21.02.2012

Jak usunąć wilgoć z samochodu?

Parujące szyby i nieprzyjemna woń w samochodzie to objawy nadmiaru wilgoci w jego wnętrzu. Jak temu zaradzić? Rada numer jeden: posprzątać!

Wilgoć gromadzi się we wnętrzu auta przez okrągły rok. Mokre obuwie i ubrania, brud na tapicerce czy niedrożne odpływy potrafią z czasem skutecznie uprzykrzyć życie kierowcy. Objawy? Przede wszystkim zaparowane szyby i nieprzyjemna woń w kabinie. Zamiast regularnego przecierania szyb irchą czy kupowania coraz to bardziej wymyślnych zapachów, warto wyeliminować źródła tych problemów.

Zaczynamy od kilkugodzinnego przewietrzenia samochodu oraz solidnego odkurzania podłogi, dywaników i foteli. Zimą najlepiej korzystać z gumowych dywaników, z których łatwo pozbyć się nadmiaru wody. Przesiąknięta wilgocią i brudem wykładzina z tkaniny po mroźnym sezonie nadaje się tylko do prania i wysuszenia. W tym celu dywaniki można zabrać do domu lub skorzystać z usług pralni chemicznej, która przy okazji odświeży tapicerkę foteli, podłogi, a nawet podsufitkę. Gdy mamy do czynienia z wieloletnim brudem, a zapach we wnętrzu jest nieprzyjemny i mocno wyczuwalny, będzie to najlepsze rozwiązanie.

Do samodzielnego prania potrzebna będzie szczotka z miękkim włosiem, gąbka lub firanka oraz środek do prania dywanów albo tapicerki. Po wyschnięciu tapicerki należy ją dokładnie odkurzyć, a wnętrze auta przewietrzyć i wysuszyć na słońcu lub w garażu (np. uchylając szyby). Warto jednak pamiętać, że użycie domowego detergentu lub popularnej pianki służy raczej odświeżeniu tapicerki i nie usunie z niej wieloletniego kurzu.

Nadmiar wilgoci z kabiny pomagają usunąć wyłożone na podłogę gazety (ewentualnie papierowe ręczniki kuchenne) albo domowa dmuchawa. Inne sposoby to zakup domowego pochłaniacza wilgoci (koszt kilkudziesięciu złotych) lub wstawienie do samochodu otwartego pojemnika z solą. Skuteczny - także w usuwaniu przykrych zapachów - może okazać się jeszcze żwirek dla kotów, rozsypany na wykładzinę i odkurzony po kilku godzinach.

W walce z nieprzyjemną wonią przyda się ponadto mielona kawa w płóciennym woreczku lub dostępne w sklepach neutralizatory zapachów. Tych ostatnich z doskoku użyć można do zwalczenia charakterystycznego zapachu, pozostawianego przez domowe zwierzęta. Przykrą woń pomaga zwalczyć również zabieg ozonowania kabiny, polegający na zabiciu drobnoustrojów odpowiedzialnych za wydzielanie przykrych zapachów pochodzenia organicznego. Koszt takiej usługi w warsztacie wynosi kilkadziesiąt złotych. W przypadku posiadania kilku samochodów można zainwestować we własny ozonator (ceny od około 300 zł).

Wspomniane wyżej metody służą jednak leczeniu objawów, a nie przyczyn. Co warto zatem sprawdzić, gdy wilgoć jest częstym gościem w kabinie naszego auta? Stan uszczelek drzwi, drożność odpływów i kratek w podszybiu oraz kondycję filtra przeciwpyłkowego, o ile znajduje się on na liście wyposażenia. Jego koszt to kilkadziesiąt złotych, wymianę zazwyczaj można przeprowadzić samodzielnie zgodnie z zamieszczonymi w internecie instrukcjami. Woda gromadzi się jeszcze w bagażniku, np. we wnęce na koło zapasowe. Kolejny punkt to nieszczelności nagrzewnicy i problemy z ogrzewaniem. Ich przyczyny mogą być różne, od niskiego poziomu płynu chłodniczego, poprzez zerwane cięgna sterowania wentylacją, aż do zapchanej nagrzewnicy. Na końcu warto zwrócić uwagę na korozję podłogi oraz okolic przedniej i tylnej szyby.

Właśnie, a co z szybami? Najpierw należy je odtłuścić od wewnątrz domowym detergentem (np. płynem do mycia naczyń), a później - umyć płynem do mycia szyb. Uwaga! Tłusty osad na szybach mogą pozostawiać popularne zapachy, mocowane do kratek nawiewów. Parowaniu okien sprzyja nie tylko brud i kurz na elementach wykończenia kabiny, ale również... zwykłe śmieci. Jeśli zatem trzymamy pod fotelami opakowania po jedzeniu, najwyższy czas się ich pozbyć. W sytuacji podbramkowej pomocne okaże się regularne stosowanie preparatu antyroszeniowego, ale przy czystym i suchym wnętrzu oraz sprawnym układzie wentylacji z uruchomionym otwartym obiegiem problem parowania szyb powinien odejść w niepamięć.

Wiosną warto pomyśleć jeszcze o przeglądzie układu klimatyzacji. Producenci zalecają, by dokonywać go co dwa lata. Sprawna klima skutecznie pomaga odparować szyby, chyba że na zewnątrz panują ujemne temperatury, a rzadko serwisowana może być źródłem niepotrzebnych wydatków i kolejną z przyczyn smrodu w aucie. Teoretycznie odgrzybienia układu można dokonać samodzielnie. Preparatu do odświeżania przewodów wentylacyjnych należy jednak używać z głową - jego nadmiar może uszkodzić (drogą) elektronikę konsoli centralnej. Zamiast do kratek wentylacyjnych, lepiej użyć go bezpośrednio na parownik klimatyzacji.

Marcin Sobolewski