawisz. Chcąc mieć nowożytny samochód, musimy się na to zgodzić, albo jeździć ponad 15 letnimi samochodami, gdzie rzeczywiście jesteśmy coś w stanie zrobić młotkiem i śrubokrętem. Ewentualnie próbować szukać tych 15%. Czasy polonezów i maluchów minęły (choć w nich nie żyłem <glupek2> ). Takie nastały czasy. Bez komputera nie ma co podchodzić.
Za Odrą stoją w salonach piękne GG z pierwszą rejestracją w 2008 roku. Czy warto wziąc C5, który będzie uśmiercony czy M6 ale z problemem rdzy, który da się opanować kupując dobry egzemplarz i go zabezpieczyć?

No stoją. Ja miałbym dylemat. Ale powtarzam, że kupiliśmy zdrową MPV, została zabezpieczona, a i tak zardzewiała. W M6 nie da się tego opanować. Można opóźnić, ale problemu nie wyeliminujesz. Aż chciałoby się rzecz sorry, taki mamy klimat. Sprzyja korozji.
A rdza w Citroenie? Obydwa łączenia progów z nadkolami zjedzone że można pięśc wsadzić. Obecnie rdza zjada tylną częśc nadkoli. Inni posiadacze Xantii mają pozjadane poduszki siłowników(odpowiedników amorów), nie do dostania w ASO. Moment zakończenia jazdy kończy się wyjściem siłownika przez maskę. Dziękuję, nie kupuje takiej polityki.

Ja o szczypiorku, ty o koperku, a temat o marchwi. Temat jest o samochodzie do 15 tyś. Ja piszę o C5 MK1, który można kupić za połowę tej kwoty, a ty o Xantii, która jest na tyle wiekowa, że za 15 tyś, to można ich kilka kupić. 15 tyś to już załapuje się na C5 MK2, które jest w zasadzie liftingiem MK1. No i fakt, napisałeś wyżej co uważasz o tym egzemplarzu. Z tym, że potem piszesz o korozji Xanti, która ma się do C5 tak jak Mazda 626, do Mazdy 6. No "pewne" różnice są. No owszem, Xantie korodują, ale nikt mając 15 tyś nie kupi Xantii. Ba, nie kupi nawet C5 MK1. Ale sensem mojej poprzedniej wypowiedzi było podkreślenie tematu rdzy, która w C5 MK1 nie występuje, a w MK2, która jest liftingiem MK1, również jej nie ma. A M6 z tych samych lat, są często przegnite, że "pięść można wsadzić". A poza tym... Najmłodsze Xantie mają jakoś 16 albo 17 lat. No nawet jeśli są dobrze zabezpieczone, to nie ma co robić alarmu, że na niektórych jest rdza. Mój sąsiad i rodzice mojego znajomego mają Xantię. Jeżdżą już kilka ładnych lat, a nie korodują A najmłodsze Mazdy 6 GG/GY mają 9 albo 10 lat i już są przegnite. Jest różnica? Myślę, że tak.

Ogólnie nie szalałbym tak z twierdzeniem, że nie będzie części do C5 mk2, gdyż przez parę lat jeszcze nie powinno być problemu. No a potem to różnie będzie. Tak jak teraz różnie jest z kupowaniem części do np mazd z początku lat 90. Sytuacja ta sama, tylko przesunięta kilka lat.
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 17 cze 2011, 19:56
Posty: 195 (2/5)
Skąd: Świdnik
Auto: była: Mazda 626 GE sedan '92 1.8 FP LPG

jest: Mazda MPV LW '04 MZR-CD 2.0 136KM
Citroen C5 hatchback 2002, 2.0 136KM, benzyna + lpg

Postprzez loockas » 25 kwi 2016, 22:27

Grzyby napisał(a):
loockas napisał(a):Do tego jest całkiem sporo marek w których od długich lat rdzy nie uświadczysz: Renault,

Poza modelami Master i Traffic (kooperacja z Oplem chyba tutaj wychodzi hahaha )
Nie ma chyba 10 letniego Mastera który miałby oryginalne progi...

Ale generalnie w 100% prawda. Ojciec ma Doblo z 2001 roku. Nie ma tam nigdzie nawet delikatnego rdzawego nalotu. Octavie 1 gen. faktycznie rdzewiały, ale na późniejszych nigdy nie widziałem rdzy – a jeździ tego przecież od cholery.


Mamy 10 letniego traffica w firmie, nie ma rdzy. Mamy go od nowości. Mamy tez dwa mastery i tutaj trochę korozji jest, ale to nie są samochody traktowane lekko i w normalnych warunkach.
Andżeju, jak Ci na imię?
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 5 maja 2007, 23:55
Posty: 9753 (288/561)
Skąd: Ymielin
Auto: Foka ST 2
Scenic 3

Postprzez Bigbluee » 26 kwi 2016, 14:56

kamilq05 napisał(a):Ogólnie nie szalałbym tak z twierdzeniem, że nie będzie części do C5 mk2, gdyż przez parę lat jeszcze nie powinno być problemu. No a potem to różnie będzie. Tak jak teraz różnie jest z kupowaniem części do np mazd z początku lat 90. Sytuacja ta sama, tylko przesunięta kilka lat.
Do Xantii częsci juz nie były produkowane jak ledwo minęła magiczna granica 10 lat od zakończenia produkcji czyli 2010r. Przez 2-3 lata korzystano tylko z zapasów magazynowych w całej europie. Teraz już tylko złomowiska mimo że auto ma DOPIERO 15-16 lat. Do Volvo, Forda, Opla czy Mazdy nie słyszałem jeszcze by ktoś napisał, ze nie produkują częsci do samochodów w wieku który ledwo przekroczył 10 lat.

MK3, owszem, ma koniec z hydro na AMEN. Koniec. Archiwum, technologia na garb historii. W 2016 gasimy światło w fabryce. Planuja stworzyc inna super hiper technologie ale nie wiadomo kiedy. Nowe C5 wyglądające jak Dacia Duster głównie do Chin. W europie też mają coś sprzedawać ale ja bym tego czegoś MK4 nie nazwał. Nikt o zdrowych zmysłach nie zamieni obecnie ujeżdżanego C5 MK2 i MK3 na puszkę zwaną DS a Pani prezes wydaje się, że tak własnie będzie ale jest w błędzie. OK koniec o cytrynach bo mi tylko ciśnienie skacze :)
Temat to używane auto do 15k
Forumowicz
 
Od: 23 lut 2016, 12:50
Posty: 543 (4/27)
Skąd: Poznań
Auto: Volvo S80 2.0 PB

Postprzez Dominator » 26 kwi 2016, 15:10

A tak mi sie marzylo kupic w przyszlosci xantie ale widze ze rzeczywiscie ciezka polityka.
Obrazek
...
Avatar użytkownika
Klubowicz
 
Od: 6 sty 2011, 22:36
Posty: 4646 (56/69)
Skąd: Bielsko-Biała/KR/KTA
Auto: 626 gf:) 2.0 85KW -jest
ciorny emix szysc -byl (ysz)
Kot z AJ-otem -byl
Hania -jest

Postprzez Grzyby » 26 kwi 2016, 16:06

Bigbluee napisał(a):Nikt o zdrowych zmysłach nie zamieni obecnie ujeżdżanego C5 MK2 i MK3 na puszkę zwaną DS a Pani prezes wydaje się, że tak własnie będzie ale jest w błędzie

Nie jest w błędzie. To Ty się mylisz.
Są ludzie którzy nie mają zamiaru jeździć autem starszym niz 5 lat i stać ich na to, żeby iść do salonu i kupić nowy.
No, ale oni nie mają rozterek "co kupić do 15kzł".
Obrazek
d.pa
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 3 paź 2004, 22:09
Posty: 16754 (68/178)
Skąd: KIELCE
Auto: Chrysler Town&Country 3.3l V6 FlexFuel
Renault Master 2.5D
Dacia DV 1.6 LPG
Burstner Amara 535TK

Postprzez Bigbluee » 27 kwi 2016, 08:59

Albo mówimy o samochodach 10 letnich albo poniżej 5 lat. Dlatego bez sensu jest pisanie o ludziach co nie maja samochodów starszych niż 5 lat... w wątku "do 15 tysiecy"

To nie ten temat jak sam napisałeś i takim osobom jest raczej wszystko jedno jaką polityke ma firma, chociaż patrząc na obsługę w ASO...
Forumowicz
 
Od: 23 lut 2016, 12:50
Posty: 543 (4/27)
Skąd: Poznań
Auto: Volvo S80 2.0 PB

Postprzez JohnnyB » 5 maja 2016, 18:55

Miałem Xantię – nie miałem żadnych problemów z częściami.
Wszystko było w Carsie, sfery od ręki.
Auto w silniku 2.1 TD, rocznik 1995, przebieg grubo ponad 450 tyś. Żadnych problemów, raz padł zawias – pękł jeden plastik i auto podniosło tył na maska – nie miałem problemu z powrotem. NAprawa zajeła 5 minut a sam plasticzek ponownie kupiłem w Carsie.

Auto miało dwa wykwity na tylnym błotniku i to było na tyle, była przytarta kilka raz po boku i nie pojawiła się tam zadna korozja.
Mialem też mazdę M6 z 2004 roku. Auto mając 7 lat wyglądało gorzej niż 18 letnia Xantia, Xantia ktróa kosztowała mnie 3000 PLN.......
..::Born To Rise Hell::..
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 1 lip 2009, 20:27
Posty: 2454 (58/76)
Skąd: gdzieś w mazowieckim......
Auto: Volvo V40 '14 D3
Golf Variant '17 1.4 TSi DSG

Postprzez ZdzichuZ » 4 lip 2016, 19:14

Panowie, mój kolega będąc w końcowym etapie robienia prawa jazdy, rozgląda się za pierwszym autem. Ponieważ auto ma kosztować do 15 tysięcy, mieć silnik benzynowy kolega wymyślił sobie jak do tej pory:

Honda Jazz
Hyundai Getz
Dacia Sandero
Renault Scenic
Mazda 3
Ford Fusion

Kolega jest wysoki i dość misiowaty, potrzebne więc auto z dużą ilością miejsca dla kierowcy. Jednocześnie będzie nim jeździła po mieście żona, która obawia się parkowania autem z "dużym tyłkiem". Żona boi się również francuskich, bo ktoś jej naopowiadał, że to zło wcielone. Mamy więc spory problem z dobraniem dla kolegi jak najciekawszego auta... przedstawiłem mu do rozważenia

Nissan Note
Renault Grand Modus – żona skreśla z powodu pochodzenia
Opel Meriva – inny kolega jeszcze wyższy kupił i z ilości miejsca zadowolony

Kolega najchętniej kupiłby sobie Hondę HR-V – ale dla żony za stary.

Cóż więc począć i co z tej plejady wybrać? A może jest jeszcze coś innego istnieje na rynku?
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 26 cze 2012, 19:29
Posty: 370 (7/9)
Skąd: CT/CGR
Auto: Była 626 GC GT 5d '86
Jest 626 GF 4d '01

Postprzez nemi » 4 lip 2016, 19:30

Moje ulubione auto – Focus.
ObrazekObrazek
Forumowicz
 
Od: 21 sie 2004, 13:20
Posty: 7135 (153/321)
Skąd: Warszawa

Postprzez loockas » 4 lip 2016, 20:24

ZdzichuZ napisał(a):Żona boi się również francuskich, bo ktoś jej naopowiadał, że to zło wcielone.


"Podziwiam" facetów, którzy w tej materii słuchają się żon :P Tym bardziej jak argumentów nie ma :)

W związku z tym:

ZdzichuZ napisał(a):Kolega jest wysoki i dość misiowaty, potrzebne więc auto z dużą ilością miejsca dla kierowcy.


Chyba bym skreślił te propozycje:

ZdzichuZ napisał(a):Honda Jazz
Hyundai Getz
Dacia Sandero


To jest segment B/B+. Niech szuka min kompakta. Za 15k da się już kupić całkiem współczesne auto, a te zwłaszcza w kompaktach na tyle urosły, że z miejscem nawet dla osoby dużej nie ma problemów (kosztem ofc miejsca z tyłu). Chociaż na pewno łatwiej się będzie wsiadać do minivana/suva takiej osobie.

Kompakt będzie kompromisem między przestrzenią dla kolegi i fobią żony przed dużymi autami. Minivany w zasadzie też bo ich zaletą jest krótka maska i zazwyczaj płaski tyłek.
Andżeju, jak Ci na imię?
Avatar użytkownika
Forumowicz
 
Od: 5 maja 2007, 23:55
Posty: 9753 (288/561)
Skąd: Ymielin
Auto: Foka ST 2
Scenic 3

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Moderator

Moderatorzy Moto